Koszty ogrzewania domu

Ogrzewanie domu. Czym najbardziej się opłaca i dlaczego?

Szum informacyjny.

Czy zauważyłeś, jaki jest kłopot ze znalezieniem obiektywnych i rzetelnych informacji dotyczących budowy domu? Prawie każdy zachwala rozwiązanie, którego sam używa i powiela mity na temat rozwiązań, których nie zna. Ile razy słyszałeś, że posiadanie kotłowni w domu oznacza pracę na pół etatu jako palacz, a dym czuć we wszystkich pomieszczeniach? Ile razy czytałeś o tym, że pompa ciepła zwraca się kilkanaście lat albo o tym, że ogrzewanie elektryczne jest nieopłacalne?

A co z kosztami ogrzewania? Ludzie chętnie dzielą się swoimi rachunkami za prąd, węgiel lub gaz, ale te informacje mogą wprowadzić cię w błąd z prostego powodu: każdy ma po prostu inny budynek od tego, który zamierzasz wybudować. W tym artykule pokażę, że nie jest nawet możliwe porównanie kosztów ogrzewania dwóch domów o identycznej powierzchni użytkowej.

Poza tym i w sieci, i w różnych czasopismach pełno jest artykułów sponsorowanych, oraz „rzetelnych” treści, w których są zawarte „niezależne” opinie producentów konkretnych rozwiązań. Reklamy zachęcają do uczestnictwa w szkoleniach podczas których dowiesz się wszystkiego o rekuperacji (prezentację przeprowadzi przedstawiciel firmy zajmującej się montażem rekuperacji) oraz o pompie ciepła (prezentację rzecz jasna przeprowadzi przedstawiciel firmy zajmującej się pompami ciepła). Trudno, aby tacy ludzie przedstawiali uczciwie wady rozwiązań, które sami proponują… Ostatnio czytałem o przedstawicielu firmy zajmującej się sprzedawaniem kotłów na pelet, który „informował”, że z jednej tony ekogroszku powstaje 250 kg popiołu (!), a z pelletu raptem mała szufelka więc wybór jest oczywisty. Z drugiej strony są ludzie, którzy z pełnym przekonaniem mówią, że pompa ciepła nie działa poniżej 0 stopni celsjusza…

Jak się w tym wszystkim połapać? I właśnie od tego jestem 😉 A dlaczego właściwie to mnie miałbyś posłuchać?

– Przy zakładaniu tego bloga założyłem, że nie będzie na nich reklam. Dzięki temu jestem w pełni niezależny od producentów, wykonawców, sprzedawców i wolny od jakichkolwiek pokus.

– Poniższy tekst niczego nie promuje lub sprzedaje. Nie jest sponsorowany. Nie ma też w nim żadnych linków afiliacyjnych.

Zależy mi po prostu na przedstawianiu obiektywnych zalet i wad danych rozwiązań, a dzięki temu, że mam stałe źródło zarobku, nie muszę się nikomu podlizywać. A teraz spójrz na to, ile reklam jest w innych serwisach…

I właśnie dzięki takiemu podejściu mogę obiektywnie przedstawić zalety i wady pewnych rozwiązań jak: fotowoltaika, wentylacja mechaniczna z rekuperacją (już niedługo) oraz pompa ciepła oraz zwalczyć kilka mitów dotyczących ogrzewania podłogowego i pieca na ekogroszek.

Artykuł będę z czasem uzupełniał o kolejne kwestie związane z wyborem konkretnych technologii.

 

Tak więc dzisiaj o tym, w jaki sposób ogrzać dom.

Ogrzewanie domu.

Gaz? Ekogroszek? Pelety? Pompa ciepła? Ogrzewanie elektryczne? Kolektory słoneczne?

 

Mnóstwo możliwości! Na co się zdecydować? Długo myślałem o tym, w jaki sposób ułatwić podjęcie decyzji i znalazłem pewien sposób. Zamiast opisywać po kolei każdą z technologii podejdę do tematu z innej strony – zacznę od Twoich oczekiwań i Twojego budżetu, następnie opiszę projektowaną charakterystykę energetyczną (PCHE), energię pierwotną (EP) i końcową (EK), abyś wiedział od czego zależy koszt ogrzania twojego domu a następnie opiszę wady i zalety każdego rozwiązania. Jeżeli szukasz informacji o tym ile dokładnie zapłacisz za ogrzanie twojego domu to nie znajdziesz w tym artykule takich informacji – dowiesz się za to, jak taką informację uzyskać, i ułatwię ci podjęcie decyzji czym ogrzać twój dom.

Jedna rzecz: Właściwie powinienem za każdym razem pisać, ile kosztuje „Utrzymanie w domu optymalnej temperatury dla ich mieszkańców oraz przygotowanie ciepłej wody użytkowej„. Będę pisał jednak o „ogrzewaniu domu” i chociaż nie jest to termin ścisły, to myślę, że wystarczająco jasny. I co najważniejsze – krótki 🙂

Aha, pierwszą rzeczą, którą powinieneś zrobić to zapoznanie się z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego lub warunkami zabudowy. Być może w twojej okolicy nie można budować pieców na ekogroszek czy pellet i już przez to będziesz miał mniej możliwości do wyboru?

Twoje oczekiwania i budżet

Być może jesteś osobą, która w najwyższym stopniu ceni swój komfort i zależy ci na tym, aby twój dom był ogrzewany w pełni automatycznie i nie wymagał niczego od ciebie. W takiej sytuacji na przykład nie będzie cię interesowało palenie w kotłowni, nawet gdybyś mógł dzięki temu oszczędzić dużo pieniędzy. I to jest zupełnie naturalne i nie ma tu dobrej i złej odpowiedzi bo tu chodzi wyłącznie o twoje oczekiwania.  

Być może jednak to pieniądze są najważniejsze. W takiej sytuacji nie będziesz zwracał uwagi na to, aby dom był bezobsługowy, ale będziesz w stanie poświęcić np. 15, 30 lub więcej minut dziennie na to, aby w domu było ciepło.

Każda osoba ma inne wymagania dotyczące swojego domu. Dla jednej osoby piec na ekogroszek kojarzy się z ciężką pracą i brudem i nigdy na poważnie nie będzie rozważała jego zakupu, a dla drugiej osoby ten sam piec będzie wybawieniem. Rozmawiałem niedawno z osobą, która w rodzinnym domu paliła drewnem. Przygotowanie do zimy oznaczało konieczność wielu przygotowań i pracy związanej ze zbieraniem opału, rąbaniem drewna itp. Możliwość palenia ekogroszkiem, który można zamówić z dostawą do domu to był po prostu dla tej osoby wybawieniem. I dlatego tak ważne jest poznanie wad i zalet każdej z technologii i samodzielne podjęcie decyzji bo każdy z nas jest inny i każdy z nas ma inne oczekiwania.

Pamiętaj, że nowy budynek może powiększyć komfort mieszkańców na kilkanaście sposobów: zaczynając od wentylacji mechanicznej, przez garaż dwustanowiskowy, elementy inteligentnego domu, „wypasiony” sprzęt elektroniczny, przepiękny ogród, basen, kominek… Na wszystko na pewno nie starczy ci pieniędzy więc konieczne będą pewne kompromisy na każdym etapie myślenia o własnym domu.

Od czego zależą koszty ogrzania domu?

Zmiennych jest bardzo dużo. Koszty zależą m.in. od:

– Powierzchni oraz wysokości ogrzewanych pomieszczeń

– Grubości ocieplenia (ścian, dachu, fundamentów)

– Liczby mieszkańców (im mniej osób tym mniej potrzeba grzać wody użytkowej)

– Bryły budynku (dom na planie prostokąta łatwiej ogrzać niż dom o takiej samej powierzchni na planie litery „L”)

– Nasłonecznienia i lokalizacji.

i wielu, wielu innych czynników. Z uwagi na liczbę niewiadomych porównywanie kosztów ogrzania dwóch różnych domów nie jest w praktyce możliwe. Chcę to dokładnie wytłumaczyć, aby pokazać, że nie ma co się sugerować wysokością rachunków innych osób.  Weźmy dwa domy o takiej samej powierzchni użytkowej 150 m2, które zostały wybudowane 200 metrów od siebie w tym samym roku:

– Dom 1. Dom w kształcie litery „L”, parterowy. Wysokość pomieszczeń: 3 metry. Liczba mieszkańców: 4. Ocieplony styropianem 12 cm.  Znajduje się przy lesie w zacienionym miejscu i leży na osi wschód – zachód.  W salonie są duże przeszklenia, a założone okna są raczej z tych tańszych.

– Dom 2. Piętrowy na planie prostokąta. Wysokość pomieszczeń: 2,70. Liczba mieszkańców: 3. Ocieplony styropianem 20 cm. Znajduje się na działce lekko pochylonej w kierunku południowym. Dom nie znajduje się w cieniu przez żadną część dnia.

Identyczna powierzchnia i lokalizacja. A jednak drugi dom może potrzebować nawet 50% mniej energii od domu 1, pomimo tego, że oba domy mają identyczną powierzchnię użytkową i są identycznie ogrzewane! Dom 2 jest lepiej ocieplony, korzysta ze słońca, ma mniejszą kubaturę i mieszka w nim mniej osób i dlatego życie w nim może kosztować nawet 2 razy mniej.

A jeżeli jeden z domów miałby wentylację mechaniczną z rekuperacją, większy dach, znajdował się w innej części kraju, został wybudowany z innych materiałów lub został po prostu wykonany mniej starannie od drugiego? Ba, różnice mogą być nawet nieco bardziej subtelne: w jednym domu mogą być zainstalowane bezdotykowe baterie, nowoczesne AGD lub po prostu brane prysznice zamiast kąpieli co znacznie ograniczy ilość potrzebnej wody użytkowej, a to wpłynie na wysokość rachunków.

Z tego powodu nie porównujcie rocznych kosztów ogrzewania z innymi inwestorami. To nie ma sensu. Nie czytajcie wątków na różnych forach, w których ludzie dzielą się informacjami na temat swoich kosztów. Niektóre wątki mają po kilkaset wpisów (!) i wierz mi, że nie wyrobisz sobie przez to żadnego zdania.

Należy po prostu przyjąć, że skoro budujemy dom to trzeba będzie go ogrzać i odpowiedzieć szczerze na kilka pytań:

– Jak ważna jest dla ciebie oszczędność w wysokości 200-300 zł miesięcznie na ogrzewaniu?

Jeżeli oszczędzanie pieniędzy jest dla ciebie ważne to skoncentruj się na wyborze projektu domu, który nie będzie tracił dużo energii: mało przeszkleń, dom na planie prostokąta, bez balkonów i lukarn. Ogranicz powierzchnię domu, co przyniesie nie tylko korzyść związaną z ogrzewaniem, ale też zmniejszy koszty budowy. O tym, w jaki sposób wybrać projekt budowlany, czy kupić projekt gotowy czy indywidualny wyczerpująco omówiłem tutaj.

Jeżeli 200-300 złotych miesięcznie nie robi dla ciebie większej różnicy to skoncentruj się na wyborze projektu domu, który po prostu ci się podoba (i na którego budowę cię stać).

(uwaga: jeżeli planujesz wybudować dom o powierzchni >200 m2, przyjmij „400 złotych miesięcznie”)

– Czy wolisz zapłacić więcej za materiały użyte podczas budowy domu, aby zmniejszyć koszty jego użytkowania?

Im lepiej zaizolujesz budynek, tym mniej będzie tracił ciepła. To jednak kosztuje. Zastanów się czy wolisz zapłacić 40000 zł więcej po to, aby oszczędzić 2000 zł rocznie na ogrzewaniu. To tylko eksperyment myślowy: niektórzy będą woleli zapłacić więcej podczas budowy (i np. „ukryć” ten koszt w racie kredytu), a niektórzy ograniczą koszty, decydując się na wyższe coroczne rachunki.

– Czy wolisz zapłacić więcej za instalację systemu ogrzewania, aby zmniejszyć koszty jego użytkowania?

Podobnie: im więcej wydasz na samym początku (np. instalując pompę ciepła lub fotowoltaikę) tym mniejsze będziesz miał później rachunki. Różnica jest taka, że wybranie danego sposobu ogrzewania domu nie zamyka ci później żadnej drogi – jeżeli teraz zdecydujesz się na np. grzanie gazem z butli, to za kilka lat będziesz mógł założyć pompę ciepła. Z izolacją jest inaczej ponieważ nie dołożysz jej w prosty i tani sposób już w wybudowanym budynku. Z tego powodu zawsze lepiej zainwestować w lepszą izolację, a inwestować w lepsze i droższe systemy ogrzewania tylko wtedy, gdy nas na to stać.

– Jak ważny jest dla ciebie komfort związany z ogrzaniem domu?

Jeżeli komfort stawiasz na pierwszym miejscu i dom ma być „samoobsługowy” to będziesz rozważał  grzanie prądem, gazem lub instalację pompy ciepła. W innym przypadku będziesz rozważał także zakup pieca na ekogroszek lub pellet.

– Czy masz dostęp do gazu ziemnego?

To ważne pytanie ponieważ w dużej liczbie przypadków użycie gazu ziemnego jest relatywnie najtańsze.

Przykład:

Jeżeli interesuje cię maksymalne obniżenie kosztów, nawet, gdyby ogrzewanie domu wymagało dużo twojej pracy to rozważ ogrzewanie drewnem lub miałem. Koszt inwestycji: ok. 15000 złotych (uwzględniam koszt pieca i niezbędnych akcesoriów, ale także budowę niezbędnego komina spalinowego i niedużej kotłowni). Wiele osób uważa, że nowe przepisy będą zabraniały instalacji tego typu systemów, ale nie jest to prawdą i w dalszej części artykułu pokażę dlaczego.

Jeżeli są dla ciebie ważne względnie niskie koszty ogrzewania, a jednocześnie chcesz wybudować niedrogi dom i nie masz dostępu do gazu ziemnego to powinieneś rozważyć piec na ekogroszek lub pellet z podajnikiem. Koszt inwestycji: 20000-35000 zł (w zależności od rodzaju pieca i wielkości kotłowni).

Jeżeli jednak w tej sytuacji masz dostęp do gazu i akceptujesz nieco wyższe rachunki to zdecyduj się na gaz ziemny. Całkowity koszt inwestycji to 12000-18000 zł (projekt przyłącza, projekt instalacji wewnętrznej, wkład kominowy, kocioł, zasobnik) lub więcej, jeżeli jest znaczna odległość od sieci gazowej.

Jeżeli nie chcesz wydawać dużo pieniędzy podczas budowy, a jednocześnie niedługo w twojej lokalizacji będzie możliwe skorzystanie z gazu ziemnego – zdecyduj się na gaz płynny (8000 – 15000 złotych – w zależności czy kupisz zbiorczy czy go będziesz dzierżawił). W przeciwnym wypadku rozważ ogrzewanie elektryczne (5000 – 8000 złotych). Ogrzewanie elektryczne powinno być tańsze w użytkowaniu od gazu płynnego, ale do tego wrócę przy omawianiu zalet i wad każdej z technologii – jest kilka możliwości ogrzania domu prądem.

Jeżeli jesteś w stanie dużo zainwestować podczas budowy domu  to rozważ pompę ciepła lub połączenie fotowoltaiki i pompy ciepła lub fotowoltaiki i ogrzewania elektrycznego. Koszt inwestycji: 25000-60000 zł (pompa ciepła), 20000-35000 zł (fotowoltaika). Jak widać najbardziej drogie rozwiązanie (fotowoltaika + pompa ciepła) może pochłonąć nawet 20%  kosztu budowy domu, ale dzięki temu możesz płacić miesięczne rachunki tylko w wysokości kilkunastu złotych miesięcznie.

PS Na temat paneli fotowoltaicznych napisałem chyba najbardziej rzetelny artykuł dostępny w internecie: https://blog.poradnik-budowlany.com/panele-fotowoltaiczne-czy-warto-kupic-panele-fotowoltaiczne/ – znajdziesz tam także przygotowany przeze mnie arkusz kalkulacyjny, który pomoże wyliczyć opłacalność tej inwestycji.

Powyższe wartości oczywiście są przybliżone. Najciekawszy wniosek jest taki, że instalacja kotła na ekogroszek lub pellet wcale nie musi być tańsza od instalacji np. pompy ciepła. Jeżeli planujesz instalację wentylacji mechanicznej z rekuperacją to tym bardziej instalacja pieca na ekogroszek mija się z celem. Przy wentylacji mechanicznej nie potrzebujesz kominów, a piec na paliwo stałe wymaga komina spalinowego, którego wybudowanie i wykończenie kosztuje kilka tysięcy złotych.

Wspominam o tym ponieważ wiele osób decyduje się na ogrzewanie domu ekogroszkiem lub pelletem wychodząc z założenia, że są w stanie poświęcić nieco komfortu w zamian za niższe rachunki za ogrzewanie. O ile jeszcze kilka lat temu mieliby rację (pompy ciepła były mniej nowoczesne i droższe, a budowa domu energooszczędnego była droga z uwagi na wysoki koszt materiałów i niewielką wiedzę projektantów i wykonawców) to obecnie różnice są naprawdę niewielkie przy ogrzewaniu nowoczesnego domu. Poza tym osoby, które porównują różne sposoby na ogrzanie domu zupełnie zapominają o tym, że budowa samej kotłowni kosztuje, i to nie mało, i chociaż kotłownia może być wykorzystywana do różnych celów (np. jako składzik) to i tak trzeba szacować jej wybudowanie na co najmniej kilkanaście tysięcy złotych. Ostrożnie można przyjąć, że ogrzewanie domu ekogroszkiem lub pelletem staje się opłacalne dopiero w domach powyżej 200 m2 lub w domach, które nie są energooszczędne.

 

Najważniejsze wady poszczególnych systemów to:

– Piece na paliwo stałe (drewno, węgiel, miał, ekogroszek, pellet) – konieczność zamawiania, składowania i uzupełniania paliwa.

Gaz ziemny. Ogrzewanie gazowe traktowane jest jako domyślny sposób ogrzewania domu i wydaje się optymalnym sposobem na ogrzanie domu. Uważać należy na koszt podłączenia do gazociągu, bo nie zawsze taka inwestycja będzie opłacalna!

Gaz płynny. Zbiornik nadziemny zajmuje miejsce na działce i psuje jej wygląd. Zbiornik podziemny ten problem rozwiązuje, ale wiąże się to z wyższymi kosztami. Poza tym dużo osób uważa, że zbiornik gazu nie jest bezpieczny. To nie jest prawdą, ale dużo inwestorów zrezygnowało z tej inwestycji tylko przez obiekcje drugiego członka rodziny.

– Ogrzewanie elektryczne. Przy kablach grzejnych wadą jest brak uniwersalności. Ogrzewanie domu w ten sposób jest na tyle specyficzne, że nie podłączymy pod nie żadnego innego źródła ciepła. Można jednak podczas budowy położyć rurki do CO, aby przejść bezproblemowo w razie potrzeby na ogrzewanie, w którym czynnikiem jest woda lub po prostu zamontować kocioł elektryczny – to jednak zwiększy koszt instalacji. Dodatkowo pewnie obawy związane są z też z podwyższaniem cen energii elektrycznej (chociaż te obawy dotyczą i gazu i paliw stałych).

Pompa ciepła. Konieczność instalacji ogrzewania podłogowego – grzejniki wymagają wyższych temperatur i kiepsko akumulują ciepło, co bardzo obniża efektywność pompy.

– Fotowoltaika (jako „wspomaganie” głównej instalacji grzewczej – zamienia energię promieniowania słonecznego na energię elektryczną) – nie zawsze są spełnione warunki instalacji (odpowiedni kąt dachu, orientacyjna budynku, brak zacienienia). Poza tym bardzo trudno policzyć opłacalność. Trudno stwierdzić po ilu latach zwróci się inwestycja w panele fotowoltaiczne w porównaniu do ogrzewania elektrycznego, które może pracować w różnych taryfach.

Solary (jako „wspomaganie” głównej instalacji grzewczej – one używają ciepła pochodzącego ze słońca do podgrzania ciepłej wody użytkowej). Można je rozważyć instalując piec na paliwo stałe (dzięki temu nie będziemy musieli palić w piecu, gdy na zewnątrz jest ciepło) lub ogrzewając dom drogim paliwem (jak opał lub gaz płynny). W innych przypadkach trzeba policzyć ich opłacalność.

Jak się dowiedzieć, ile będę rocznie płacił za ogrzewanie domu?

Zanim szczegółowo opiszę każdą możliwość ogrzania twojego domu – trochę teorii.  To, ile Twój dom będzie wymagał energii do ogrzewania domu podaje się w jednostce kWh. I tak:

Dom pasywny jest domem, który potrzebuje niewiele energii. Dom jest bardzo dobrze zaizolowany, posiada okna o odpowiednio niskim współczynniku przenikania ciepła, jest zainstalowana wentylacja mechaniczna z rekuperacją i tak dalej. Budowa takiego domu jest droga, ale dzięki temu ma niskie zapotrzebowanie na energię: do 15 kWh na każdy metr kwadratowy (15 kWh/m2) ogrzewanej powierzchni. To jest zapotrzebowanie ROCZNE.

Uwaga: nie zawsze powierzchnia ogrzewana = powierzchnia użytkowa! Powierzchnia użytkowa nie uwzględnia np. wszystkich skosów lub klatki schodowej, a ta powierzchnia będzie także ogrzewana. Z tego powodu należy brać pod uwagę sumę powierzchni podłóg ogrzewanych pomieszczeń. Pomieszczenia słabiej ogrzewane (np. garaż) należy policzyć jako 1/2 powierzchni.

Przykład: dom pasywny o 150 m2 powierzchni ogrzewanej wymaga rocznie 2250 kWh. Dla porównania: gaz płynny kosztuje ok. 0,5 zł za 1 kWh więc roczne rachunki wyniosą w tym przypadku około 1125 złotych.

Dom niskoenergetyczny ma zapotrzebowanie od 15 do 45 kWh/ m2/rok, a dom energooszczędny między 45 a 80 kWh/ m2/rok. Standardowy dom za to ma zapotrzebowanie na energię w wysokości 80-100 kWh/ m2/rok

Uwaga: każdy dom pasywny jest jednocześnie energooszczędny, natomiast dom energooszczędny niekoniecznie musi być pasywny.

Jak widać standardowy dom wymaga kilka razy więcej energii niż dom pasywny. Czy jednak warto zainwestować więcej w dom pasywny? Jak to policzyć?


Planujesz budowę? Zastanawiasz się, jak znaleźć rzetelnych wykonawców i jak nie stracić pieniędzy podczas budowy? Zapoznaj się z moją książką!


Projektowana charakterystyka energetyczna domu (PCHE) oraz OZC

I dochodzimy do opracowania projektu budowlanego.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa budowlanego każdy nowo powstający dom musi posiadać projektowaną charakterystykę energetyczną domu (PCHE). Prawidłowo (!) wykonana charakterystyka pozwala dość dokładnie obliczyć ilość potrzebnej energii do ogrzania domu i przygotowania ciepłej wody użytkowej. Można powiedzieć, że dzięki niej poznamy nasze przyszłe rachunki 🙂 Projektowana charakterystyka energetyczna uwzględnia położenie budynku w konkretnej strefie klimatycznej, położenie względem stron świata, stopień osłonięcia budynku i dzięki niej można dobrać odpowiednią izolację i zoptymalizować dom już podczas prac projektowych. W praktyce często PCHE jest robiona przez projektantów tylko po to, aby uzyskać pozwolenie na budowę i zawarte w nim liczby są oderwane od rzeczywistości – omówię to pod koniec tekstu, aby na razie więcej nie mieszać. Wspomnę tylko, że to właśnie z tego powodu dużo budujących wykonuje tak zwane OZC (obliczenie Zapotrzebowania Cieplnego budynku) już po otrzymaniu projektu od projektanta. Dzięki temu mają pewność, że obliczenia i wyniki będą zgodne z rzeczywistością. OZC zresztą jest też podstawą do wykonania PCHE oraz na przykład projektu ogrzewania, ale o tym jeszcze będę wspominał.

Spotkasz się zapewne także z pojęciem „świadectwo energetyczne” (lub „certyfikat energetyczny„) – ono nie jest obowiązkowe dla domów jednorodzinnych, a wykonuje się je już po wybudowaniu domu. Wykonanie go ma sens właściwie tylko w szczególnych przypadkach (duże odstępstwa od projektu, niedbałe wykonastwo itp.) i, aby było rzetelne, musi się wiązać z wizytą audytora na placu budowy.

Najważniejszym parametrem, z którym się spotkasz jest zapotrzebowanie na energię końcową EK. Ta wartość określa ile energii będzie potrzebował dom do utrzymania założonej temperatury (ogrzanie + wentylacja) oraz przygotowania ciepłej wody użytkowej. Ten parametr podaje się w jednostce kWh/m2 / rok i to jest najważniejszy parametr z punktu widzenia użytkownika. Im mniejsza wartość EK tym mniej zapłacisz za życie w swoim domu. Aby poznać roczne koszty trzeba pomnożyć wartość EK przez powierzchnię budynku i koszt 1 kWh energii.

Spotkasz się także z parametrem EU  (energia użytkowa) – jest to ilość energii, która jest potrzebna do utrzymania w budynku założonej temperatury i przygotowania ciepłej wody użytkowej, ale nie uwzględnia sprawności systemu grzewczego. Im mniejsze EU, tym budynek traci mniej ciepła (jest lepiej zaizolowany, bardziej nasłoneczniony, korzysta z wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła, nie ma mostków termicznych itp.). Ten parametr warto brać pod uwagę porównując gotowe projekty domów ponieważ świadczy on o tym, czy budynek jest pasywny, energooszczędny czy też nie. Jeżeli na stronie danego biura projektowego nie ma informacji o EU to warto napisać lub zadzwonić i dopytać o wielkość tego parametru!

Najczęściej jednak spotkasz się z parametrem EP – wskaźnikiem rocznego zapotrzebowania na nieodnawialną energię pierwotną. Parametr ten zależy od szeregu czynników: wielkości domu, rodzaju bryły, lokalizacji, nasłonecznienia. Ten parametr jest ważny głównie dla projektantów, a oblicza się go mnożąc wskaźnik energii końcowej EK przez współczynnik, który przybiera różne wartości, w zależności od tego, czym będziemy ogrzewać dom:

Kolektory słoneczne 0
Biomasa 0,2
Fotowoltaika 0,7
Kocioł na węgiel, olej opałowy, gaz ziemny/płynny 1,1
Energia elektryczna 3,0

 

Przykład:

Dom wymaga dostarczenia 80 kWh energii na m2/rok (parametr EU). EK to EU po uwzględnieniu sprawności systemu grzewczego. Jeżeli sprawność urządzenia wynosi 90% to EK wyniesie 88,9 kWh/ m2/rok. Jeżeli dom ma 100 m2 i ogrzewamy go gazem ziemnym to roczne koszty ogrzania i przygotowania ciepłej wody użytkowej powinny wynieść 88,9 * 100 * 0,3 (koszt 1 kWh gazu) = 2667 złotych.

A EP – Energia Pierwotna? Współczynnik przy gazie wynosi 1,1 więc EP = 88,9 * 1,1 = 97,79 kWh m2/rok.

 

Drugi przykład. Ten sam dom (EU = 80 kWh/ m2/rok) z pompą ciepła o sprawności 300% (COP = 3,0).

EK wyniesie więc 26,6 kWh/m2/rok czyli 3 razy mniej. Koszty ogrzewania jednak będą tylko 2 razy niższe z uwagi na to, że cena 1 kWh prądu jest wyższa od 1 kWh gazu: 26,6 * 100 * 0,5 (koszt 1 kWh energii elektrycznej) = 1330 zł. (Uwaga. To tylko przykład. Pompa ciepła może pracować w różnych taryfach energetycznych, dzięki czemu koszt 1 kWh będzie znacznie niższy i omawiam to niżej przy opisywaniu tego systemu).

A Ep? Współczynnik przy pompie ciepła wynosi 3,0 (ogrzewanie elektryczne) więc EP = 80 kWh/m2/rok.

Pomimo tego, że w obu przykładach wartości EP są podobne, to wartość EK i całkowity koszt ogrzewania ma znaczenie. Coroczne wydatki na ogrzewanie gazowe będą ok. 2 razy wyższe niż rachunki za prąd przy wskazanej pompie ciepła. Oczywiście trzeba pamiętać, że żaden parametr nie uwzględnia kosztów zakupu niezbędnego sprzętu i instalacji.

(Przy okazji – sprawność powyżej 100% to nic dziwnego. To parametr umowny – kiedyś sprawność wyliczało się na podstawie wartości opałowej paliwa. )

Z tego powodu parametr EP nie ma dla nas większego znaczenia ponieważ nie mówi nic o kosztach. Ma on za to znaczenie dla projektantów ponieważ nie można od 2017 roku wybudować domu jednorodzinnego o EP większym niż 95 kWh/m2rok  (wcześniej wg warunków WT 2014: 120 kWh/m2rok) lub wielorodzinnego o EP większym niż 85 kWh/m2rok (wcześniej: 105 kWh/m2rok)

Oznacza to, że w teorii domy muszą być lepiej zaizolowane i ogrzewane bardziej efektywnie, co bezpośrednio przekłada się na wysokość kosztów budowy. W praktyce dochodzi tu do absurdów. Dom może mieć marne właściwości izolacyjne, ale mieć niski parametr EP na przykład z uwagi na zastosowanie biomasy jako paliwa.

Wyobraźcie sobie projekty dwóch identycznych domów energooszczędnych o EU = 50. Jeden z nich będzie ogrzewany wyłącznie kotłem na ekogroszek (współczynnik 1,1), a drugi wyłącznie elektrycznie (współczynnik 3,0). Oznacza to, że dom ogrzewany kotłem będzie miał EP = 60 (dla uproszczenia przyjmuję, że EK=EU), a elektrycznie aż 150, czyli… nie będzie możliwe jego wybudowanie ( EP jest większe od 95). A co będzie jak wstawię piec na biomasę (pellet)? Magicznie EP obniży się do wartości 10 ponieważ współczynnik przy biomasie wynosi tylko 0,2.

Więcej absurdów:

– Te wszystkie wymagania są potrzebne tylko do etapu uzyskania pozwolenia na budowę. Potem nikt tego nie kontroluje więc w praktyce można wybudować dom, który nie będzie spełniał żadnych parametrów i… pewnie tak się właśnie będzie działo.

– Łatwo jest obniżyć/oszukać parametr EP. Nie wolno ogrzewać domu samym prądem? W takim razie wstawiamy do projektu piec np. na olej. To, że potem kupimy najtańszy możliwy piec, a dom i tak będziemy ogrzewać prądem… kto to sprawdzi? Można też uwzględnić w projekcie kominek i napisać, że będzie się nim ogrzewało np. w 30% albo w 40%. Ale już nie w 50% bo kominek nie może być podstawowym źródłem ogrzewania 🙂 Dzięki temu parametr EP może osiągnąć wartości poniżej wymaganych. Można wręcz wybudować dom z minimalną izolacją wymaganą przepisami, wstawić piec na biomasę i cieszyć się pozwoleniem na budowę…

Dodatkowo plany są takie, aby od 2021 roku parametr EP wynosił w przypadku domu jednorodzinnego najwyżej 70 kWh/m2rok (wielorodzinny: 65 kWh/m2rok), co dodatkowo zwiększy koszty budowy domów lub… spowoduje jeszcze większe obchodzenie przepisów.

UWAGA: Temat siłą rzeczy muszę potraktować skrótowo. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie ma 115 stron. Jeżeli szukasz więcej informacji zerknij do działu X „Oszczędność energii i izolacyjność ciepła” tego Rozporządzenia. Oprócz parametru EP w 2017 roku zmieniły się m.in. współczynniki przenikania ciepła ścian, stolarki okiennej, drzwi itp. Wiele informacji zawartych jest w różnorakich normach i ich poznanie jest nie tylko kłopotliwe (normy kosztują), co wręcz niemożliwe…

 

Jak ma się parametr EK do kosztów ogrzewania?

Gaz, propan, energia elektryczna – każdy nośnik energii ma jakąś cenę. Jeżeli znasz cenę energii, sprawność urządzenia grzewczego oraz zapotrzebowanie domu na ciepło, jesteś w stanie policzyć, ile będzie cię kosztowało utrzymanie domu. Problem w tym, że różnych rodzajów energii i urządzeń jest tak wiele, że nie jest możliwe podanie nawet orientacyjnych kwot. Przez kilka dni analizowałem różne informacje podawane w internecie, chcąc Wam podać rzetelne dane, ale poddałem się. Ceny niektórych nośników energii potrafiły być na niektórych stronach nawet 2x wyższe lub 2x niższe, a próby wyliczenia cen jednostkowych spełzły na niczym. Wstępnie można uznać, że najtańsze jest ogrzewanie drewnem (ok. 2 razy tańsze od ogrzewania węglem), następnie ekogroszkiem, pelletem i pompą ciepła (zbliżone wartości), następnie gazem ziemnym. Najdroższe jest ogrzewanie olejem opałowym, gazem płynnym oraz energią elektryczną.
Zaznaczam, że to nic nie mówi o kosztach instalacji – np. ogrzewanie energią elektryczną może być najdroższe (ale rzecz jasna nie musi), ale koszty instalacji są za to najmniejsze. Przy domu, który jest bardzo dobrze ocieplony, ogrzewanie energią elektryczną jest godne rozważenia.

Jest jeszcze drugi problem. Sprawność urządzeń grzewczych, którą przyjmuje się do obliczeń EK jest teoretyczna. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury i rozwoju w sprawie metodologii wyznaczania charakterystyki energetycznej budynku lub części budynku oraz świadectw charakterystyki energetycznej zawiera długą tabelę, która pokazuję, jaką sprawność danego typu urządzenia należy przyjąć do obliczeń. Z tego powodu obliczony parametr EK chociaż będzie dość dokładny, nie bierze pod uwagę realnej sprawności branego przez nas pod uwagę konkretnego urządzenia grzewczego.

Co zatem zrobić?

Moim zdaniem w pierwszej kolejności należy skoncentrować się na tym, aby dom był energooszczędny. Dzięki temu najprościej obniżymy koszty ogrzewania niezależnie od wybranej instalacji. W tym celu:

– Projektując dom należy dążyć do tego, aby miał jak najmniejsze straty cieplne. Oznacza to zwartą bryłę budynku, zwiększenie grubości izolacji termicznej, odpowiednio umieszczone okna, rekuperację oraz unikanie mostków ciepłych.

– Prawidłowo określ zapotrzebowanie cieplne planowanego budynku, np. wykonując OZC. Nie należy wierzyć informacjom podawanym na stronach różnych biur projektowych. Podawane tam wielkości parametru EU (EUco) nie uwzględniają stanu faktycznego – umiejscowienia twojego budynku w konkretnej strefie klimatycznej oraz względem stron świata. W przypadku indywidualnego projektu domu należy wybrać projektanta, który wie, w jaki sposób zaprojektować dom energooszczędny  i to on powinien zaproponować rozwiązania, które ograniczą twoje przyszłe wydatki.

– Wybierz 1-2 typy instalacji odpowiadając na zadane przeze mnie wcześniej pytania.

– Uzyskaj wyceny interesujących nas instalacji. Wyślij zapytania do wielu firm – dzięki OZC otrzymasz konkretne propozycje. Wysłanie zapytania do wielu firm jest istotne ponieważ – niestety – na rynku funkcjonuje sporo podmiotów, które zaoferują ci rozwiązania kierując się tylko swoim zyskiem, a nie twoimi potrzebami. Dzięki porównaniu kilku ofert szybko wyrobisz sobie zdanie. A czy firmom nie wystarczy informacja o tym, z czego będą ściany, czym będą ocieplone i gdzie będzie znajdował się budynek? Nie, ponieważ policzenie zapotrzebowania na ciepło wymaga wielu obliczeń oraz analizy projektu budowlanego. Żadna z firm nie poświęci kilku/kilkunastu godzin (o ile ma oczywiście odpowiednie umiejętności), aby to zrobić za darmo więc zrobią to na oko. A że każda z firm oszacuje twoje potrzeby po swojemu to nie będziesz mógł porównać otrzymanych ofert.

– Zapewne podczas rozmowy z firmami, znajomymi lub przeglądając internet natkniesz się na nowe, nie brane wcześniej pod uwagę rozwiązania. Czy wiedziałeś, że możesz zatopić kable grzejne w wylewce, ale można to także zrobić bezpośrednio na płycie fundamentowej? Możliwości jest naprawdę dużo i tak naprawdę nie ma osoby, która kompetentnie jest w stanie pokazać wady i zalety wszystkich rozwiązań. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości zawsze oczekuj odpowiedzi na 4 pytania:

a) Całkowity koszt instalacji
b) Roczne koszty ogrzania domu przy danej instalacji (porównujemy uzyskanie tej samej temperatury!)
c) Dodatkowe koszty związane z używaniem danej instalacji (konserwacje, przeglądy kominiarskie itp.)
d) Korzyści i wady danego systemu w porównaniu do wybranego przez ciebie.

Dzięki porównaniu korzyści oraz cen łatwiej podejmiesz dobrą decyzję.

Czas na opisanie niektórych możliwości ogrzania domu – poniżej znajdziesz więcej informacji o tym na co zwracać uwagę przy wyborze pompy ciepła, o co chodzi z grzałką elektryczną i parametrem COP, dowiesz się jak to jest ogrzewać dom ekogroszkiem i jakie masz możliwości grzania domu za pomocą elektryczności i gazem. Najpierw jednak jeszcze jedno słowo o projektach budowlanych i projektantach.

PS Niedługo będę prowadził szkolenia dla budujących. Zapisz się do newslettera, aby być na bieżąco, ale pamiętaj, że to jeszcze nie koniec tego artykułu 🙂



(Będę także informował o nowych artykułach na blogu!)

Zapotrzebowanie na ciepło a projekt domu

Wspominałem, że prawidłowo wykonana projektowana charakterystyka energetyczna budynku (PCHE) jest bardzo ważna i daje bardzo dużą dokładność oszacowania kosztów ogrzewania. Zwracam ponownie uwagę na słowo „prawidłowo” – sporządzenie rzetelnego dokumentu wiąże się m.in. z gruntową analizą naszego projektu, a to musi kosztować. Jeżeli otrzymamy błędne obliczenia to źle dostosujemy do budynku moc urządzeń grzewczych i albo zapłacimy niepotrzebnie więcej za zakup i instalację lub zapłacimy więcej w rocznych rachunkach.

Jeżeli myślisz o budowie domu to kupisz projekt gotowy lub zamówisz projekt indywidualny. Wiedz, że:

  • Projekt gotowy jest zawsze oderwany od lokalizacji. Oznacza to, że nie otrzymasz razem z nim PCHE. To, co może się w nim znaleźć to tak zwana szacunkowa charakterystyka energetyczna domu, która ocenia zapotrzebowanie na ciepło nie biorąc pod uwagę lokalizacji. Nie jest to przydatne. Ten sam dom budowany na północy Polski i na południu będzie miał tę samą szacowaną charakterystykę energetyczną, ale inną projektowaną charakterystykę energetyczną (PCHE) z uwagi na inną strefę klimatyczną. PCHE powinien obliczyć projektant adaptujący, ale…. często jest tak, że projektant niczego ponownie nie przelicza (bo tak taniej) i bierze wartości z projektu gotowego. Efekt jest taki, że inwestor otrzymuje dokument, który co prawda pozwala mu na rozpoczęcie budowy, ale jest zupełnie nieprzydatny pod względem oszacowania zapotrzebowania domu na ciepło. Takie postępowanie dotyczy też np. konstrukcji – jeżeli gotowy projekt jest przewymiarowany (a zdarza tak się często) to właśnie rolą projektanta adaptującego jest jego sprawdzenie i ew. „odchudzenie”  – w praktyce projektant przystawia tylko pieczątkę, a inwestor przepłaca za materiały (np. zbrojenie) podczas budowy.
  • Przy realizacji projektu indywidualnego świadomość zapotrzebowania na energię pozwala projektantowi już na etapie projektowania domu dobrać odpowiednią izolację, wybrać system grzewczy itp. Dzięki temu naprawdę otrzymamy projekt domu szyty na miarę. Niestety – znowu –  projektanci rzadko to robią ( koszty + czas). Często wygląta to tak, że PCHE wykonuje się na samym końcu prac, dołącza się do projektu budowlanego i koniec. Powinno być jednak tak, że charakterystyka energetyczna budynku służy projektantowi i inwestorowi w podjęciu właściwych decyzji przez cały czas realizowania projektu. Wzorcową sytuacją byłoby, gdyby podczas realizacji projektu architekt, konsktruktor, projektant sanitarny i inni na bieżąco wymieniali się uwagami i obliczeniami. W praktyce wygląda to często tak, że architekt sam (bez konsultacji z projektantami z innym branż) ustala wszystko z inwestorem, a potem po prostu na podstawie przygotowanego projektu architektonicznego zlecą zrobienie projektu konstrukcji, sanitarnego itp. i taka dokumentacja wraca do inwestora…

Dlaczego tak się dzieje? Cóż, łatwiej zrobić kilka bylejakich projektów niż jeden zrobiony prawidłowo. Brakuje też świadomości inwestorów i kupując/zlecając projekt tak do końca nie wiedzą, czego mają oczekiwać. Poza tym inwestorzy ufają projektantom, którzy to chyba zaczęli w pewnym momencie wykorzystywać. Inwestor koncentruje się na tym, aby wybrać projekt domu, który będzie dla niego odpowiedni i będzie spełniał jego wszystkie oczekiwania wychodząc z założenia, że konstrukcja budynku i wszystkie analizy zostaną zawsze wykonane prawidłowo i nie trzeba tego sprawdzać.

I własnie przez takie postępowanie dużo inwestorów wykonuje na własną rękę OZC już po opłaceniu projektu, gdy dowiadują się np. od znajomych, że ich PCHE jest nic nie warte. Ratują co prawda w ten sposób sytuację, ale to powoduje, że po wykonaniu OZC będą musieli albo wrócić do projektanta i nanieść zmiany w projekcie albo – przy zmianach niewymagających zgody projektanta –  zadbać o to już na placu budowy. Jest to oczywiście do ogarnięcia, ale powoduje znaczne zamieszanie.

Ddlatego tak ważne jest nawiązanie współpracy z odpowiednim projektantem lub biurem projektowym, które rozumie, jak ważne są tego typu obliczenia. Takim, który wie, jak wybudować niedrogi dom energooszczędny, taki, który wie co to jest OZC i wymienione przeze mnie parametry, wie, w jaki sposób dobrać materiały budowlane tak, aby budowa domu zmieściła się w założonym budżecie i który konsultuje się podczas prac z projektantami z innych branż. Zwracam na to uwagę ponieważ wielu projektantów tkwi mentalnie w zeszłym wieku, nie śledzi na bieżąco tego, co dzieje się na rynku budowlanym, nie znają się w ogóle na budowie oraz na cenach realizacji. To jest opinia wielu inwestorów, którym miałem okazję pomagać przy organizacji ich budowy. Jest na rynku oczywiście wielu rzetelnych profesjonalistów, a o tym, jak znaleźć dobrego projektanta i na co zwracać uwagę podczas współpracy mówiłem podczas ostatniego szkolenia – tutaj znajdziesz jego zapis.

A jeżeli masz problem z wyborem projektanta lub po prostu masz pytania – napisz do mnie. Mój email: slawomir.zajac@poradnik-budowlany.com

I przechodzimy do opisu poszczególnych systemów grzewczych.

Palenie w piecu (drewno, miał, ekogroszek)

Zaczynam od tego głównie dlatego, aby mieć punkt odniesienia przy omawianiu kolejnych technologii.

Jeżeli na twojej działce nie jest możliwe palenie w kotle na paliwo stałe to przejdź od razu do opisu kolejnej technologii – pompy ciepła. Jeżeli jednak uważasz, że np. palenie ekogroszkiem to brud i smród w domu i pół godziny dziennie w kotłowni to zapraszam do czytania – dobrze wiedzieć jakie są zalety i wady palenia w piecu, aby podjąć właściwą decyzję. Zaznaczę jeszcze, że przy domu energooszczędnym lub przy małym domu zakup pieca na ekogroszek mija się z celem – minimalna moc pieców dostępnych na rynku wynosi 10 kW. Zakup nawet najmniejszego pieca do domu, który ma niskie zapotrzebowanie na energię oznacza, że piec będzie mocno przewymiarowany, pracował nieefektywnie, a to oznacza znacznie wyższe zużycie opału, a więc i wyższe koszty.

Jak to działa?

Palić można różne rzeczy: miał, ekogroszek, pellet i inne paliwa stałe, ale z uwagi na to, że koszty ogrzewania i stopień „zaangażowania” domowników w proces palenia jest podobny to traktuję je razem.

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że nie jest to najbardziej ekologiczne rozwiązanie. Czytamy o smogu, widzimy czarne dymy lecące z kominów, czujemy brzydkie zapachy w powietrzu i dlatego dużo osób nawet nie chce rozważać ogrzewania domu paliwem stałym. To jednak nie jest do końca tak. Umiejętne palenie dobrym opałem nie powoduje problemów dla sąsiadów i dla środowiska. Z komina ulatnia się mały dymek, który jest rozwiewany przez wiatr. Problemy są wtedy, gdy:

– W piecu palą się śmieci: plastiki, opakowania, folie i inne rzeczy, które normalnie się wyrzuca do śmieci. Duże problemy powoduje także tani opał: mokry, zawierający dużo sadzy itp.

– Pali się nieumiejętnie. Złe palenie powoduje, że z komina lecą kłęby dymu. To jest duży problem, ale łatwo jemu zaradzić. Niestety w ten sposób zwykle palą osoby starsze, które są odporne na wszelkie argumenty.

Jakie mamy możliwości i jakie są koszty?

a) Piec bez podajnika i z małą kotłownią.

To najmniej komfortowe rozwiązanie z kłopotliwą obsługą, ale oznacza niskie koszty instalacji i niskie koszty ogrzewania. Coś za coś.

Przy takim rozwiązaniu musisz wybudować dodatkowe pomieszczenie (małą kotłownię – np. 5 m2), aby zmieścić w niej piec i inne wyposażenie. Opisuję najbardziej ekonomiczne rozwiązanie więc pamiętaj, że wybudowanie metra kwadratowego domu kosztuje ok. 2000 złotych. Im więc mniejsza kotłownia tym więcej pieniędzy zostanie w kieszeni. Mała kotłownia i piec bez podajnika powoduje, że prawie cały opał będzie musiał być trzymany poza domem, np. w blaszanym garażu lub w innym miejscu blisko kotłowni. Oznacza to, że zimą:

– Co kilka dni będziesz musiał wnieść do kotłowni trochę opału.

– Raz dziennie lub co 2-4 dni (w zależności od temperatury otoczenia) będziesz musiał wyczyścić piec z popiołu, zasypać go i rozpalić.

Używanie pieca bez podajnika jest więc kłopotliwe, ale nie jest takie straszne, jak się to może wydawać. Przy dobrej organizacji opieka nad piecem zajmuje średnio 20 minut dziennie. Czy to dużo czy mało to już kwestia indywidualna.

Zalety:

– Niski koszt instalacji i ogrzewania.

Wady:

– Uciążliwość palenia, częste wizyty w kotłowni

– Konieczność zamawiania i wnoszenia opału.

– Taki sposób palenia jest mało efektywny. Rozpalanie dużej ilości paliwa i pozwalanie na jego wygaszanie jest mniej efektywne od utrzymywanie stałej temperatury pieca. Porównałbym to do jazdy samochodem: jeżeli utrzymujemy cały czas stałą prędkość to spalimy mniej paliwa niż gdybyśmy naprzemian dawali dużo gazu i hamowali silnikiem.

„Utrzymanie stałej prędkości” jest możliwe dzięki piecowi z podajnikiem:

b) Piec z podajnikiem i dużą kotłownią.

Piec z podajnikiem pozwala na dozowanie ekogroszku i podtrzymywanie stałej temperatury w kotle.

Duża kotłownia pozwala za to na trzymanie większości lub całego opału w jednym pomieszczeniu. W mojej kotłowni (10 m2) mieści się bez problemów 2,5 tony węgla, co wystarcza na prawie całą zimę (pozostały opał trzymam za ścianą, w garażu)

Do podajnika można wsypać jednorazowo kilka worków na ekogroszek, co pozwala na ogrzewanie domu przez 4-8 dni bez konieczności wchodzenia do kotłowni. W moim przypadku w najgorsze mrozy palę jeden worek (25 kg) ekogroszku dziennie, do podajnika wchodzą 4 worki więc do kotłowni muszę zaglądać raz na 4 dni. Gdy temperatura na zewnątrz jest bliższa zera, jedno zasypanie starcza na dłużej.

Oznacza to, że co kilka dni będziesz musiał:

– Zasypać cały podajnik

– Opróżnić piec z popiołu.

Zajmuje to mniej więcej 20 minut co kilka dni. Ja postawiłem na inne działanie i w kotłowni spędzam… 2 minuty dziennie. Wieczorem wrzucam do podajnika jeden worek ekogroszku i wyrzucam szufelkę popiołu. Taki sposób jest dla mnie najlepszy bo praktycznie nie zajmuje mojego czasu. Wcześniej – gdy bywałem w kotłowni raz na kilka dni – zdarzało mi się zapomnieć o tym obowiązku i budziłem się dopiero wtedy, kiedy w domu robiło się zimno 😉

Zalety:

– Średni koszt instalacji i średni koszt ogrzewania (instalacja kotła na ekogroszek przy małym domu może być nieopłacalna!)

Wady:

– Konieczność zamawiania i wnoszenia opału do kotłowni

– Konieczna staranność przy wyborze dostawcy (można zostać oszukanym na jakości lub na wadze)

– Konieczność nauki obsługi pieca. Na piecu można ustawić dużo parametrów – jak często ma być dozowany ekogroszek, jak długo ma działać dmuchawa, jaką temperaturę ma osiągnąć piec itp. Każdy piec, każdy opał i każdy dom jest inny i nauczenie się pieca i tego, jakie parametry będą optymalne jest czasochłonna i wymaga wielu eksperymentów.

– Konieczność wyrzucania popiołu

– Konieczność czyszczenia pieca. Zdania są podzielone (niektórzy robią to tylko raz w roku), ale im bardziej piec zanieczyszczony, tym po prostu pracuje mniej efektywnie. Ja staram się w połowie zimy wyczyścić cały piec.

MITY dotyczące palenia ekogroszkiem

Spotkałem się najczęściej z takimi mitami:

– Palenie ekogroszkiem to brud i smród.

NIE. Kotłownia jest (i musi być) wentylowana i skoro w tym pomieszczeniu brzydkie zapachy są ledwo wyczuwalne, to tym bardziej nie czuć tego w domu. Moi sąsiedzi mają kotłownię połączoną z wiatrołapem i także nic nie przedostaje się do domu. Brzydkie zapachy powstają gdy palimy kiepskiej jakości paliwem, albo palimy nieumiejętnie (np. cały czas działa dmuchawa, przez co tworzy się dużo dymu)

– Obsługa pieca? Będziesz wyglądał jak górnik po nocnej zmianie.

NIE. Trzeba jednak uważać i są proste sposoby na to, aby się nie brudzić.

Po pierwsze- załóż rękawiczki 🙂

Po drugie: Podczas wsypywania ekogroszku może wydobyć się z podajnika chmurka czegoś brudnego. Wystarczy jednak przesypywać powoli ekogroszek z worka (a nie wsypać wszystko w kilka sekund) i nic się z podajnika nie będzie ulatniało. Gorzej jest z popiołem. Jeżeli ktoś opróżnia cały pojemnik raz na 2 tygodnie to przesypywanie tego na pewno sporo rzeczy pobrudzi. Dlatego ja zgarniam tylko jedną szufelkę popiołu dziennie, co jest naprawdę czyste. Powiem tylko, że kotłownię odwiedzam w zwykłym, codziennym ubraniu 🙂

–  brak możliwości wyjazdu na urlop w sezonie zimowym.

I TAK I NIE. Na tygodniowy urlop możesz jechać zawsze. Temperatura w domu oczywiście przez ten czas spadnie, ale tylko o ok. 1-2 stopnie celsjusza dziennie. Po powrocie do domu będzie w nim oczywiście zimno i zanim rozpalisz piec i w domu będzie znowu komfortowa temperatura to może minąć nawet 6-8 godzin. Przy bardzo złej pogodzie uważałbym z dłuższym urlopem. Można sobie z tym poradzić (np. podnieść przez urlopem mocno temperaturę w domu, zasypać maksymalnie podajnik i ustawić dość niską temperaturę na piecu, aby ekogroszku starczyło jak na dłużej). Mimo wszystko dobrze mieć w zapasie uczynnego sąsiada, który po prostu dopilnuje pieca i dosypie opału jak będzie trzeba.

c) Pellet

Obsługa pieca na pellet wygląda podobnie jak obsługa pieca na ekogroszek, ale jest od niej wygodniejsza.

Zalety

– Pellet jest znacznie bardziej czysty – powstaje niewiele kurzu.

– Powstaje z niego bardzo mało popiołu. Z jednej tony pelletu powstaje tylko kilka kilogramów. W praktyce wybieranie popielnika odbywa się raz w miesiącu.

– Zapach. Jest przyjemniejszy 🙂

Wady

– Ma mniejszą kaloryczność od ekogroszku. Oznacza to, że trzeba spalić go po prostu więcej. To samo w sobie nie jest kłopotliwe – ot, trzeba po prostu więcej się nadźwigać, gdyby nie to, że tona dobrej jakości pelletu kosztuje mniej więcej tyle co tona dobrej jakości ekogroszku.

– Gorszej jakości pellet może pylić i zatykać podajnik ślimakowy.

Wspomnę jeszcze o często wspominanej korzyści z pelletu jaką jest ekologia.  Najczęściej tego argumentu używają producenci pieców zestawiając je z tak zwanymi „kopciuchami” (czyli piecami bez podajnika, w których się nieprawidłowo pali) i nic dziwnego, że przy takim porównaniu to, co kopci, przegrywa. Aby takie porównanie miało sens to należy porównać piec na pellet z dobrej jakości piecem na ekogroszek. Przy takim porównaniu ekologia związana z pelletem nie jest wcale taka oczywista biorąc pod uwagę, że pellet wymaga energii elektrycznej do stworzenia. Poza tym są bardziej ekologiczne sposoby na ogrzanie domu (np. pompa ciepła).

POMPY CIEPŁA

Zasada działania pomp ciepła jest następująca – pobierają one ciepło z otoczenia (pompa powietrzna) lub gruntu (pompa gruntowa) i przekazują do instalacji grzewczej. Nie chcę wchodzić w szczegóły techniczne i opisywać jakim cudem nawet przy minusowych temperaturach w domu jest ciepło – pompy ciepła naprawdę działają, mają wielu zadowolonych użytkowników i w wielu przypadkach będą najlepszym sposobem na ogrzanie naszego domu.

Gruntowa pompa ciepła wymaga prac gruntowych oraz instalacji tak zwanego kolektora, który będzie pozyskiwał ciepło z gruntu. Przy powietrznej pompie ciepła potrzebny jest agregat z wymiennikiem, który będzie umieszczony blisko budynku. Powietrzna pompa ciepła pracuje nieco mniej efektywnie od pompy gruntowej, ale z uwagi na to, że potrafi być nawet 2 razy od niej tańsza to ta różnica traci na znaczeniu. Obecnie gruntowe pompy ciepła instaluje się głównie w budynkach mających duże zapotrzebowanie na energię (albo kiepsko izolowanych albo po prostu dużych), ale wybór odpowiedniego urządzenia powinien zawsze być poparty obliczeniami – o tym za chwilę.

Dostosowanie mocy pompy jest bardzo ważne i musi być poprzedzone policzeniem zapotrzebowania na ciepło. Bardzo ważne jest też to, przy jakiej temperaturze czujemy się komfortowo. Dlaczego?

Jeżeli lubimy przebywać w pomieszczeniu o temperaturze 20 stopni celsjusza to oznacza, że woda w instalacji ogrzewania podłogowego powinna mieć temperaturę 30 – 34 stopnie. Jeżeli jednak lubimy przebywać w pomieszczeniach o wyższej temperaturze to trzeba będzie dostarczyć wodę na poziomie 38-40 stopni. To może oznaczać, że w takim przypadku pompa pokryje zamiast 90% tylko 70% rocznego zapotrzebowania na ciepło, a pozostałą ilość będziesz musiał dostarczyć z innego źródła, które po prostu będzie droższe.

A, jeszcze jedno. Pompa ciepła wymaga prądu do pracy i jest ogrzewaniem niskotemperaturowym, co oznacza, że w domu będziesz musiał założyć ogrzewanie podłogowe. Dlaczego? Grzejniki wymagają znacznie wyższej temperatury do ogrzania domu więc stosowanie ich z pompą ciepła jest po prostu nieopłacalne.

Parametr COP, SCOP, SPF.

Przy analizowaniu różnych ofert spotkasz się z parametrem COP. Określa on sprawność pompy ciepła czyli stosunek energii oddanej (ciepła) do pobranej  (energii elektrycznej). Jeżeli pompa ma COP = 4 to za każdy pobrany 1 kWh energii elektryczne „odda” 4 kWh ciepła. Oznacza to, że koszt 1 kWh energii przy COP=4 powinien kosztować ok. 15-20 groszy, a przy umiejętnym skorzystaniu z taryf (o nich więcej niżej przy opisywaniu ogrzewania elektrycznego) możemy ten koszt zmniejszyć nawet do 10 groszy za 1 kWh. Dla porównania koszt gazu to ok. 22 – 25 groszy za 1 kWh. Jeżeli na dworze będzie bardzo zimno, pompa będzie musiała się wspomagać grzałką elektryczną, która ma COP=1. Oznacza to, że wtedy kupisz 1 kWh ciepła w cenie  kWh energii elektrycznej więc kilka razy drożej.

I tu małe wyjaśnienie, o co chodzi z tą grzałką elektryczną.

Są przeróżne pompy ciepła. Możesz kupić taką, która będzie działała także wtedy, kiedy na zewnątrz będzie -25 stopni i ona wystarczy do tego, aby zapewnić ciepło w domu przez 365 dni w roku. Koszt takiej instalacji jest jednak bardzo wysoki, a sama pompa w najtrudniejszych okresach będzie musiała pracować prawie 24 godziny na dobę, aby zapewnić komfort mieszkańcom. Z tego powodu zwykle rozważa się zakup pompy ciepła, która będzie działała przez prawie wszystkie dni w roku, wspomagając się grzałką elektryczną w najzimniejsze dni w roku. Oznacza to, że poniżej pewnej temperatury będzie załączało się grzanie elektryczne, które – rzecz jasna – jest droższe (COP = 1), ale dzięki temu rozwiązaniu pompa będzie nieco tańsza, a i sama będzie działała nieco krócej, co powinno wydłużyć jej trwałość.

Zamiast grzałki elektrycznej można się wspomagać innymi systemami. Możesz mieć dodatkowo np. kocioł gazowy lub kocioł elektryczny. Niektórzy inwestorzy łączą kilka systemów mając np. pompę ciepła z grzałką elektryczną i do tego na przykład kominek z płaszczem wodnym. Wychodzą z założenia, że będą mogli w nim palić, kiedy pompa ciepła „nie wyrobi” lub po prostu się uszkodzi. Czy warto mieć awaryjny system ogrzewania? To już sprawa indywidualna. To jednak spore koszty, a jeżeli pompa ciepła została dobrze dobrana i mamy dobrze zaizolowany dom (dzięki temu nawet przy awarii pompy ciepła, w domu będzie dalej przez jakiś czas ciepło) to nic się nie powinno stać. Tym niemniej rozumiem osoby, które dmuchają na zimno 😉 i w ten sposób się chcą zabezpieczyć.

I tu pojawia się dość rozpowszechniony mit – dużo osób uważa, że należy kupić lekko przewymiarowaną („za dużą”) pompę ciepła, aby ograniczyć koszty eksploatacji. Wychodzą z założenia, że skoro przy mocno ujemnych temperaturach jest włączana dodatkowo grzałka elektryczna to lepiej kupić większą pompę, aby ograniczyć jej działanie. To błędne przekonanie. Po pierwsze: dni, w których w ciągu roku włączy się grzałka elektryczna jest niewiele. Nawet, jeżeli którejś zimy występowały bardzo niskie temperatury to jest to tylko wycinek jednej z wielu zim i nie należy się tym sugerować – ekstremalne mrozy występują na terenie Polski sporadycznie. Po drugie – pompę zawsze należy dostosować do konkretnego budynku i lokalizacji, a zwrot z inwestycji musi być poparty odpowiednimi obliczeniami. Szacowanie „na oko” i twierdzenie, że przewymiarowana pompa jest zawsze dobrym rozwiązaniem doprowadzi nas donikąd. W drugą stronę to działa podobnie – jeżeli kupimy za „małą” pompę ciepła to albo będzie ona działała przez prawie całą dobę (i na przykład korzystając przy tym z droższej taryfy) albo za często będzie się wspomagała grzałką co oczywiście znacznie zwiększy koszty eksploatacji. Dlatego tak ważne jest dobre dobranie pompy ciepła.

Ale wracajmy do parametru COP.

Parametr COP nic nie mówi o efektywności działania pompy ciepła w naszej lokalizacji. Co więcej, parametr COP jest współczynnikiem mierzonym w warunkach laboratoryjnych dla założonych parametrów pracy pompy. Z tego powodu należy porównywać parametr SCOP (średnioroczny, sezonowy COP), który uwzględnia zapotrzebowanie na ciepło twojego budynku w całym sezonie. Tu jednak jest inny kłopot, a mianowicie koszt przygotowania ciepłej wody użytkowej. Im cieplejszy dom tym większy udział ciepła w ogrzewanie wody użytkowej. Dochodzimy do kolejnego wspóczynnika.

SFP (Seasonal Perfomance Factor) to już współczynnik mierzony, który uwzględnia naszą lokalizację oraz konkretny sezon grzewczy. Na podstawie tego wskaźnika można określić koszt pozyskania 1 kWh ciepła do produkcji ciepłej wody użytkowej, a na postawie jej zużycia policzyć koszty.

Skomplikowane? A i owszem. Osoby, które budują dom nie są tak naprawdę w stanie porównać różnych pomp ciepła różnych producentów, ani oszacować kosztów ogrzewania domu. To, co możemy zrobić to szukanie rzetelnych firm, które wyczerpująco odpowiedzą na nasze pytania. A pytania możemy mieć takie:

– W jaki sposób oszacują przyszłe koszty eksploatacji naszego domu? Prosimy o uwiarygodnienie szacunków danymi technicznymi producenta. Jeżeli sprzedawca nie potrafi uzasadnić dlaczego zaproponował właśnie takie, a nie inne rozwiązanie to oznacza, że powinniśmy jak najszybciej szukać innej firmy.

– Czy zaproponują większą, przewymiarowaną pompę czy niedowymiarowaną? Przewymiarowana pompa jest droższa (i oznacza większy zysk dla sprzedawcy) i może się zdarzyć, że taką pompę ktoś ci będzie chciał sprzedać uzasadniając to tym, że „przecież jak będzie na zewnątrz -20 to musi mieć Pan w domu ciepło”

– Komu zgłaszamy usterkę gwarancyjną? Kto może zamontować pompę i kto ją naprawi w przypadku ew. awarii? Wybierz firmę, która zapewnia sprawny serwis. To szczególnie ważne bo są producenci pomp, którzy zapisują w warunkach gwarancji, że gwarantem jest wykonawca instalacji!

– Czy wymagane są przeglądy serwisowe? Jeżeli tak – w jakiej cenie?

– Gdzie będzie zlokalizowana pompa powietrzna? Urządzenie powinno mieć zapewnioną wystarczającą przestrzeń wokół siebie, aby skutecznie pobierać i odprowadzać powietrze. W związku z tym montowanie pompy na fasadzie budynku jest błędem.

– Czy można ustawić grzanie ciepłej wody użytkowej o danej godzinie (aby pracowała w tańszej taryfie)?

– Czy można podłączyć termostat pokojowy?

– Co z klimatyzacją? Prawie każda pompa ciepła oferuje możliwość chłodzenia. To oczywiście wyższy koszt, ale dobrze wiedzieć, że ma się taką możliwość 🙂

– Czy jest polskie menu sterownika? Prawda, że szczegół?

– Jaki pompa generuje hałas? Pompy ciepła generują raczej cichy szum, ale warto zwrócić uwagę szczególnie w sytuacji, gdy pompa ciepła będzie znajdowała się blisko sypialni.

Dobrze znaleźć firmę, do której możesz się udać, aby pokazali i wyjaśnili ci wszystko na działającym urządzeniu.

Zwracam na to wszystko uwagę ponieważ pompy ciepła są często bezrefleksyjnie proponowane czy to przez sprzedawców, czy to przez innych budujących, a marketing związany z tymi urządzeniami jest strasznie nachalny. Na stronach różnych producentów widziałem już tyle przekłamań, że trudno uwierzyć w ich uczciwość. Zdarza się porównywanie kosztów ogrzewania pompą ciepła, zestawiając ją tylko z olejem opałowym (który jest jednym z najdroższych sposobów na ogrzanie domu), zdarza się zaniżanie kosztów obsługi pompy ciepła (spotkałem się np. z kilkukrotnym obniżeniem kosztów za prąd!), pokazywana jest wszędzie wysoka wartość współczynnika COP (a jak wspominałem ten współczynnik nie mówi nam nic o kosztach, które poniesiemy) albo bardzo niskie koszty ogrzewania domu (nie wspominając o tym, że np. do obliczeń przyjęto dom pasywny…).

Z drugiej strony internet pełen jest niezadowolonych klientów, którzy kupili przewymiarowane lub źle dostosowane pompy ciepła, zapłacili za nie po kilkadziesiąt tysięcy, a rachunki mają takie, że taniej byłoby ogrzewać gazem ziemnym… O ile więc sama pompa ciepła jest bardzo dobrą technologią to świadomość instalatorów i sprzedawców jest niestety na dość niskim poziomie i dlatego należy dążyć do tego, aby wybrać firmę, która zaproponuje rozwiązanie poparte stosownymi obliczeniami, a nie sugerować się reklamami i opiniami innych użytkowników. Pamiętaj, że każdy dom jest inny i każdy dom wymaga indywidualnego podejścia.

 

OGRZEWANIE GAZOWE

Jeżeli Twoja działka ma dostęp do przyłącza gazowego to wybór gazu wydaje się oczywistym sposobem na ogrzanie Twojego domu. W wielu przypadkach gaz rzeczywiście będzie dobrym wyborem, ale jak przy każdej innej metodzie trzeba usiąść i wszystko policzyć 🙂 Gaz kosztuje ok. 0,22 – 0,28 za 1 kWh. Gaz kupuje się w metrach sześciennych (m3) i można przyjąć, że z 1 m3 gazu będziemy mieć ok. 7 kWh energii (uwzględniając opłaty dystrybucyjne). W pierwszej kolejności dowiedz się więc o koszty gazu w twojej okolicy, następnie dowiedz się o dokładne koszty wykonania przyłącza gazu a następnie uwzględnij koszt kotła gazowego.

Jakie mamy możliwości?

Kocioł jednofunkcyjny + zasobnik na ciepłą wodę użytkową. Działa to następująco – kocioł załączy ogrzewanie ciepłej wody użytkowej dopiero gdy jej temperatura spadnie poniżej określonego poziomu czyli np. po dłuższym poborze wody lub po ostygnięciu zasobnika (woda w zasobniku traci z czasem swoją temperaturę). Wadą jest duży rozmiar, ale z uwagi na swoje zalety one są najczęściej montowane w domach jednorodzinnych.

Kocioł dwufunkcyjny to kocioł grzewczy z przepływowym podgrzewaczem wody. Kocioł załączy się za każdym razem gdy odkręcisz w domu ciepłą wodę co oznacza, że możliwe są skoki temperatury np. podczas brania prysznica. Poza tym pobór wody w kilku miejscach spowoduje ograniczenie ciśnienia. Zaletą jest zwarta budowa i niewielkie rozmiary. Z uwagi na to, że kocioł dwufunkcyjny podgrzewa wodę jedynie w czasie jej poboru, zwykle montowane są w mieszkaniach lub w mniejszych budynkach.

Ogólnie kocioł grzewczy powinien mieć jak najwyższą sprawność po to, aby spalał jak najmniej paliwa i emitował jak najmniej zanieczyszczeń. Dlatego brać należy pod uwagę kondensacyjne kotły gazowe, które uzyskują sprawność nawet do 110 proc. Tego typu piece wykorzystują ciepło powstające w wyniku skraplania pary wodnej zawartej w spalinach.

Roczne koszty ogrzewania gazem są co prawda wyższe niż np. pompą ciepła, ale wykonanie kotłowni gazowej (licząc wszystkie elementy takie jak przyłącze, odprowadzanie spalin i kocioł) jest zwykle tańsze. Pamiętajmy o tym, że podczas projektowania domu możemy zrezygnować z budowania komina (dodatkowa oszczędność!) i zastąpić go przewodem powietrzno-spalinowym, który zostanie wyprowadzony z kotłowni przez ścianę.

Szukając odpowiedniego kotła trzymajmy się zasad opisanych przeze mnie wyżej przy opisywaniu pompy ciepła – spytajmy o gwarancję, serwis, dodatkowe możliwości. Upewnijmy się, jaka jest sprawność urządzenia i czy sprzedawca/instalator umie dobrać odpowiedni kocioł. Jeżeli instalator dobierze moc pieca tylko na podstawie informacji, że masz „150 metrów powierzchni użytkowej” to szukaj kogoś innego 🙂

PS Ogrzewanie gazem płynnym oznacza niższe koszty instalacji i znacznie wyższe koszty związane z ogrzaniem domu. Myślę, że tego typu ogrzewanie można wybrać jako rozwiązanie przejściowe, gdy wiemy, że za kilka lat w naszej okolicy będzie budowana sieć gazowa. Uwaga: kotłowni na gaz płynny nie wolno wykonywać w pomieszczeniach podpiwniczonych czy też pod poziomem terenu.

 

OGRZEWANIE ELEKTRYCZNE

Przyjęło się uważać, że ogrzewanie elektryczne jest bardzo drogie, a co za tym idzie, nieopłacalne. To nie do końca tak. O ile w standardowo ocieplonym domu koszty ogrzania rosną niebotycznie to już w domu energooszczędnym ogrzewanie elektryczne robi się opłacalne z uwagi na niskie koszty instalacji.

Koszt dostarczenia 1 kWh energii grzewczej wynosi tyle, ile kosztuje 1 kWh energii elektrycznej – jeżeli za 1 kWh płacimy 60 groszy to właśnie tyle kosztuje 1 kWh energii grzewczej (dlatego często się pisze, że COP przy energii elektrycznej wynosi 1). To o wiele więcej niż 1 kWh gazu (20- 28 groszy), ale na korzyść ogrzewania elektrycznego oprócz niższych kosztów instalacji działa także to, że może działać także w tańszych taryfach.

Taryfy mamy następujące: G11, G12 i G13. Ostatnia cyfra oznacza na ile stref czasowych podzielona jest dana taryfa.

G11 oznacza więc 1 strefę czasową czyli stałą cenę energii elektrycznej we wszystkie dni i wszystkie godziny w ciągu doby. G12 – dwie strefy czasowe, G13 (rzadko spotykana) – trzy. Zasada działania jest zawsze taka sama – w jednej strefie czasowej ceny prądu są niższe, a w drugiej – wyższe. Dokładne obowiązujące strefy czasowe wyznacza dostawca energii, ale zazwyczaj taniej jest w od 22.00 do 6.00 oraz między od 13.00 do 15.00. W pozostałych godzinach czyli od 6.00 do 13.00 i od 15.00 do 22.00 zapłacimy niestety więcej za prąd niż w taryfie G11. No i jest jeszcze taryfa G12W – czyli „G12 weekendowa”, która obowiązuje dodatkowo w weekendy (zwykle od piątku od 22 do poniedziałku do 6 rano) oraz dni świąteczne.

Z tego wynika, że taryfy inne od G11 są opłacalne gdy korzystamy z prądu głównie w nocy i nie używamy dużo prądu w ciągu dnia (np. nie pracujemy w domu). Ogrzewanie elektryczne domu(czyli i pompa ciepła) może działać w tańszej strefie czasowej – czyli dogrzewać dom np. w nocy. Dzięki temu znacznie ograniczymy koszty eksploatacji.

Jakie mamy możliwości przy ogrzewaniu elektrycznym?

Elektryczne ogrzewanie podłogowe – bezpośrednie. Kable grzewcze lub mata grzewcza umieszczone są tuż pod płytkami posadzki. Dzięki temu po włączeniu systemu od razu mamy ciepło, ale też po jego wyłączeniu podłoga robi się od razu chłodna.

Elektryczne ogrzewanie podłogowe – akumulacyjne. Kable grzewcze umieszcza się w warstwie wylewki. Po włączeniu systemu wylewka musi się ogrzać, co zabiera czas, ale też dłużej oddaje ciepło po wyłączeniu systemu. Dzięki takie akumulacji jest możliwe ogrzewanie w tańszej taryfie. Elektryczne ogrzewanie podłogowe może być zrobione na etapie wykonywania podłóg, ale może być także założone już na etapie budowania fundamentów (płyty fundamentowej).

Piec akumulacyjny – zasada działania jest podobna. Przy tańszej taryfie piec akumuluje ciepło, które oddaje w dalszej częsci dnia. Wadą jest ogrzewanie tylko pomieszczenia, w którym znajduje się piec.

Grzejnik elektryczny (konwektorowy) – to taki kaloryfer z elektrycznymi grzałkami. Daje prawie natychmiastowe ciepło. Oznacza to, że nie za bardzo będziesz mógł ogrzewać domu w tańszej taryfie (1 kWh wyniesie więc aż ok. 60 groszy), ale z drugiej strony jest to system wymagający minimalnych nakładów inwestycyjnych. Nie potrzebujesz żadnej instalacji grzewczej (grzejniki podłączasz bezpośrednio do gniazdka elektrycznego), a same grzejniki są bardzo tanie. W niektórych sytuacjach (mały dom pasywny) taka inwestycja może być uzasadniona.

Kocioł elektryczny – podgrzewa wodę w instalacji C.O. czyli musisz mieć np. wodne ogrzewanie podłogowe, do którego podłączysz kocioł elektryczny. To rozwiązanie jest najbardziej uniwersalne – gdyby z jakichś powodów ceny prądu niebotycznie wzrosły, zawsze będziesz mógł zamiast kotła zainstalować inne urządzenie grzewcze.

Elektryczne promienniki podczerwieni – to urządzenia przetwarzające energię elektryczną w ciepło pod postacią promieniowania podczerwonego

Ogrzewanie elektryczne nadaje się przede wszystkim do domów niewielkich, nowoczesnych i energooszczędnych.

Przy analizowaniu kosztów i braniu pod uwagę różnych taryf pamiętajcie o tym, że przy wyborze innej taryfy niż G11, cena prądu w ciągu dnia będzie wyższa niż w taryfie G11. Łatwo się tu nieco oszukać. Zauważyłem, że sporo osób posiadających pompy ciepła lub ogrzewanie elektryczne, gdy mówi o całkowitych kosztach ogrzewania, zupełnie pomija ukryty koszt w postaci droższego prądu zasilenia urządzeń elektrycznych, światła itp. W moim przypadku (gdybym miał pompę ciepła lub ogrzewanie elektryczne) taryfa G12, G12w lub G13 raczej by się nie sprawdziła ponieważ razem z żoną pracujemy w domu, a rachunki za prąd mamy w granicach 300 – 350 zł miesięcznie. M.in. z tego powodu zdecydowałem się kupić panele fotowoltaiczne.

Co zatem wybrać? Czym ogrzać dom? Tyle możliwości… Nic dziwnego, że wybór systemu ogrzewania jest jednym z najtrudniejszych wyborów, które czeka budującego. Przyznam, że zrobiłem dużo, aby wyjaśnić wszystko w możliwie przystępny sposób, a sam artykuł pisałem kilka tygodni i wiem, że mocno przesadziłem z jego objętością, ale i tak mam wrażenie, że tylko liznąłem temat i jeszcze sporo zostało do dodania. 🙂 Istotne jest to, że teraz wiesz dlaczego tak ważne jest OZC i że nie można porównywać kosztów ogrzewania z innymi osobami – każdy budynek i każda lokalizacja jest przecież inna, a zwyczaje różnych domowników różnią się od siebie. Twoim zadaniem jest więc znalezienie kompetentnych fachowców, którzy rzetelnie i uczciwie pokażą (i uzasadnią!) konkretne rozwiązania dostosowane do twojego domu, do twojej lokalizacji i do twojego trybu życia i mam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu będzie to znacznie łatwiejsze.

Pamiętaj, że równie ważne jest zobaczenie na własne oczy jak działa dany system ogrzewania. Jeżeli miałbym dać tylko jedną radę to byłoby to: nie rozważaj systemu, którego nie widziałeś w praktyce i nie rozmawiałeś (osobiście!) z co najmniej 2 jego użytkownikami. Wierz mi, że czytanie o wszystkich możliwościach, rozważania teoretyczne i wielomiesięczne rozważania doprowadzą tylko do bólu głowy więc sam musisz sobie ograniczyć liczbę możliwości, aby przyspieszyć i ułatwić podjęcie decyzji. W internecie obserwuję osoby, które rozważały dosłownie każdą możliwość ogrzania domu w tysiącach wątków, a ostateczną decyzję podejmowały na dzień przed wejściem hydraulika czy elektryka, dalej nie będąc pewnym wybranego rozwiązania. Tak nie rób 🙂

Poza tym moim zdaniem priorytetem i tak jest zmniejszenie zapotrzebowania na energię w twoim domu. Dobrze zaizolowany budynek będzie ci dobrze służył (i mało kosztował) do końca życia i pozwoli zainstalować tańsze urządzenia grzewcze. To istotne b0 zawsze będziesz narażony na uszkodzenia lub awarie (i zmienne ceny nośników energii) więc lepiej mieć zainstalowane tańsze urządzenia niż droższe. I tu mała uwaga – w wielu artykułach natkniesz się na informacje o tym, że „budowa domu energooszczędnego może być nawet o 20% droższa od typowego”. Mam nadzieję, że teraz już wiesz, że nie można takim danym wierzyć na słowo, a każdy projekt jest po prostu inny. W wielu przypadkach uzyskanie domu energooszczędnego nie musi być bardzo drogie ponieważ duże znaczenie mają pozakosztowe rzeczy takie jak bryła budynku lub maksymalne wykorzystanie światła słonecznego. Wszystko zawsze należy policzyć przed podjęciem decyzji i dlatego tak ważny jest wybór odpowiedniego projektanta 🙂 A o tym, jak wybrać projekt budowlany pisałem tu.

I na koniec jeszcze dwie rzeczy + informacja dla rozważających budowę domu.

Ogrzewanie podłogowe

Pewne pytanie pojawia się na różnych forach kilka razy dziennie. Odpowiadam: można mieć i panele i ogrzewanie podłogowe. Ogrzewanie będzie działało nieco mniej efektywnie (drewno nieźle izoluje), co oznacza, że temperatura wody płynącej w instalacji będzie musiała być np. o 3 stopnie wyższa. To oczywiście nieco podroży koszty ogrzewania, ale rekompensuje to z nawiązką niski koszt paneli. Alternatywą są oczywiście płytki, ale rzadko komu one pasują w całym domu, a po drugie koszt związany z ich ułożeniem prawdopodobnie przewyższy oszczędność na ogrzewaniu. Przy parkiecie także można mieć ogrzewanie podłogowe, chociaż wtedy koszty ogrzewania rosną jeszcze bardziej (ale raczej o kilka procent niż o kilkanaście).

Ogrzewanie podłogowe można tak zrealizować, aby było możliwe uzyskanie różnych temperatur w różnych pomieszczeniach. Z uwagi na to, że powietrze miesza się ze sobą, nie do końca możliwe jest uzyskanie znacząco innej temperatury np. w salonie i sąsiednim pokoju. Na pewno warto wykonać ogrzewanie w taki sposób, aby chociaż w łazienkach były wyższe temperatury niż w pozostałych pomieszczeniach. Temat jest jednak dość skomplikowany i chociaż planuję napisać artykuł na ten temat, przede wszystkim zachęcam do znalezienie profesjonalnego instalatora.

I druga sprawa:

Cyrkulacja

Bez cyrkulacji, zanim z kranu poleci ciepła woda musi spłynąć zimna. Zastosowanie cyrkulacji zwiększa komfort, ale powoduje zwiększenie rachunków. Po prostu ciepła woda traci z czasem swoją temperaturę i jej utrzymanie w rurach po prostu kosztuje. Z tego powodu przy małej odległości od źródła grzewczego nie warto jej robić – ciepła woda popłynie już po kilku sekundach. Przy dłuższych odległościach warto ją zastosować bo czas oczekiwania na ciepłą wodę może być frustrujący :). Co można zrobić, aby ograniczyć koszty?

– można zainstalować sterownik zegarowy, który będzie włączał cyrkulację tylko wtedy, gdy z ciepłej wody korzysta się najczęściej, czyli np. od godziny 6 do  i od 17 do 22.

sterowanie termostatyczne włącza ją, gdy temperatura wody spadnie poniżej zadanego poziomu

– można też zrobić tak, aby pompa cyrkulacyjna była uruchamiana np. w momencie włączenia światła w łazience.

Sposobów jest naprawdę wiele. Ważne jest, aby temat cyrkulacji przemyśleć na wczesnym etapie budowy – dobry fachowiec, hydraulik to skarb. Moi fachowcy zaproponowali na początku budowy rozwiązanie, które polegało na tym, że ciepła woda dostarczana do prysznica szła od kotłowni przez garaż, kuchnię, korytarz i w końcu do łazienki. Tak duża odległość wymagałaby użycia cyrkulacji. Wystarczyło jednak pomyśleć i do łazienki puścić osobną rurę bezpośrednio z kotłowni, co w moim przypadku pozwoliło na całkowitą rezygnację z cyrkulacji w całym domu.

 

Jak zauważyłeś wyczerpująco opisuję różne kwestie związane z budową domu. To było główne założenie bloga i mojej książki – iść w jakość, a nie w ilość. Zachęcam więc do przejrzenia innych artykułów.  A przy okazji – zobacz, o czym jest napisana przeze mnie książka – do wyboru wersja papierowa, ebook lub audiobook 🙂

A spis treści wszystkich artykułów na blogu znajdziesz tu: https://blog.poradnik-budowlany.com/spis_tresci/

Zachęcam do polubienia mojego fanpage na facebooku.

 

Jeżeli masz jakiekolwiek pytania to napisz do mnie wiadomość: slawomir.zajac@poradnik-budowlany.com

 

Pozdrawiam
Sławomir Zając

Sławomir Zając

Chcesz wybudować dom i potrzebujesz pomocy?

Zostaw komentarz lub napisz: slawomir.zajac@poradnik-budowlany.com

36 Komentarze

  1. Co do cyrkulacji wody, to trzeba również napisać, że centralne umiejscowienie zasobnika CWU w budynku powoduje straty ciepła, bez względu czy jest cyrkulacja czy jej nie ma. Przy braku cyrkulacji i odległości punktu poboru choćby 3m od zasobnika (nawet w niewielkim budynku trudno zachować mniejsze odległości do każdego punktu poboru) powoduje, że przy krótkim użyciu (np. umycie rąk, czy zębów), woda w kranie jest cały czas zimna, pomimo że z zasobnika wypływa do rury woda ciepła. Jednak zanim ta ciepła woda przepłynie 3m w rurze i dotrze do wylewki, leje się zimna. Po umyciu rąk w zimnej wodzie – rura jest napełniona wodą ciepłą, jednak ta woda w rurze następnie się ochładza i kolejne odkręcenie wody powoduje że znów wypływa woda zimna – a płacimy za używanie wody ciepłej, ponieważ za każdym odkręceniem kranu z CWU do zasobnika napływa zimna woda, którą trzeba ogrzać. Najlepszym rozwiązaniem jest: zrobienie przy każdym punkcie poboru indywidualnego niewielkiego (2-5L) zasobnika na CWU, lub (wersja najtańsza w eksploatacji) też przy każdym punkcie zainstalowanie przepływowych elektrycznych podgrzewaczy wody. Co prawda taki przepływowy ogrzewacz ma wysoką moc (najmniejsze ok. 4kW), ale ma najniższe straty czyli największą sprawność (najniższe koszty eksploatacji), oraz dostarcza największego komfortu – woda zawsze jest ciepła, nawet przy krótkotrwałym odkręceniu kranu, ponieważ odległość ogrzewacza od wylewki to góra kilkadziesiąt cm.

    1. Odnośnie komentarza Zbibi na temat CWU.
      Kompromisem pomiędzy instalacją z cyrkulacją (szczególnie taką rozbudowaną, gdzie pętla cyrkulacyjna dociera do każdego punktu poboru i ze względu na ograniczone możliwości zaizolowania takich podejść dającą straty energii większe niż to wynikające z rzeczywistego zużycia wodu) a klasyczną trójnikową instalacją (której pojemność wodna jest bardzo duża z racji stopniowania średnic rur – im bliżej zasobnika tym większe przekroje) jest instalacja rozdzielaczowa. Rozdzielacz umieścić powinno się jak najbliżej zasobnika, a od rozdzielacza do każdego punktu poboru prowadzi się osobną rurę. Do każdego kranu prowadzi wtedy rura o bardzo małym przekroju (hydraulicznie wystarczającym i ani milimetra więcej) przez co pojemność wodna instalacji na odcinku pomiędzy dowolną baterią a zasobnikiem jest bardzo niewielka. Dla większości punktów poboru wystarczy rura np. PEX 16 mm, której średnica wewnętrzna wynosi 12 mm co daje ledwo 0,11l/mb rury. Zakładając te 3 metry rury i oszczędną baterię umywalkową (5l/min) daje to tylko 4 sekundy oczekiwania na ciepłą wodę. Pozostałe baterie maja sporo większe przepływy przez co komfort powinien być jeszcze lepszy. Można też pójść w instalację mieszaną jeśli zasobnik jest umiejscowiony daleko od punktów poboru i wykonać rozdzielacz np. w łazience a pętlę cyrkulacyjną wykonać tylko pomiędzy zasobnikiem a rozdzielaczem. Jeśli zadba się o dobrą izolację tego odcinka (co przy jej prowadzeniu np. w warstwie izolacji podłogi nie powinno być żadnym problemem, w przeciwieństwie do podejść prowadzonych w cienkich ścianach działowych) to straty energii będą na nim minimalne. Przy tanim źródle energii (gaz, pompa ciepła, paliwo stałe) nawet uwzględniając straty takiej instalacji koszty eksploatacji powinny być niższe niż ogrzewanie przepływowe w taryfie G11.
      Instalacje rozdzielaczowe CWU są bardzo popularne w nowych domach w USA i firmy wręcz reklamują je jako skracające znacznie czas oczekiwania na ciepłą wodę. W Polsce jakoś nikt nie wpadł na pomysł, żeby wykorzystać tę topologię do czegoś więcej niż CO.

  2. Proszę Państwa,
    proszę traktować ten artykuł z dużą rezerwą, ponieważ autor bloga jest ewidentnym laikiem. W pierwszej kolejności posłuchajcie wybranego przez siebie projektanta, ponieważ on legitymuje się realną wiedzą zweryfikowaną na studiach oraz na egzaminie na uprawnienia budowlane oraz poświadcza własną osobą pod groźbą realnych konsekwencji o rzetelności wykonanej swojej pracy. Oczywiście z tego bloga jakieś informacje da się wyciągnąć, nie jest to stek bzdur, ale w mojej ocenie mimo obszerności pozostawia wiele do życzenia w kwestii merytorycznej.
    Pozdrawiam
    inż.

    1. Owszem, nie jestem projektantem i dlatego w moich szkoleniach i artykułach kładę nacisk na to, jak ważny jest wybór dobrego projektanta i innych ekspertów – rzetelnego kierownika budowy i profesjonalnych wykonawców. Moim zdaniem wybór odpowiednich ludzi to podstawa udanej budowy, a dobry projekt jest właściwie niezbędny do tego, aby wybudować dom bez nadmiernego stresu. Osoba, która nawiąże współpracę z dobrym projektantem, który poświęci mu tyle czasu, ile potrzebuje, nie będzie potrzebowała mojego bloga, ani czasopism budowlanych.

      Niestety – i przykro mi to pisać – na rynku jest wielu nierzetelnych projektantów, którzy psują opinię tym rzetelnym. Wielu z nich koncentruje się tylko na tym, aby spełnić podstawowe oczekiwania inwestora w stosunku do bryły budynku i układu funkcjonalnego, a zupełnie ignoruje konstrukcję oraz PCHE. Często PCHE jest robiona tylko po to, aby uzyskać pozwolenie na budowę, a inwestor po otrzymaniu gotowego projektu indywidualnego dalej nie wie, czym będzie ogrzewać dom bo nikt mu nie pomógł w podjęciu odpowiedniej decyzji.
      Napisałem więcej o tym w akapicie: „Zapotrzebowanie na ciepło a projekt domu”.

      PS Jeżeli zauważył Pan merytoryczne błędy to będę wdzięczny za ich podanie.

    2. Projektant z uprawnieniami, znają się na kwestiach technicznych 🙂
      Kierownik budowy z uprawnieniami, zna się na instalacjach 🙂

      Dwa dobre żarty.

      Montuje pompy ciepła, wykształcenie stricte kierunkowe inż.

      Projektanci, powiedzmy 90-95% nie mają pojęcia o technologii! Jeżeli Inwestor jest zaradny kontaktuje projektanta ze specjalistą i razem projektują instalację. Inaczej wychodzą krzaczki jak podłogówka dla której PC pracuje na parametrze 45 st. C, po czym następuje podmieszanie (notabene polibuda w gdańsku chyba kiedyś na takim układzie udowadniała że PC nie ma racji bytu). Dalej projekty „projektantów” dla sektora publicznego, albo są ułomne wykonane przez samego projektanta jak dla kotła gazowego, albo są przygotowane nie przez projektanta a przez dystrybutora urządzeń, wyższe koszty instalacyjne bo wpisuje niepotrzebne elementy…
      Co do kierowników: jak zliczę ilu kierownikom musiałem tłumaczyć, że jak pompa obiegowa ma wysokość podnoszenia 6m to różnica poziomów nie ma nic do znaczenia (prawie nic), a chodzi o opory przepływu… Ile tego było przy montowaniu kolektorów 😀 miedzy piwnicą a dachem 12 m wysokości i taki przylatuje, że przecież grupa pompowa nie da rady i 30 min tłumaczenia i odkręcania afery w gminie. Ostatnio nawet na taką panią Projektant trafiłem, wpisała w projekt pompy obiegowe i wysokość podnoszenia 10-12 m, no dobra taki są, ale w miedzy czasie okazało się, że to równica poziomów, a pompki wystarczą z podnoszeniem 4 i 6m – różnica kosztów? 4-6 RAZY!

    1. Ależ jest: „Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że (palenie węglem, ekogroszkiem itp.) nie jest to najbardziej ekologiczne rozwiązanie. Czytamy o smogu, widzimy czarne dymy lecące z kominów, czujemy brzydkie zapachy w powietrzu i dlatego dużo osób nawet nie chce rozważać ogrzewania domu paliwem stałym. ” – i potem wyjaśnienie tej sytuacji.

  3. Witam,
    bardzo ciekawy artykuł 🙂
    Zabrakło mi jednak jednego sposobu ogrzewania nad, którym się ostatnio zastanawiam.
    Jest to pompa ciepła nawiewowa, czyli ogrzewane jest powietrze wtłaczane później do pomieszczeń. Nie wymaga to wówczas ogrzewania podłogowego i w ogóle grzejników w pomieszczeniach. Dodatkowo pracuje ona z jeszcze niższymi temperaturami czynnika grzewczego (powietrza) które jest dostarczane do pomieszczeń.
    Pozdrawiam
    Krzych

    1. Dziękuję 🙂
      I zgadzam się – rzeczywiście zabrakło chociaż krótkiego opisu takiej pompy. Uzupełnię to. Planuję za jakiś czas napisać osobny artykuł na temat pomp ciepła – temat jest bardzo szeroki i siłą rzeczy w tym artykule musiałem go potraktować skrótowo.

  4. A jak wygląda kwestia ogrzewania podtynkowego? Ma to sens, czy raczej chwilowa moda i naciąganie?

    1. Nie mam wyrobionego zdania na ten temat i trudno było mi nawet znaleźć obiektywne informacje na temat tego systemu. Producent tego systemu podkreśla, że oszczędności na ogrzewaniu mogą sięgać nawet 40%, ale w stosunku do rozwiązań konwekcyjnych. Przy porównaniu kosztów ogrzewania podtynkowego i grzejnikowego to ogrzewanie podtynkowe oczywiście wygra, ale już przy porównaniu kosztów z ogrzewaniem podłogowym… Kto wie? Różnice – jeżeli będą – na pewno nie będą tak duże.

      Moim zdaniem warto rozważyć wymianę grzejników na ogrzewanie podtynkowe w modernizowanym domu (większe oszczędności), ale przy budowie naszego pierwszego domu w pierwszej kolejności należy rozważać systemy, które są powszechne i mają od lat grono tysięcy zadowolonych użytkowników. Natomiast dłuższy opis tej technologii napiszę za kilka miesięcy jak „opadnie kurz” i zmniejszy się liczba artykułów sponsorowanych i reklam tego systemu w internecie… 🙂

  5. Czy mógłby Pan wyjaśnić dlaczego: ” Odpowiadam: można mieć i panele i ogrzewanie podłogowe. Ogrzewanie będzie działało nieco mniej efektywnie (drewno nieźle izoluje), co oznacza, że temperatura wody płynącej w instalacji będzie musiała być np. o 3 stopnie wyższa. To oczywiście nieco podroży koszty ogrzewania, ale rekompensuje to z nawiązką niski koszt paneli.”
    Chyba tylko w wypadku pompy ciepła? Po w przypadku ogrzewania elektrycznego a gazowego czy na paliwa stałe to już bez znaczenia.

    1. Przypuścmy, że czuję się komfortowo w domu o temp. 20 stopni. Jeżeli będę chciał podwyższyć temperaturę o jeden stopień to podwyższy to nieco koszty ogrzewania niezależnie od tego czym się będę ogrzewał (dom będzie potrzebował więcej energii = większe koszty). Można przyjąć, że podwyższenie temp. o jeden stopień zwiększy koszty o 2-5%. Tak, osoby, które są ciepłolubne (jak ja), płacą za ogrzewanie więcej 🙂

      Jeżeli mam podłogówkę to woda w podłogówce także będzie musiała zostać podgrzana o ok. 1 stopień, co kosztuje. Przy innych systemach podwyższenie kosztów może być związane z tym, że dany system będzie musiał działać dłużej, co może przełożyć się na wykorzystanie energii elektrycznej. Niezależnie od systemu – koszty zawsze wzrosną.

      Skoro więc przy panelach trzeba dostarczyć wodę o nieco wyższej temperaturze niż np. przy płytkach, aby uzyskać tę samą temperaturę w domu, to przełoży się także na wzrost kosztów ogrzewania. Mam nadzieję, że dobrze wytłumaczyłem 🙂

  6. Mam doświadczenie (osobiste lub w najbliższej rodzinie) z piecami węglowymi, na ekogroszek, miał i pelet. Z tej czwórki pod względem wygody zdecydowanie wygrywa pelet. Choćbyśmy nie wiem jak uważali, choćbyśmy przerzucali ekogroszek po jednym z worka do zasobnika – zawsze coś się nakurzy. Do tego napisałeś o wyrzucaniu popiołu – a dochodzi jeszcze systematyczne czyszczenie pieca z tego popiołu, co też zbyt czyste nie jest.

    W każdym razie, mi ekogroszek nie kojarzy się zbyt dobrze. Zresztą tak jak i miał czy węgiel. Pelet jest czysty (nawet jak się nakurzy, to jest to drewniany pył, którego nie trzeba szorować, aby zszedł ze skóry), a popiołu zostaje niewiele.

    Tak czy owak, jak kiedyś będę budowała dom, postawię na gaz – wydaje mi się, że to dobre połączenie wygody i kosztów. Bo wybierając ogrzewanie, nie zapomnijcie o tym, ile czasu spędzicie na np. wnoszeniu opału do kotłowni, późniejszym wrzucaniu opału do zasobnika (lub co gorsza codziennym chodzeniu do pieca po kilka razy aby do niego dorzucić), czyszczeniu pieca/kotłowni/siebie. A człowiek z wiekiem robi się mniej sprawny. Ja w tym czasie, w którym miałabym niszczyć sobie plecy i skórę, wolałabym zrobić coś pożyteczniejszego, na czym mogłabym dodatkowo zarobić, żeby zwrócił mi się ten dodatkowy koszt ogrzewania czymś, co nie wymaga takiego zachodu.

    Polecam ku rozważeniu, nie u każdego się to sprawdzi, ale ja od lat wychodzę z założenia, że warto sobie życie ułatwiać, a nie utrudniać. Bo ostatecznie można na tym naprawdę lepiej wyjść.

    1. Dziękuję za uzupełnienie. Ba, nawet po sobie widzę, że robię się coraz bardziej wygodny i noszenie opału nie jest już taką frajdą jak te kilka lat temu. 🙂

    2. Do pieca bez zasobnika się nie dorzuca. powoduje to masę pyłów i dymu z komina (co jest nieekologiczne), a wartość wytwarzanego ciepła/kg opału spada o 40%.

  7. Bardzo ciekawy artykuł, dobrze przeczytać kolejną opinię 😉 Aczkolwiek brakowało mi tematu bufora ciepła. Bardzo przydatna (choć nie tania) rzecz, przydatna praktycznie przy większości typów ogrzewania. Przy ogrzewaniu elektrycznym powinien znacznie obniżyć koszty użytkowania. Przemyśl może, czy nie warto w przyszłości podzielić artykułu na oddzielne, dotyczące każdego typu ogrzewania, krótsze wpisy.
    Pozdrawiam!

    1. Dzięki 🙂

      Bufora ciepła rzeczywiście zabrakło. Artykuł za kilka tygodni uzupełnię, a następnie podzielę na kilka mniejszych, aby nie przytłaczać taką ilością tekstu nowych odwiedzających.

  8. Panie Sławku! Bardzo rzetelny artykuł, zdecydowałem sie na budowę domu z płaskim dachem – parterowy, salon akurat z bardzo dużym szkłem(tafle 3×2,5m) jednak szkło powłokowe planitherm biały i 2x 6mm – oczywiście mam pewne dojścia i będe miał to za grosze. Salon oświetlony od wschodu, południa o zachodu . Zdecydowałem sie na pompę ciepła powietrza – w spiżarni pompa i zaraz za ściana na dworze wentylator. Dom jest w dość nieregularnych kształtach (jednak z płaskim duchem trzeba trochę złamać bryle co by nie wyglądał dom jak Karton). Cały dom ma być w ogrzewaniu podłogowym + jedna drabinka w łazience która będzie używana tylko do suszenia. Dom będzie mieć 120m powierzchni użytkowej. Czy jest Pan w stanie coś powiedzieć na temat takiej konfiguracji domu wraz z pompa powietrza?
    Pozdrawiam serdecznie! Piotr

    1. „Salon oświetlony od wschodu, południa o zachodu .” – czy chodzi o to, że salon będzie oświetlony z trzech stron czy wkradła się inna literówka?

      Natomiast wszystko wygląda w porządku. Proszę tylko starannie wybrać wykonawcę pompy ciepła, aby ją dobrze dobrali do Pańskiego domu (wskazówki w artykule), dowiedzieć się o parametry szkła i ew. wykonać wcześniej OZC.
      Czy mógłby Pan napisać tu – lub wysłać mi emaila na slawomir.zajac@poradnik-budowlany.com – na temat spodziewanych kosztów związanych z kupnem i montażem tak dużych szkieł?

  9. Może mi umknęło, ale brakuje mi informacji jak policzyć ile ciepła będzie potrzebne -> o jakiej mocy pieca potrzebuję (w np. domu jednorodzinnym 90m^2 wolnostojącym, jednopiętrowy, 20cm ocieplenia)

    1. A o jakim paliwie mówimy? Obawiam się, że przy takiej powierzchni i dobrze ocieplonym domu zakup np. kotła na ekogroszek może być nieopłacalne i nieefektywne. Na rynku praktycznie nie ma pieców o niskiej mocy nominalnej i najczęściej spotyka się kotły o mocy 10 kW. Taki piec w takim domu będzie miał bardzo niską sprawność i będzie zużywał bardzo dużo paliwa. Zachęcam do przeczytania tego artykułu: http://czysteogrzewanie.pl/kociol/co-za-duzo-to-niezdrowo-dobor-mocy-kotla-weglowego/, a w szczególności akapitu: „Czym grozi zbyt duża moc kotła”. Oczywiście bazuję tylko na informacji, że dom ma 20 cm ocieplenia, aby przekonać się jakie jest zapotrzebowanie budynku na ciepło należy zrobić OZC (o tym więcej w tekście)

  10. Warto się zagłębić w ten temat i dobrać sposób ogrzewania dokładnie pod swój lokal. Ja za pierwszym razem zrobiłem błąd i wybrałem coś, bo ktoś polecił, ale nie wiedziałem, że to się sprawdza na małych powierzchniach. Ja mam wiele metrów do ogrzania, ten błąd kosztował mnie 3 lata ogromnych rachunków… Dzięki Bogu to już się skończyło, dowiedziałem się co będzie dla mnie najlepsze i teraz mam … [ciach – nie ma miejsca na reklamy na moim blogu 🙂 ] i niskie rachunki. Można też często na promkach wyłapać w dobrej cenie.

  11. Dzień dobry

    Panie Sławomirze gratuluję artykułu, faktycznie jest nieźle napisany. Proszę się nie zrażać negatywnymi komentarzami. Jestem z branży i uważam, że to jedno z lepszych opracowań dla laików. Inne osoby powyżej dodawały swoje uwagi odnośnie tego co zabrakło i widzę, że będzie Pan uzupełniał artykuł. Dorzucę więc swój „brak”: przy kotłach na ekogroszek i pelet, gdzie palnik jest nadmuchowy jest jeden kłopot. Oba z tych paliw, bez względu na jakość, zawierają jednak dużą ilość popiołu. Jak Pan doskonale wie z własnego doświadczenia wyciągana z kotła ilość popiołu jest niewielka. Odpowiedzią jest to, że większość bardzo drobnego popiołu trafia do komina i w atmosferę. Sprawa jest mocno przemilczana przez producentów, ale również przez organizacje ekologiczne. Moim zdaniem dobrze byłoby to nagłośnić.

    Pozdrawiam

    1. Dziękuję za miłe słowa.

      Dodam tę informację. Dużo zależy od prawidłowych nastawów kotła (zawsze należy dostosować czas i siłę nadmuchu) co pozwoli zmniejszyć negatywne oddziaływanie na otoczenie. A często jest tak, że nadmuch działa z pełną mocą i przez długi czas…
      Natomiast moim zdaniem większym problemem są starsze piece i tak zwane dolne spalanie – ilość dymu, który wylatuje w takiej sytuacji jest nieporównywalnie większa od ilości dymu, który powstaje przy użyciu nowoczesnego kotła z podajnikiem.

      1. Faktycznie, jakość dymu jest inna. Jednak złudnym może być przekonanie, że taki dym będzie gorszy. Bo może być tak, że taki dym będzie się składał z ciężkich cząstek, które szybko opadną. Oczywiście to nic dobrego w ogólnym przypadku, ale dla naszych płuc powinno być lepsze niż bardzo drobny pył, który nie opada i dostaje się do płuc.

  12. na chwile obecną to tylko gazówki albo pompy ciepła, zmieniałam rok temu na gazowy piecyk i jestem bardzo zadowolona, to jest takie wygodne 🙂

  13. Świetny artykuł, bardzo obszerny i szczegółowy. Po dłuższym zastanowieniu zdecydowałem się na wybór rekuperatora, który zapewni optymalną cyrkulację powietrza i złoty środek pomiędzy wentylacją i ogrzewaniem pomieszczenia.

  14. Panie Sławomirze. Jestem na etapie załatwiania pozwoleń na budowę, projekt już mam kupiony (z katalogu). Chce zrezygnować z gazu w ogóle w domu. Zamiast tego ogrzewanie elektryczne na podczerwień (podłoga lub ściana). Do tego fotowoltanika i rekuperacja. Do podgrzewania wody, elektryczny podgrzewacz wody w klasie energetycznej A. Co Pan powie na takie zestawienie. Pakować się w coś takiego, czy raczej mnie to zje? Co najlepiej dać na ocieplenie dachu? Jest tyle możliwości i trudno się zdecydować na to właściwe.

    1. Zestawienie samo w sobie jest jak najbardziej OK. Gdybym się budował drugi raz to prawdopodobnie postawiłbym na ogrzewanie elektryczne i fotowoltaikę. Natomiast przy takim rozwiązaniu bardzo ważne jest maksymalne ograniczenie strat przez przegrody inaczej mogą nas „zjeść” rachunki za prąd. Skoro projekt został już kupiony to proszę teraz znaleźć projektanta adaptującego z prawdziwego zdarzenia, tzn. takiego, który odpowiednio dostosuje budynek (np. dobierze grubość ocieplenia i powie, co dać na ocieplenie dachu). Co ważne, wszystkie propozycje muszą być uzasadnione, a efektem powinno być niskie zapotrzebowanie budynku na ciepło (proszę poczytać o OZC). Takiego projektanta nie będzie łatwo znaleźć i nie będzie on tani – duża liczba projektantów adaptujących po prostu akceptuje w ciemno to, co jest w projekcie gotowym i wrysowuje go w działkę. Byle szybciej, byle taniej.

      A co do fotowoltaiki – jaki ma Pan dach? Czy zmieści sie na nim odpowiednia liczba paneli?

      1. Szanowny Panie Sławomirze,
        mógłby Pan oszacować Pana roczne koszty CWU, ogrzewania i energii elektrycznej? Myślę, że takie dane pomogą Pana czytelnikom podjąć optymalną decyzję przy kupnie projektu, wyborze systemu ogrzewania i firmy budowlanej.

        1. Oczywiście mógłbym, ale czy takie zestawienie komuś się przyda? Poza tym, że każdy dom jest inny, to każdy ma inny tryb życia: ja z żoną często pracujemy w domu więc koszty ogrzewania, CWU i energii elektrycznej mamy wyższe i nie wydaje mi się, żeby nasze rachunki komuś się przysłużyły.

          1. Gdy ja planowałem budowę dużo rozmawiałem z ludźmi o kosztach. Dwa lata z rzędu jeździłem na Budmę do Poznania i brałem udział w wykładach na temat budownictwa pasywnego.
            Ja się zdecydowałem na prąd, gdy poznałem koszty pomp ciepła i wodnego ogrzewania podłogowego. Czary mary, że z 1kWh masz 3 a rachunek za prąd 500 zł.

    2. Panie Damianie. Rozwiązanie, które Pan rozważa jest najlepsze z możliwych!
      Do podgrzewania wody wymyślono podgrzewacz z pompą ciepła. Ja mam firmy Ariston. 80l dla 3 osób zupełnie wystarczający.
      Ja zastosowałem rozwiązanie, które Pan proponuje i instalacją 8KW pokrywam całe zapotrzebowanie na prąd. Mój dom ma 100m2 na parterze i 70 na strychu. Nad salonem mam antresolę. Nie wiem jak teraz z dotacjami. Ja się załapałem i placę 230 zł miesięcznie przez 8lat. Za miesiac mija rok, więc będe się rozliczał z Eneą. Na razie jestem w granicach zera.
      Ja mam ogrzewanie na podczerwień, podłogowe. Jedyna trudność to znależć panele podłogowe, które można zastosować. Jeśli preferuje Pan glazurę to nie ma problemu.
      Wczoraj przyszła wiadomość, że WFOS dofinansowują fotowoltaikę kredytem na 2,5 % z możliwością spłaty na 15 lat, więc nawet jeśli nic nie umorzą będzie Pan płacił tylko ok 200 zł miesięcznie za prąd, CWU, ogrzewanie. Jeśli uda się Panu wziąć preferencyjny kredyt na rekuperację, nie poniesie Pan żadnych kosztów na wstępie a spłaci Pan inwestycję oszczędzajac na kosztach dostarczania mediów. W każdym przypadku, będzie Pan płacił miesięcznie mniej niż stosując inne metody pozykiwania energii. Opłatę ma się jednak stałą.
      Moja żona nie mogła tego zrozumieć, ale teraz spracowała. W bloku płaciliśmy 400 zł a teraz przez 8 lat 230, więc zarabiamy już na starcie. Bała się nstępnego kredytu, ale jego spłaty nie odczuwamy. Na ekogroszek czy coś innego musielibyśmy wydać więcej.
      Proszę wziąć pod uwagę, że od 2020 roku wszystkie domy będą musiały byc pasywne.
      Norma na ogrzewanie to 15kWh na m2 na rok. Dom pasywny nie musi być drogi. Proszę tylko poszukać odpowiedniego wykonawcy.
      U mnie koszt ogrzewania maty grzewcze z rekuperacją zamknął się kwotą 27.000 + Ariston 3000 to razem 30000. Jeśli zyska Pan pomieszczenie rezygnując z kotłowni i zrezygnuje Pan z kominów, to się okaże, że zaoszczędzi Pan właśnie 30.000 zł. Zanim podjałem decyzję byłem zachwycony pompami ciepła. Mój zapał ostudziły ceny. Oferty, które otrzymałem opiewały na sumy w granicach 100.000. Instalacje+ogrzewanie podłogowe.
      Sąsiedzi na moim osiedlu zastosowali te rozwiązania i teraz ratują sie kominkami i drewnem plus płacą więcej za prąd niż ja spłacając kredyt w WFOS.
      Na tym blogu opisałem szerzej moje założenia w temacie fotowoltaiki. Proszę tam zajrzeć.

  15. W przypadku braku prądu i pompy ciepła, pozostajemy bez ogrzewania. To chyba największa wada tej technologi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *