Projektujemy dom! (część 1).

Projektujemy dom!

Dzisiaj coś naprawdę specjalnego.

Jakiś czas temu zwrócił się do mnie architekt z ciekawą propozycją stworzenia wzorcowego projektu budowlanego według wskazówek, których udzielam na blogu. Byłem bardzo przyjemnie zaskoczony tym, że ktoś chce wprowadzić moje wskazówki w życie, ale broniłem się przed wdrożeniem tego pomysłu głównie z jednego powodu: cały czas uświadamiam Was o tym, że każdy ma inne oczekiwania i dysponuje innym budżetem i po prostu nie ma czegoś takiego jak wzorcowy dom. Jedna osoba będzie chciała wybudować mały dom parterowy, druga dom z poddaszem użytkowym, a trzecia dom piętrowy z garażem dwustanowiskowym. Jedna osoba będzie chciała duży dom z 2 przestronnymi łazienkami, ogromnym salonem, garderobą, 4 pokojami i gabinetem do pracy, a drugiej wystarczy skromniejszy dom dla rodziny z jednym dzieckiem.

Pomysł wydawał mi się więc skazany na porażkę, ale… możliwość współpracy przy tworzeniu projektu budowlanego była po prostu zbyt kusząca 🙂 Czułem, że będzie przy tym dużo zabawy i bardzo chciałem w tym uczestniczyć. Zdecydowałem się więc wziąć w tym udział, ale zaproponowałem inne podejście i zamiast tworzyć dom „wzorcowy” wspólnie postanowiliśmy stworzyć projekt domu spełniającego określone oczekiwania. Założenia pierwszego domu (bo będą trzy!) to:

– Dom parterowy odpowiedni dla rodziny 2+1 lub 2+2.

– Relatywnie niski koszt budowy (z tego powodu w tym projekcie nie ma garażu w bryle domu, a rozmiary pomieszczeń są nie za duże)

– Uczciwy.

To ostatnie pojęcie wymaga wyjaśnień. Wiele razy mówiłem o tym, że przy wyborze gotowego projektu trzeba być ostrożnym.  Biura projektowe kuszą nas obniżkami, niskimi (bo często zaniżanymi…) kosztami budowy i efektownymi wizualizacjami, które po prostu potrafią wprowadzić w błąd. Do tego rzuty pomieszczeń… Cóż, zacytuję dosadny fragment z poprzedniego artykułu o tym, „co byś  zmienił budując jeszcze raz”  : „oo tutaj tak zrobili łazienkę, że nie ma problemu ze zmieszczeniem prysznica. Sprawdzam przez narysowanie linii jednego projektu do drugiego i co się okazuje? Płytki na podłodze w obu projektach są wrysowane tej samej wielkości, w jednej łazience kabina jest na 2,5 płytki, w drugiej na 4 płytki… gnojki potrafią wrysować kabinę prysznicową 60cm x 60cm na projekcie żeby dobrze wyglądało…”.

Poprosiłem architekta Artura Tomaszka o przygotowanie ilustracji, która dobrze zobrazuje ten problem.

Oto przykład. Widzimy na projekcie łazienkę. Na pierwszy rzut oka wszystko jest super: mieści się wanna, brodzik, wc, bidet i umywalka. „Powierzchnia jest co prawda niewielka, ale skoro tak to ktoś narysował to przecież musi mieć sens„, myślimy. Nie zauważamy, że niektóre elementy wyposażenia są niepokojąco małe. Łatwo też przeoczyć to, że projektant nie przewidział w łazience żadnego miejsca na szafkę. Brak jakiegokolwiek odniesienia i brak podania wymiarów pomieszczeń to bolączka wielu gotowych projektów.

I tak to już jest, że widzimy na projekcie mały salon, w którym ktoś umieścił 3 kanapy, stół i 8 krzeseł. Wszystkie w rozmiarach… dziecięcych 🙂 Zachęcam więc do krytycznego spoglądania na oglądane projekty. Jeżeli jakiś projekt nam się spodoba to wydrukujmy go i za pomocą linijki i ołówka upewnijmy się, że spełnia nasze wymagania.

W każdym razie właśnie takich manipulacji przede wszystkim chciałem uniknąć przy projektowaniu tego domu. Żadnego pomniejszania mebli, żadnych „sztuczek”, aby tylko dom wyglądał na bardziej ustawny i żadnych informacji, które mogą wprowadzić w błąd. Doszliśmy do wniosku, że nasz projekt musi spełniać kilka warunków:

– Wszystkie meble zawarte w projekcie mają realne, prawdziwe rozmiary. W projekt została wrysowana siatka o oczkach 60 x 60 cm, aby wszystkie wymiary były widoczne na pierwszy rzut oka.

– Wizualizacja domu będzie możliwie wiarygodna. Ale o tym za chwilę bo jest tu pewien haczyk (Jak jesteś niecierpliwy to od razu przewiń w dół i obejrzyj co przygotowaliśmy 🙂 )

ZAŁOŻENIA PROJEKTU

  • prosta, zwarta bryła – energooszczędna,
  • rozmieszczenie pomieszczeń zgodnie z układem stron świata (łazienka, wc, wiatrołap, pom. tech., kuchnia od północy, pokoje od wschodu i południa),
  • modułowy układ konstrukcyjny o niedużych rozpiętościach oraz ograniczenie do dwóch pionów kominowych – tańsza realizacja,
  • układ pomieszczeń podzielony na część dzienną (ogólną) i nocną (prywatną),
  • zaakcentowanie wejścia,
  • ogrzewanie i ciepła woda użytkowa: gaz, pompa ciepła lub ogrzewanie elektryczne.

PRACE NAD PROJEKTEM

Wyjaśnię jeszcze jak przebiegały prace nad projektem:

  • Architekt przedstawił pierwszą wersję domu.
  • Ja wraz z Jankiem Muchą (konstruktorem, z którym współpracuję) przesyłaliśmy nasze uwagi, aż powstała koncepcja domu, która wydawała nam się całkiem w porządku.
  • Tę koncepcję pokazałem wielu osobom: na moim fanpage (zachęcam do polubienia mojego fanpage: niedługo zaczynamy pracę nad kolejnym projektem), w serwisie wykop.pl oraz pokazałem swoim znajomym. I nie ma co ukrywać, że pierwsza koncepcja zebrała sporo uwag krytycznych. I nic dziwnego – w końcu każdy ma inne oczekiwania i nie każdemu spodobało się to, co przygotowaliśmy. To jednak nie było ważne, ważne było to, że otrzymaliśmy mnóstwo wartościowych komentarzy i uwag, co pozwoliło nam pracować nad kolejnymi wersjami. Bardzo za to wam wszystkim dziękuję! I to włąśnie pogodzenie tak różnych, a czasami sprzecznych oczekiwań było najtrudniejszą częścią projektu. Z tego powodu przygotowaliśmy kilka wersji projektu, tak, aby każdy znalazł coś dla siebie.
  • Po wprowdzeniu zmian przedstawiłem kolejne koncepcje do oceny. Następnie zebraliśmy kolejne uwagi i przygotowaliśmy kolejny projekt, który spotkał się z pozytywnym odbiorem. Dopiero wtedy postanowiliśmy się nim podzielić.

Cała praca nad projektem trwała kilkanaście tygodni, z czego najwięcej czasu zajęło zbieranie opinii i ich uwzględnianie. Każda wprowadzona zmiana musiała przede wszystkim w minimalnym stopniu wpływać na koszt budowy domu, koszt eksploatacji oraz na konstrukcję budynku. Ten projekt jest więc nie tylko rezultatem współpracy między branżystami, ale przede wszystkim efektem wielu, wielu komentarzy i uwag osób, które planują wybudować własny dom lub już go wybudowały i podzieliły się własnym doświadczeniem.

RZUTY PARTERU

Przygotowaliśmy kilka wersji aranżacji pomieszczeń:

wersja 1 – gabinet wydzielony o dużym stanowisku pracy, pralnia dostępna z korytarza,

wersja 2 – gabinet mniejszy, ale połączony funkcjonalnie z pralnią, możliwość bezpośredniego wyniesienia ubrania na zewnątrz budynku.

wersja 3 – rezygnacja z pralni, powiększenie gabinetu oraz inna aranżacja łazienki

wersja 4 – jak wyżej, ale z brodzikiem w wc, zamiast w łazience

Mam nadzieję, że całość jest czytelna. Kliknij rysunek, aby otworzyć na pełnym ekranie.

WIZUALIZACJA BUDYNKU

A tak prezentuje się ten budynek z zewnątrz:

 

Śliczny prawda? Te kolory, elewacja, aż chce się w takim domu zamieszkać!

Otóż.. NIE. Na tle innych wizualizacji ta nie jest zbyt ładna.  🙂 Ale tak właśnie wygląda ten projekt i właściwie KAŻDY projekt, który oglądasz w Internecie powinien być tak samo przedstawiany. Bez upiększeń i soczystych (nierealnych…) kolorów, efektownej elewacji, ładnego tarasu, zieleni, basenu i tak dalej… Tylko bez tych wszystkich upiększaczy możliwe jest obiektywne porównanie różnych projektów. Przecież to, jak dom będzie przedstawiał się w rzeczywistości zależy od wielu czynników i pieniędzy.

No, ale przecież takiego projektu nikt by nie kupił. Prawda? (A może się mylę?)

Dlatego zrobiliśmy to, co robią biura projektowe:

– Upiększyliśmy elewację

– „Pomalowaliśmy” dom na soczyste kolory

– Dodaliśmy taras i wejście do budynku, płytki, oświetlenie i różne zdobienia

– Dodaliśmy DUŻO zieleni, kwiatków

– Dodaliśmy wiatę garażową i samochód

– Całość umieściliśmy w ładnym, prawie bezchmurnym dniu (ale jakieś chmurki zostały, inaczej byłoby nierealistycznie 😉 )

– A na końcu cała wizualizacja została nieco „podrasowana” kolorystycznie, aby całość prezentowała się jak najkorzystniej.

I… oto efekt:

Kliknij na obrazek, aby go powiększyć

WOW, prawda? Trudno uwierzyć, że to ten sam projekt. A jednak! Sam bym w takim domu zamieszkał 🙂

I tak naprawdę trudno winić biura projektowe, że w ten sposób prezentują swoje projekty – w końcu klienci kupują oczami. I jest to oczywiście zgodne z prawem – w końcu to „wizualizacja”, a nie zdjęcie realnego budynku. Tak samo to wygląda w przemyśle spożywczym: po co producent ma umieszczać realne zdjęcia swojego produktu skoro może zgodnie z prawem umieścić coś, co wygląda apetycznie czyli tak zwaną „propozycję podania”? Zerknij następnym razem na etykietę sałatki śledziowej 🙂

I jeszcze widok z drugiej strony:

Jeżeli dom przypomina ci stodołę lub barak to może zainteresuje cię wersja z dachem kopertowym:

Która wersja domu ci się podoba? Który układ pomieszczeń wydaje ci się najbardziej funkcjonalny? Czy coś byś w tym domu zmienił? Koniecznie daj znać w komentarzu! Każdy komentarz i każda opinia pozwoli nam lepiej przygotować kolejny projekt. Zapisz się także do newslettera, aby otrzymywać informację o kolejnych wpisach: zapis do newslettera.

Uczciwie (ha!) powiem, że dom ma pewne wady:

  • wersja z dachem dwuspadowym wielu osobom kojarzy się ze „stodołą” lub „barakiem”.
  • mam wrażenie, że budynek wizerunkowo odbiega od polskiego wyobrażenia wymarzonego domu – brak ozdobnych kolumn wejściowych, brak rozwarstwionej bryły budynku z wykuszami, wielospadowego dachu z lukarnami powoduje, że dom nie jest efektowny. Założenie jednak było takie, że dom ma być relatywnie tani w budowie. Na temat tego, co wpływa na koszty budowy domu przeczytasz w artykule: ile kosztuje wybudowanie domu?
  • brak kominka (to dodatkowy koszt), ale oznacza to także brak alternatywnego źródła ogrzewania.
  • brak osobnej łazienki dla rodziców oraz brak osobnego pomieszczenia np. do trzymania narzędzi i wykonywania „brudnych prac”

Projekt stworzył architekt Artur Tomaszek z Lublina: arturtomaszek.pl

I to wymaga wyjaśnienia.

W wielu artykułach pisałem o tym, że ten blog nie zawiera reklam. Ba, nawet na samej górze widnieje informacja o tym, że nie znajdziesz tu reklam i artykułów sponsorowanych. Z uwagi na to, że jest to pierwszy przypadek na blogu, w którym podaję namiar na jakiegokolwiek wykonawcę może to prowadzić do oczywistych pytań. Zatem wyjaśniam:

Artur (bo w międzyczasie przeszliśmy na „ty”)  ani razu nie prosił mnie o reklamę, wzmiankę na blogu czy o polecanie go innym inwestorom. Po prostu czyta mojego bloga i tak jak i ja uznał, że chce się sprawdzić i zobaczyć, czy uda nam się stworzyć dom modelowy. Wykonał przy tym masę pracy i dlatego nie mógłbym postąpić inaczej niż podać kontakt do osoby bez której napisanie tego artykułu by nie było możliwe. I to tyle. Po prostu była okazja, aby zrobić coś fajnego i wszyscy z niej skorzystaliśmy. 🙂

Zapoznajcie się z opisem całego projektu z jego punktu widzenia: http://arturtomaszek.pl/domy-modelowe/ zaręczam, że opis prac nad projektem z punktu widzenia architekta jest równie ciekawy. Znajdziesz w nim też wcześniejsze koncepcje budynku, który właśnie obejrzałeś.

Kolejne projekty

W opracowaniu są dwa projekty:

  1. Nieco mniejszy dom parterowy dla osób z bardziej ograniczonym budżetem.
  2. Większy dom z poddaszem użytkowym i z garażem w bryle domu.

Jeżeli wpis ci się spodobał to zostaw komentarz lub udostępnij go wśród znajomych. A jezeli masz ochotę pouczestniczyć w projektowaniu to daj znać, jakiego domu szukasz – może stworzymy jeszcze jeden projekt? 🙂

A jeżeli szukasz wskazówek, w jaki sposób wybrać rzetelnego wykonawcę, dobrego kierownika budowy lub profesjonalnego projektanta to zapoznaj się z moją książką – poradnikiem budowlanym

Znajdziesz w niej informacje, na co zwracać uwagę przy wyborze wykonawcy, jak podpisać dobrą umowę i jak kontrolować przebieg prac. Książka jest dostępna w wersji papierowej, ebook i audiobook. Dowiedz się więcej.

Sławomir Zając

Chcesz wybudować dom i potrzebujesz pomocy?

Zostaw komentarz lub napisz: slawomir.zajac@poradnik-budowlany.com

26 Komentarze

  1. Bardzo fajne, lepszy „tańszy” dom niż mieszkać w mieszkaniu 🙂
    Brakuje mi jednak bardzo pomieszczenia gospodarczego. Ostatnio oglądałem własnie podobny prosty domek do kupienia, ale też brakowało w nim typowej „piwnicy”. Może uda się o nią rozszerzyć projekt, tak by nadal spełniał cechy niedrogiego w budowie?

  2. Ten projekt ma dużą wadę projektową, bo pomimo braku piwnicy nie ma sensownego pomieszczenia nieprzylegającego do ściany zewnętrznej. W pralni 1,6 m2 schowa się na 48h cała rodzina z zapasami w sytuacji chociażby zagrożenia skażeniem radioaktywnym?! Ten projekt to pułapka bez wyjścia, mam nadzieję, że wkrótce wyjdzie ta ustawa wprost nakazująca budowę pomieszczenia bezpieczeństwa gdy budynek nie ma piwnicy.

    1. Ja natomiast mam nadzieję, że – jak kiedyś w Albanii – zostanie wprowadzona ustawa, że każdy ma mieć swój własny schron 🙂

  3. Świetnie, jednak ja bym prosił o dom dla 2 osób, taki w którym można spędzić emeryturę.
    Nie duży, bez dodatkowych sypialni, tani w utrzymaniu.

  4. W pierwszym i drugim wariancie jest wg mnie błąd w rozmieszczeniu mebli. Otóż w gabinecie szafę zastawiono blatem/biurkiem, jak Kowalski ma się tam dostać?
    Brak pomieszczenia gospodarczego, czyli w grę wchodzi tylko ogrzewanie elektryczne lub gazowe. W przypadku ogrzewania ekogroszkiem lub miałem wskazane jest pomieszczenie przejściowe tak by w przypadku nieszczelności instalacji nieprzyjemne zapachy nie przedostawały się do części użytkowej.
    W modzie teraz są garderoby, ale czy one są niezbędne?

    1. Nie rozumiem jak można truć siebie i swoją rodzinę miałem i węglem? Poza tym w np. Krakowie jest zakazane ogrzewanie paliwami stałymi.

  5. Dobra robota,

    Jak ktos slusznie zauwazyl, rowniez mnie interesuje troche mniej modny, a bardziej praktyczny rozklad.

    * brak garderoby
    * brak dodatkowych pokojow – sypialnia dla wlascicieli + rozkladana kanapa w salonie od swieta dla gosci powinna wystarczyc
    * miejsce dla urzadzen innych, np. baterie przechowujace energie z solarow, bojler

    Czyli mniej przepychu, wiecej praktycznosci.

    PS. Co to znaczy tanio? W calym artykule nie padla ani jedna kwota, zatem ciezko mowic o jakiejkolwiek, nawet subiektywnej „taniosci”.

    1. Zrezygnowałem (na razie!) z podawania nawet przybliżonych kosztów, aby nikogo nie wprowadzić w błąd. Rynek jest tak niestabilny, że każde oszacowanie kosztów będzie wiązało się niedoszacowaniem lub przeszacowaniem. Ceny niektórych materiałów są wyższe nawet o 50% niż rok temu, część z nich jest trudno dostępna, trudno powiedzieć co się stanie za kilka miesięcy. Poza tym identyczny dom można postawić 100000 drożej lub taniej, w zależności od lokalizacji budowy, terminu budowy i tego, ile czasu jesteśmy w stanie poświęcić budowie.

      Mimo wszystko nawet bez obliczeń można stwierdzić, że dom jest „bardziej tani niż drogi”. To wynika z założeń: dom na planie prostokąta, prosty dach, prosta konstrukcja.

      Co do pozostałych uwag: super, bardzo za nie dziękuję. Uwzględnimy je!

  6. Super projekt, podoba mi sie bardzo, szczegolnie, ze szukam malego, prostego domku z 3 sypailniami. Czego mi brakuje? Miejsca na graty/narzedzia/wozek/rower? Nigdy nie mieszkalem w domu i wszystko trzymane bylo w piwnicy. Moze udaloby sie uszczknac troche miejsca na takie pomieszczenie?

    1. Brak garażu rzeczywiście przeszkadza wielu osobom. Napiszę więcej o tym w kolejnym artykule, ale w skrócie:

      – Garaż to wygoda. Wiem, bo mam 🙂
      – Garaż to jednak nawet kilkadziesiąt tysięcy mniej w kieszeni: jeżeli ktoś ma ograniczony budżet na budowę domu to garaż jest najprostszą rzeczą, z której można zrezygnować, aby sporo zaoszczędzić.
      – Bez garażu można dobrze żyć. Kosiarkę, opony, narzędzia można umieścić koło domu. Wystarczy kupić blaszany garaż za 1000 złotych lub coś ładniejszego za trochę więcej pieniędzy.
      – W tym projekcie można też rozważyć rezygnację z gabinetu i zmienić jego zastosowanie na „składzik”.

  7. O to to! Właśnie ze względu na „stodołowaty” kształt zrobiłem dach opertowy i delikatnie zmodyfikowałem front, żeby złamać bryłę – koszta trochę większe, a już się przyjemniej patrzy. Żeby zminimalizowac korytarze, u mnie wchodzi się od razu do salonu, z którego prowadzi korytarz do sypialni i łazeinek. No i ja mam zamykaną kuchnię – ale tu zawsze pojawiają się dwie frakcje 🙂

  8. Super blog! Właśnie kupujemy działkę i zaczynamy temat poszukiwania projektu. Czas zakupić książkę! 🙂

    Jaka będzie przybliżona powierzchnia domu z poddaszem użytkowym? Szukamy czegoś większego.

  9. osobiście nie podobają mi się nowoczesne stodoły, ale ten projekt z kopertowym dachem wygląda naprawdę fajnie 🙂 Z praktycznego punktu widzenia wariant z 2 łazienkami (prysznic lub wanna) jest najlepszy. Pom. gospod. na pralnię, rowery, czy też kosiarkę musi być. Nie wiem tylko czy sypialnia małżeńska o pow. prawie 10 m2 to dobry pomysł – wydaje mi się że będzie tam ciągle strasznie duszno, bo nie będzie cyrkulacji powietrza.

  10. Witam Sławku,
    Fajny projekt. A moze by tani domek do 100m2 z poddaszem użytkowym, bez garažu podnoszacego koszty… Ta opcja myśle bedzie najbardziej poszukiwana przy obecnych cenach mieszkan/domow na rynku dla rodzin 2+1, 2+2…dodatkowo uwzgledniajaca tez mniejsze wymagane wymiary dzialki. Nikt tez nie zarzuci ze dom wyglada jak barak 😉

  11. W mojej ocenie projekt nie może zdobyć wielkiej popularności i nie jest to projekt marzeń. To jakieś nieporozumienie.
    1640 to daje 2440 szerokości działki. W miastach tak szerokich nie dostaniesz. A jak ci się uda to budujesz nie oszczędzając na tanim domku. Nie sztuką jest zaprojektować coś zaje….cie szerokiego i praktycznego. Zrób coś dla najpopularniejszego typu działki 20×50 dla rodziny 2+2. Może na wsi ktoś na te stodołę się skusi. Dla mnie jest to porażka na starcie.

    1. „W mojej ocenie projekt nie może zdobyć wielkiej popularności i nie jest to projekt marzeń.”
      I nie taki był cel tego projektu. To miała być forma zabawy i sprawdzenia się.

      „W miastach tak szerokich nie dostaniesz. A jak ci się uda to budujesz nie oszczędzając na tanim domku.”
      To zależy od lokalizacji. Działka 20 x 50 to wąska działka i nic dziwnego, że ten projekt nie spełnia Twoich oczekiwań. Sam mam działkę 1000 m2, ale o przyjaźniejszych wymiarach: 27 x 37.

      ” Zrób coś dla najpopularniejszego typu działki 20×50 dla rodziny 2+2″
      Nie wykluczam, że i taki projekt powstanie.

      „Może na wsi ktoś na te stodołę się skusi. Dla mnie jest to porażka na starcie.”
      Eee, to zabrzmiało, jakby stodoła i życie na wsi było czymś obraźliwym. 🙂

  12. Witam Panie Sławku

    Słowa uznania za uczciwość w podejściu do zagadnienia.
    Dobrze, że pokazuje Pan projekt domu parterowego. Warto przybliżać oosobom zainteresowanym że można mieszkać i nie musieć biegać wreszcie po schodach w swoim własnym domu. Kwestia bezpieczeństwa psychicznego odnośnie spania w sypialni, która nie jest na pietrze – mija dośc szybko.
    Poniżej chciałbym podzielić się kilkoma spostrzeżeniami, które przy okazji planowania swojego domu, oglądania wielu koncepcji, rozmów i wreszcie kupna, rozważałemi które widzę na Pana projekcie – Koncepcja Dom 2 – wariant 1 i 2:
    1. Dach kopertowy zdecydowanie. Dach wersja „stodoła” ma ugruntowana opinie w naszym społeczeństwie – negatywną.
    2. Przy obecnych produkowanych szczelnych drzwiach rozważałbym usunięcie wewnetrznych drzwi wiatrołapu wraz ze ścianą. To się sprawdza, a o jedną ścianę i dodatkowo drzwi w domu mniej – więcej wolnej przestrzeni. Klimat idzie teraz ku ciepłemu. Zimy są coraz mniej surowe, a lata bardziej gorące. Technologia izolacji teraz i 5 lat temu to zdecydowany postęp i spadek cen.
    3. Prosze się zastanowić, aby wejście do domu lekko nie wsuwać w bryłę, ale ją własnie wysunąć – raz powiększa się wnętrze domu, przy tak newralgicznym miejscu jak wejście do domu, a dwa – to własnie tam potrzeba więcej miejsca, aby ubrać płaszcz samemu i jeszcze dzieci, przywitać się z gośćmi, i aby goście mogli sie rozebrać lub ubrac nie tłocząc się. Przy wejściu do domu zawsze się przydaje więcej miejsca, to nie sypialnia gdzie w większości czas spędza się w łóżku.
    4. Spiżarnia i pomieszczenie tech. – dobrze usytułowane bo obok kuchni, a już rózne cuda projektowe widziałem, ale od razu podpowiem, że jeśli tam jest piec gazowy (jest jeszcze miejsce w rogu na zasobnik wody) to w tym pomieszczeniu będzie ciepło – warto przemyśleć przy innych planach domów, czy podwyższona temperatura wpłynie korzystnie na przechowywane tam artykułu spożywcze. Jeśli ok – to nie ma sprawy.
    5. Kuchnia jest przedzielona jeśli sie nie myle czymś w rodzaju barku z dwoma hokerami. Ładnie to wygląda na projekcie, ale w praktyce podpowiem, że domownicy i goście na dłuższą metę nie lubią tam siedzęć, bo hokery nie sa tak wygodne jak normalne krzesła czy kanapa. Hokery mają sens w barach i restauracjach na dłuższą metę, bo są celowo bez oparcia, a nie w domach gdzie wszystko podyktowane jest pod katem wygody, no ale są gusta i guściki. Skróciłbym także barek o połowę, aby powiekszyć przestrzeń i bardziej ją otworzyć, bo tutaj właśnie potrzeba więcej przestrzni – kuchnia i salon to miejsce gdzie najwięcej czasu spędzaja domownicy ze sobą i z gośćmi w ciągu dnia i wieczoru. To tu bije serce domu i to jest miejsce wspólnych spotkań i to tu ma być przestrzeń.
    6. Kuchnia: Nie rozumiem tej konsekwencji umieszczania zlewu pod oknem. Kiedyś miało to sens, bo przy zlewie myło się dużo naczyń, wycierało itd. Teraz mamy od tego zmywarki. Czy nie lepiej byłoby mieć pod oknem wiecej przestrzeni do przyrządzania potraw, kanapek, krojenia, mieszania itd. tak samo jak umieszcza się w pokojach dzieci biurka przy oknach, aby wykorzystać więcej światła naturalnego? Zlew jak najbardziej, ale wartobyłoby go przesunąć w stronę płyty grzewczej/palnika a dokładnie za nią. Dlaczego w tamta stronę? Bo przy gotowaniu płyta grzewcza i zlew idą ze soba w parze.
    Do tego koło lodówki potrzebny jest większy blat. Bo lodówkę otwieramy i wyciągamy z niej słoiki i inne opakowania z produktami – najlepiej gdzieś to od razu położyć, a nie trzymac w rękach. Dlatego idąc od lodówki na Pańskim planie w lewo zasugerowałbym pod oknem długi blat, następnie płytę w rogu i dopiero zlew na drugiej ścianie w miejscu gdzie jest u Pana płyta grzewcza. Logistycznie podszedłbym do sprawy tak: biorę coś z lodówki, wykładam na blat (pod oknem), otwieram, kroję/przesypuję/itp. i dodaje do patelni/garnką na płycie – wszystko jak po sznurku. A w obwodzie jak coś to niedaleko jest od płyty grzewczej do zlewu. Można nalać wody do garnka na zupę, odcedzić makaron itd. – wszystko tuż obok. Kwestie ułożenia kosza/y na śmiecie i zmywarki pozostawiam otwartą – jak kto lubi.
    7. Salon. Zupełnie nie rozumiem sensu umiejscowienia dwóch sof bokiem do telewizora wiszącego na ścianie. Czy ogląda Pan telewizje siedząc do telewizora bokiem?
    To już zróbmy to po męsku. Jeśli miałbym podejśc do sprawy salonu i kuchni kompleksowo to rezygnuje z barku kuchennego po całości. W miejsce barku podsuwam stół jadalny – domowniką skracam drogę jaką muszą przebyć z jedzeniem, sztućcami, talerzami, wazą itd. od kuchni do stołu, a także skracam drogę jaką potem wszystkie brudne talerze wracają do kuchni – logistyka i wygoda. Tam gdzie dotychczas był stół jadalny wpada do rogu wygodny i nowoczesny narożnik przed którym stawiamy mały stolik na herbatę, pilota itd. Wyjście na taras przesuwamy w miejsce dotychczasoweg okna za jadną z sof. Obie sofy wypadają z planu. W ten sposób mamy miedzy narożnikiem i telewizorem (u Pana tego nie ma ale pod telewizorem mała szafka na dekoder od satelity, x-box’a itp) przestrzeń dla wszystkich, a nie chodzenie miedzy porostawionymi meblami. Zupełnie nie rozumiem wyzbywania się przestrzeni w swoim wymarzonym domu kosztem zameblowania go gdzie się da – nie róbmy tego. Skoro planuję swój wymarzony dom, to teraz mieszkam jak się domyślam w średniej wielkości mieszkaniu, gdzie pewnie miejsca jak na lekarstwo.
    Dodatkowo usunąłbym z salony przesuwane drzwi które sa na jego wejsciu. Naprawdę uważa Pan, że będą dobrze wyglądać na ścianie na której wisi telewizor? I jeszcze jedno – jak często będzie Pan z nich korzystał – przed kim się zamykał – przed spiącymi dziećmi – ja wolałbym słyszeć czy nie płaczą. Już drzwi do ich pokojów wystarczą i to że dodatkowo jeden z nich oddale i wyciszę od salonu – ale o tym dalej.
    8. Łazienka: Bidet wylatuje – naprawdę mało osób z niego korzysta z moich doświadczeń/pytań, a przy tak małej łazience (7,1 m2 w domu – to mało) zabiera tylko cenne miejsce, które można lepiej wykorzystać. Jak? Na Pana planie, Panie Sławku widzę tylko umywalkę. Tak się nie projektuję łazienki z myślą o kobietach. Kobiety przy umywalce potrzebują blatu – duzo przestrzeni płaskiej – najlepiej po obu stronach. Potrzebują tego blatu jak rozkładają kosmetyki, malują się, suszą włosy itp. Dlatego bidet wypada, a w uzyskane miejsce wchodzi najnormalniejsza umywalka (a nie jakieś oczka wodne, w których cięzko umyć twarz bez wychlapania połowy wody) z dwoma blatami po obu stronach. Pod umywalkę z blatami po obu stronach, wsadzamy szafkę na cała szerokość umywalki i obu blatów, aby móc wszystko tam schować. Na ściane gdzie jest umywalka przyklejamy wielkie lustro i tym samym powiększamy optycznie łazienkę a nad lustro dodatkowe oświetlenie – kobiety potrzebują dobre światło do umalowania się. Dodatkowo zastanawiałbym się nad zamianą umywalki z sedesem. Siedzenie na tronie zaraz przy drzwiach jest mniej komfortowe niż w w wiekszej odległości od drzwi – odgłosy…
    9. Garderoba musi być w tym domu, bez dwóch zda – tyle że powiększe ją i zmienie położenie – jednak nadal będzie połaczona z sypialnia dl adorosłych – o tym później.
    10. Widzę, że przez pryzmat długości wewnetrznej domu, zarówno kuchnie jak i salon można na Pana planie zamieniać stronami świata – Płn/Płd – dobry pomysł – mozna zmieniac wtedy tak projekt aby salon i wyjście na taras i ogród były od strony południowej – słonecznej.
    12. W miejscu dotychczasej garderoby robimy pralnie i co każdy pomija składzik na mopa, odkurzacz, deske do prasowania itd. Ma to swoje plusy bo oddalenie pralni od salonu powoduje, że nie słyszymy uciązliwych hałasów pracy pralki, kiedy oglądamy telewizje lub mamy gości.
    13. Kolejna sprawa – usunąłbym gabinet – do chwili kiedy nie ma drugiego dziecka, może być w miejscu jednego z pokoi. W miejscu dotychczasowego gabinetu wstawiłbym sypielnie dorosłych. Sypielnie dzieci byłyby najbardziej oddalone od salonu (po obu rogach domu), tak aby było tam ciszej jak dzieci juz pójdą wieczorem spać, a dorośli nadal chcą wieczorem posiedzieć przed telewizorem i odpocząć.
    14. Pokój 11,9 przenoszę do dotyczasowej sypialni doroslych. Następnie z pokoju 11,9 robię garderobę (będzie mniejsza oczywiście niż 11,9 m2, ale wieksza niż dotyczasowa 2,9 m2) z wejściem do niej od strony oczywiście sypialni i tu druga opcja – mozna jeszcze obrucić już umiejscowioną na nowym miejscu sypialnie i garderobę ze sobą, wtedy mamy bliżej z sypialni do łazienki po drugiej strony (drzwi na wprost), a dodatkowo garderoba w nowym miejscu wytłumi nam odgłosy od kuchni/salonu.
    15. Tak już pisałem pokoje dla dzieci są na końcach domu na rogach, a pomiędzy nimi w miejscy dotyczasowej garderoby jest pralnia – dzieci mają bliżej do wrzucania brudnych ubrań po każdym dniu – odwieczna walka z pozostawianiem brudnych ubrań w pokoju. Kwestią do rozpatrzenia jest tak poprzesuwanie ścian dwóch pokoi dla dzieci i pralni pomiędzy nimi, aby pokoje dzieci byłby w miarę podobnej wielkości – uzyska się to przez pozyskanie obszaru z nowej garderoby.
    16. Domyślam się, że gdzieś pewne jest wejście na poddasze bo byc musi – gdzieś w końcy trzymać trzeba bombki na choinkę, pudła z rzeczami nazbieranymi przez zycie itp.

    17. Do projektu rozważałbym w przyszłości możliwość dobudowy garażu chociażby na jedno auto – ale takiego uczciwego garażu gdzie mozna normalnie otworzyć drzwi i wsiąść, a nie wślizgiwać się do auta. Do tego nie ma nic przyjemniejszego niż wejśc do chłodego auta latem i ciepłego zimą. Fajnie jest zimą nie musieć odśniezac rano auto i zeskrobuwac lodu z szyb.
    Kolejna sprawa to w garazu trzyma się podstawowe narzędzie – ale tu mozna jeszcze dyskutować, bo jeśli rozmawiamy o domku to jakoś ogród trzeba ogarniać i pewnie z czasem pojawi się domek ogrodowy na sprzęty to i tam wylądują wszystkie narzędzia.

    Pozdrawiam Pana, Panie Sławku

    1. Witam i bardzo dziękuję za tak obszerny komentarz. Bardzo cenne uwagi! Przeanalizuję całość z architektem, ale już widzę, że z wieloma uwagami się zgadzam. Na razie skomentuję kilka rzeczy, ale za kilka dni odpowiem na pozostałą część komentarza:

      >> „Prosze się zastanowić, aby wejście do domu lekko nie wsuwać w bryłę, ale ją własnie wysunąć”
      Z wycięcia zrezygnujemy. Z wysunięciem wiąże się jeden problem: brak osłony przed deszczem lub śniegiem.

      >> „Nie rozumiem tej konsekwencji umieszczania zlewu pod oknem”
      Przyznam się, że jeszcze niedawno zlew pod oknem był dla mnie tak naturalną rzeczą, że nie rozważałem innych możliwości. Układ kuchni jeszcze przemyślimy.

      >> „(…) przed kim się zamykał – przed spiącymi dziećmi – ja wolałbym słyszeć czy nie płaczą”
      Chodzi o zapewnienie komfortu dzieciom. Jestem pewien, że płacz dziecka i tak będzie słyszalny (wiem coś o tym..), a jeżeli nie to można kupić elektroniczną nianię.

      >> „Bidet wylatuje – naprawdę mało osób z niego korzysta”
      Ja też. Większość osób jednak wypowiedziało się za bidetem więc bidet został umieszczony w projekcie.

      ” Tak się nie projektuję łazienki z myślą o kobietach. Kobiety przy umywalce potrzebują blatu – duzo przestrzeni płaskiej – najlepiej po obu stronach.”

      Zgoda. Poproszę o więcej komentarzy od płci żeńskiej! Większość komentujących to mężczyźni, co zapewne wpłynęło na wygląd łazienki. 🙂

      1. Witam Panie Sławku

        Dziękuję za Pana komentarze – ciekaw jestem dalszych.
        Ustosunkuje się się tylko do jeszcze jednej sprawy:
        >> „Prosze się zastanowić, aby wejście do domu lekko nie wsuwać w bryłę, ale ją własnie wysunąć”
        Z wycięcia zrezygnujemy. Z wysunięciem wiąże się jeden problem: brak osłony przed deszczem lub śniegiem.

        Ależ sam Pan zrobił wysunięte zadaszenie – ochrona przed deszczem i śniegiem – na 4 zdjęciu od góry (z samochodem po prawej stronie) i bardzo mi ono przypadło do gustu. Do Pana zadaszenia dorzuciłbym boki (coś lekko wyglądające, może przeźroczyste ale użytczne) jako ochorone przed wiatrem (do tego śnieg i deszcz) i gotowe – można powiększać kubature pomieszczenia wejściowego i zamiast zabierac z oryginalnej prostokatnej podstawy domu – dodawać.

        18. Taras – zadaszenie: obowiązkowo jeśli salon i taras jest od południa nad wejściem – zadaszenie nad tarasem. U nas w tym roku przy tych upałach sprawdzić się jak znalaz – słońce nie wpadało przez tak duże otwory, a nie musieliśmy żyć za roletami w ciągu dnia. Do tego jeszcze jedna sprawa: Jest brzydka pogoda – pada – gdzie gość, który pali papierosy ma wyjść na „fajkę”. Alternatywą jest wystający daszek przed wejściem do domu 🙂
        Kolejna sprawa – zima i deszcz – jest gdzie przechowac meble ogrodowe – pod zadaszeniem. Z zadaszeniem nad drzwiami tarasowymi wiąże się jeszcze jedna użyteczna sprawa. Nie pada na nie deszcze więc odpada czeste mycie tak duzych powierzchni szklanych – taka drobnostka.

        A co do garderoby – powiem tylko jedno – nigdy nie jest dość duża – bo oboje trzymamy w niej nasze rzeczy i warto dodatkowo, aby projektant tak ją ukształtował, aby znalzło sie miejsce na duże lustro – które pokaże kobiecie jak wygląda od stóp do głowy. Przy w/w domu w grę wchodzi lustro na ścianie lub w drzwiach szafy, ale tu już pokaz umiejętności projektanta jak to wszystko zaplanować.

        19. Ogrzewanie: Na Pana planie grzejników nie widzę, więc pewnie jest podłogówka. Ja stawiam na podłogówkę. Do lamusa odkładam myśl, że w sypialniach jej nie powinno być. Podłogówka jest już wszędzie. Jest bardzo przyjemnie wstać i dotknąć ciepłej podłogi, a nie zimnej kiedy z oknem leży śnieg i szuka stopami kapci. Aż chce się wrócić do łóżka, a nie chwytać dzień. Do tego grzejniki w sypialniach zabierają cenne miejsce wystając pod oknem, gorzej jest też z usytułowaniem mebli.

        Przepraszam Czytelników za mase ortografi i stylistyki w poprzednim wpisie – lepiej nie pokaże tego wpisu swojej Żonie nauczycielce 🙂 Ciężki miałem wczoraj dzień – dużo pracy w siłowni na statku – ale Pana temat bardzo mnie późnym wieczorem zainteresował. Pozdrawiam

  13. Świetna robota! Mam nadzieję, że zdecydujecie się pójść dalej i umożliwicie zakup projektów, tak, żeby można je było zrealizować. Ja się na to piszę, bo dobrych, przemyślanych projektów jest jak na lekarstwo (kilka miesięcy wnikliwych analiz).
    Jedyne, czego mi brakuje w projekcie to wspólna garderoba: rozwiązanie o tyle fajne, że można przenieść pranie i wypakować je w jednym miejscu, czyli generujemy mniej kurzu w pokojach dziennych, gdzie trzymamy tylko bieliznę. Może warto o tym pomyśleć w projekcie domu z poddaszem?
    Jeszcze raz: mega robota i osobiście liczę, że projekty będzie można zakupić!

  14. Witam serdecznie,

    Świetny projekt domu. Szkoda, że zobaczyłem go dopiero teraz… 🙂 Czy mógłbym uzyskać informację, z jakiego programu korzystaliście do projektowania i wizualizacji?

    Pozdrawiam
    Tomek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *