Co byś zmienił budując jeszcze raz?

Co byś zmienił budując jeszcze raz?

Przez kilka ostatnich miesięcy przeglądałem internet w poszukiwaniu komentarzy osób, które już się wybudowały i podzieliły się tym, co by zmieniły, gdyby budowały się drugi raz.

Przez ten czas przejrzałem kilkadziesiąt różnych stron internetowych i forów i przeczytałem około 10000 (!) przeróżnych wypowiedzi. Porozmawiałem także na ten temat ze wszystkimi moimi znajomymi.  Odpowiedzi były przeróżne i dotyczyły zarówno wybranego projektu, współpracy z wykonawcami, urządzania ogrodu, jak i urządzenia mieszkania. Spisałem te odpowiedzi, które pojawiały się najczęściej, a następnie wszystkie posegregowałem, zredagowałem i podzieliłem na różne kategorie. Masa pracy – mówię szczerze.

Dzięki zebraniu wszystkich uwag w jednym miejscu łatwiej będziesz mógł uniknąć niektórych błędów. Zawsze lepiej uczyć się na błędach innych, prawda? 🙂

Najczęściej pojawiające się komentarze dotyczyły następujących kwestii (w kolejności od najczęstszych do nieco rzadszych wypowiedzi) – wszystkie wyjaśnię szerzej w tekście.

Gdybym budował się drugi raz to następnym razem…

– Wybudowałbym mniejszy dom.

– Wybudowałbym mniej skomplikowany dom.

– Dłużej myślałbym na projektem.

– Nigdy nie brałbym znajomego kierownika budowy lub projektanta.

– Byłbym mniej pobłażliwy dla wykonawców.

– Nie montowałbym u siebie wanny z hydromasażem. Poważnie. 🙂  Nie spodziewałem się, że temat wanny z hydromasażem będzie się przewijał tak często. Najbardziej zapadła mi w pamięć jedna dyskusja na forum muratora, gdzie jeden budujący narzekał, że wanna z montażem kosztowała go aż 15000 zł, a wziął w niej kąpiel do tej pory tylko 4 razy. Ktoś trzeźwo napisał, że powinien koniecznie się wykąpać jeszcze kilka razy bo na razie wychodzi, że jedna kąpiel kosztowała go aż 3750 zł 😉

Poniżej znajdziesz pełną listę. Pismem pochylonym zaznaczyłem wypowiedzi innych osób.

Komentarze, które wymagają szerszego omówienia oznaczyłem gwiazdką (*) – omówiłem je na końcu artykułu.

Pamiętaj, że nie ze wszystkimi odpowiedziami musisz się zgadzać. To, co dla jednej osoby jest błędem, dla ciebie błędem być nie musi. Każdy ma w końcu inne oczekiwania i część rzeczy zależy od osobistych preferencji. Lista powstała na bazie odpowiedzi kilku tysięcy osób więc nic dziwnego, że część komentarzy może się nawet wykluczać – nie zdziw się więc, że w jednym miejscu znajdziesz informację o tym, że warto budować mniejszy dom, a w drugim, że należy budować garaż na dwa stanowiska. 🙂 Po prostu wybierz z listy rzeczy, z którymi się zgadzasz lub są dla ciebie ważne i pamiętaj o nich podczas wyboru projektu i samej budowy.

I jeszcze jedno: ominąłem błędy ściśle budowlane (brak odpowiedniej hydroizolacji fundamentów, krzywe ściany, nierówne tynki, źle osadzone okna itp.)  bo lista byłaby pewnie trzykrotnie dłuższa. Po prostu trzeba wiedzieć, że podczas budowy domu może zdarzyć się dosłownie wszystko i nie ma rzeczy, której nie można popsuć.  Dlatego tak ważny jest dobry projekt, rzetelny kierownik budowy i profesjonalni wykonawcy.

PS Jeżeli jesteś ciekawy jakich ja bym udzielił rad to zapraszam do artykułu 25 cennych porad dla budujących.

RADY OGÓLNE

– Licz pieniądze od samego początku i nie myśl, że później się znajdą, a większy dom się przyda. Później może nie wystarczyć na wykończenie i na urządzenie ogrodu.

– Załóż, że budowa będzie trwała dwa razy dłużej niż podejrzewasz.

– Żadnych prowizorek – zostaną na lata. Żadnego zostawiania na później.

DZIAŁKA

– Kupiłbym mniejszą działkę – duża działka to wysoka cena, dużo koszenia i dużo dbania o ogród. Działka o powierzchni 800 – 1200 metrów wydaje się dla większości osób w sam raz. Co ciekawe nie spotkałem się z żadnym komentarzem dotyczącym tego, że ktoś by za drugim razem kupił większą działkę.

– Lepiej negocjowałbym. „Przy zakupie działki łatwo się na jakąś napalić i sprzedający to wyczuje. Trzeba spokojnie negocjować i przygotować wady danej działki – u nas poszło 10000 zł na podwyższenie i wyrównanie terenu.”

– Uzbrojona działka. „Wydawało mi się, że odległość 200 m do wody i gazu to mały pikuś a jest zupełnie inaczej”. Zawsze należy sprawdzać możliwość i koszty podłączenia – to, że w drodze biegnie wodociąg nie musi oznaczać, że możesz się do niego podłączyć.

– Przed zakupem należy bardzo dokładnie przeczytać miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i upewnić się, że możemy wybudować na działce to, co chcemy.

PROJEKT DOMU – uwagi ogólne

– Długo zastanawiać się nad projektem i wziąć pod uwagę obecny i przyszły stan osobowy. Z dziećmi różnie bywa i rzadko chcą zostawać z rodzicami po przekroczeniu pełnoletniości.

– Bardzo dużo osób zwracało uwagę na to, że wybudowały na duży i za bardzo skomplikowany dom. Dużo odpowiedzi dotyczyło niepotrzebnie wybudowanych i nigdy nie używanych pomieszczeń, za dużego metrażu do sprzątania i ogrzania itp. Za drugim razem te osoby wybrałyby zwartą bryłą budynku z jak najprostszym dachem. Dużo komentarzy dotyczyło także tego, aby zwracać mniejszą uwagę na estetykę zewnętrzną budynku, a większą na koszty budowy i funkcjonalność użytkową wnętrza. Po 2 latach od zamieszkania efektowna elewacja nie robi już żadnego wrażenia… Podczas zbierania informacji natknąłem się może na 2 komentarze dotyczące tego, że za drugim razem ktoś wybudowałby większy dom.

– Sprawdzać dobrze projekty. Przekłamane rzuty i efektowne wizualizacje potrafią wprowadzić w błąd. Oglądasz projekt, widzisz salon, a w nim duży stół i 8 krzeseł. Drukujesz rzut domu, bierzesz miarkę i okazuje się, że narysowany stół jest tak mały, że trudno by przy nim umieścić 8 dzieci…  Dosadny komentarz na temat takich „sztuczek”: „oo tutaj tak zrobili łazienkę, że nie ma problemu ze zmieszczeniem prysznica. Sprawdzam przez narysowanie linii jednego projektu do drugiego i co się okazuje? Płytki na podłodze w obu projektach są wrysowane tej samej wielkości, w jednej łazience kabina jest na 2,5 płytki, w drugiej na 4 płytki… gnojki potrafią wrysować kabinę prysznicową 60cm x 60cm na projekcie żeby dobrze wyglądało…”

– Wybierzcie dobrze projektanta i sprawdzajcie projekt.

Niektórzy projektanci dają np. więcej zbrojenia fundamentów „na zapas”, zupełnie niepotrzebnie (przecież inwestor zapłaci…).” Jak zadzwoniłam do architekt to dowiedziałam się, że”możemy dać nie fi 12 a fi 10, jak chcemy”. Inne błędy: „Projektant wrysował otwór na drzwi wejściowe o szer. 90 cm a w wykazie stolarki dał drzwi 90 cm.

 Należy wcześniej zdecydować się na jak najwięcej rzeczy, np. kominek dwustronny, odkurzacz centralny,  rolety zewnętrzne, ustalić wysokość okien nad posadzką w kuchni, a nawet wybrać sprzęt AGD i dopilnować, aby wszystkie rzeczy były uwzględnione w projekcie. Jeżeli chcemy zamontować wentylację mechaniczną to w projekcie nie powinno być kominów od wentylacji grawitacyjnej! Jeżeli planujesz okna z roletami to otwory okienne muszą być odpowiednio większe: „niestety mojej koleżance zawodowa ekipa nie zostawiła miejsca na rolety -efekt – zmniejszone okna”

PROJEKT DOMU – wskazówki

– Dobrze znaleźć projekt o mniejszym metrażu korytarzy i holi.

– Żadnych pomieszczeń, które nie mają jasno sprecyzowanej funkcji. Szybko zamieniają się w schowki rzeczy, które nie wiadomo gdzie postawić

– W miarę skonsolidowany układ wody i kanalizacji. Kuchnia i łazienki blisko siebie, o ile nie ma innych przeciwwskazań.

– Spiżarnia przy kuchni lub na linii garaż – kuchnia.

– Nie warto robić kilku małych pomieszczeń (wiatrołap, spiżarnia, garderoba, pomieszczenie techniczne i tak dalej): dochodzi koszt drzwi, ścian i tracimy metraż. Tu zdania są jednak podzielone: część osób uważa, że w domu powinno być jak najwięcej miejsc na schowki, a każde pomieszczenie powinno pełnić inną funkcję. Część osób podziela opinię, że dobrze mieć oddzielny pokój połączony z łazienką, w którym byłaby garderoba, pralnia, prasowalnia i składowisko niewyprasowanej odzieży (pralka w łazience wygląda źle i zabiera miejsce).

– Bardzo dużo komentarzy dotyczyło tego, aby wiatrołap był większy – musi zmieścić się w nim duża szafa na ubrania i musi być miejsce do tego, aby się komfortowo przebrać. Wiatrołap koniecznie powinien być ogrzewany.

– Mniejsza liczba pomieszczeń, za to pomieszczenia większe. Pokoje dziecięce większe – po 12 m2, a zrezygnować z pokoju gościnnego (goście mogą spać w salonie)

– Większy garaż, aby było więcej miejsca na kosiarkę i tysiące przydajmisi. 🙂

– Szerszy garaż na dwa samochody. Często w projektach gotowych garaż jest niby dwustanowiskowy, ale w rzeczywistości trudno zmieścić w nim dwa auta. Jeżeli nawet uda się je zaparkować to wchodzą na styk i przez to nie ma miejsca na inne rzeczy.

– Uwaga na skosy na poddaszu. Na projekcie widać dużą powierzchnię użytkową, a w rzeczywistości uderzamy głową w sufit.

– Dobrze zwrócić uwagę na odległości okien od ścian. Na przykład w kuchni okno powinno być umiejscowione tak, aby zmieściła się szafka narożna.

– Łazienki. Dla rodziny 2+2 dwie łazienki to minimum. Powinno być po jednej łazience na każdej kondygnacji.

– „Żadnego tarasu nad garażem” – izolacja bardzo dużo kosztuje, a przestrzeń jest marnowana i niewykorzystywana. Poza tym łatwo o błędy w wykonaniu.

– Brak balkonu. Podobnie. Drogi i trudny w realizacji. „Mnie woda dostawała się z obu balkonów na parter i wydostawała się nadprożem od okna i od drzwi wejściowych.” Okazuje się, że wiele osób miało albo problem z wykonaniem balkonu albo okazało się, że balkon jest po prostu niepotrzebny i nieużywany.

(*) – Grubsze ocieplenie ze styropianu. Obecnie 10 cm a ja dałbym co najmniej 12-15cm.

(*) – Zamiast tradycyjnego fundamentu zrobiłbym płytę fundamentową z ogrzewaniem podłogowym – oba powyższe komentarze skomentuję pod wpisem.

– Sporo osób inaczej umiejscowiłoby budynek – albo bardziej z tyłu działki lub bardziej na przód (aby mieć więcej ogródka).

– Dobrze przemyśleć umiejscowienie tarasu. „Taras od południa potrafi tak dać w palnik, że cała przyjemność siedzenia na tarasie w lato, okazuje się być karą.„. Ciekawym rozwiązaniem mogą okazać się dwa tarasy: jeden (główny) od wschodu, aby napić się porannej kawy w promieniach słonecznych, a po pracy posiedzieć w cieniu. Można rozważyć także taras od strony północnej: „śmiało mogę polecić takie rozwiązanie. rano mam słoneczko do około 10-11 a po południu po 14-15″.

I na koniec: sporo osób mających otwartą kuchnię przy drugim domu chcieliby zamkniętą i na odwrót. Komentarze podzieliły się właściwie po połowie 🙂 Osoby, które mają zamkniętą kuchnię narzekają na brak przestrzeni, a które mają otwartą na to, że widać jak gotują.

 WYKONAWCY

Przede wszystkim zmieniłbym kierownika budowy. Oj, bardzo dużo komentarzy dotyczyło tego, że wybrany przez nich kierownik budowy w ogóle nie pomagał przy budowie. Kilka cytatów: „Płacę mu obecnie tylko i jedynie za wpisy w książce budowy”, „w moim wypadku to figurant któremu zapłaciłem o wiele za dużo„, „Mój w NICZYM mi nie pomógł. Był kilka razy na budowie. W zasadzie nie wiem po co.„, „Nasz kompletnie się nie sprawdził. Bezradny jak dziecko i do tego leń.„, „był na budowie tylko dwa razy (przed budową no i przed położeniem dachu). Resztę wymyślałem ja sam z wykonawcami.„.  A to właśnie współpraca z rzetelnym i zaufanym kierownikiem budowy jest kluczem do udanej budowy!

Żadnych znajomych i żadnej rodziny. Żadnego znajomego kierownika budowy i żadnego znajomego projektanta. „Nasz architekt (z rodziny) był fatalny, wszystkie jego pomysły były błędami lub „wydumkami”, które później trzeba było likwidować odpowiednimi aneksami. „, „Nie dałbym nic robić znajomym lub komuś z rodziny. Dałem do zrobienia 3 rzeczy i 2 są skopane.”. Poza tym żaden (!) z moich znajomych nie był zadowolony ze współpracy z kimś, kogo zna. Zwykle wykonawca uważał, że skoro się znają to nie musi aż tak bardzo się starać…

 

Umowy. Dużo osób nie podpisywało żadnych umów z wykonawcami (źle to się czasami kończyło) i przy drugim domu na pewno by tego dopilnowali. Cześć osób zwróciłaby uwagę na to, aby umowy były bardziej precyzyjne lub były sprawdzone przez prawnika. Na przykład pewna osoba miała umowę z wykonawcą stanu surowego, która nie obejmowała wybudowania tarasu i ganku.

Nie brać żadnej firmy w ciemno – nawet z polecenia.

Pilnowanie wykonawców. Namawiają na zmiany w projekcie – np. na zmniejszenie izolacji. Ale nie tylko:

Wykonawcę powinien pilnować kierownik, ale jeżeli na budowie pojawia się tylko raz na kilka tygodni to musimy tego dopilnować sami. Jeden z dosadniejszych komentarzy: „STAĆ z batem nad każdym wykonawcą i absolutnie im nie ufać! Wszystkiego pilnować, wszędzie zaglądać, o wszystko pytać, wszystko spisywać i fotografować!„. Nie wierzyć w „dobre pomysły” wykonawców (zwykle proponuję nie lepsze rozwiązanie dla nas, tylko łatwiejsze dla siebie). Więcej patrzenia na ręce lub sprawdzanie dokładnie wtedy, kiedy ich nie ma. Z „ciekawszych” błędów: Nie uwzględnili grubości podłogówki i przez to budujący ma 10 cm niższe pomieszczenia niż w projekcie i „przykrótkie” drzwi wejściowe. Inny błąd: „kropnęli” się o pustaka przez co cały parter jest za niski. Bywają krzywe ściany, krzywa podłoga, za niskie okna, złe wyznaczenie ścian działowych i wiele, wiele więcej. Sugestia to posiadanie poziomicy i miarki i sprawdzanie absolutnie wszystkiego włącznie z wysokością parapetów wewnętrznych: „od położenia pierwszej cegły wciąż sprawdzałam ich wysokość – coby nie były za nisko”

– Każdy wykonawca ma sprzątać po pracy i przed otrzymaniem wynagrodzenia. „Nigdy, powtarzam nigdy nie płaciłbym nawet na godzinę przed zakończeniem roboty.

– Rozliczałbym dokładniej zaliczki na materiały, których kupno wolałem zlecić wykonawcy.

– Umówiłbym się na zapłatę po skończonym stanie surowym, a nie w miarę postępu prac. „Stoimy już wiele tygodni, bo wykonawca nie ma czasu dokończyć stanu surowego otwartego – zostało tylko niecałe 15% do zapłaty”

(*) – Wziąłbym jedną ekipę do wykonania większości prac. Wtedy nie ma przestojów i zganiania winy na poprzedników.

(*) – Sporo osób miało takie przeboje z wykonawcami, że rozważaliby zatrudnienie inspektora nadzoru – oba komentarze skomentuję pod wpisem.

-Wylewki końcowe robić przez ekipę która ci zagwarantuje 2mm różnicy na 2m – zapisać to w umowie – płacić dopiero po 2 dniach po sprawdzeniu poziomów (dwumetrową poziomicą)

– Sporo komentarzy dotyczyło tego, że zatrudnieni wykonawcy nie byli specjalistami do prac do których ich zaangażowano. I tak murarze budowali więźbę, a tynkarze montowali gniazdka elektryczne. Kilka osób narzekało na to, że pewne rzeczy zlecili fachowcom od wszystkiego, a nie specjalistom (np. montaż drzwi wewnętrznym). „Do dachu wziąłbym specjalistów od dachu, a nie ekipę ogólnobudowlaną”.

PS O tym, w jaki sposób wybrać rzetelnych wykonawców najszybciej dowiesz się z mojej książki 🙂 – https://blog.poradnik-budowlany.com/moja-ksiazka/

 Ogród

– Zrobić system nawadniania ogrodu przed wszystkimi pracami ogrodowymi i sianiem trawy

– Ułożyć siatkę na krety i nornice na cały trawnik (tu muszę się przyznać do wstydliwego błędu – otóż mam siatkę na całym trawniku, ale… za głęboko. I nornica wchodzi NAD siatkę przepięknie ryjąc po całym trawniku. 🙁 )

– Na wierzchnią warstwę w ogrodzie dać o wiele żyźniejszą ziemię.

– Dobrze kupić trawę w jednym sklepie na cały ogród. Przed posianiem wszystko wymieszać. Bez tego część ogrodu będzie jasnozielona, a część ciemnozielona.

– Sadźcie wcześnie drzewa i krzewy. „Zacząłem je sadzić dopiero w następnym sezonie po rozpoczęciu budowy i posadziłem ich tylko kilkanaście. W następnym sezonie sadziłem kolejne itd, ale teraz z
perspektywy tych kilku lat widzę, że gdybym od razu posadził 50 drzew i krzewów to moja działka wyglądałaby znacznie lepiej.”

PLAC BUDOWY

– Udostępnić ekipie budowlanej tylko część działki, aby nie zadeptali całego terenu. Można ogrodzić teren jakąś taśmą lub po prostu powiedzieć, że tu się nie chodzi bo jest posiane i posadzone.

Wyznaczyć ekipie miejsce do wyrzucania śmieci oraz udostępnić dużo worków na śmieci.

PRACE ZIEMNE I FUNDAMENTY

– Zrobić przeloty na wodę i kanalizację jeszcze na etapie fundamentów.

– Dopilnować etapu fundamentów – łatwo o niedopatrzenie na tym etapie. Powtarza się tu problem z nierzetelnym kierownikiem budowy.

– Jeżeli w projekcie jest kominek to powinien pobierać powietrze z zewnątrz domu – należy wyprowadzić kanał na etapie fundamentów (potem może być z tym kłopot).

– Dopilnować uziomu fundamentów

– Sprawdzić czy piach, którym zasypano fundamenty jest dobrze ubity. „powyższe spowodowały poważne osiadanie zasypu (20 cm) i całkowite zarwanie chudego betonu, podłogę trzeba było robić kolejny raz – dobrze, że działówek jeszcze nie postawili…„. To znowu powinien sprawdzić kierownik budowy, ale…

– Przy piwnicy wykonać drenaż.

– Zrobić w miarę możliwości niski parter (zalety: niski taras, niskie schody wejściowe, mniej piachu do zasypania fundamentów – mniejsze koszty budowy)

TARAS

– Większość osób decyduje się na jego zadaszenie. Krytykowane są płytki, gresy i inne śliskie materiały. Najchętniej wybierane jest drewno.

– Dopilnować, aby taras miał odpowiedni spadek.

STROP I DACH

– Pamiętać o wykonaniu otworów na przewidziane instalacje.

– Sprawdzić rozmiar schodów strychowych (zdarza się za mały otwór w projekcie)

– Wyłaz na strych dobrej jakości i izolowany, a nie najtańszy lub montaż porządniejszych schodów, aby wchodzenie było mniej męczące.

– Warto pomyśleć o podbitce już na etapie wykonywania więźby

DRZWI I OKNA

– Opinie o oknach są przeróżne, ale komentarzem, który przewijał się najczęściej był: „Więcej okien fix (nieotwieralnych). Są tańsze.

– Wybrać dobrą firmę, która będzie montować okna i drzwi. Bardzo łatwo o niestaranny montaż (mostki cieplne!)

HYDRAULIKA

– Podłogówka. Bardzo dużo osób, które zrezygnowało z położenia podłogówki we wszystkich pomieszczeniach przy drugim domu położyłoby ją wszędzie.

– Wyprowadzenie kranów z wodą na ogródek z kilku stron budynku, żeby nie latać z wężem. Dodatkowa rada ode mnie: dać jeden kran także z ciepłą wodą – przyda się do mycia rąk lub napełnienia baseniku dla dzieci.

– Cyrkulacja. Tutaj jest sporo różnych opinii. Część osób następnym razem zadbałaby o cyrkulację i dała dodatkową rurkę do CWU tam, gdzie czeka się długo na wodę i inni wręcz przeciwnie – zrezygnowałaby z CWU z uwagi na koszty (poza tym jeżeli rurki będą w styropianie to ciepła woda długo utrzyma temperaturę).

– Warto przemyśleć pisuar, jeżeli w domu mieszka więcej facetów.

– Zrobić odpływ w garażu – przyda się do różnych rzeczy i do mycia psa. 🙂 Przyda się także kącik do umycia rąk. Dobrze też wstawić małą wannę.

– Sporo osób zrezygnowałoby z grzejnika łazienkowego (zwykle jest nieużywany).

ELEKTRYKA

– Trzeba dość wcześnie rozplanować układ pomieszczeń. Typowe błędy to gniazda elektryczne „poza zasięgiem” (za szafą, nad płytą indukcyjną itp.) lub umiejscowione w sposób uniemożliwiający wygodne korzystanie.

– Warto dać nieco więcej gniazdek elektrycznych niż mniej. Proponuję „test odkurzacza” – czy będę mógł posprzątać w całym domu nie ciągnąc za sobą kilkumetrowego przewodu?

– Wyprowadzić gniazda elektryczne na zewnątrz na każdą ścianę, a zwłaszcza na tarasie, żeby nie latać z kablami i przedłużaczami.

– Zostawić kabel zasilający bramę wyjazdową po ułożeniu kostki

– Część osób zapomniała o instalacji do anteny telewizyjnej, domofonu, rolet, wentylatorów, kamer i innych urządzeń.

– Przycisk do bramy i furtki lub domofon powinien być w każdym pomieszczeniu z oknami na wjazd (alternatywą jest videofon)

– Przemyśleć układ włączników światła, tak aby uniknąć sytuacji gdy trzeba przejść kawałek po ciemku, albo wracać się kilka metrów, żeby wyłączyć światło.

– Źle umiejscowione oświetlenie. Efekt – oświetlenie zamiast być centralnie nad stołem wisi sobie gdzieś niesymetrycznie z boku.

SCHODY

– Schody – uwaga na zbyt dużą wysokość stopni. Rada ode mnie: uwaga na to, aby stopnie były równe. Co ważne: stopnie mają być równe już po zakończeniu prac nad podłogami. W czasie budowy betonowych schodów pierwszy stopień zawsze musi być wyższy, a ostatni: niższy. Wszystko się wyrówna po położeniu podłóg. A same stopnie muszą być równiutkie – nawet 2 mm różnicy w końcu zacznie denerwować…

WYKOŃCZENIE

– Przy zakupach zwracać nie tylko uwagę jak coś wygląda teraz, a jak będzie wyglądało za jakiś czas i jak będzie to trudno domyć. Krytykowane są: tanie listwy mdf, prysznic z brodzikiem, gres szkliwiony, białe fugi (strasznie szybko się brudzą i trzeba szorować szczoteczką). Unikać chropowatych powierzchni.

– Dobrze zmierz, ile czego potrzebujesz. Ile metrów paneli, glazury, gresu? Nie ma co kupować na zapas bo zostanie spora nadwyżka – szkoda pieniędzy i miejsca na jej trzymanie. Jeżeli nie jesteś pewny ile czego potrzebujesz – upewnij się, że sklep przyjmie zwrot. Z drugiej strony dobrze zostawić kilka płytek, paneli, cokołów – kto wie, może przydadzą się za kilka lat?

– Panele podłogowe. Zdania są podzielone. Część osób jest z nich zadowolona, a część nie. Najczęstsze uwagi dotyczą tego, że wydają głuchy dźwięk i źle wyglądają po kilku latach. Poza tym rozlana woda powoduje, że na panelach powstaje górka. Paneli można używać łącznie z ogrzewaniem podłogowym i nie znalazłem nikogo kto byłby z takiego rozwiązania niezadowolony.

– Płyty karton – gips to zły pomysł. Pękają łączenia gdy dom osiada.

– Zatrzask w drzwiach tarasowych i balkonowych

– Krytykowane były także dwie umywalki. Wyglądają ładnie, ale jedna z nich jest praktycznie nieużywana.

– Kolory podłóg. Zdania są mocno podzielone. Z jednej strony dużo osób narzeka na jasne podłogi i jasne fugi – ich utrzymanie w czystości to horror. Z drugiej strony wybór jasnych podłóg dla niektórych to był strzał w dziesiątkę – na ciemnych wszystko widać

-Przy wentylacji mechanicznej zrobić jeden mały wyciąg z wnętrza szafki z koszem na śmieci i tam, gdzie stoją buty

– Rolety elektryczne – bajka. Ręczne są uciążliwe, a sznurki mogą pęknąć.

(*) – tynki gipsowe – każde puknięcie widać

– Malowanie. Niektóre osoby przeceniły swoje możliwości i za drugim razem daliby do pomalowania dom fachowcom.

– Wanna z hydromasażem: nie ma czasu na jej używania, a poza tym jest hałaśliwa i trudno o czystość.

– Super panele prysznicowe – jak wyżej. Zwykle używane tylko kilka razy po zakupie.

– Za krótkie i za małe baterie umywalkowe – trudno umyć ręce i dzieci nie dosięgają.

Oczywiście uwag było o wiele więcej, ale wybrałem tyle te, które przewijały się najczęściej.

Co mnie zaskoczyło podczas przygotowywania tego opracowania? Bardzo mało osób przy drugim domu zamówiłoby projekt indywidualny. To ciekawe, szczególnie, że bardzo często krytykowane były różnego rodzaju błędy w projektach, których można by uniknąć dzięki współpracy z rzetelnym projektantem.

Dużo dyskusji toczyło się na temat czy budować kominek, piwnicę, poddasze użytkowe i tak dalej. Cóż, co człowiek to opinia. Dlatego tak ważne jest poznanie własnych oczekiwań.

Z kilkoma sugestiami nie do końca się zgadzam. Sporo komentarzy dotyczyło tego, że drugi dom powinien być koniecznie ze ściany trójwarstwowej. I nie mam nic przeciwko temu gdyby nie to, że jako argument podawano popełnione błędy w budowie obecnego domu (w technologii dwuwarstwowej). Jeżeli ktoś ma nadzieję, że przy domu w technologii trójwarstwowej uda się uniknąć błędów to nie do końca ma rację: zły wykonawca może nieprawidłowo wybudować dom w jakiejkolwiek technologii. Lepiej przy następnym domu znaleźć lepszego (droższego?) wykonawcę niż dokładać kilkanaście tysięcy złotych na ściany.

I na koniec moje komentarze na temat odpowiedzi z gwiazdką:

(*) – Grubsze ocieplenie ze styropianu. Obecnie 10 cm a ja dałbym co najmniej 12-15cm.

Dobór materiału i ocieplenia na ściany powinien być obliczony do konkretnego projektu i lokalizacji budowy, a nie robiony na oko. Najprostszy przykład: różnica między styropianem 10 cm a 20 cm da znaczne większe oszczędności przy ogrzewaniu domu niż zmiana styropianu z 20 na 30 cm. Być może w tym konkretnym przypadku zmiana grubości styropianu na 12-15 cm okazałaby się dobrym pomysłem, ale takie rzeczy należy przewidzieć wcześniej. Z tego powodu wykonuje się OZC, o którym pisałem szerzej tutaj: https://blog.poradnik-budowlany.com/koszty-ogrzewania-domu/

(*) – Zamiast tradycyjnego fundamentu zrobiłbym płytę fundamentową z ogrzewaniem podłogowym

Wiele razy spotkałem się z podobnymi komentarzami i to rzeczywiście może być dobry pomysł. Koszt tak wykonanej płyty fundamentowej może być w podobnej cenie co tradycyjne ławy. Aby porównać wykonanie fundamentów w obu technologiach należy wziąć pod uwagę także całość podłogi, tylko wtedy takie porównanie będzie miało sens. Tym niemniej takie rzeczy także powinny być ustalone z projektantem (czy to podczas realizacji projektu indywidualnego czy to podczas adaptacji projektu). Nie zawsze płyta fundamentowa będzie uzasadniona. No i nigdy nie wolno nalegać namowom wykonawcy, tak jak w komentarzu niżej:

(*) – Sporo osób miało takie przeboje z wykonawcami, że rozważaliby zatrudnienie inspektora nadzoru.

Inspektor nadzoru to dobry pomysł, ale mimo wszystko dość kosztowny. Poza tym moim zdaniem inspektor budowlany nie jest potrzebny w przypadku budowy domów jednorodzinnych. Rozważałbym zatrudnienie inspektora tylko wtedy kiedy:

– Nie ma nas w kraju / na miejscu i nie możemy przypilnować budowy

– Kierownik budowy jest po stronie wykonawcy.

Moim zdaniem w większości przypadków lepiej przeznaczyć pieniądze po prostu na dobrego kierownika budowy i rzetelnych wykonawców. O tym pisałem szerzej tu: https://blog.poradnik-budowlany.com/25-porad-dla-budujacych/ i oczywiście w mojej książce 🙂 – https://blog.poradnik-budowlany.com/moja-ksiazka/

(*) – tynki gipsowe – każde puknięcie widać

I tak i nie. Są tynki na których widać każde puknięcie. Są też tynki gipsowe, które są na to odporne. Jeżeli zależy ci na tynkach gipsowych to starannie dobierz odpowiedni materiał (tynk tynkowi nie równy).

(*) – Wziąłbym jedną ekipę do wykonania większości prac. Wtedy nie ma przestojów i zganiania winy na poprzedników.

Zgadzam się. To najwygodniejsze rozwiązanie. Dużo osób, które budowały się „system zleconym”, tzn. sami organizowali poszczególne ekipy, następnym razem nie popełniłyby tego błędu. Zawsze uważałem, że jeżeli ktoś nie ma czasu ani cierpliwości do budowania się w ten sposób powinien rozważyć zaangażowanie jednej lub dwóch ekip od wszystkiego.

Brak czasu oznacza, że nie będziesz sprawdzał rzetelności wykonawców i podejmiesz współpracę z kimś „z polecenia” (a to wcale nie musi oznaczać, że będzie dobrze, a już na pewno nie daje pewności, że uzyskasz dobrą cenę) lub po prostu z kimś, kto ma akurat wolny termin. Brak czasu oznacza, że nie będziesz szukał materiałów budowlanych w dobrej cenie tylko skorzystasz z oferty najbliższej hurtowni lub marketu budowlanego. Brak czasu oznacza, że na którymś etapie stracisz pieniądze czy to przez przeoczenie czy też podjęcie złych decyzji.

Z drugiej strony budowa systemem zleconym to bardzo duże oszczędności. Można ostrożnie przyjąć, że budowa domu za pomocą generalnego wykonawcy będzie droższa o kilkadziesiąt tysięcy złotych, ale tak naprawdę oszacowanie kosztów bez poznania projektu, zestawienia materiałów oraz miejsca budowy jest po prostu niemożliwe.

 

I to tyle na dzisiaj 🙂 A w przygotowaniu artykuł o tym, jaki dom wybudować. Czy wybrać dom murowany? W końcu większość osób w ten sposób się buduje. Ale jeżeli tak to właściwie murowany z czego? Jest na rynku tyle materiałów i tyle możliwości… A może jednak dom drewniany? Ale jaki – szkieletowy czy z bali? Postaram się na wszystkie pytania odpowiedzieć już niedługo. 🙂 Zapisz się do newslettera, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach.

Sławomir Zając

Chcesz wybudować dom i potrzebujesz pomocy?

Zostaw komentarz lub napisz: slawomir.zajac@poradnik-budowlany.com

Komantarzy

  1. Komentując, najbardziej chcę podkreślić, że warto ten artykuł zapisać w pamięci komputera, bo wskazówki tu przedstawione są cenniejsze od złota, które dzięki świadomemu podejściu zaoszczędzimy. Naiwna prawda jest taka, że jak którykolwiek sprzedawca, czy architekt związany z budową domu, kupna mieszkania, czy nawet wykończenia i umeblowania, to postara się wyciągnąć od klienta jak najwięcej, pozostawiając przepłacony towar klienta na jego głowie bez skrupułów.

    Chyba każdy to zna, gdy sprzedawca się do nas życzliwie uśmiecha przed wyłożeniem pieniędzy, a po kupnie wymiguje się bezwartościowymi propozycjami rozwiązania problemów, abyśmy tylko uciszyli się, przestali prosić o pomoc i się odczepili jeśli już nie płacimy. Jeśli się głębiej zastanowić, własne mieszkanie czy dom to inwestycja na całe życie, więc warto wyciągnąć wnioski, iż do własnego gniazda trzeba dorosnąć, by zrozumieć jego filozofię i na starość otaczać się ciepłym ogniskiem domowym nie tandetnym plakatem od telewizyjnych projektantów wnętrz. Warto też wiedzieć, że profesjonalny projektant wnętrz kosztuje ponad kilkadziesiąt tysięcy złotych, a nie kilka tysięcy. Warto także nie spieszyć się z wykończeniem i umeblowaniem, uciekając się do marketów budowlanych i przypłacić to zawodem z powodu tandetnej masówki jakości materiałów, bo pomnożenie ich cen przez częstotliwość wymiany na lepsze/ładniejsze, równa się zakupowi czegoś trwalszego z wyższej półki, co przyciąga uwagę i roziskrza ognisko domowe.

    Warto też wiedzieć, że dom jednorodzinny to dobre miejsce do przeróbek budowlanych, ale mieszkanie ( nawet ponad 100 metrowe) już nie nadaje się do takich abgrejdacji i wychodzi z tego albo jeden wielki pokój, albo labirynt ścian. Tak jak dom jednorodzinny możemy wzbogacać o sale telewizyjne, jadalnie itd. tak mieszkanie dobrze jest tylko urządzać meblami i luksusem wykończeń. Warto też myśleć w kategoriach, że basen, siłownia, kino, bar, spa… Są to miejsca dostępne wszem i wobec na mieście i warto nie zamykać się z tym w czterech ścianach, ot, choćby dla podtrzymywania więzi społecznych i życia z ludźmi. Mimo mody na własny domek warto wiedzieć, że życie i mieszkanie w mieście jest przywilejem kulturowym zaliczanym do awangardy (mówimy tu o przestrzeni, by mieć jak największą przestrzeń w tak ścisłym tłoku miejskim), a jeśli marzy nam się domek jednorodzinny warto zrobić wywiad z ludźmi którzy tak żyli, bo nie zawsze jest to dobre wyjście np. gdy chce się mieć małą rodzinę ( 3-4 osoby) i obawy wyjazdów na wakacje, że nikt w nim nie pozostał, albo na starość, że dbanie o metraż jest ponad siły, czy schodzenie po schodach, będąc schorowanym.

    Zaś, patrząc na dom lub mieszkanie od strony finansowej, to moje zdanie osobiste jest takie, iż pragnienie domku wielkości mieszkania (ponad 100 parę metrów kwadratowych do zamieszkania) jest błędną inwestycją, zwłaszcza wtedy, kiedy nigdy przedtem nie interesowało nas przesiadywanie na ławeczce w parku, a raptem taras wydaje nam się oazą upragnioną. Na koniec podkreślę raz jeszcze, iż jeśli czujemy się świadomi przy wejściu w ten etap życia, którym jest gniazdo rodzinne i spadkobiercy pokolenia warto ten artykuł dogłębnie przestudiować ( zwłaszcza jeśli się jest tym nowym i pierwszym założycielem, który na swoją „ofiarę” zaciąga kredyt do późnej starości, by dalszym pokoleniom swojego rodu zapewnić miejsce).

  2. W artykule nie rzucają się w oczy błędy. Wpis dotyczył komentarza Ahmeda, który błędami jest okraszony 🙂

  3. Wszystko ok, dodałbym do tego artykułu kilka ważnych spraw:
    Absolutnie nie oglądać projektów że schodami w salonie/otwartymi na salon jeżeli mamy małe dzieci (lub dzieci w planach). Dlaczego? Jeżeli spełniamy w/w warunki znaczy że jesteśmy młodzi. Takie schody wyłączą nas z życia towarzyskiego na kilka lat. Każdy dźwięk z salonu słychać na górze. O imprezie ze śpiącymi dziećmi można zapomnieć Rodzice popełnili ten błąd, ja nie. Różnica kolosalna.
    -Dodatkowy pokój zamiast pralni, suszarni. Większość projektów przewiduje pralnie w symbolicznych rozmiarach, do tego często bez okien (!!!) Wiedząc ile moja mama żona i teściowa spędzają czasu na praniu, suszeniu prasowaniu wygospodarowałem dla żony cały pokój Dzięki temu nie ma podróży z ciężkimi koszami po domu. Pokój posiada okna na dwóch różnych ścianach, dzięki temu można go bardzo wydajnie przewietrzać Posiada również kaloryfer zamiast podłogówki (można go zakręcić kiedy wierzymy i szybko nagrzać kiedy trzeba z niego korzystać Dodatkowo zmontowałem w nim dużą szafę bo było miejsce dzięki czemu można przechowywać sporo rzeczy w miarę uporządkowany sposób No i na finał telewizor na ścianie. Bo prace domowe nie muszą być nudne W ten prosty sposób pranie i prasowanie żona łączy z oglądaniem seriali i wyciskaczy łez.
    W razie przypadkowego powiększenia rodziny 😉 można wygospodarować kolejną sypialnie rezygnując z komfortu
    -odkurzacz centralny Jak wyżej, jeżeli masz małe dzieci to przepękaj te 4 tyś i zapewnij sobie mega komfort
    -nie daj się namówić na piwnicę! To mega niepraktyczna graciarnia, która kosztuje krocie Zaoszczędzone pieniądze wydaj na odrobinę większą działkę i gustowną szope
    -Jeżeli działka jest położona na terenie pagórkowatym, lub ze spadem pobaw się w deszczową piosenkę i udaj się na nią w największy możliwy deszcz Zdobędziesz tajemną wiedzę Posejdon i zrozumiesz jak uniknąć powodzi.
    A na koniec trochę filozoficznie: idź za głosem serca, nie pozwól żeby dom budował tylko rozum. I tak coś spierdolisz i będzie dużo łatwiej to przełknąć jeżeli będzie Ci się podobać 😎

    1. Cenne rady (szczególnie ostatnia 🙂 ). A co do odkurzacza centralnego to moje dzieciaki uwielbiały szum odkurzacza i wręcz przy nim usypiały. W moim przypadku odkurzacz centralny by się nie sprawdził 🙂

  4. Rada z mojej branży. Jeśli jakiś pokój planujecie przeznaczyć na wstawienie stołu bilardowego to zadbajcie o odpowiedni metraż. Zdarzyło mi się już, zawozić stół do pomieszczeń na „styk”. Niestety wiem z doświadczenia, że radość z gry w takim małym pokoju szybko mija i stół stoi nieużywany.

  5. Co do koszenia, to dziś już nie jest to problemem. Rozwiązaniem są automatyczne kosiarki i jeżeli porobi się tylko stałe (np. z polbruku) obrzeża, to trawnik jest ciągle wykoszony 😉

  6. Nie mam zamiaru się budować, ale przeczytalem to z wielkim zainteresowaniem. Bardzo ciekawy artykuł. Ja mialem do czynienia z moze 5% tych problemów, widać, takich spraw jest mnostwo.

  7. „Wykonawcę powinien pilnować kierownik” – płacąc 1500-3000 zł za kierownika budowy, nie można oczekiwać, że będzie stał „z batem” nad wykonawcami cały dzień. Domek jednorodzinny nie jest stadionem narodowym, jest to na prawdę prosty obiekt. Kierownik musi dopilnować, aby został wybudowany zgodnie z zatwierdzonym projektem budowlanym, a prace odbywały się w zgodzie z BHP i sztuką budowlaną (plus oczywiście wymogi opisane w prawie budowlanym). Kierownik budowy wie, co może „pójść nie tak”, na jakie rzeczy zwrócić uwagę i kiedy pojawić się na budowie – w przeciwnym wypadku grozi mu utrata uprawnień = brak możliwości wykonywania zawodu, a nawet kara więzienia…

    1. Zgadzam się. Pisałem wiele razy o tym, że oszczędzanie na kierowniku budowy może się szybko zemścić. Cytat z poprzedniego artykułu:

      „7. Kierownik budowy. Nie oszczędzaj na kierowniku budowy! Kierownik musi być często na budowie i musi być to osoba doświadczona, rzetelna i godna zaufania. To przede wszystkim Twój sojusznik. Z kierownika, który pojawi się na budowie 4 razy nie będziesz miał za wiele korzyści. 4000 zł lub 5000 zł za prowadzenie całej budowy to wcale nie jest dużo biorąc pod uwagę odpowiedzialność jaką kierownik bierze na siebie.” – więcej: https://blog.poradnik-budowlany.com/25-porad-dla-budujacych/

      1. Kierownik (tak zwany kierbud) to może być i z ekipy, byle papiery podpisał. Inspektor nadzoru inwestorskiego – tak się nazywa taka osoba, która jest prawą ręką inwestora. Jednak nie należy wierzyć w cuda i tak ostatecznie samemu trzeba się angażować, edukować, a i samemu coś zrobić bo już będzie się miało dość czekania 😉

  8. ”– Zrobić w miarę możliwości niski parter (zalety: niski taras, niskie schody wejściowe, mniej piachu do zasypania fundamentów – mniejsze koszty budowy)”
    Zmieniłbym na ”nisko”, albo całkowicie przemodelował zdanie. – zastanawiałem się kto chciałby dotykać głową sufitu na parterze :).
    Może coś w stylu ”Nie podnosić parteru zbyt wysoko od gruntu”.

  9. Poradnik bardzo dobry, ale jest błąd w opisie schodów – pierwszy stopień powinien być niższy, a ostatni wyższy (jeszcze przed okładziną) 🙂

    1. Jeżeli damy pierwszy stopień schodów niższy to po wykonaniu podłogi na parterze będzie on jeszcze niższy, a gdy damy ostatni schodek wyższy to po wykonaniu podłogi na piętrze będzie on jeszcze bardziej wyższy 🙂

      Przy schodach betonowych pierwszy schodek musi być wyższy (o grubość podłogi na parterze), a ostatni niższy (o grubość podłogi na piętrze).

  10. Piwnica być musi. Rozumie to większość co pomieszka kilka lat. Domek drewniany zajmuje metraż zwykle niewielkiej działki, a i tak nie spełnia oczekiwań, bo: tego nie można schować gdzie wilgoć, a tamtego bo mrozy zaszkodzą. Ostatecznie większość ląduje w garażu. Później już tylko zmiana auta na suva i garaż staje się nieparkowalny dla auta.

    Nasi dziadowie i ojcowie mieli piwnice bo wygniel tam był składowany. Teraz wungla ni ma, ale jest mnóstwo gratów sezonowych nie odpornych na warunki: baseny ogrodowe, grile gazowe, rowery, inny sprzęt sportowy, opony do auta (razy dwa zestawy), klimatyzatory przenośnie, i wiele wiele innych. Trzeba to upychać po chałupie, a najczęściej ląduje to właśnie w garażu, w którym ostatecznie brakuje miejsca na… auto.

    1. Nie, nie, trzeba zrobić większy garaż lub też pomieszczenie gospodarcze. Piwnica to koszty, problemy z wilgocią (jak ktoś źle zrobi), a co stale męczące to kolejne schody po których trzeba przenosić rzeczy.

      1. Większy garaż nie da Ci tyle pojemności co piwnica. Zmiana samochodu na większy kończy się na tym, że wychodząc z auta możesz otworzyć drzwi na 20cm, a dzieciaki pakujesz zawsze na zewnątrz (bez względu na np ulewe). Jakikolwiek duży (chyba, że nieekonomicznie wielki) garaż nie zrobisz i tak go zagracisz.

        Piwnica – fakt problem z wilgocią. Niestety mało firm budowlanych potrafi to robić dobrze. Ale warto! A ze schodów to korzystasz rzadko, np podczas zmiany pory roku.

        1. Daje radę, mam tak aktualnie. Duży garaż (prawie 60m2) i spokojnie tam mieszczę dwa auta, drzwi otwieram do końca, a przed autami jest część gospodarcza. Oczywiście dwie osobne bramy garażowe. To jest efekt zaplanowania tego przed budową i powiększenia garażu. Wyszło taniej jak budować piwnicę, a mieści się wszystko. Co lepsze to powiesiłem graty na ścianach (są na to odpowiednie systemy, nie będę reklamował).

          1. Ta… widziałem taki garaż u znajomego. Włożenie czegoś na ścianę to istna ekwilibrystyka, zazwyczaj potrzeba drabiny i asysty, ściąganie jeszcze gorzej. Wymyślne systemy przy dużych klamotach nie wiele pomagają. A inne cięższe rzeczy i tak stoją na podłodze. Chodzenie po takim garażu to niemal tor przeszkód (na poziomie wysokości głowy). Ale kto co lubi 😉 Zrozumiesz za kilka lat…

  11. Podstawy to planowanie:
    – zrobić projekt ogrodu – w trakcie budowy już trzeba wiedzieć gdzie będzie przyłącze prądu, wody, co z deszczówką, każdy pyta, a my już lepiej jak mamy to przemyślane, na kartce łatwo jest zmieniac pomysły,
    – tak samo zrobić projekt wnętrz – bez tego nie wiadomo gdzie robić instalacje, czasami trzeba ściany przestawiać bo brakuje 5cm na lodówkę, a tu okno przeszkadza i jednak kuchnia ma być inaczej, a może chcemy mieć blat w kuchni połączony z parapetem itd. to co jest w projekcie budowlanym ma się ni jak do docelowego wykończenia wnętrz

    i kilka doprecyzowań do tego zebranego wyżej:
    – była mowa o gniazdkach na zewnątrz budynku, ale dobry patent to wyprowadzić sobie kilka przewodów elektrycznych, skrętek na zewnątrz i zakończyć to w większej puszce schowanej w elewacji, później można w każdej chwili coś dodać jak jest zapas obwodów – szczególnie jak coś ma być sterowalne, a w ogrodzie i tak prace robimy na sam koniec więc tam nie ma problemu by coś wkopać i doprowadzić do takiej skrzynki
    – pompkę od cyrkulacji wody połączyć z czujnikami ruchu od alarmu, jak nie ma ruchu to się wyłącza i znika dylemat kosztów opisanych wyżej
    – odpływu w garażu do kanalizy to potencjalny problem ze smrodem (syfony wysychają, a suche przestają działać), jak już to do deszczówki, wiele wody tam nie ma
    – fugi, jak są epoksydowe, te akurat się nie brudzą, a czyści się je łatwo parą (podobnie jak szybę do kominka)
    – rolety zewnętrzne – nie montuje się ich nad oknem bo to błąd, montuje się na nadprożu odpowiednio ocieplonym i dużo lepsze są żaluzje zewnętrzne, bo chronią przed słońcem, a jednocześnie wszystko widać przez okno

    i kilka do wykończenia:
    – gres na podłodze, jak mamy wyjście na taras – to 100% pewne, że każdy będzie latał z ogrodu do domu (np. do WC) w butach, a nie chcemy wymieniać podłogi – tu warto aby WC na parterze było łatwo dostępne nie tylko z domu, ale lecąc ogrodu (pomyśl jak zrobisz grila i zaprosisz gości, to będziesz miał wycieczki przez pół domu)
    – nie kupować farb w marketach, tylko lepszej jakości w sklepach branżowych, taka farba jest 2-3x droższa i to zraża wielu, realnie wyjdzie 5% łącznych kosztów prac związanych z malowaniem, a w efekcie mamy dowolne kolory (najlepiej zaopatrzyć się w próbnik NCS), małą podatność na zmianę koloru po pomalowaniu (można później coś podmalować), nie brudzą się tak mocno (daje się usunąć rozlaną kawę, prawie udało mi się usunąć markera), a więc kolejny remont dużo później
    – wozić ze sobą próbki wszystkiego co kupiliśmy i dobierać kolejne produkty z próbką, chyba że chcemy mieć w domu cepelię, i w drugą stronę, zabierać próbki na budowę, to jak wygląda coś w sklepie ni jak ma się do tego jak jest w domu

    1. „wozić ze sobą próbki wszystkiego co kupiliśmy i dobierać kolejne produkty z próbką, chyba że chcemy mieć w domu cepelię, i w drugą stronę, zabierać próbki na budowę, to jak wygląda coś w sklepie ni jak ma się do tego jak jest w domu” – to jest genialne, a często się o tym zapomina! 😀

  12. Super artykuł i zaskakująco pozytywna i merytoryczna dyskusja w komentarzach – aż człowiek nabiera wiary w ludzkość!

  13. Nie mam dużo lat życia jeszcze na liczniku i nie znam się na tym absolutnie i nigdy nie myślełem o własnym domu ale ten artykuł to we mnie zrodził.Do teraz uważałem,że na pewno nigdy nie zgodze się wieczne zaprzątanie sobie głowy tym wszystkim i wybiore zwykłe proste i niczego nie wymagające mieszkanieś gdzieś w malutkim bloku mając wszystko gdzieś… ALE z wielką fascynacją przeczytałem całość a nawet komentarze i z ciekawości sam zaraz zaczne czytać podobne tematy w internetach.Uświadomiłem sobie dzięki Tobie na czym polega ta zabawa,do teraz myślałem,że to słynne mityczne budowanie domu i zasadzenie drzewa na lata dla siebie i rodziny to jakieś typowo samcze popędy jak zabawa w motocykle czy inne hobby i warte jest tyle co wydane na to pieniądze ale ten artykuł uświadomił mi o co chodzi w tej grze i jak dużym i ważnym celem jest zrobienie swojego własnego prywatnego „świata” dla siebie i rodziny. Dzięki 😉 pozdrawiam mirków

  14. Z pozoru małe błędy później dużo kosztują. Dla przykładu mi krzywo wyleli strop jakieś 2,5cm po przekątnej 10m. Wyszło to po wylaniu. Wykonawca mówił że czasami się tak zdarza i że to się łatwo zniweluje wylewką. Prawda jest taka że może łatwo się zniweluje ale to kosztuje. Dodatkowe „nadlewka” anhydrytowa by wyrównać to jakieś dodatkowe 1,5tys. Dodatkowo będę musiał poprawiać schody bo niestety tam gdzie są jest poniżej planowanej wysokości o 1,1 cm. Tak więc najlepiej powiedzieć spoko mały błąd ale będzie on mnie kosztował i odjąć od końcowej umówionej zapłaty. Jeszcze jedno sprawdźcie poziom na całym domu przed montażem okien. Mi na szczęście się udało z oknami gdyż robiłem wyższe progi (przez przypadek). Jak bym zrobił nieco niżej to miał bym problem z oknem terasowym był by poniżej planowanej wylewki.

  15. Dodam coś od siebie.
    Absolutnie nie ufać projektantom. Była u nas pani, wszystko pomierzyła projekt ładny przedstawiła a na montażu okazało się że blat wchodzi w gniazdka. Przyłącze do zlewu wypada za zmywarką a tam nie ma miejsca i trzeba było przerabiać i kuć.
    Do tego sprzedała nam super system koszy do sortowania pod umywalkę. Problem w tym że po zamontowaniu zlewu i syfona cały system był do wywalenia bo się nie mieścił.
    Niestety umowę z projektem podpisałem i nic nie mogłem z tym zrobić. Wszystko trzeba sprawdzać i samemu mierzyć.

    Co do łazienki. Zaprojektowałem odpływ liniowy podtynkowy. Wykonawca stwierdził że nie da się u mnie zrobić bo za mały spad i trzeba by wszystko rozkuwać itd. Już prawie zamawiałem brodzik ale żona zrobiła awanturę i bardzo dobrze. Zatrudniłem hydraulika który mi to w dzień ogarną, kupiłem odpływ z syfonem typu slim (8cm) I jestem bardzo zadowolony. Efekt super.

    Co do przełączników, nie patrzcie tylko na wygląd a również na to jak głośno pracują.

    Zamiast kominka tradycyjnego wybrałem ekologiczny i to był strzał w dziesiątkę. Efekt super a pracy przy tym zero. No i nie zatruwa pomieszania i sąsiadów.

    Pamiętajcie o dziurach w ścianie do kabli jak chcecie podwieszać tv!

    I co najważniejsze. Przewody internetowe minimum 1 gniazdo na piętro! Nie liczcie że jeden router wifi ogarnie wam cały dom. A optymalnie wszędzie tam gdzie ma być komuter czy konsola.

  16. Świetny artykuł! Zostało mi około 80 dni do rozpoczęcia budowy, ale czytam tego bloga już od dawna. Większość rzeczy, które zostały tu opisane można w zasadzie przemyśleć już przed budową. Sam naciąłem się na znajomego znajomych, który nagle przy podpisaniu umowy chciał nam zmienić kwotę o 18k złotych…
    Ze swojej strony dodałbym tylko, że należy zawsze porównywać oferty na wszystko! Mam już zaplanowanych wykonawców na składowe części domu i zacząłem to robić w zasadzie w listopadzie, gdzie budowa rozpoczyna się w sierpniu tego roku. Także dużo myślenia, dużo cierpliwości i wspaniałego mieszkania w Waszych domach!

    1. Dzięki! A o znajomych mógłbym długo… Znajomi u mojego znajomego rzucili połowie robotę bo musieli pojechać na tygodniowe wesele, a inni przychodzili do pracy co czwarty dzień bo „robimy ci po znajomości więc nie oczekuj, że zrobimy to szybko”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *