64 Udostępnień

Dzisiaj świętujemy drugą rocznicę powstania bloga!

To ważny dzień, ponieważ niemal dokładnie dwa lata temu podjąłem ważną decyzję. Ale o tym za chwilę – najpierw… prezent.

Z okazji rocznicy przygotowałem:
– Prezent dla czytelników mojej książki (sprawdźcie proszę skrzynki pocztowe!). Specjalny, ważny artykuł tylko dla Was!
– A dla czytelników mojego bloga przyjemna promocja: darmowa przesyłka (promocję zakończyłem 11.07) oraz bonus w postaci poradnika, który pomoże znaleźć błędy w twoim projekcie. Jak skorzystać z promocji? Jeżeli nie chcesz czytać całego tekstu, to od razu przejdź do sekcji „PROMOCJA”, w którym udzielam wszystkich informacji.

Dwa lata! Początki były trudne, a po dwóch latach:

– Bloga odwiedza 400 osób dziennie!

– Mój newsletter ma 2600 subskrybentów!

– Fanpage na facebooku ma ponad 1500 fanów!

– Sprzedaż mojej książki właśnie przekroczyła 1000 sztuk!

Z ciekawostek:

Najdłuższy mój artykuł ma 70000 znaków ze spacjami (to tyle, co kilkudziesięciostronicowa książka!)

– Jeden z moich artykułów przeczytało kilkadziesiąt tysięcy osób w 24 godziny!

– 18 miesięcy temu rozważałem zamknięcie bloga! 🙂

Wybaczcie wykrzykniki, ale to naprawdę ważny dla mnie dzień. Dlaczego? Otóż przed uruchomieniem bloga postanowiłem, że poprowadzę go dokładnie 2 lata, zanim zdecyduję co dalej. Były momenty zawahania, ale teraz jestem pewny, że chcę kontynuować moją pracę, aby więcej osób wybudowało dom i przy tym nie zwariowało 🙂

Początek bloga i droga do wydania książki

Myślę, że druga rocznica jest dobrą okazją, abyście poznali mnie trochę lepiej.

W życiu zajmowałem się różnymi rzeczami:

– Byłem operatorem-programistą maszyny CNC.

– Naprawiałem aparaty fotograficzne.

– Pracowałem przy obsłudze klienta.

– Razem z moim przyjacielem, Krzyśkiem Bryzkiem, założyliśmy biuro tłumaczeń, które razem prowadzimy już od 14 lat! (Napisz do mnie, jeżeli potrzebujesz tłumaczeń)

– Zajmowałem się turystyką medyczną.

– Byłem współwłaścicielem lokalu gastronomicznego.

W międzyczasie byłem handlowcem, tworzyłem (i tworzę) muzykę na zamówienie (mam nawet, skromną, bo skromną, biografię na filmwebie 😉 ) i robiłem wiele różnych rzeczy. Słowem: nigdy się za bardzo nie nudziłem 🙂

Skąd zatem pomysł na doradzanie budującym? Przyczyna jest prozaiczna: przed budową mojego domu (2010 rok) miałem ogromny problem ze znalezieniem konkretnych odpowiedzi na moje pytania (a miałem ich setki!). Po mojej budowie postanowiłem pomóc innym osobom. A że lubię pisać i udzielać rad… Wszystko jakby samo się składało, że powinienem się zająć pisaniem bloga. O mojej historii mogłeś usłyszeć w pierwszym podcaście.

Historia samego bloga jest dość zwariowana. Normalny tryb postępowania powinien wyglądać tak:

– Zakładam bloga.

– Piszę dużo artykułów, zdobywam czytelników.

– Zaczynam współpracę z różnymi firmami, aby blog zaczął na siebie zarabiać.

– Staję się rozpoznawalny.

– Po kilku latach zastanawiam się nad napisaniem książki i w końcu ją wydaję.

Nie chciałem tak robić.

Przede wszystkim czułem, że szybko się wypalę. Wiedziałem, że przede wszystkim chcę przekazać jak najwięcej informacji osobom, które marzą o własnym domu, ale wiedziałem też, że większość blogów znika po kilku miesiącach. Twórcy są rozczarowani tym, że nikt ich nie czyta, tracą zapał, kończą im się pomysły na nowe artykuły, tracą motywację i kończą swoją blogową przygodę. Obawiałem się, że i mnie spotka taki sam los. Słusznie uważałem, że prowadzenie bloga zajmie mi dużo czasu i potrzebuję dodatkowej motywacji, aby starczyło mi sił.

Po drugie zastanawiałem się, w jaki sposób blog będzie na siebie zarabiał. Pokazywanie reklam i nawiązywanie różnych współpracy jest naturalne, ale nie wiedziałem (i dalej nie wiem!), co mógłbym uczciwie sprzedawać lub reklamować oprócz tego, co sam stworzyłem i za co biorę pełną odpowiedzialność. Pustaki? Styropian konkretnej firmy? Przecież te rzeczy powinien określać projekt budowlany. Miałbym pisać teksty przygotowane we współpracy z konkretnymi firmami? Nie ma mowy: liczy się dla mnie rzetelność, a nie pisanie artykułów na podstawie informacji udzielonych przez producenta…

Po trzecie miałem (i mam) dość w internecie wszechobecnych i irytujących reklam oraz artykułów sponsorowanych. Chciałem stworzyć w Internecie spokojny kącik i stronę, na którą sam chciałbym wchodzić. Mam nadzieję, że mi się udało 🙂

I wreszcie po czwarte: chciałem traktować czytelników tak, jakbym sam chciał być traktowany. Pisać dla WAS, a nie dla wyszukiwarek i zgodnie z jakimiś sztucznymi wytycznymi. Przed uruchomieniem bloga czytałem mnóstwo artykułów na temat tego, w jaki sposób pisać artykuły, ile powinny mieć znaków, jak prowadzić swój fanpage itd. Sposoby, o których czytałem, być może są skuteczne, ale też sztuczne i nie w moim stylu. Nie chciałem pisać artykułów pod wyszukiwarki, nie chciałem rozdzielać artykułów na kilka podstron. Chciałem po prostu robić swoje i pisać do ludzi, a prowadzenie bloga miało mi sprawiać przyjemność. W moim postanowieniu utwierdził mnie Michał Szafrański, który pisał, że miał podobne wątpliwości przed uruchomieniem swojego bloga. W jego przypadku pisanie długich, konkretnych artykułów świetnie się sprawdziło. Postanowiłem iść jego drogą i kierować się głównie moją intuicją i… to się sprawdziło. Dzięki Michał!

To wszystko doprowadziło mnie do ważnych pytań:

– W jaki sposób mam nie stracić zapału, aby prowadzić bloga jak najdłużej?

i przede wszystkim:

– koleś, jak chcesz zarabiać na blogu, na którym nie chcesz zarabiać? 🙂

I tak oto wpadłem na pomysł napisania i wydania książki jeszcze przed uruchomieniem bloga. Wiedziałem, że nic tak mnie nie zmotywuje do działania, jak niesprzedane egzemplarze leżące w garażu 🙂 Korzyści byłoby więcej: dzięki książce mógłbym sprzedawać produkt, za który jestem w pełni odpowiedzialny, a blog mógłby zarabiać na siebie właściwie od razu.

Pomysł szalony, ale miał szanse powodzenia. Ważne jest też to, że książka nie wzięła się znikąd i myślałem o niej już od pewnego czasu.

Otóż:

– 1 października 2010 rozpocząłem budowę własnego domu. Ważna data: moje urodziny 🙂

– Budowę zakończyliśmy wiosną 2012 roku.

– Przez kolejne dwa lata pomagałem osobom, które chcą wybudować dom, udzielałem też porad w Internecie oraz pisałem kolejne części poradnika budowlano-remontowego, w którym koncentrowałem się głównie na postępowaniu z wykonawcami i przygotowaniu do budowy.

– 1 października 2014 roku (lubię tę datę) umieściłem w sieci darmowy „megaporadnik dla osób budujących i remontujących”. Poradnik cieszył się dużym powodzeniem.

– Przez kolejne dwa lata pomagałem kolejnym osobom przy podejmowaniu właściwych decyzji przy wyborze działki, projektu i wykonawców. Za żadną z tych pomocy nie wziąłem wynagrodzenia.

– W połowie 2016 roku postanowiłem, że na podstawie mojego „megaporadnika” napiszę książkę, a po jej napisaniu uruchomię bloga

I taki był początek. Pomysł był tym bardziej szalony, że postanowiłem książkę wydać samodzielnie. To chodziło za mną od dłuższego czasu i… znowu z pomocą pospieszył Michał Szafrański, którego książka „Finansowy ninja” i on sam, w licznych case study pokazał, że samodzielne wydanie książki jest możliwe i w wielu przypadkach nie warto współpracować z wydawcą. Myślę, że to głównie dzięki niemu, tak wiele osób zdecydowało się na wydanie własnych książek.

Wierzyłem w to, że napisałem dobrą książkę, więc zabrałem się do pracy: zleciłem korektę, przygotowałem grafiki, skład i przesłałem ją do druku. W międzyczasie przygotowałem e-booka oraz audiobooka (czyta Piotr Rybiałek):

Przygotowałem też cały system sprzedaży. Całość – napisanie książki i organizacja wszystkiego, zajęła mi kilkanaście miesięcy.

W tym czasie najbardziej byłem „znany” na portalu wykop.pl, którego użytkownicy wielokrotnie przekonali mnie, że to, co robię ma sens. To właśnie na wykopie ukazywały się kolejne części darmowego megaporadnika (od 2013 roku), a w trakcie prac nad książką dzieliłem się postępami prac. Ucieszyłem się, że podczas przedsprzedaży książki sprzedałem prawie 100 egzemplarzy. Wiedziałem jednocześnie, że przedsprzedaż o niczym nie świadczy: w pierwszej kolejności książkę kupią osoby, które czytały moje rady i mój megaporadnik, a co potem? Wiedziałem, że muszę się pokazać, i że muszę się skoncentrować na pisaniu artykułów, aby było jasne, że wiem, jak wybudować dom i nie zwariować 🙂

Co prawda przed drukiem książki rozmawiałem z kilkoma osobami, które miały ją sprzedawać, ale do współpracy nie doszło z różnych przyczyn. Najbardziej byłem rozczarowany właścicielem pewnej firmy budowlanej, który miał do dyspozycji kilku handlowców i chciał sprzedawać moją książkę bezpośrednio osobom rozpoczynającym budowę. Na obietnicach się skończyło, a ja przez 2 miesiące czekałem na zwrot wysłanych mu egzemplarzy…

Moje obawy okazały się słuszne: przedsprzedaż była świetna, a potem właściwie nic się nie działo. Po 6 miesiącach od uruchomienia bloga odwiedzało go… 10 osób dziennie, a najgorszy miesiąc, listopad 2017 roku, zamknął się siedmioma (7) zamówieniami mojej książki…

Nie wiedziałem, jak prowadzić działania marketingowe, nie mogłem przekonać się do prowadzenia fanpage`a. Próbowałem nieraz pisać komentarze u innych blogerów, ale moje wpisy – chociaż merytoryczne – zwykle nie były akceptowane.

Łatwo byłoby mi wtedy rzucić wszystko… Owszem, po napisaniu nowego artykułu, przez chwilę odnotowywałem wzrost odwiedzin, który jednak po 2 dniach drastycznie spadał. Po tych 6 miesiącach prowadzenia bloga przyszedł pierwszy poważny (i jedyny) kryzys i jestem przekonany, że gdyby nie książka, to bloga bym zamknął w grudniu 2017 roku. Na szczęście jeszcze przed wydaniem książki postanowiłem, że poprowadzę bloga co najmniej 2 lata, zanim zdecyduję, co dalej. Dlaczego 2 lata? Przeczytałem kiedyś, że każdy blog potrzebuje właśnie tyle czasu, aby się rozwinąć. I tyle 🙂

Przełom nastąpił 3 miesiące później. Zamontowałem na dachu panele fotowoltaiczne (8,1 kWp), i napisałem wyczerpujący poradnik o fotowoltaice, który do dzisiaj cieszy się ogromną popularnością. To był pierwszy artykuł, który osiągnął ponad 100 udostępnień na facebooku. Od napisania tego artykułu (luty 2018) blog odwiedzało coraz więcej osób, ja zacząłem pisać coraz lepsze artykuły, rozruszałem fanpage i zaczęło się kręcić 🙂

Drugi przełom był w czerwcu 2018 – artykuł „Co byś zmienił budując drugi raz” przeczytało 30000 tysięcy osób (!) w ciągu 48 godzin. To głównie dlatego, że mój artykuł trafił w „gorące” na wykopie, przez co artykuł pokazywał się praktycznie od razu dla wszystkich korzystających z tego  serwisu.

Statystyki bloga. Pionowe kreski to artykuły, które dostały się na główną stronę wykopu. Łącznie w ten sposób wypromowałem 12 artykułów z 14, chociaż jak widać, przełożenie na liczbę odwiedzin był różny.

Liczba odwiedzin była oczywiście ważna, ale ważniejsze i bardzo motywujące było to, że w ciągu kilku dni od publikacji artykułu złożyliście więcej zamówień na książki niż przez cały październik, listopad i grudzień 2017 roku! Zamówienia spływały dosłownie co godzinę 🙂

I mniej więcej w tym czasie – prawie dokładnie rok od uruchomienia bloga – zwróciły mi się wszystkie koszty związanie z wydaniem książki, a ja zacząłem myśleć nad tym, co dalej.

Cieszę się, że książka od samej premiery została bardzo dobrze przez was przyjęta. Zwracaliście uwagę, że właśnie takiej pozycji brakuje na rynku, że książkę dobrze się czyta i jest w niej wiele przydatnych informacji. Był to dla mnie kolejny sygnał, że to co robię ma sens, że tym, co piszę w książce i na blogu naprawdę pomagam wielu ludziom. Bardzo cieszyłem się też z tego, że nie tylko udaje mi się sprzedać książkę, ale że ta książka rzeczywiście spełnia, a nawet przekracza oczekiwania czytelników. Tak samo było z blogiem – nie licząc nieznacznego ilościowo hejtu, spływała do mnie cały czas rzeka miłych słów i podziękowań za bloga. Jestem bardzo wdzięczny za wszystkie tego typu słowa – nawet nie wiecie, jak wzmacniają one chęć do działania.

W tym miejscu też wielkie dzięki dla wszystkich z wykopu i mirkobloga. Zarejestrowałem się na wykopie 12 lat temu i poznałem przez ten czas wielu fajnych ludzi. Wiem, że wykop różnie się kojarzy, ale jest to bardzo dziwne i fajne miejsce, w którym możesz w jednym wątku rozmawiać z 10-latkiem, projektantem osiedla i kierownikiem budowy z 30-letnim doświadczeniem 🙂

 

Opowiadam o tym wszystkim z kilku przyczyn. Chcę pokazać, że warto czasami zaryzykować. Zainwestowałem dużo pieniędzy w książkę i poświęciłem dużo czasu na zajmowanie się blogiem i udzielaniem rad, ponieważ wiem, że to co robię, jest słuszne.

Chcę też pokazać, że nie należy się szybko poddawać. Łatwo byłoby mi wszystko rzucić i wrócić do codziennych zajęć. Postanowiłem jednak, że jeżeli mam coś robić, to mam to robić na 100%.

A dlaczego właściwie udzielam rad?

To proste: lubię pomagać. I uważam, że jeśli tylko ktoś marzy o tym, by się wybudować, powinien to zrobić. Tym bardziej, że wcale nie musi to kosztować więcej niż mieszkanie. Dom to jest jednak i duży komfort i zupełnie inny styl życia. Sam bardzo sobie chwalę wyprowadzenie się pod miasto i to, że pijąc rano pierwszą kawę, mogę obserwować przemykającą za oknem sarnę z małymi. O, nie, nie chciałbym znów wrócić do życia w ciasnym mieszkaniu. Niewielu rzeczy w życiu jestem tak bardzo pewien, jak tego. Wiem, że własny dom nie jest dla każdego, ale jeżeli marzysz o własnym domu, to pomogę ci go wybudować 🙂

DALSZE PLANY?

Plany są… ambitne. Najważniejszy plan jest związany z realizacją kursu on-line „Jak się wybudować”, o którym jeszcze będę pisał. W skrócie: to kurs, który ma przeprowadzić za rękę każdego chętnego krok po kroku przez wszystkie etapy budowy: od zakupu działki, po „parapetówkę” 🙂 Pierwsza część dotyczy prawidłowego wyboru i zakupu działki pod budowę wymarzonego domu. W ciągu 10 godzin pokazuję, w jaki sposób wybrać i kupić działkę pod budowę domu. Dostarczam też bardzo przydatne narzędzia do mądrego zaplanowania całej inwestycji. Obserwuj fanpage, czytaj mojego newslettera lub wyraź wstępnie zainteresowanie kursem. Premiera? Już w lipcu!

Kolejne plany związane są z rozruszaniem kanału na youtubie i… no, plany są ambitne, ale po kolei: najpierw kurs, a potem kolejne rzeczy. 🙂

CO OSIĄGNĄŁEM PRZEZ 2 LATA?

Dzięki blogowaniu:

– Zacząłem prowadzić webinary. 2 lata temu nawet mi do głowy nie przyszło, by to robić 🙂 Tu możesz obejrzeć jedno z nagrań o tym, jak wybrać działkę. W tym miesiącu wracam do ich prowadzenia!

– Zacząłem prowadzić podcast „Jak się wybudować”. To wymagało kolejnych inwestycji (wybudowałem na poddaszu specjalne wygłuszone studio nagraniowe). Właśnie nagrywam 5 odcinek! A na poddaszu czasami gram na perkusji i nikomu nie przeszkadzam 🙂 Ps Tu znajdziesz RSS podcastu.

– Oswoiłem się z kamerą. Kurs on-line o działce wymagał tego, abym przemawiał do kamery i po wielu (wielu) próbach nareszcie się udało.

– Razem z architektem Arturem Tomaszkiem stworzyliśmy kilka wersji domu modelowego.

– Razem z architektem Maciejem Kuleszą planuję serię artykułów opisujących jego dom. Tu przeczytasz pierwszą część: budowa domu krok po kroku.

– Wyszedłem do ludzi – w Krakowie byłem prelegentem na szkoleniu „Grunt to wiedza” dzięki Krzyśkowi Derdzikowskiemu. Jeżeli dobrze pójdzie, szkoleń będzie więcej.

– Podrosły mi dzieciaki 😉

 

PODZIĘKOWANIA

Nie byłoby mnie tutaj, gdyby nie kilka osób, które mnie wspierają przy moich działaniach.

Przede wszystkim dziękuję mojej kochanej żonie, która czyta każdy mój artykuł i z pewnym niepokojem czeka na to, co jeszcze mi strzeli go głowy 🙂

Dziękuję także następującym osobom:

Filip Krześniak, który pomaga mi absolutnie przy wszystkim (i nie przesadzam). Filip napisał do mnie długiego emaila kilka lat temu (06.01.2015) po przeczytaniu mojego darmowego megaporadnika. Sam się swego czasu budował i miał wiele przemyśleń na te tematy. Uwzględniłem w mojej książce kilka jego sugestii i… tak się zaczęła nasza znajomość. To dzięki Filipowi (i jego Żonie) ośmieliłem się prowadzić webinary i to dzięki niemu mógł powstać kurs o wyborze i zakupie działki budowlanej. Filip zbudował u siebie studio nagraniowe, redaguje teksty, zajmuje się marketingiem, grafiką, montażem, pisze scenariusze itd. A przede wszystkim jest wizjonerem! Prawdziwy człowiek-orkiestra. Wielkie dzięki za zaufanie!

Architekt Artur Tomaszek, który próbuje pogodzić wodę z ogniem, czyli projektuje kolejne domy modelowe, uwzględniając wasze, często sprzeczne, oczekiwania 🙂

Architekt Maciej Kulesza, bez którego nie byłoby serii „budowa domu krok po kroku”.

Krzysztof Derdzikowski, który wielokrotnie pomógł mi i moim czytelnikom w różnych kwestiach dotyczących działek, a bez jego pomocy mój kurs o działce byłby po prostu niepełny. No i to dzięki Krzyśkowi odważyłem się wystąpić publicznie, za co będę mu zawsze wdzięczny! A jeżeli masz działkę i problem (jakikolwiek!) – to jest gość, który ci pomoże. 🙂

– Magda Myszura z bloga oprawiebudowlanym.pl. Trafiłem przypadkiem na bloga Magdy podczas przygotowywania kursu o wyborze i zakupie działki. Szczerze polecam mnóstwo konkretnych i rzetelnych informacji. Następnie napisałem do autorki z kilkoma pytaniami i tak od słowa, do słowa, Magda (bo w międzyczasie przeszliśmy na Ty) zaczęła mi bardzo pomagać przy moim kursie i do tej pory rozwiała wiele moich wątpliwości.

– Michał Dawidowicz – doradca kredytowy prowadzący bloga blogkredytowy.pl Michał organizował kredyt na budowę mojego domu… niedługo minie 10 lat 🙂 Jeżeli szukasz sprawdzonego doradcy, to nie znam lepszego. Zachęcam do dołączenia do grupy na facebooku, którą prowadzi Michał. Znajdziesz tam mnóstwo użytecznych informacji na temat kredytów.

Adam Lapko, który przygotował okładkę książki oraz wszystkie grafiki. Wykonał także specjalne narzędzie do tego, abym mógł sam tworzyć ilustracje do mojego kursu.

Arkadiusz Sałek, który postawił blog, skonfigurował sklep i dzielnie wprowadza w życie wszystkie moje pomysły 🙂

– Andrzej Broszkiewicz z „Finanse Bardzo Osobiste”. Po rozmowie z Andrzejem dawno nie czułem się tak zmotywowany do kolejnych działań. Wielkie dzięki za wszystkie rady! Chyba wszystkie wcieliłem w życie 🙂

Jerzy Zembrowski, który niezmordowanie wyjaśnia wiele technicznych kwestii związanych z budową domu. Bardzo polecam jego książkę i dostęp do pytań i odpowiedzi na www.bdb.com.pl oraz bardzo (bardzo!) polecam jego wykład na temat projektowania i budowy domu bez błędów.

– Michał Szafrański  „Jak oszczędzać pieniądze”, którego rady nieustannie pomagają mi podejmować słuszne decyzje związane z książką i blogiem.

– moim kochanym czytelnikom

– i innym osobom, które mi pomagają! Dzięki za wszystkie rady, sugestie i wiadomości!

Dziękuję za dwa lata i… wracam do pisania kolejnych artykułów 🙂

PROMOCJA

Promocja składa się z 2 elementów:

  • Darmowa wysyłka – jeżeli kupujesz wydanie papierowe lub pakiet „książka, ebook, audiobook”. Promocja trwała do 11.07.
  • Darmowy poradnik (PDF) o tym, w jaki sposób znaleźć błędy w projekcie budowlanym. Tego artykułu nigdy nie będzie na blogu. Udostępniam go bezpłatnie osobom, które już kupiły moją książkę (sprawdźcie skrzynkę 🙂 ), oraz dodaję go (od dzisiaj) do każdego zamówienia zawierającego wydanie papierowe książki. Tylko do 11.07 poradnik „Błędy w projektach” dołączam do każdego zamówienia. Po 11.07  będzie dostępny tylko razem z wydaniem papierowym lub pakietem „książka, ebook, audiobook” i nie będzie go można kupić oddzielnie.

W poradniku piszę o:

  • Co powinien zawierać projekt budowlany?
  • Jakie błędy występują najczęściej?
  • Jak znaleźć błędy i braki w naszym projekcie? Dużo przykładów.
  • Co to jest projekt wykonawczy?
  • Dlaczego niektóre projekty kosztują 5000 złotych, a niektóre 30000?

 

Jak skorzystać z promocji? 

  •  Przy składaniu zamówienia wybierz ODBIÓR OSOBISTY.  Bez obaw, książka zostanie wysłana i pokrywam koszt wysyłki.

lub

  • Przy składaniu zamówienia kliknij „kliknij tutaj, aby dodać kod” (1), następnie wpisz kod „dwa lata” (2), a potem „zastosuj kupon” (3).

Niezależnie od sposobu, efekt (darmowa wysyłka książki i darmowy artykuł) będzie ten sam.

 

Ten poradnik nie jest jedynym bonusem, który otrzymują czytelnicy. Aby w tym wszystkim się nie pogubić, zestawienie:

 

Dla osób, które chcą otrzymać moją książkę (wydanie papierowe):

– Całkowita cena to 59 zł brutto (uwzględnia koszt przesyłki)

– Pakiet 6 wzorów umów z wykonawcami, kierownikiem budowy i projektantem.

– Bonus 1: artykuł „Jak znaleźć projektanta” w formacie PDF.

– Bonus 2: poradnik„błędy w projektach” w formacie PDF.

 

Kliknij: zamów wydanie papierowe.

 

 

Jeżeli chcesz kupić pakiet ebook i audiobook:

E-book (format mobi oraz epub) oraz audiobook (3,5 godziny)

– Pakiet 6 wzorów umów z wykonawcami, kierownikiem budowy i projektantem.

– Bonus 1: artykuł „Jak znaleźć projektanta” w formacie PDF.

– Bonus 2: poradnik „błędy w projektach” w formacie PDF (tylko do 11.07!)

Całkowita cena to 39 zł  brutto.

Kliknij: zamów pakiet ebook + audiobook

 

 

Jeżeli chcesz kupić pakiet: wydanie papierowe, e-book i audiobook, otrzymujesz:

Dodatkowy bonus w postaci nagrania szkolenia „budowa domu od A do Z” (80 minut)

Poruszane tematy podczas szkolenia:

  • Ile kosztuje budowa domu? Gdzie szukać oszczędności?
  • Działka budowlana. Na co zwracać uwagę? Jak znaleźć dobrą działkę? Jak wynegocjować dobrą cenę?
  • Jak wybrać projekt budowlany? Wady i zalety projektów gotowych i indywidualnych
  • Jak wybrać wykonawcę, projektanta, kierownika budowy? Jak powinna wyglądać przykładowa umowa?

Pozostałe bonusy są identyczne, tzn. pakiet 6 wzorów umów z wykonawcami, kierownikiem budowy i projektantem, bonus 1: artykuł „Jak znaleźć projektanta” w formacie PDF oraz bonus 2: poradnik „błędy w projektach” w formacie PDF.

Całkowita cena to 79 zł  brutto. (uwzględnia koszt przesyłki)

Kliknij i zamów pakiet: wydanie papierowe, ebook i audiobook wraz z nagraniem szkolenia.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Sławek Zając

„Jak się wybudować i nie zwariować”

 

 

 

 

 

64 Udostępnień