Szum informacyjny
Podczas budowy domu na każdym etapie spotykałem się z różnymi radami. Co prawda pomocy za bardzo nie szukałem, ale i tak każda osoba, z którą rozmawiałem o budowie, miała dla mnie jakąś „bezcenną” radę. Chodziło o dosłownie wszystko: czy robić płytę fundamentową czy fundamenty tradycyjne, budować z porothermu czy z ytonga, dać strop terriva czy monolityczny… Każdy dawał dobre rady przedstawiając masę argumentów za danym rozwiązaniem.
Można było od tego zwariować 😉
I każdy, kto chce się wybudować, prędzej czy później napotka na podobny problem – szum informacyjny. Jeden mówi to, drugi mówi tamto. W internecie znajdziemy mnóstwo sprzecznych informacji właściwie na każdy temat, a czasopisma budowlane są pełne reklam i artykułów sponsorowanych. Komu tu wierzyć? Ostatnio sięgnąłem po pewne rocznicowe wydanie jednego z bardziej znanych magazynów budowlanych i nieco zamarłem. 150 stron w tym 50 stron reklam. Do tego kilkanaście artykułów sponsorowanych i kilka „rzetelnych” artykułów, w których były zawarte „niezależne” opinie producentów konkretnych rozwiązań. Jak się w tym wszystkim połapać?
I właśnie od tego jestem 😉 Ale, ale… dlaczego to akurat mnie miałbyś posłuchać? Oto dlaczego:
– Nie mam żadnego interesu w promowaniu czy zniechęcaniu do takich i innych usług. Obiektywnie przedstawiam wady i zalety poszczególnych rozwiązań.
– Przy zakładaniu tego bloga założyłem, że nie będzie na nim reklam. Dzięki temu jestem w pełni niezależny od producentów, wykonawców i sprzedawców i wolny od jakichkolwiek pokus. Oczywiście moja książka „Jak się wybudować i nie zwariować”, w której opisuję, w jaki sposób rozmawiać z wykonawcami oraz odpowiednio przygotować się do budowy oraz moje kursy budowlane o wyborze działki i przygotowaniu do budowy także nie zawierają żadnych reklam.
– Nie reprezentuję żadnej firmy budowlanej, nie stoi za mną żaden producent i nie otrzymuję od nikogo żadnego wynagrodzenia.
Ten tekst i wszystkie inne niczego nie promują lub sprzedają. Nie są sponsorowane. Nie ma też w nich żadnych linków afiliacyjnych.
I właśnie dzięki temu mogę obiektywnie przedstawić zalety i wady pewnych rozwiązań jak: fotowoltaika, wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła (zachęcam do przeczytania) czy pompa ciepła oraz zwalczyć kilka mitów dotyczących domów drewnianych, szkieletowych i murowanych.
Dzisiaj zapraszam o poczytania wszystkiego o fotowoltaice.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak działają panele fotowoltaiczne i czy fotowoltaika się opłaca
- Co to jest kWh, kWp, spadek uzysku i bieżące zużycie
- Jakie nieprawdziwe informacje krążą wokół fotowoltaiki
- Jak wybrać firmę, która zajmie się instalacją paneli fotowoltaicznych
Znajdziesz poniżej także kalkulator fotowoltaiczny – wpisz dane swojej przyszłej instalacji, a dowiesz się, po ilu latach zwróci się inwestycja.
Kto najszybciej udzieli nam informacji na temat fotowoltaiki? Sprzedawca. A skąd będziemy wiedzieć, że mówi nam prawdę, skoro w jego najlepszym interesie jest przekonanie nas właśnie do zakupu i montażu paneli fotowoltaicznych? 😉 Postanowiłem więc opisać obiektywnie zalety i wady fotowoltaiki, tym bardziej, że pokutuje wiele mitów z nią związanych. Ba, nie spotkałem chyba innej technologii, z którą byłoby tak dużo nieporozumień więc zaczynam właśnie od tego.
AKTUALIZACJA
Przygotowałem film, w którym opowiadam o godzinowej sprzedaży energii i opłacalności fotowoltaiki w kontekście przepisów z 2024 roku.
Jak działają panele fotowoltaiczne?
Nie wchodząc w szczegóły techniczne: jak na dworze jest jasno to panele słoneczne tworzą napięcie elektryczne. Słońce nie musi być widoczne – nawet przy zachmurzeniu, ale w ciągu dnia, panele będą działały. Oznacza to, że zimą panele fotowoltaiczne też będą działały, ale oczywiście nie będą w stanie wyprodukować tyle prądu, aby zasilić wszystkie urządzenia w Twoim domu.
I gdyby na tym zakończyć to wniosek byłby jeden: panele fotowoltaiczne nie są opłacalne. Na szczęście wszystko zmienia jedna rzecz: jeżeli wyprodukujesz więcej energii niż jej zużyjesz (czyli najczęściej w lecie) to część tej nadwyżki będziesz mógł wykorzystać zimą i nocy. 🙂
Działa to tak, że możesz „zmagazynować” nadwyżkę w sieci, a potem masz 12 miesięcy, aby 80% tej nadwyżki odebrać. Pozostałe 20% jest liczone jako „opłata” dla zakładu energetycznego. Przy panelach od 10 do 40 kWp możesz odebrać 70% nadwyżki, jednak w zdecydowanej większości przypadków do domu jednorodzinnego wystarczą panele poniżej 10 kWp. O tym, czym jest kWp, jeszcze będzie w tekście.
To wymaga nieco wyjaśnienia.
Płatność za energię elektryczną składa się z dwóch elementów:
- Opłaty stałej. To stały koszt, który ponosisz każdego miesiąca.
- Opłaty zmiennej (za faktycznie zużytą energię elektryczną). Stosuje się tu jednostkę kWh i ten koszt możesz obniżyć np. dzięki panelom.
Wyjaśnienie: Co oznacza kWh? Każdy sprzęt w domu pobiera jakąś energię. Przykładowo: telewizor pobiera 50 W (pięćdziesiąt watów) na godzinę czyli 50 Wh. Jeżeli telewizor pracowałby 20 godzin to przez ten czas pobierze 1000 Wh (czyli 20 * 50 Wh). 1000 Wh to dokładnie 1 kWh (litera „k” oznacza tysiąc). 20 godzin pracy telewizora (czyli 1 kWh) kosztuje Cię ok. 50-55 groszy (dane orientacyjne: koszt zależy od Twojego dostawcy energii i wybranej taryfy).
Na potrzeby wyjaśnienia na razie zakładam, że Twój dom jest pusty i nie działa w nim żaden sprzęt elektroniczny. Nic. Zużycie 0,00 kWh 🙂 Masz za to panele słoneczne na dachu, które wygenerowały 300 kWh przez cały poprzedni miesiąc.
Co się będzie działo skoro panele fotowoltaiczne wytworzyły energię, której nie wykorzystałeś?
– Za cały poprzedni miesiąc zapłacisz opłatę stałą od dostawcy energii. Zwykle jest to kilkanaście złotych.
– Całą nadwyżkę, czyli 300 kWh „oddajesz do sieci” i będziesz mógł ją „odebrać” w ciągu kolejnych 12 miesięcy. To się dzieje automatycznie i za coś takiego nie ponosisz żadnej opłaty.
Całkowity koszt: kilkanaście złotych opłaty stałej
Ok, na razie jest jasne.
A teraz przypuśćmy, że zacząłeś mieszkać w tym domu. Gra telewizor, używasz komputera, włączasz światła, ale tylko w dzień. Przyjmijmy, że gdy na dworze jest ciemno i panele nie wytwarzają energii, masz wszystko powyłączane. Przez cały kolejny miesiąc zużyłeś 600 kWh, a panele znowu wygenerowały 300 kWh. Co się dzieje?
– Zużyłeś 600 kWh, a panele w tym miesiącu wygenerowały tylko 300 kWh czyli połowę potrzebnej energii
– Masz jednak nadwyżkę z poprzedniego miesiąca (300 kWh), z której 80% „odbierasz”. 300 kWh * 80% = 240 kWh.
– Łącznie więc dzięki panelom masz 540 kWh (300 kWh z tego miesiąca i 240 kWh z poprzedniego). Skoro zużyłeś 600 kWh to do rozliczenia zostaje tylko 60 kWh.
Całkowity koszt: kilkanaście złotych opłaty stałej oraz ok. 33 zł opłaty zmiennej (przy założeniu, że 1 kWh kosztuje ok. 55 groszy * 60 kWh)
Powyższa sytuacja jest sytuacją idealną – zużywamy energię dokładnie wtedy, kiedy jest ona produkowana. W rzeczywistości jest zwykle tak, że w czasie, kiedy panele produkują najwięcej energii, wszyscy domownicy są w pracy lub szkole, a gdy na dworze jest ciemno i panele niczego nie produkują to w domu działa dużo różnych rzeczy pobierających energię: telewizor, światła, komputer i tak dalej.
I teraz dochodzimy do najważniejszego przykładu najbliższemu realiom.
Przypuśćmy, że w ciągu dnia (tzn. 24 godzin) zużywasz 10 kWh, a panele w ciągu tego samego czasu (24 godziny) wygenerowały też 10 kWh. Wydawałoby się, że wychodzi się na zero, ale nie jest to prawda. Panele generują energię w ciągu dnia, a prąd zużywasz także w nocy więc… masz nadwyżkę.
Na konkretnych liczbach: zakładam dla uproszczenia, że panele pracują dokładnie 12 godzin (od 7 do 19) i w ciągu tego czasu wytworzyły 10 kWh, Jeżeli przez ten czas (czyli od 7 do 19) zużyjesz tylko 6 kWh, to pozostałe 4 kWh „wraca” do sieci niezależnie od tego, ile energii wykorzystasz w drugiej części doby (od 19 do 7).
Na przykładzie miesięcznym: Przypuśćmy, że miesięcznie zużywasz 300 kWh. Masz też panele, które wygenerowały dokładnie 300 kWh w ciągu miesiąca. Jeżeli wykorzystywałbyś całą energię wytworzoną na bieżąco to byłbyś na zero, ale już wiesz, że nie jest to możliwe (chyba, że przy niewielkiej instalacji). Według statystyk w domu jednorodzinnym tylko 30%-50% energii zużywa się na bieżąco. Zależy to od trybu życia danej rodziny: jeżeli pracujemy w domu i używamy pralek, zmywarek itp. w ciągu dnia to zużycie dzienne może wynosić nawet 60% i więcej , a jeżeli pracujemy poza domem i wracamy późnym wieczorem to zużycie dziennie może wynosić nawet 3 razy mniej. Okazuje się, że tryb naszego życia wpływa na opłacalność fotowoltaiki.
Załóżmy, że zużywasz 1/3 pozyskanej energii w ciągu dnia, a panele słoneczne wygenerowały 300 kWh w ciągu miesiąca:
– Skoro 100 kWh zużywasz na bieżąco (33,3% z 300 kWh) to 200 kWh idzie jako nadwyżka, z której masz tylko 80% (jak przy każdej nadwyżce).
– Oznacza to, że z każdych wytworzonych 300 kWh tak naprawdę zostaje dla Ciebie 100 kWh + 80%*200 kWh = 260 kWh. Pozostałą część, czyli 40 kWh, musisz dokupić po cenach rynkowych!
Całkowity koszt: kilkanaście złotych opłaty stałej oraz ok. 22 zł opłaty zmiennej (przy założeniu, że 1 kWh kosztuje ok. 55 groszy * 60 kWh)
Podsumowując: energia zużyta wieczorami/w nocy nie jest pokrywana z bieżącej produkcji. W pierwszej kolejności jest pokrywana z nadwyżek, a jeżeli te są niewystarczające, kupujemy je po zwykłych cenach od dostawcy energii.
Często firmy zajmujące się instalacjami pomijają to wyjaśnienie, aby pokazać, że inwestycja w panele jest bardziej atrakcyjna niż jest w rzeczywistości…
A co, jeżeli nie wykorzystam nadwyżki przez kolejne 12 miesięcy? Zmarnuje się. Po prostu. I nikt tej nadwyżki od Ciebie nie kupi (były takie plany, ale upadły – a szkoda…). Dlatego tak ważne jest dobre oszacowanie naszego zapotrzebowania na energię i zakup odpowiedniej liczby paneli. Jeżeli kupimy ich za dużo to pieniądze po prostu się zmarnują! I jest to naprawdę duży problem: spotkałem się z opiniami osób, które zdecydowały się na panele i narzekały na bardzo długi zwrot z inwestycji, a tymczasem po prostu swoją instalację przewymiarowały, a nadwyżki się marnowały.
PS Jeżeli jesteś na moim blogu pierwszy raz to wiedz, że inne tematy poruszam równie wyczerpująco. Dowiedz się, co by zrobili inni, gdyby budowali się drugi raz? Artykuł powstał po przeczytaniu ponad 10000 (!) wypowiedzi osób, które podzieliły się tym, co by zmieniły, gdyby budowały się drugi raz.
Jest czas zwrotu z fotowoltaiki? Czy to się opłaca? Co oznacza kWp?
Panele fotowoltaiczne mają różną moc. Jeden panel słoneczny, w zależności od dostawcy, jest w stanie wygenerować mniej lub więcej prądu. Przy panelach używa się jednostki Wp: oznacza to maksymalną moc, jaką może uzyskać jeden panel, a stosuje się ją po to, aby można było porównywać panele fotowoltaiczne różnych firm. Jeżeli masz 4 panele o mocy 250 Wp kazdy to masz łącznie 1000 Wp czyli inaczej 1 kWp (k oznacza 1000) i to właśnie z pojęciem 1 kWp spotkasz się najczęściej.
Panele o 1 kWp oznaczają, że teoretycznie (w Polsce) w ciągu roku z tych paneli zostanie wyprodukowane 1000 kWh. W praktyce: od 900 kWh do 1050 kWh (w zależności od lokalizacji czy po prostu liczby dni słonecznych w danym roku). Biorąc pod uwagę średnią cenę energii w wys. 55 groszy za 1 kWh oznacza to, że dzięki 1 kWp oszczędzisz rocznie około 500 – 580 zł (jeszcze raz zaznaczam, że to dane orientacyjne: cena energii zależy od Twojego dostawcy i wybranej taryfy).
Ceny za 1 kWp są różne u różnych firm, ale jeżeli przyjmiemy, że koszt instalacji 1 kWp wynosi 5500 PLN to oznacza, że zwrot z inwestycji będzie po 10 – 12 latach. W praktyce zwrot jest szybszy bo mało komu wystarczają panele 1 kWp, a im większe zapotrzebowanie na energię, tym zwrot z inwestycji szybszy (im większa instalacja, tym lepszą cenę za panele możesz uzyskać). Jeżeli więc np. zejdziemy z kosztem do 5000 PLN za 1 kWp to czas z inwestycji będzie o rok krótszy. Oczywiście dalej trzeba pamiętać o tym, aby nie przewymiarować instalacji. 🙂
Ale są jeszcze dwie ważne rzeczy, które wpływają na całkowity czas zwrotu.
– Uzysk. Im dłużej panele pracują tym bardziej spada ich efektywność. Jeżeli pierwszego roku pracują ze 100% sprawnością (i np. z 1 kWp wygenerują 1000 kWh) to już po 25 latach będą pracowały z np. 80% skutecznością (i wygenerują ok. 800 kWh). Wydłuża to zwrot z inwestycji o pół roku i powoduje, że po pewnym czasie efektywność może spaść tak bardzo, że będziemy musieli dokupywać prąd od dostawcy.
– Podwyższenie cen prądu. Ceny prądu idą w górę i to także trzeba wziąć pod uwagę. Oczywiście to, o ile zmienią się ceny prądu w ciągu kolejnych 15 – 25 lat to trochę wróżenie z fusów, ale skoro 15 lat temu ceny były o połowę niższe to można spokojnie przyjąć, że za 25 lat ceny pójdą w górę co najmniej o drugie tyle. Wiem, że to aż niewiarygodny zakres czasowy, ale przy inwestycji w panele, które będą nam służyć kilkadziesiąt lat, trzeba wziąć to pod uwagę.
Poza tym na opłacalność inwestycji i cenę zakupu instalacji ma też orientacja i kąt nachylenia połaci dachu, lokalizacja i np. to, czy występują zacienienia w ciągu dnia. A wydawałoby się, że to takie proste…
Opłacalność fotowoltaiki – czy to się opłaca? Kalkulator fotowoltaiczny!
Z uwagi na kilka zmiennych: ile wygeneruje 1 kWp paneli w Twojej lokalizacji, ile kosztuje 1 kWp paneli u dostawcy, jak będzie wyglądał wzrost energii w ciągu następnych lat, jaki jest u ciebie koszt zakupu 1 kWh energii elektrycznej itp. przygotowałem kalkulator opłacalności (w Excelu), w którym można wstawić różne dane i samemu sprawdzić wstępnie opłacalność inwestycji. W kalkulatorze uwzględniłem także spadek uzysku paneli oraz opłaty stałe za energię.
–> Link do pobrania kalkulatora fotowoltaicznego (Excel)
A jeżeli chcesz być na bieżąco z moimi wpisami to zapisz się do mojego newslettera – stawiam na długie i konkretne artykuły. Zapraszam do przeczytania artykułu o objętości małej książki o tym, czym ogrzać dom i ile to kosztuje. oraz najbardziej poczytnego artykułu na moim blogu „co byś zmienił, gdybyś budował się ponownie”
Aktualizacja (05.11.2019). Zapraszam do obejrzenia mojego filmu, w którym omawiam kwestie poruszane w artykule, pokazuję w jaki sposób policzyć opłacalność fotowoltaiki oraz pokazuję, w jaki sposób używać kalkulatora:
Czy warto inwestować w fotowoltaikę?
No właśnie. Jaka jest opłacalność fotowoltaiki? To zależy. Jeżeli jesteś przed zakupem działki, wyborem projektu lub jesteś w trakcie budowy, to radzę poczekać z podjęciem decyzji. Lepiej zamieszkać rok, dwa, zobaczyć, jakie ma się rachunki i dopiero wtedy podjąć decyzję.
Jeżeli chodzi o opłacalność inwestycji, to ryzyka praktycznie tu nie ma (zwrot z inwestycji jest właściwie w każdej sytuacji), ale jednak jak bardzo ta inwestycja okaże się opłacalna zależy głównie od wzrostów cen prądu w najbliższych latach. Poza tym dla jednej osoby inwestycja jest opłacalna np. po 6 latach, dla innej po 10. Wydaje mi się, że nie ma dobrej odpowiedzi na to pytanie.
Poza tym jeżeli masz działalność gospodarczą i pracujesz w domu możesz wziąć fakturę na firmę (lub wziąć panele w leasing) , co znacznie podwyższy opłacalność całej inwestycji. Zapytaj swoją księgową, czy masz taką możliwość.
Pytanie jest też takie, czy inwestować w fotowoltaikę już teraz. Można po prostu poczekać: koszt paneli z każdym rokiem spada, a koszt energii rośnie więc za kilka lat panele będą jeszcze bardziej opłacalne. No, ale może się okazać, że wtedy będzie na nie tak duże zapotrzebowanie, że ich cena wzrośnie… Ot, loteria. Poza tym trzeba – jak przy każdej inwestycji – wziąć też pod uwagę to, że zamiast kupować panele to można by te pieniądze po prostu wrzucić na lokatę i po 25 latach wyjąć prawie drugie tyle (przy oprocentowaniu 2%). A może po prostu zainwestować pieniądze w zupełnie coś innego? Fotowoltaika jest przecież tylko jednym ze sposobów na ochronę kapitału. Trzeba rozważyć za i przeciw każdej inwestycji.
A ja kupiłem 8,1 kWp. Wydaje się, że 8,1 to dużo, ale z żoną pracujemy w domu i do tej pory płaciliśmy rachunki za prąd w wysokości ok. 350 złotych. Taka instalacja w tej chwili w 100% pokrywa moje zapotrzebowanie na energię więc będę płacił minimalne rachunki (tylko za opłatę stałą). Instalacja jest nawet (specjalnie) nieco przewymiarowana z dwóch przyczyn:
– Moje dzieci rosną więc „za chwilę” będziemy wykorzystywali więcej energii. Dzieci będą używały komputerów, suszarek i ekspresu do kawy 🙂
– Rozwijam moje hobby (tworzę muzykę na zamówienie), co wiąże się z koniecznością używania coraz większej liczby różnych sprzętów elektronicznych.
Rozważałem na początku inwestycję w mniejszą liczbę kWp, aby po kilku latach dokupić kolejne 2-3 kWp, ale okazało się, że jedna instalacja będzie tańsza (jeden montaż i niższa cena za 1 kWp).
Podsumowując: Fotowoltaika dla mnie jest w porządku, ale daleki jestem do bezkrytycznego zachwalania tej technologii (jak i każdej innej). Czy warto rozważyć inwestycję, która zwróci się dopiero po 8 – 12 latach? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam.
Mity związane z fotowoltaiką
- Panele słoneczne nie wymagają czyszczenia, a cała instalacja jest bezobsługowa. Nie do końca. Jeżeli wszystko działa jak należy to tak właściwie o panelach możesz zapomnieć – wszystko działa automatycznie. Poza tym z czasem panele się po prostu brudzą, a im bardziej brudne (zapylone/zakurzone) panele tym bardziej spada ich efektywność. Najbardziej panelom przeszkadza pylenie drzew i sąsiadujące kominy. Podobno deszcz jest w stanie wypłukać wszystkie nieczystości, ale trudno mi się na ten temat wypowiedzieć bo ja mam panele za krótko, ale rozmawiałem z kilkunastoma inwestorami i nikt z nich ani razu nie mył paneli i nawet nie zamierza tego. Maksymalny spadek wydajności związany z zanieczyszczeniami wynosił raptem 1% więc po prostu dopóki panele produkują tyle energii, ile powinny to nie trzeba się nimi zajmować. 🙂
- W Polsce jest za mało słońca. Nieprawda. W Niemczech są podobne warunki nasłonecznienia, a u nich instalacje fotowoltaiczne mnożą się na potęgę. Moim zdaniem jednak nie warto wierzyć firmom zakładającym instalacje tylko zwrócić sie do osób, które mają panele i poprosić ich o okazanie rachunków za prąd. Jak tak zrobiłem – o tym za chwilę 🙂
- Duża awaryjność. Nieprawda. Jeżeli chodzi o same panele to tutaj nic się nie powinno uszkodzić (nie znam ani jednego tego typu przypadku). Oprócz paneli montuje się jeszcze urządzenie (inwerter), które zamienia prąd stały (z paneli) na zmienny (z którego korzysta sieć). I to urządzenie rzecz jasna może się popsuć, ale możliwość awarii grozi każdemu elektronicznemu urządzeniu. Na pewno warto wybrać firmę, która oferuje jak najdłuższą gwarancję na te elementy.
- Panele słoneczne nie wymagają odśnieżania. Raczej prawda. Przy skośnym dachu i naszych warunkach pogodowych nie powinno być z tym problemów. Śnieg powinien się sam ześlizgiwać. 🙂 Może się jednak zdarzyć, że cały śnieg oprze się na ramce panela i trzeba będzie mu pomóc. Na pewno po większych opadach śniegu trzeba po prostu upewnić się czy na dachu nie zalega śnieg. Problemu może za to narobić zalegający lód, ale nie spotkałem jeszcze osoby, która by miała z tym problem.
- Instalacja nie działa w pochmurne dni. Działa. Gorzej, ale działa. Działa nawet zimą. 🙂 W najgorszych miesiącach (grudzień, styczeń) panele produkują ok. 6 razy mniej energii niż w najlepszych.
- Inwestycja w fotowoltaikę się nie zwraca. Z tym mitem rozprawiłem się w artykule. Jeżeli jednak ktoś uważa inaczej to zachęcam do zostawienia komentarza i podania w nim danych liczbowych.
- Montaż paneli fotowoltaicznych wymaga pozwolenia na budowę. Wymagają pozwolenia tylko instalacje powyżej 40 kWp. Dla porównania: nie spotkałem jeszcze domu jednorodzinnego z panelami o mocy większej niż 10 kWp.
- Dzięki panelom masz prąd nawet przy braku zasilania. Niestety nie. Jeżeli elektrownia wyłączy prąd (awaria, wichura itp.) to nie będziesz miał w domu prądu pomimo założonej instalacji. O tym jeszcze będę pisał niżej.
- Panele fotowoltaiczne to nie to samo co kolektory słoneczne i panele solarne. Panele fotowoltaiczne tworzą prąd, a pozostałe urządzenia tworzą bezpośrednio ciepło i służą głównie do ogrzewania ciepłej wody użytkowej lub podgrzewania wody w basenie. Dość łatwo tu o pomyłkę. Natomiast możesz się spotkać z określeniem panel słoneczny, bateria słoneczna, fotoogniwo lub ogniwo słoneczne na inną nazwę na ogniwo fotowoltaiczne.
A przy okazji: jeżeli dopiero myślisz o budowie domu i potrzebujesz konkretnych informacji, to zapoznaj się z moim kursami on-line!
Jeżeli chcesz się dobrze przygotować do budowy domu, a masz dość chaosu informacyjnego i szukasz poukładanej i rzetelnej wiedzy podanej w przyjazny sposób, to kursy są dla Ciebie.
Kliknij i zapoznaj się ze spisem treści wszystkich odcinków oraz z przykładowymi filmami:
Uważaj na to, w jaki sposób są podawane różne dane. Spotkałem się z tym, że firma pokazuje, ile to nie oszczędzisz na inwestycji przyjmując warunki nasłonecznienia w wysokości 1.050 kWh/m2rok. To są jednak maksymalne/szczytowe warunki. Średnio jest to 950 kWh , czyli o ok. 10% mniej! Podają także duży koszt zakupu energii np. w wysokości 62 groszy, aby łatwiej uzasadnić opłacalność całej inwestycji. Jeżeli ty płacisz tylko 55 groszy to znowu to oznacza ponad 10% mniej. Wcześniej pokazałem, że niektóre firmy przemilczają fakt, że energię pobieraną w nocy trzeba uzupełnić z nadwyżek lub dokupić po cenach rynkowych. To oznacza kolejne 10% różnicy. Jeżeli nie uwzględnisz dodatkowo do obliczeń spadku uzysku to całkowity błąd może liczyć aż 30-40%. Uważajcie na takie haczyki i nie zwracajcie uwagi na obietnice firmy, ale żądajcie przedstawienia rzetelnych danych.
Jeżeli nieuczciwa firma wstawi błędne dane, pominie kilka ważnych kwestii to może jej wyjść, że już po 4 latach będziesz miał prąd za darmo. To jednak nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Orientacyjny czas zwrotu paneli wynosi 8-12 lat i właściwie można go tylko skrócić dzięki ewentualnym dotacjom.
Bądźcie czujni!
Na koniec jeszcze jedna rzecz o optymilizatorach, akumulatorach, off-grid i on-grid. Krótko: bez optymilizatora, jeżeli masz na dachu np. 10 paneli i na jeden z nich pada cień (z drzew, z kominów itp.), to pozostałe pracują z mniejszą sprawnością. I to jest naturalne ponieważ panele instaluje się w taki sposób, aby unikać cienia. Tym niemniej nie zawsze jest to możliwe.
Optymizator działa w taki sposób, że obniża tylko sprawność panela na który pada cień, a pozostałe działają z pełną mocą. Niektóre z systemów pozwalają na instalowanie optymalizatorów tylko pod tymi problematycznymi panelami (a nie wszystkimi). Jeżeli więc otrzymasz ofertę z optymalizatorem, dowiedz się jakie ci przyniesie oszczędności i upewnij się, że zakup jest rzeczywiście opłacalny. Być może cień pada na panele tylko przez godzinę każdego dnia? Każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie.
Jeżeli chodzi o on-grid to jest to system opisany w artykule, tzn. to, czego nie wykorzystasz na bieżąco oddajesz do sieci. Jeżeli elektrownia wyłączy prąd to nie będziesz miał w domu prądu pomimo założonej instalacji. I nic się z tym nie da zrobić. Chodzi m.in. o względy bezpieczeństwa związane z naprawą i konserwacją sieci. Wyobraź sobie, że jest awaria, a Twoje panele wytworzą energię, której część pójdzie do sieci. To jest po prostu bardzo, bardzo niebezpieczne!
I chociaż teoretycznie można „na siłę” zablokować przesyłanie energii do sieci, to żaden instalator, żadna firma, żaden elektryk i żadna zdrowo myśląca osoba nie podejmie się takiej przeróbki. Wyobraź sobie, że panele wytworzą sporo energii, sprzęty w Twoim domu wszystkiego nie odbiorą i powstaje nadwyżka, która… no właśnie… Co się z nią stanie skoro nie trafi do sieci?
Edycja (15.02.2018): Na ten temat wynikła dyskusja w komentarzach. Większość osób twierdzi, że w takiej sytuacji nie powinno nic się stać i w najgorszym przypadku panele przestaną produkować prąd. Tym niemniej z uwagi na to, że zdania są podzielone (przed napisaniem artykułu konsultowałem się z m.in. elektrykami) i nie mam 100% pewności, że takie rozwiązanie jest bezpieczne zostawiam poprzedni akapit bez zmian.
Istnieje jednak możliwość „przechowywania” nadwyżek zamiast oddawania ich do sieci i wykorzystywania ich np. podczas awarii w elektrowni. Jest to system off-grid i wymaga akumulatorów. W przypadku domów jednorodzinnych jest to tak drogie rozwiązanie, że jest zupełnie nieopłacalne. Rozważałbym instalację w np. domkach letniskowych lub w lokalizacji, w której są tak częste zaniki energii, że aż uniemożliwiają normalne życie. Zaletą akumulatorów jest co prawda to, że nie oddajesz nadwyżek do sieci, ale i tak znacznie lepiej jest dać nieco większą instalację fotowoltaiczną niż inwestować w tak drogie rozwiązanie. Poza tym w praktyce, nawet mając akumulatory, wykorzystasz nieco mniej niż 100% zgromadzonej energii. Cóż, trzeba poczekać, aż spadną ceny akumulatorów.
Edycja (04.11.2021). Artykuł od czasu jego napisania cieszy się ogromną popularnością. Zachęcam do przeczytania komentarzy, w których omawiane są kolejne aspekty związane z panelami fotowoltaicznymi.
Bardzo dziękuję za uwagę i… zostań ze mną na dłużej!
Jeżeli dopiero zastanawiasz się nad budową domu, to zachęcam do obejrzenia poniższego filmu o tym, jak znaleźć działkę pod budowę domu.
Pozdrawiam
Sławomir Zając




Witaj,
Fajny artykuł, ciekawy, proponuję jednak bardziej rzetelnie pidchodzić do pewnych obliczeń bo 30% z 300 to w żadnym wypadku nie jest 100, a przy założeniu lokaty na 25 lat z oprocentowaniem stałym (co byłoby moim zdaniem zbyt optymistyczne) można uzyskać po odliczeniu podatku około 41,17% zysku więc z pewnością kwota lokaty się nie podwoi. Ogólnie artykuł ciekawy -dzięki
Cieszę się, że artykuł się podoba. Poprawiłem 30% na 1/3 – oczywiście był to błąd. Jeżeli chodzi o lokatę to w arkuszu Excel zrobiłem minisymulację przy założeniu stałego oprocentowania w wysokości 2%, ale rzeczywiście zapomniałem odliczyć podatek. Uwzględnie to w nowej wersji arkusza. Dziękuję za cenne uwagi!
Dotacje do fotowoltaiki 3kWp w woj. podkarpackim to 70% wartości inwestycji, koszt 16 500 plus 8% VAT (na budynku mieszkalnym), czyli 17 820 zł, koszt po stronie klienta 5350 zł, zwrot kosztów następuje po ok 3 latach, inwerter 3 fazy, zużycie prądu w domu to ok 3200 kWh, energia pozyskana z paneli to ok 2800 kWh (rocznie) różnica ok 400 kWh razy 0,58gr dopłata 250 zł rocznie, miesięcznie ok 20 zł.
Witam. Czy podany koszt po stronie klienta zawiera w sobie podatek od dotacji (18%) ?
Ireneusz G. Do obliczonej kwoty 20 zł. miesięcznie należy dodać opłaty stałe n.p. opłata przesyłowa , opłata sieciowa stała , opłata abonamentowa i opłata handlowa .
Witam,
Fajny artykuł tylko mam jeszcze jedno pytanie. Jest bardzo duża dynamika rozwoju fotowoltaniki w Polsce, co 5 dom w Polsce posiada panele. Podam przykład: decyduje się na montaż ale 4 domu w moim najbizszym sąsiedztwie juz posiadają instalacje czy kiedy jest nadprodukcja i prąd mój idzie do sąsiedniej instalacji ale tam też jest nadprodukcja to czy nie będzie sytuacji ze mój falownik będzie się wlaczał rzadziej bo jest za duża produkcja na sieci ?? Pytam czy tak jest ? Bo jeżeli tak to tez trzeba brać pod uwagę bo uważam że to też obniża wydajność.
„Wyobraź sobie, że panele wytworzą sporo energii, sprzęty w Twoim domu wszystkiego nie odbiorą i powstaje nadwyżka, która… no właśnie… Co się z nią stanie skoro nie trafi do sieci?” Wyobraziłem sobie i..? Z chęcią przeczytam co się stanie.
Nic się nie stanie, albo inaczej to samo się stanie co z baterią jak z niej nie będziemy pobierać prądu.
Panel wytwarza napięcie i możemy z niego brać prąd, jak chcemy jak najwięcej wziąć energii to inwerter dopasowuje obciążenie do tego warunku, ale możemy tylko trochę tej energii wziąć, albo wcale.
Prawdopodobnie tak właśnie to wygląda. Pewności jednak nie mam – rozmawiałem z kilkoma zaprzyjaźnionymi elektrykami i 2 instalatorami paneli fotowoltaicznych i nie uzyskałem spójnych odpowiedzi. Nie mam więc 100% pewności, że nic się w takiej sytuacji nie stanie i dlatego takiej informacji nie umieściłem w artykule.
Oto wyjaśnienie, które uzyskałem:
” Jeżeli odłączysz falownik od sieci to instalacja przestanie po prostu produkować prąd, falownik się wyłączy. Odłączysz panele od falownika to w obwodzie przestanie płynąć prąd i produkcji energii nie będzie – będzie tylko napięcie takie jakie dają panele w stanie jałowym (przy szeregowym połączeniu może to być kilkaset woltów więc trzeba uważać). Z energią elektryczną jest tak, że jest ona zawsze produkowana w ilości dokładnie takiej, w jakiej jest zużywana. Nigdzie nie ma nadwyżek energii, mogą być co najwyżej nadwyżki zdolności produkcyjnych. Instalacja fotowoltaiczna będzie produkować zawsze tyle, ile będzie odebrać od niej sieć i/lub odbiorniki (oraz ile dadzą radę wyprodukować panele).”
Dokładnie. Więc warto by usunąć lub przeredagować akapit, który straszy ową nadwyżką, której nie oddamy do sieci. Mam już inwerter on grid i nie widzę powodu dla którego przy braku zasilania sieci nie przełączyć się na inny (off grid), mimo braku akumulatorów…
Zgadzam się. Dodałem jeden akapit wyjaśnienia.
Jest coś takiego jak falowniki hybrydowe:
https://www.wykop.pl/link/4022663/#comment-50321233
Panie Leszku, Panie Marcinie,
Zgadza się, falownik może dynamicznie dławić produkcję. Producenci falowników oferują rozwiązania (falownik+licznik energii, z którym się komunikuje), które pozwalają zablokować oddawanie nadwyżek energii do sieci. Jest to często stosowane rozwiązanie w krajach, które nie mają jeszcze uregulowanego prawa w tym względzie. Tym niemniej falowniki on-gridowe są tak budowane, że nie ma możliwości by działały jako jedyne źródło wytwórcze w sieci. Niezależnie czy jest to sieć elektroenergetyczna, falownik offgridowy z akumulatorami czy generator paliwowy – musimy mieć dodatkowy element, który zapewni bufor dla energii produkowanej przez falownik on-gridowy. W przypadku zastosowania generatora czy falownika offgridowego ważne jest, by były one odpowiedniej mocy (przynajmniej takiej samej jak on-grid). Jest to tzw reguła 1:1 AC Coupling (pod tym hasłem można znaleźć więcej informacji).
Panie Sławomirze, jedna uwaga do kwestii opłacalności, której Pan nie uwzględnił, a która jest ważna dla potencjalnych inwestorów: ryzyko zmiany przepisów prawnych dotyczących prosumentów, na mniej korzystne.
Ma Pan oczywiście rację.
„…..musimy mieć dodatkowy element, który zapewni bufor dla energii produkowanej przez falownik on-gridowy. „” Czy mógłbym prosić o wyjaśnienie dotyczące tego „musu” posiadania bufora ?
zatrznie strzelać plasmą elektryczną we wszystkie strony, energia nie wykorzystana zacznie się przelewać z dachu 😉 Oczywiście żart.
Ja bym dal 3 przekazniki/styczniki – jak kto woli, na kazda z faz. Zasilane by byly z sieci. Brak pradu od dostwcy energi spowodowal by rozlacenie stycznikow i dalsze zablokowanie przesylu mojego pradu do sieci trakcyjnej. proste, co…
Witam,
nie zabieram tutaj głosu, ale ku przestrodze zrobię wyjątek. Pozdrawiam autora strony.
Sieć trakcyjna zasila pociągi, tramwaje, trolejbusy.
Gdyby posiadał Pan lokalną instalację wytwarzającą energię elektryczną (offline), to rozwiązanie które Pan proponuje mogłoby w skrajnym przypadku doprowadzić do rozerwania rozdzielni.
Gdyby któryś ze styków stycznika „zespawał się” i nie rozwarł przy zaniku napięcia w sieci zewnętrznej, to przy powrocie zasilania doszłoby do niesynchronicznego połączenia generatora (pana lokalnej instalacji) na sieć.
Widziałem, jak przez błąd urządzenia synchronizującego włączono turbinę z generatorem na sieć dokładnie w przeciw fazie. Kilkaset ton stali zostało wyrwanych z fundamentów i wyrzuconych na sąsiadujące pole.
Pomijam fakt, że opisane rozwiązanie jest nielegalne i nikt takiej instalacji Panu nie odbierze.
Pozdrawiam
Energetyk
Pan pisze:
„koszt instalacji 1 kWp wynosi 5500 PLN i zwrot po 8-12 lat”,
a w komentarzach Stan pisze:
„3kWp w woj. podkarpackim …, koszt po stronie klienta 5350 zł, zwrot kosztów następuje po ok 3 latach.
Czy może pan to skomentować? (bo to jest właśnie szum informacyjny)
Pozdrawiam
PS
Czy może Pan zrezygnować z zamieszczania co chwila tych debilnych emoi – tego nie czyta gimbaza, tylko normalni ludzie.
Wyjaśniam: 5500 PLN to całkowity koszt zakupu i montażu paneli fotowoltaicznych o 1 kWp niezależnie od uzyskanej dotacji. Oczywiście jest to koszt orientacyjny – przy większej instalacji cena może wynosić nawet 4500 PLN za jeden kWp. Z dofinansowaniem zwrot kosztów następuje oczywiście szybciej. Tym niemniej Stan podał prawie identyczne liczby co ja, ponieważ:
– 17 820 zł za 3 kWp, oznacza cenę 5940 PLN za 1 kWp (niestety przy dotacjach zwykle wyjściowa cena jest wyższa od rynkowej)
– Całkowity uzysk z tej instalacji to 2800 kWh co oznacza uzyskanie 935 kWh z każdego kWp. W arkuszu Excel przyjąłem 950 kWh i wspomniałem, że uzysk waha się na terenie Polski od 900 do 1050 kWh.
Oznacza to, że bez dotacji zwrot w jego sytuacji nastąpiłby mniej więcej po 9 latach.
Co do emoticonek: rozumiem, że ich Pan nie lubi, ale proszę mi wierzyć, że normalni ludzie też ich używają.
Witam,
brakuje mi informacji o kierunkach w jakich najlepiej umieszczać panele i jak zmienia się ich skuteczność w zależności od kierunku montażu. Mam dach dwuspadowy o spadkach na wschód i zachód i mam wątpliwości, jak opłacalna byłaby taka inwestycja.
Dzień dobry,
orientacja wschód – zachód jest całkiem korzystna. Postaram się napisać więcej na ten temat, a w tej chwili zachęcam do przeczytania tego artykułu: http://odnawialnezrodlaenergii.pl/energia-sloneczna-aktualnosci/item/1271-montaz-paneli-pv-na-wschod-zachod-bardziej-korzystny
Jeżeli chodzi o umieszczenie paneli to proszę skorzystać z tego:
http://re.jrc.ec.europa.eu/pvgis/apps4/pvest.php?lang=en&map=%20europe
Trzeba wybrać lokalizację na mapie, wpisać moc instalacji w kWp, nachylenie oraz orientację dachu oraz przy „mounting position” wybrać „building intergrated”. Całość jest niestety po angielsku, ale służę pomocą. Uzyskaną wartość kWh należy wpisać do mojego arkusza Excel, aby policzyć opłacalność inwestycji.
W przypadku dachu dwuspadowego, jeżeli instalacja znajduje się na obu połaciach, należy osobno policzyć uzysk energii z każdej części dachu.
Witam. Dziękuję za arkusz excela. Czy byłaby możliwość uwzględnienia w zyskach z fotowoltaiki spadku ilości opału używanego do podgrzania wody w okresie letnim? W tej chwili latem podgrzewam wodę piecem CO. Zakładam, że po montażu paneli fotowoltaicznych wyłączyłbym piec CO w okresie letnim co mogłoby dać oszczedność ok 0-5 do 1 tony ekogroszku rocznie (tak na oko).
Chętnie to policzę. Sam palę ekogroszkiem i podobne obliczenia wykonywałem 6 lat temu. Zastanawiałem się wtedy czy opłaca się palić ekogroszkiem w ciągu całego roku czy używać pojemnościowego ogrzewacza wody. Wyszło na to, że ekogroszek jest tańszy, ale różnice były niewielkie i zdecydowałem się wygaszać piec wiosną.
Pytanie: czym będzie Pan ogrzewał wodę? Dla ilu osób? Do obliczeń trzeba doliczyć zużycie prądu niezbędnego do podgrzania wody.
Zamiast pojemnościowego elektrycznego ogrzewacza CWO bardziej opłacalne są przepływowe elektryczne ogrzewacze zamontowane przy punktach poboru wody. Największa sprawność i najmniejsze straty energii.
Blokowanie wysyłania energii elektrycznej do sieci nie wymaga jakiegoś wielkiego zachodu; wręcz większość inwerterów ma możliwość redukcji mocy w zależności od zapotrzebowania na energie w domu. Takie czar maja miejsce gdy umowa o dofinansowanie zawiera zastrzeżenie o niewysyłaniu energii do sieci, gdyż w przeciwnym razie grozi utrata prawa do dofinansowania i konieczność jego zwrotu.
Witam – mam parę pytań.
1. Czy to 350 pln to miesiecznie bo to sporo jak na dom chyba ?
Pytam o to bo mam taką sytuację że rachunki miesiecznie są koło 150 pln czyli niewiele i instalacja średnio opłacalna. Zastanawiam się czy przymierzenie się do ogrzewania ( dogrzewania ) elektrycznego ma sens (ekonomiczny ). Jak to jest u Pana ?
W sumie mam jeszcze kilka pytań – można prosić o kontakt do Pana ( na priv)
Tak – 350 zł to sporo. Pracujemy z żoną zwykle w domu, a mój komputer chodzi właściwie 24 godziny na dobę. Sporo prądu bierze pompa do podlewania ogrodu (w ciepłe dni w ciągu dnia chodzi ponad godzinę).
Ogrzewanie elektryczne ma sens przy dobrze zaizolowanym domu – inaczej zjedzą nas rachunki. W domach energooszczędnych ogrzewanie elektryczne to bardzo dobry pomysł dzięki niskim kosztom instalacji. Pisałem o tym w tym artykule: https://blog.poradnik-budowlany.com/koszty-ogrzewania-domu/
A co do pytań: proszę pisać [email protected]
Wolę jednak, aby Pan je zadał tutaj – dzięki czemu więcej osób pozna odpowiedzi. 🙂
Taka uwaga: warto w załączonej kalkulacji dodać jeszcze kolumnę z dodatkowymi kosztami dotyczącymi instalacji PV. Nie spotkałem jeszcze oferty sprzedawcy, która by o nich mówiła, nie mniej jednak trudno, żeby w ciągu 25 lat nic kompletnie się nie popsuło; poza tym są jeszczse takie koszty jak np. ubezpieczenie (100-200 zł/rok ? ). Ale podstawowa sprawa (niby o tym wspominasz ale na końcu bez odniesienia do okresu spłaty inwestycji), to uwzględnienie kosztów pieniądza w czasie tj. stopy procentowej (w zależności czy to kredyt czy środki własne); np. jeśli przyjmiemy finansowanie ze środków własnych to można przyjąć stopę procentową w wysokości 2,8% (można znaleźć oferty lokat 5-letnich) i wtedy okres „spłaty” z instalacji istotnie się wydłuża o kilka lat – dla przykładu, który jest tu do pobrania wydłuża się z 11 do 16 lat (!) Innymi słowy dla załączonego przykładu, gdyby włożyć pieniądze przeznaczone na instalację na lokatę to dopiero po 16 latach (!) inwestycja zwróciłaby się i to przy założeniu braku kosztów ubezpieczenia i jakichkolwiek innych kosztów.
Dzięki za uwagi. Za jakiś czas przygotuję aktualizację arkusza. Mam pomysł jak w prosty sposób uwzględnić zmiany pieniądze w czasie.
Zanim to zrobię krótka instrukcja dla pozostałych:
1) Wstawiamy do arkusza wszystkie dane.
2) Spisujemy po ilu latach zwróci się inwestycja (komórka C58) – np. 11 lat.
3) Wpisujemy w komórkę B73 przyjętą przez nas stopę procentową – np. 2,2%
4) Spisujejmy to co wyszło (komórka A73) – np. 30720,2
5) Tę kwotę wpisujemy do pola C15 (cena instalacji), natomiast liczbę kWp zmieniamy na jeden (pole C16). Dzięki temu otrzymamy całkowity koszt instalacji z uwzględnienim kosztów pieniądza w czasie.
6) I w końcu spisujemy po ilu latach zwróci się inwestycja uwzględniająca zmianę pieniądze w czasie (komórka C78) – w moim przypadku to 15 lat.
W nowej wersji arkusza to będzie „zautomatyzowane” 🙂
„firma pokazuje, ile to nie oszczędzisz na inwestycji przyjmując warunki nasłonecznienia w wysokości 1.050 kWh/m2rok. To są jednak maksymalne/szczytowe warunki. Średnio jest to 950 kWh , czyli o 10% mniej!”
Nie ma sensu robić żadnych wyliczeń, jeżeli nie znamy faktycznego (realnego) nasłonecznienia. A przecież wystarczy kupić sobie wcześniej np. stacje pogodową z pomiarem promieniowania słonecznego, informacje o takich stacjach i obliczaniu nasłonecznienia można znaleźć np. tu:
http://stacje-pogody.pl/artykul_stacje_pogodowe_przydatne_w_fotowoltaice,86.html
Panele fotowoltaiczne to spory wydatek, trzeba więc dysponować realnymi danymi, a nie opierać się o jakieś dane ogólne, czy informacje z mapek nasłonecznienia.
„Nie ma sensu robić żadnych wyliczeń, jeżeli nie znamy faktycznego (realnego) nasłonecznienia. ”
Sens jest. Za pomocą ogólnodostępnych danych można w dużym przybliżeniu określić ile uzyskamy kWh w danej lokalizacji i razem z innymi danymi uzyskamy informacje będące wystarczające do podjęcia decyzji w sprawie zakupu paneli. Jeżeli jednak chcemy poznać dokładniejsze wyniki to stacja pogodowa w tym oczywiście pomoże, chociaż konieczność pomiaru przez pełny rok (według informacji na podanej stronie) dla wielu będzie po prostu odstraszająca. Poza tym roczne pomiary także mogą być niewystarczające. Wystarczy, że w danym roku zima będzie dłuższa i ostrzejsza, a lato krótsze i chłodniejsze i cały pomiar nie będzie miał przełożenia na kolejne lata.
Kupić stacje pogodową za 5 tys. żeby zrobić statystykę nasłonecznienia za x lat???
Geee, chyba dla wnuków, żeby pokazać jak to za czasów dziadków słoneczko świeciło 😉
Ja się skusiłem na panele fotowoltaiczne, według mnie to niezła inwestycja, trzeba też dobrać rzetelną firmę, która nam dostarczy usługi najwyższej klasy. Ja korzystam z usługi firmy (usunięta nazwa) i na ten moment jestem zadowolony. maja serwis w cenie, dluga gwarancję, panele super jakości, jedne na pewno z lepszych w Polsce ;). Niby w Polsce nie opłaca się energia fotowoltaiczna, ale jestem zdania, że to się dopiero rozwija i będzie to coraz bardziej opłacalne, zresztą nasz klimat też szaleje 🙂
Witam!
jestem na etapie zbierania informacji na temat paneli . jezeli jest taka możliwosc to poproszę o namiary firmy z której Pan korzystał.
pozdrawiam
darek
ja zrobilem blad zakladajac fotowoltanike nie polecam duze koszty a mierne wyniki jak placilem rachunki przed zalozeniem tak po zalozeniu to samo zobacze w njablizszym czasie na razie mam 120 zl miej co dalej to za 2 miesiace nede wiedzial ale jak sie zorientowalem to mastepne guwno duzo propagandy dotacji ju pol roku czekam niemaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa glowy se ludzie nie zawracajcie nastepnym guwnem
Jestem zdania, że opłaca się zainwestować w panele fotowoltaiczne, wszystko zależy od miejsca, czasu, pochylenia gdzie się ma tę instalację. Ja widzę oszczędności w moim domu, w kwestii fotowoltaiki jak dotąd mniejsze ale w przy użytkowaniu kolektorów są konkretne oszczędności. W domu paliliśmy węglem, potem założyliśmy solary i zużycie węgla a co za tym idzie kupno jego ilości się zmniejszyło. Fotowoltaikę dopiero testujemy.
A co z brudna elektrycznoscia i niekorzystnym polu elektromagnetycznym majacym negatywny wplyw na organizm a ktory powstaje wlasnie podczas pracy paneli fotogalwanicznych? jak sie przed tym zabezpieczyc?
Nic mi nie wiadomo o negatywnym wpływie fotowoltaiki, a z „brudną elektrycznością” spotykam się po raz pierwszy. Proszę o podanie źródeł tej informacji – to pozwoli mi się do niej ustosunkować.
Witam,
przymierzam się do budowania domu i zastanawiam się czy z jednej strony dachu nie ułożyć paneli zamiast dachówki. Są już takie rozwiązania (poza najsławniejszym Tesli, które jeszcze nie zostało wdrożone). Czy, ktoś ewentualnie z forum jest w stanie się wypowiedzieć nad słusznością takiego rozwiązania (pomijając ekonomiczne) i jego wady?
Metoda helioelektryczna jest teraz bardzo znana i rywalizacja firm na rynku jest ,mega duża. Zdecydowaliśmy się na firmę [], bo szef długo myślał nad instalacją paneli, ale dopiero teraz, wiosną tego roku, się zdecydował. Fotowoltaika jest obecnie coraz bardziej popularna ze względu ekologiczność instalacji oraz metody uzyskania energii i praktyczność – światło słoneczne dostępne jest niemalże wszędzie. Instalację zamówiliśmy u firmy tej firmy, w pakiecie kompleksowych usług. Zobaczymy jak rozwinie się współpraca. Na razie wszystko przebiega w jak najlepszym porządku.
Najważniejsza sprawa, to usytowanie budynku. Na stronie południowej duże, przeszklone ściany. Na północnej żadnych otworów. Strefa buforowa np. garaż.
Ja mam 8KW. Po połowie na połaci zachodniej i wschodniej.
Ważne jest, żeby zapotrzebowanie na energię pokrywać fotowoltaiką. Jest to najbardziej opłacalne.
Zamontowałem podgrzewacz wody z pompą ciepła Ariston, która korzysta z ciepła na strychu. Ogrzewanie podłogowe na podczerwień.
Czytałem studia opłacalności Pana Sławka i widzę w nich podstawowy błąd w rozumowaniu. Zarabia się natychmiast, ponieważ prąd jest bardzo tani. Zawsze zapłaci się mniej niż bez fotowoltaiki, z tym, że rachunki za prąd od operatora to czysta strata.
Kwota, którą się wydaje po zamontowaniu paneli jest mniejsza i jest to inwestycja. Moja instalacja powinna zaspokoić potrzeby energrtyczne domu. Otrzymałem dotację z WFOS w Sczecinie i spłacam po 230 zł miesięcznie.
Pytanie, kiedy spłaci się instalacja fotowoltaiczna jest postawione wadliwie. Ja oszczędzam w stosunku do tego co płaciłem w bloku, za ogrzewanie mieszkania, wody, prąd. Mój rachunek za wszystko razem wynosił 400 zł miesięcznie x 12 = 4800. Obecnie zaplacę 230×12 = 2760 + jakieś koszty z Enei. Natychmiastowy zysk to circa 170 zł miesięcznie. Cena w bloku idzie ciągle do góry. Ja mam koszt stały i niski . Gdybym dał się wrobić w ekogroszek i panele 3 KW koszty byłyby większe a zyski minimalne.
Jeżeli zdecyduje się Pan na inne ogrzewanie niż elektryczne zawsze będzie Pan w plecy.
Nikt z sąsiadów nie chce mi powiedzieć ile płaci za media poza prądem. Mają pompy ciepła głębinowe, na powietrze, rekuperację i kominy. Mówią, że płacą podobnie jak w klasycznych systemach, ale jest wygodniej. Ja wybudowałem dom pasywny w technologii drewnianej w 5 miesięcy. Nie chcieli wierzyć, że to jest możliwe. Do fotowoltaiki też byli nastawieni sceptycznie. Teraz unikają tematu opłacalności, gdyż zrozumieli, że zostali naciągnięci na koszty, które nie zwrócą się szybko.
Na parterze mam 100 m2 na poddaszu 70m2 z antresolą. Żadnej kotłowni, żadnego komina. Wszytko sterowane elektronicznie. Na poddaszu nie mam ogrzewania, gdyż okazało się, że temperatura nie spada poniżej 18 stopni. Nawet w dni, gdy na zewnątrz jest -15. Gdy zimą dni są słoneczne, mam wyłączone ogrzewanie w całym domu gdyż słońce daje temperaturę +23 stopni. W sypialni i pokoju córki ogrzewanie włączamy sporadycznie. Wychładza się salon z kuchnią na ścianie południowej z powodu dużych przeszkleń, dlatego zimą, wieczorem i w dni pochmurne grzejemy tylko tam. Zaczynamy w listopadzie, kończymy w marcu.
Ja liczę tak: Moja instalacja wyprodukuje przez 25 lat 7200kWh z tego ja wykorzystam 80% 5760 =144000. 22080 to mój koszt instalacji : 144000 ilość wyprodukowanej energii = 0,15 zł za 1kWh. Stała cena przez 25 lat. Spłacę kredyt wcześniej, więc nie będę ponosił kosztów nie dlatego, że za darmo, ale dlatego, że zapłaciłem już za prąd. Nawet jeśli wydajność paneli spadnie o 20% to i tak wyjdę na swoje.
Ten rachunek jest bardzo uproszczony, gdyż nie cała energia przejdzie, przez Eneę. W tym roku wyprodukuję ok 7700kWh, dojdą koszty, których nie uwzględniłem. Na razie ich nie znam, gdyż rozliczenie będzie dopiero za miesiąc.
Usytuowanie na połaci innej niż południowa przynosi pewne straty w stosunku do mocy zamontowanych paneli, ale ja nie miałem wyjścia, gdyż musiałem mieć dach kopertowy i południowa połać jest zbyt mała. Za miesiąc będę mógł przedstawić bilans roczny.
Moje pytanie brzmi: Warto przez 25 lat tracić po 5000 rocznie na zaspokojenie potrzeb energetycznych domu? 125000 wyrzucić w błoto, przy założeniu, że ceny utrzymają się na dzisiejszym poziomie? Z tej perspektywy pytanie, kiedy zwróci się moja inwestycja jest trochę śmieszne. Tych, którzy szukają dziury w całym pytam: kiedy zwróci się inwestycja w kotłownię i kominy?
Nie rozumiem ludzi, którzy cieszą się, że architekci namówili ich do budowy domów o nizszych parametrach. Po 2020 roku ich domy nie będą odpowiadały normom, więc ich cena spadnie. Nakłady na dom pasywny są niższe niż na klasyczny, Należy tylko dobrze policzyć.
Dziękuję za wyczerpujący komentarz. Pozwolę odnieść się do kilku kwestii:
„Czytałem studia opłacalności Pana Sławka i widzę w nich podstawowy błąd w rozumowaniu. Zarabia się natychmiast, ponieważ prąd jest bardzo tani. ” i ” Otrzymałem dotację z WFOS w Sczecinie i spłacam po 230 zł miesięcznie.”.
W takiej sytuacji rzeczywiście nie ma co się zastanawiać nad montażem paneli. Obniżamy rachunki właściwie natychmiast. Ale… może na rynku istnieje rozwiązanie, które jest tańsze? Zwracam uwagę na to, że dotacje nie zawsze są korzystne i znam sytuację gdy rozwiązanie bez dotacji było tańsze. Napisał Pan, że spłaca po 230 zł miesięcznie: ile lat będzie trwała spłata i jakie ma Pan panele? Jaka jest cena rynkowa paneli bez dotacji?
„Jeżeli zdecyduje się Pan na inne ogrzewanie niż elektryczne zawsze będzie Pan w plecy.”
Proszę o wyjaśnienie. Ogrzewanie elektryczne jest do rozważenia przy domu, który ma małe straty ciepła (tak w skrócie). To, na jaki sposób ogrzewania się zdecydujemy powinno wynikać z projektu i obliczeń. Nie zawsze ogrzewanie elektryczne jest ekonomiczne uzasadnione.
„Usytuowanie na połaci innej niż południowa przynosi pewne straty w stosunku do mocy zamontowanych paneli”
Niekoniecznie. Usytuowanie paneli na osi wschód – zachód może nawet być bardziej korzystne od usytuowaniu po południowej stronie. Proszę się pochwalić wynikami za jakiś czas.
„Warto przez 25 lat tracić po 5000 rocznie na zaspokojenie potrzeb energetycznych domu? 125000 wyrzucić w błoto, przy założeniu, że ceny utrzymają się na dzisiejszym poziomie? ”
Rozumiem ten punkt widzenia i sam go podzielam. Rozumiem jednak też obawy związane z fotowoltaiką: obawa o awaryjność, spadek uzysku, zmiany cen energii elektrycznej i – chyba przede wszystkim – obawa związana ze zmianą prawa. Chociaż mam nadzieję, że kiedyś zakłady energetyczne będą musiały skupować nasze nadwyżki…
Ja chciałem wesprzeć uczestnika forum, który przymierza się do ogrzewania prądem.
'Rozumiem ten punkt widzenia i sam go podzielam. Rozumiem jednak też obawy związane z fotowoltaiką: obawa o awaryjność, spadek uzysku, zmiany cen energii elektrycznej i – chyba przede wszystkim – obawa związana ze zmianą prawa. Chociaż mam nadzieję, że kiedyś zakłady energetyczne będą musiały skupować nasze nadwyżki.’
Ja stałem przed podobnym dylematem, ale mam gwarancję na panele na 20 lat. Producentem jest szczecińska Selfa. Gdy występowałem o dofinansowanie zdecydowwałem sie na najlepszą, podobno, firmę amerykńską, która zbankrutowałe. Dostawca bez uzgodnienia ze mną zamontował mi Selfę i powiedział o tym, gdy panele były na dachu 🙂 Falownik Fronius.
„Proszę o wyjaśnienie. Ogrzewanie elektryczne jest do rozważenia przy domu, który ma małe straty ciepła (tak w skrócie). To, na jaki sposób ogrzewania się zdecydujemy powinno wynikać z projektu i obliczeń.”
Panie Sławku, w Polsce nie znajdzie Pan inżyniera, który potrafi zrobić projekt i wyliczenia. Gdyby potrafili, nikt nie budowałby domów klasycznych, gdyż to w dzisiejszych czasach jest nieopłacalne.
Ja przyjąłem proste założenie. Buduję dom pasywny i koszt ogrzewanie musi wynosić 15kWh na m2. Jam mam 170 m2 więc potrzebuję 2550 kWh x 0,6 cena prądu, więc rocznie nawet bez paneli to suma 1530 zł, Do czego Panu inżynier?
Za dom pod klucz dałem 450.000 z kuchnią podłogami, drzwiami. To pierwszy dom bez komina w moim starostwie. Gdy oddawałem bydynek, pani inżynier w powiatowym inspektorcie nadzoru budowlanegostarostwie, była w szoku. Przypominam, że od 2011 wszystkie nowe budynki będą musiały mieć takie parametry a dla większości architektów i inzynierów to czarna magia.
Okres spłaty kredytu to 8 lat.
„Jeżeli zdecyduje się Pan na inne ogrzewanie niż elektryczne zawsze będzie Pan w plecy.” Chodzi o to, że przy eksploatacji domu najdroższe jest ogrzewanie zimą i podgrzanie CWU.
W systemi, który obowiązuje w Polsce opłaca się maksymalnie rozbudować fotowoltaikę i wszystko zasilać prądem. Zysk będzie wymierny, ponieważ wyeliminuje się największe koszty.
Jeżeli Pan pali ekogroszkiem i chce Pan przy tym systemie pozostać, to ten koszt zostaniem bez względu na instalację fotowoltaiczną.
Ma Pan wielu czytelników, może zrobimy dla nich wyliczenia.
Może Pan podać koszt instalacji związanych z ogrzewaniem i wentylacją?
Kotłownia, kominy, piec, ogrzewanie. Porównamy z moimi. Pana koszt ogrzwenia i prądu. Wtedy będzie można uzmysłowić ludziom, którzy się budują, gdzie są oszczędności.
Co Pan na to?
” Zwracam uwagę na to, że dotacje nie zawsze są korzystne i znam sytuację gdy rozwiązanie bez dotacji było tańsze” Byłoby świetnie tekie rozwiązanie rozpropagować.
Czy poza panelami PV ma pan jakies jeszcze systemy typu pompa ciepla, wentylacja z rekuperatorem czy GWU?
W jaki sposob ogrzewa Pan elektrycznie swoj dom, folia ogrzewajaca adhoc czy maty grzewcze i na to warstwa buforu oddajaca dlugo cieplo?
Witam serdecznie, czy jest jakaś możliwość skontaktować się z Panem Wojciechem? A może sam Pan Wojciech odpowie na ten komentarz? 🙂 Ten jego konkretny pomysł („pasywny” dom z minimalnym zużyciem ciepła oraz ogrzewaniem elektrycznym zasilanym fotowoltaiką) i wykonanie chodzi mi po głowie już od dłuższego czasu, ale nikt nigdzie o takim rozwiązaniu nie wspomina. Chciałbym zapytać o kilka praktycznych kwestii i jak to wszystko się „sprawuje” 🙂
Pozdrawiam serdecznie, super blog!
„Na stronie południowej duże, przeszklone ściany. ”
„Nawet w dni, gdy na zewnątrz jest -15. Gdy zimą dni są słoneczne, mam wyłączone ogrzewanie w całym domu gdyż słońce daje temperaturę +23 stopni. ”
ciekawie ten dom musi zachowywać się latem…..
Bardzo ciekawy artykuł Panie Sławku. Sam niedawno stawałem przed decyzją zakupu paneli i w tamtym czasie brakowało mi zebrania wszystkich informacji o wadach i zaletach od osób, które je posiadają. Jednak postanowiłem zaryzykować i zainwestować w panele (wycięta nazwa firmy i adres www). Jak na razie sprawują się bardzo dobrze i myślę, że to była dobra inwestycja na przyszłość. Jak to wyjdzie w ostatecznym rozrachunku, okaże się za kilka lat.
Witam!
czy mozna prosic o dane firmy?
Jak najbardziej opłaca się inwestycja w panele fotowoltaiczne! Można to sprawdzić w naszym kalkulatorze: https://sunergo.pl/kalkulator-fotowoltaiczny/
Wyjątkowo zostawię taki komentarz (doceniam, że został podpisany przez firmę, a nie jest kolejnym „szeptanym marketingiem”), aby pokazać, że tego typu kalkulatory on-line mogą nas wprowadzić w błąd.
Przede wszystkim bez uwzględnienia lokalizacji i umiejscowienia paneli nie można stwierdzić, jakie panele dla nas będą odpowiednie i jaką uzyskamy oszczędność. Co za tym idzie nie można się sugerować okresem zwrotu z inwestycji w wysokości 7-8 lat (bo tak pokazuje ten kalkulator). Poza tym nie sądzę, aby w tym kalkulatorze został uwzględniony spadek uzysku i to, że większą część wygenerowanej energii możemy „odkupić” z zakładu energetycznego z 20% stratą.
Poza tym w kalkulatorze inwestycyjnym (a może w obu?) nie zostały uwzględnione koszty stałe energii elektrycznej (wysokość miesięcznego rachunku, a koszt zużytej energii elektrycznej to co innego), a pisanie, że instalacja 4,05 kWp wygeneruje 4 151 kWh jest sporym nadużyciem. Błędów i niedopowiedzeń jest zresztą więcej, ale już nie będę drążył 🙂 Nie bez powodu mój kalkulator jest tak rozbudowany…
Rozumiem, że takie kalkulatory on-line mają skłonić inwestora do zostawienia kontaktu, ale zaręczam, że bez poznania dokładnej lokalizacji inwestycji, kąta nachylenia dachu, kierunku, w który będą skierowane panele, uwzględnienia spadku uzysku i innych czynników nie można stwierdzić, czy inwestycja zwróci się po 7 czy po 15 latach.
Tak, mamy świadomość, że jest sporo 'ale’ jeśli chodzi o ten kalkulator. Jest on bardzo prosty (właściwie obie wersje) i nie oddaje oczywiście w 100% kwestii zwrotu z inwestycji (tutaj w grę wchodzi dużo zmiennych, o których Pan pisał), jednak pozwala mniej więcej zorientować się w kwestii inwestycji. W najbliższym czasie będziemy nad tym pracować, aby był bardziej dokładny i zaawansowany. Wszystko to, o czym Pan napisał, to też kwestia audytu, samej wyceny (należy przeanalizować konkretne warunki do wyceny, którą robimy).
W każdym razie dobrze, że Pan wspomina o tym wszystkim i uświadamia osoby, które chcą zainwestować w panele fotowoltaiczne. Ilość komentarzy pod tekstem świadczy o tym, że tekst interesujący i bardzo potrzebny. Pozdrawiamy!
Fotowoltaika jest efektywna tylko kilka lat ,później efektywność spada do 40 procent,praktycznie po 15 latach trzeba panele zdjąć z dachu i wymienić,a stare zutylizować za co trzeba będzie zapłacić niemałą kwotę ,ale na razie nikt tym się nie przejmuje no bo jest teraz moda na zakładanie ,więc podaję informację na ten temat;
-firmy kuszą zakładaj, zakładaj panele ,a kto będzie po kilku latach naprawiał po gwarancji ,bo jeśli 1 panel walnie to całość nie działa,a wyładowania atmosferyczne ,często padają wtedy falowniki,
-dofinansowanie ciekawe inwestujesz 20000 ,a dofinansowanie maksymalnie 5000 ,przypuśćmy że dostaniesz max to 15000 wydałeś podziel to na ile czasu zapłaciłbyś rachunki za prąd jeśli zużywasz 150 zł miesięcznie prądu ,tak 8 -9 lat ,ale sprawność paneli spada o prawie połowę.
– umowa na odbiór wyprodukowanego prądu np: 1kwh zakład odbierze np; za 10 gr ,a tobie sprzeda kilkakrotnie drożej
-nasłonecznienie i tu pies pogrzebany panele nie produkują w nocy czyli odpada połowa dni w roku ,dalej liczba dni zachmurzonych i z opadami to około 130 dni czyli odpada 1/3 ,zapylenie paneli kurz z bliskości dróg i zakładów to utrata około 3 procent, chyba że myjesz je codziennie i szczotkujesz tak jak ci co myją panele w farmach na pustyni z piasku.
-panele w większości produkują Niemcy czyli już wiecie kto ma interes aby fundusze które trafiają z naszych podatków do kasy unijnej wróciły z powrotem do firm niemieckich i skąd programy ekologiczne ,a w szczególności limity narzucane energii pozyskiwanej ze źródeł odnawialnych i dlaczego większość programów nie jest na kieszeń polaka.
-kiedy będzie program dofinansowujący wiatraki na działkach i budynkach ,wiem nigdy,nigdy bo wiadomo u nas w Polsce wieje przez około 250 dni i nocy i co ważne przypada to na miesiące od września do maja i lokalnie podczas burz w pozostałe miesiące ,są to miesiące zimne a wtedy zużywamy na ogrzanie mieszkań i domów najwięcej energii i tutaj zainwestowane pieniądze zwróciły by się potrójnie w ciągu kilku lat a inwestycja zarabiała by olbrzymie pieniądze, ale my nie Ameryka u nas nie wolno ,ciekawe kiedy podatek wprowadzą od powietrza, a już jest smogowy ale to inny temat bo jakoś zapomnieli ,że gazy nisko zawieszone to w większości spaliny samochodowe które wdychamy cały rok ,a dym z ogrzewania tylko w dodatkowo do spalin w zimie ,żeby go ,,w pełni wdychać,, musimy chodzić na wysokości kominów budynków,ale program wymiany kotłów na gazowe to interes dla państwa bo musimy zapłacić za zakontraktowany gaz z Rosji bo za nieodebrany musimy zapłacić do 2022 r. Już widzę starsze osoby które mieszkają w górach które taszczą butle z gazem do swoich chałupek ,bo nie będą mogły ogrzać chałupy węglem czy drzewem którego mają setki kubików ,w lasach prywatnych które sadzili za młodych lat by móc ogrzać się na stare lata .
Z całym szacunkiem. Proszę pisać zdaniami, czyli używać kropek. Tekstu kompletnie nie da się przeczytać. Z trudem dotarłem do 15-tej linijki.
Witam.Mam założoną instalację 3.18kwp koszt tej instalacji to 3200pln.Dofinansowanie 85 %.Roczne zużycie 2880kwh .Jak myślicie kiedy mi się zwróci.
Bardzo ciekawy artykuł. Na pewno po części rozwiąże to dylematy naszych klientów, którzy wahają się przed podjęciem decyzji o inwestowaniu w panele fotowoltaiczne.
Witam,
Trafiłem na ten artykuł wczoraj późno wieczorem, więc nie przeanalizowałem go dokładnie, ale widzę, ze jest bardzo ciekawy i wymaga zagłębienia się w treść.
Rozważam wejście do projektu na fotowoltaikę w swojej gminie (mazowieckie), ale mam wątpliwości. Obecne rachunki za prąd to ok. 2 tys. rocznie. Zużycie prądu głównie wieczorami i w weekendy, bo w ciągu dnia wszyscy domownicy (3 osoby) są w pracy lub w szkole. A więc w zasadzie energię elektryczną będę produkował „do Elektrowni”, czyli z założenia wykorzystam mniej niż wyprodukuję (80%).
W ramach Projektu OZE mogę mieć zainstalowaną moc paneli 2,04kWp (panele na dachu – strona płd / płd-zach).
Mój koszt inwestycji ma wynieść ok. 4,6 tys., bo dofinansowanie ok. 60%.
Na szybko mam dwa pytania:
1. Czy w moim taka instalacja ma sens ? Próbowałem sobie to policzyć i wychodzi mi, że rentowność wynosi mi różnie, bo 5-8 lat. Wiem, że to trudno jednoznacznie stwierdzić, ale może ktoś odpowie, że to w ogóle nie ma sensu, przy takich parametrach i kosztach ?
2. Pytanie bardziej techniczne, jeśli jest bez sensu, to przepraszam.
W domy mam instalację 3-fazową, a fotowoltaika będzie jednofazowa, więc będzie zasilać tylko jedna fazę.
Mamy środek słonecznego dnia, instalacja fotowoltaiczna pracuje i produkuje energię elektryczną na pierwszej fazie, na tej fazie mam podłączoną pracującą lodówkę, czyli zużywam „część” energii ze słońca na bieżące potrzeby, a reszta idzie „do elektrowni”.
Nagle załączam więcej odbiorników np. kuchnię elektryczną, pralkę, zmywarkę, czajnik elektryczny, a więc energii potrzebuję więcej.
Jeśli te dodatkowe odbiorniki są na tej samej pierwszej fazie, to zacznę w całości zużywać energię własną z fotowoltaiki, a brakującą energię będę pobierać z „elektrowni” (zimą może to będzie moja letnia, wcześniej wyprodukowana nadwyżka, ale tylko 80%).
Jeśli te dodatkowe odbiorniki będą na drugiej innej fazie, to dla ich zasilenia w całości będę pobierał energię z „elektrowni” drugą fazą.
Czy w tym czasie pierwszą fazą nadal będzie szła do „elektrowni” moja nadwyżka z fotowoltaiki, czy też produkcja nadwyżki energii z fotowoltaiki (ponad to, co zużywa lodówka) zostanie zatrzymana i nie będę produkował energii na zewnątrz ?!
Zdaję sobie sprawę, że przed podłączeniem fotowoltaiki trzeba przeanalizować, do której fazy ją podłączyć (tam gdzie pracują odbiorniki w dzień), bo całej instalacji w starym domu raczej nie zmienię, skoro nie ja go budowałem.
Z góry dziękuję za sugestie.
„czyli z założenia wykorzystam mniej niż wyprodukuję (80%).”
Założenie słuszne, ale wartość będzie wyższa od 80% z uwagi na to, że w ciągu dnia niektóre sprzęty pobierają energię elektryczną (lodówka, telewizor).
„Czy w moim przypadku taka instalacja ma sens ? ”
Moim zdaniem tak (w moim przypadku okres zwrotu wynosi ok. 8 – 9 lat i jest to dla mnie wartość akceptowalna). Proszę się tylko upewnić, co do wysokości całkowitych wydatków. Czy nie ma np. obowiązkowego kredytu lub dodatkowych opłat, które trzeba wziąć pod uwagę?
W sprawie drugiego pytania jeszcze dam znać.
Dziękuję za pierwszą odpowiedź. Czekam na odpowiedź na drugie pytanie, ale chciałbym je uogólnić, bo w Pana artykule nie ma nic na ten temat. Chodzi o tzw. rozliczenie międzyfazowe. W domu mam instalację 3-fazową, a falownik będzie 1-fazowy (instalacja tylko 2,04kWp, bo taki Projekt OZE). Instalacja będzie realizowana w ramach OZE i dofinansowania przez Gminę. Zgodnie z Ustawą, chyba powinno być rozliczenie z „elektrownią” tzw. międzyfazowe. Zadzwoniłem dzisiaj do Wykonawcy, który to będzie instalował w Gminie i powiedział, że falownik (1-fazowy) będzie podłączony do jednej mojej fazy, więc tylko to co zużyje z tej fazy będzie odliczane bezpośrednio z fotowoltaiki. Reszta w dzień pójdzie do „elektrowni” i wróci do mnie 80%. Czyli jeśli falownik podłączony do L1, w ciągu dnia żaden odbiornik na fazie L1 nie jest włączony, a włączone są tylko odbiorniki na fazach L2 i L3, to cała energia z fotowoltaiki idzie do „elektrowni”, a ja dla odbiorników na fazie L2 i L3 pobieram energię z „elektrowni”, czyli wykorzystuję tylko 80% swojej energii (o ile ją wcześniej wyprodukowałem) – oczywiście chodzi o rozliczenie w skali roku. Przez 5 lat nie mogę ingerować w instalację (Umowa z Gminą), mogę tylko teraz wybrać fazę dla fotowoltaiki.
Czy Pana kalkulator opłacalności uwzględnia taką sytuację ?
Tak, zgadza się. Na przykładzie:
Jeżeli na bieżąco zużywa Pan 30% energii, a instalacja wyprodukowała 1000 kWh to:
Przy instalacji jednofazowej:
30% (300 kWh) jest wykorzystywane na bieżąco, 70% idzie do elektrowni, z czego „wraca” 80% (czyli 560 kWh). Łącznie uzyskujemy 860 kWh.
Przy instalacji trójfazowej:
10% (100 kWh) jest wykorzystywane na bieżąco, 90% idzie do elektrowni, z czego „wraca” 80% (czyli 720 kWh). Łącznie uzyskujemy 820 kWh.
10% to tylko przykład, ale pokazuje, że należy właściwie wybrać odpowiednią fazę. W kalkulatorze proszę wprowadzić wartość ok. trzykrotnie niższą niż szacowane dzienne zużycie energii (np. 10%). Wtedy wyliczenia będą poprawne.
Witam
Zamierzam wymienić piec na ekogroszek na wysokotemperaturową pompę ciepła o mocy grzewczej 16 kW Planuję założyć panele fotowoltaiczne o mocy 8,4 kWp. Czy to będzie poprawne rozwiązanie? Zużywam obecnie 6 600 kWh rocznie
To zależy. Ile zużywa Pan ton ekogroszku w sezonie grzewczym lub jakie jest zapotrzebowanie na ciepło i cwu całego domu?
Zużywam rocznie ok 8 ton ekogroszku. W tym jest CWU. Używam pieca w okresie letnim do przygotowania cwu
8 ton ekogroszku to bardzo dużo. Jeżeli używa Pan ekogroszku dobrej klasy to oznacza, że albo ma Pan dom o powierzchni ogrzewanej około 260 m2 albo dom jest słabo ocieplony (tzn. są bardzo duże straty ciepła). Jeżeli tak to powietrzna pompa ciepła będzie niewystarczająca, fotowoltaika o mocy 8,4 kWp tylko w małej części pokryje zapotrzebowanie na energię elektryczną i w takim przypadku skoncentrowałbym się w pierwszej kolejności na zmniejszeniu strat ciepła. Proszę powiedzieć więcej na temat Pana domu.
Dom ma 270 m2. W zeszłym roku dociepliłem budynek styropianem o gr. 15 cm. Okna plastikowe. poddasze ocieplone 30 cm wełny. W ostatnim sezonie grzewczym spaliłem ok 7 ton ekogroszku. Temperatura kotła była ustawiana na poziomie 56 oC
Spalanie w takim razie jest w normie – powierzchnia domu jest tylko 10 m2 większa niż przypuszczałem. Wracając więc do pytania:
„Zamierzam wymienić piec na ekogroszek na wysokotemperaturową pompę ciepła o mocy grzewczej 16 kW Planuję założyć panele fotowoltaiczne o mocy 8,4 kWp. Czy to będzie poprawne rozwiązanie? Zużywam obecnie 6 600 kWh rocznie”
1. Aspekt finansowy. Gdyby nie brał Pan pod uwagę paneli, to po instalacji pompy ciepła rachunki za prąd wynosiłyby o kilka tysięcy złotych rocznie więcej. Po założeniu paneli i zakupie pompy ciepła Pana rachunki za prąd prawdopodobnie się zmniejszą, ale niewiele. Do tego, aby zejść z rachunkami za prąd do zera potrzebne są panele o większej mocy, ale stawia pod znakiem zapytania całą inwestycję. Koszt paneli o większej mocy + pompy ciepła wyniesie kilkadziesiąt tysięcy złotych (całkowity kwota może wynieść nawet powyżej 100000 zł).
2. Z drugiej strony, jeżeli stawia Pan na komfort to podane rozwiązanie jest poprawne.
Dlaczego myśli Pan o wymianie kotła na ekogroszek na pompę ciepła?
Dziękuję za odpowiedź. Niedługo będę musiał wymienić kocioł. Ma już 14 lat. Obawiam się, że pojawią się nieszczelności. Mogę pomysleć o gazie. Myślę o poprawie komfortu ogrzewania. Proszę o opinię, czy samo założenie paneli o tej mocy ma sens ekonomiczny, gdym zrezygnował z pompy ciepła.
Po ociepleniu całego budynku może się okazać, że obecny piec jest przewymiarowany i jego wymiana na nowy ograniczy koszty ogrzewania, a duży podajnik zwiększy nieco komfort. Można zastanowić się także nad innym sposobem przygotowywania cwu, aby rzadziej zaglądać do kotłowni. Oczywiście gaz lub pompa ciepła pod względem komfortu wygrywają z piecem na ekogroszem. O tym, czym ogrzać dom pisałem tu: https://blog.poradnik-budowlany.com/koszty-ogrzewania-domu/
Natomiast panele o mocy 8,4 kWp mają sens ekonomiczny. Smam mam 8,2 kWp, a moje zużycie energii było podobne. Oczywiście dużo zależy od umiejscowienia paneli i innych czynników, o których pisałem w tekście.
Rzuciłem okiem na arkusz i widzę dwa błędy obliczeniowe.
1. Szacunkowe roczne wykorzystanie energii w dzień – nie wiem dlaczego miałoby zależeć od sprawności paneli, jeżeli zużycie roczne to 3000 kWh, a my połowę zużywamy w dzień to co roku jest to 1500 kWh nawet jeśli sprawność paneli maleje.
2. Roczna nadwyżka liczy 80% za zwrot dla małych i 90% za zwrot dla dużych, a powinna dużym oddawać 70%, jest błąd w formule.
Arkusz bardzo przydatny. Dziękuję za włożoną w niego pracę!
Wielkie dzięki za uwagi! Masz całkowitą rację. Zmieniłem arkusz i teraz jest dostępna nowa wersja.
Mam pytanie jakie sa plusy faktur prognozowych a jakie kiedy bedzie sie płacić na bieżąco.
Kiedy sie placi na bieżąco czy wszystko sie zeruje co fakture, tzn wyprodukowana zmagazynowana energia? Szukalem jakiejs info u PGE ale nic nie moge znalesc, jesli ktos ma jakis link co do wyzej wymienionego pytania to bardzo prosze.
Witam.
Od pewnego czasu poważnie zastanawiam się nad montażem paneli fotowoltaicznych na dachu, ale cały czas nie jestem przekonany do tej inwestycji…
Sytuacja „wyjściowa” jest następująca: w swoim 90-metrowym mieszkaniu wszystko mam na prąd, łącznie z ogrzewaniem. Korzystam z taryfy G12 (dzienna + nocna), od kilku lat zmieniam sprzedawców prądu, OSD jest Innogy. W 2016 roku zużyłem ok. 15 tys. kWh w proporcji 52%/48% (taryfa dzienna/nocna).
Po ubiegłorocznym remoncie i wymianie m.in. źródeł światła, sprzętu AGD, montażu pompy ciepła do CWU i przede wszystkim zamianie dotychczasowych grzejników konwekcyjnych na folię emitującą podczerwień spodziewam się rocznego zużycia energii na poziomie 12 tys. kWh w proporcji 45%/55% (taryfa dzienna/nocna). Przy moich obecnych stawkach za dystrybucję i zakup energii powinienem uzyskać średnią cenę za 1 kWh na poziomie 41 groszy (całkowita cena obejmująca cenę zakupu, dystrybucji, wszystkie opłaty stałe, handlowe, itd.).
W tym miejscu od razu zwrócę uwagę, że chcąc rozliczać z zakładem energetycznym energię wyprodukowaną przez panele należy podpisać „umowę kompleksową”, a to wiąże się z ceną za 1 kWh na poziomie 55, a raczej nawet 60 groszy…
Wracając do paneli – dach mam wielospadowy, niezbyt wdzięczny pod względem ich montażu, dlatego biorę pod uwagę panele Q.CELLS Q.PEAK 320W + falownik SolarEdge + optymizery. Dostałem oferty z dwóch firm i wyglądają one tak:
FIRMA A – 14 paneli (połać płd) + 5 paneli (połać płd-wsch) – razem 19 paneli, przewidywana produkcja energii ~6 tys. kWh/rok. Koszt instalacji wynosi 32,5 tys. zł minus dotacja (12,8 tys.), czyli 19,7 tys. zł.
FIRMA B – 16 paneli (połać płd) + 7 paneli (połać płd-wsch) + 6 paneli (druga połać płd-wsch) – razem 29 paneli, przewidywana produkcja energii ~9,5 tys. kWh/rok. Koszt instalacji wynosi 42,5 tys. zł minus dotacja (15 tys.), czyli 27,5 tys. zł.
Co do wiarygodności tej drugiej oferty mam pewne wątpliwości, bo niby jak chcą oni umocować te dodatkowe cztery panele na tych samych kawałkach dachu, no i czy zbyt optymistycznie nie traktują tej drugiej połaci płd-wsch (ta pierwsza firma w ogóle nie wzięła jej pod uwagę ze względu na spory komin)… A przede wszystkim, obawiam się, że wydajność paneli na obu połaciach płd-wsch. będzie jednak niższa, niż na połaci płd. Z oferty wynika, że wszystkie połacie potraktowane są chyba jednakowo, mimo iż u sąsiada rośnie duży orzech, którego korona będzie jednak w godzinach rannych zacieniać panele… No, ale pomijając na razie tę kwestię i przechodząc do opłacalności inwestycji – roczne zużycie 12 tys. kWh, produkcja z paneli 6 lub 9,5 tys. kWh – wychodzą mi takie „kwiatki”:
– wariant I – firma A – biorąc pod uwagę comiesięczne zużycie i produkcję prądu skonsumuję z paneli w 100% około 4,7 tys. kWh. Z odprowadzonej nadwyżki x współczynnik 0,8 odbiorę ok. 1 tys. kWh, czyli dokupić muszę w cenie rynkowej 6,3 tys. kWh. Daje to koszt. ok. 3780 zł. Wg cen, które mam dzisiaj zapłaciłbym za całe 12 tys. kWh kwotę 4920 zł, czyli oszczędność wynosi 1140 zł. A więc czas zwrotu inwestycji, to ponad 17 lat… Zatem przedsięwzięcie jest zupełnie nieopłacalne.
– wariant II – firma B – biorąc pod uwagę comiesięczne zużycie i produkcję prądu skonsumuję z paneli w 100% około 5,5 tys. kWh. Z odprowadzonej nadwyżki x współczynnik 0,8 odbiorę 3,2 tys. kWh, czyli dokupić muszę w cenie rynkowej 3,3 tys. kWh. Daje to koszt. ok. 1980 zł. Wg cen, które mam dzisiaj zapłaciłbym za całe 12 tys. kWh kwotę 4920 zł, czyli oszczędność wynosi 2940 zł. A więc czas zwrotu inwestycji, to niecałe 9,5 roku…
Niby te 9,5 roku nie wygląda źle, tym bardziej, że nie uwzględnia ono zmian cen prądu. Ale… Wprawdzie wszyscy dookoła „krzyczą”, że będzie drożej, ale patrząc na rynek europejski wcale tak nie musi być… W tym roku w Niemczech pojawiły się rachunki ujemne, bo zapotrzebowanie tego kraju na prąd zostało w 100% pokryte z OZE. Oni po prostu mają prądu więcej, niż potrzebują. Na giełdach europejskich prąd jest tańszy, niż u nas… Ja również, odkąd zacząłem zmieniać sprzedawców kupuję prąd taniej, niż wcześniej… Tak więc kwestia cen prądu jest dyskusyjna.
Z drugiej strony, opłacalność inwestycji zależy od obowiązujących warunków i zasad odbioru i rozliczania prądu. A to zależy u nas wyłącznie od polityków! To, co ci durnie wymyślają, każdy sam może zaobserwować… Przypomnę tylko poprzedni „bałagan” z fotowoltaiką (przed 2016 rokiem) lub ostatnie zagrywki w sprawie elektrowni wiatrowych…
I bądź w tym wszystkim mądry… Jak wydać te prawie 30 klocków i chociaż nie dać się wystrychnąć na dudka?
Możecie jakoś skomentować moje powyższe wyliczanki, ewentualnie rozwiać moje wątpliwości?
Witam,
„W tym miejscu od razu zwrócę uwagę, że chcąc rozliczać z zakładem energetycznym energię wyprodukowaną przez panele należy podpisać „umowę kompleksową”, a to wiąże się z ceną za 1 kWh na poziomie 55, a raczej nawet 60 groszy…”
Dlatego najlepiej jest założyć taką instalację, aby zminimalizować konieczność kupowania energii od zakładu energetycznego.
„Co do wiarygodności tej drugiej oferty mam pewne wątpliwości, bo niby jak chcą oni umocować te dodatkowe cztery panele na tych samych kawałkach dachu, no i czy zbyt optymistycznie nie traktują tej drugiej połaci płd-wsch (ta pierwsza firma w ogóle nie wzięła jej pod uwagę ze względu na spory komin)”
W jaki sposób obie firmy uzasadniają przedstawione obliczenia? Niepokoi chociażby ten brak uwzględnienia zacienienia. Proszę spytać, czy firmy udzielają gwarancji na to, że panele osiągną uzysk zgodny z ich obliczeniami, i co, jeżeli tak się nie stanie. Niektórzy handlowcy wcisną wszystko, aby tylko sprzedać usługę…
A jeżeli chodzi o obliczenia to dwa pytania:
– czy instalacja będzie kupowana za gotówkę czy na kredyt (jeżeli na kredyt: na jakich warunkach)?
– jakie są zasady związane z dotacją?
Niestety nie mam możliwości zainstalowania paneli wytwarzających tyle energii, aby pokryć moje roczne zapotrzebowanie…
Próbuję ustalić ze sprzedawcą (firma B) ich realistyczną ofertę…
Instalacja będzie za gotówkę, a zasady dotacji dla Warszawy są następujące: max. 40% inwestycji, ale max. 15 tys. zł., pieniądze zwracane są na konto. Ponieważ jest to dotacja samorządowa, to nie wykazuje się jej w rocznym PIT i nie ma od niej podatku.
Witam
zastanawiam się nad montażem paneli ogrzewam pompom ciepła i rocznie zużywam 12500kw
prądu rocznie czy to dobra inwestycja
Witam,
myślę, że odpowiedź znajdziesz w artykule 🙂
A czy prawdą jest, że odzysk 80% dostarczonej energii do sieci jest możliwy tylko przez pierwsze 15 lat, nie dłużej niż do 2035 roku? Jeśli to prawda to przy obecnych cenach fotowoltaiki, instalacja jest nie opłacalna. Przykład: instaluję 6kWp w cenie 30 tys. zł.
30 tys. / 15lat = 2 tys. zł. dzieląc 2 tys. przez ok.4500kWh( -20% odebrany prąd, -5% straty instalacji) otrzymujemy 0,44 zł za 1 kWh. Jest to więcej niż prąd w drugiej taryfie, obecnie ok. 0,3 zł.
Co tu dużo mówić – niesamowite i kompletne podsumowanie. Daje do myślenia i ponownie skłania mnie do tego by zastanowić się nad najlepszym rozwiązaniem dla mojego domu
Witam
Rzeczowa i dość dogłębna analiza. Właśnie się „projektuje” i wkrótce mam dostać PnB.
Większość dylematów konstrukcyjnych/instalacyjnych już za mną, ale nad PV się ciągle zastanawiam. Mam taki plan, że jeśli rachunki mnie zaskoczą 😉 tzn wyjdzie, że OZC niedoszacowane jest (o co zresztą nietrudno, bo większość dostępnych programów nie uwzględnia wielu czynników – żeby zrobić to naprawdę dobrze trzeba by liczyc PHPP z Darmstadt, a to strasznie dużo „zabawy”) to po roku uzytkowania jak poznam prawdziwe dane, zdecyduję się na PV.
Dom planuje grzać czystym prądem (kable w płycie fundamentowej, żeby oszczedzić na wylewkach), więc mimo 30cm ocieplenia rachunki nie będą małe (ale za to, jak wspomniałeś, instalacja będzie tania i na cały dom 200m2 wyniesie mnie nie więcej niz 10k).
Mam pytania:
1) czemu przewymiarowaleś instalacje tylko o 0,1 kWp ? Przez to „odzyskujesz” prąd z faktorem 0,7 zamiast 0,8. (dla 0,1 straciłeś dość dużo odzysku….)
2) Czy płacisz rachunki również za energie bierną oddaną do sieci ? (różne ZE różnie liczą i podchodzą do przepisów (niby ustawa mówi, że gopsodarstwa domowe nie muszą tego płacić, ale prosumentów do działalności dorzucają czasem) .
3) Czy możesz mi udostępnić maila Wojciecha, który udzielał sie w komentarzach ? (po uzgonieniu z nim oczywiscie?). Mieszkam niedaleko, więc móglbym zyskać wiele cennych danych jeśli udostępni.
Pozdrawiam
Próbowałem kiedyś sam policzyć OZC dla mojego domu, ale poddałem się: bardzo łatwo o błędy, które wypaczą cały wynik. Lepiej to zlecić profesjonaliście (koszt to ok. 500 zł). Co do pytań:
1. Dlaczego 0,1 kWp? Napisałem tylko, że rozważałem na początku inwestycję w mniejszą liczbę kWp. Instalacja ma 8,1 kWp więc faktor jest 0,8.
2. Nie płacę.
3. Jasne, spytam go wieczorem.
1)To od ilu kWp zaczyna się faktor 0,7 ? Myślalem, ze powyzej 8, a 8,1 to powyżej 🙂
2) A licznik zlicza ? (tylko ZE masz uczciwy i nie dodaje do rachunków?).
3) Dziękuję.
1. Od 10,0 kWp 🙂 Spójrz na mój kalkulator – w zależności od wielkości instalacji, współczynnik wynosi 0,7 lub 0,8.
2. Tak. Mam to wszystko wyszczególnione na fakturze. I nie chodzi o uczciwość – tak mam w umowie 🙂 I szczerze mówiąc nie słyszałem wcześniej o takiej sytuacji. Gdyby tak było to fotowoltaika nie miałaby sensu.
Kable w płycie fundamentowej to błąd.
„Zaletą akumulatorów jest co prawda to, że nie oddajesz nadwyżek do sieci (więc odzyskujesz 100% nadwyżek, a nie 80%)” stwierdzenie, że akumulatory mają stuprocentową wydajność i oddadzą dokładnie tyle prądu, ile zostały do nich przesłane jest nieprawidłowe.
Racja. Dzięki za zwrócenie uwagi. Poprawiłem tekst.
Witam Chcialbym zalozyc instalacje paneli fotowoltaicznych na dachu mozecie mi doradzic jakie polikrystaliczne czy monokryttaliczne
Witam. W moim przypadku podpisałem już umowę kompleksową Sprzedaży energii elektrycznej, świadczenia usług dystrybucji oraz świadczenia usługi odbioru i rozliczenia energii elektrycznej wprowadzonej do sieci OSD z mikroinstalacji. Przyznać muszę, że zaniepokoił mnie jeden z zapisów w tej umowie a mianowicie:
Strony ustalają, że niniejsza umowa wchodzi w życie z dniem podpisania ze skutkiem od:
– dnia zainstalowania układu pomiarowo-rozliczeniowego/dnia podania przez OSD napięcia do miejsca dostarczenia energii elektrycznej,
i zawarta jest na czas określony do 31.12.2033 (w moim przypadku), jednak nie dłużej niż do dnia 31.12.2035, PRZY CZYM MAKSYMALNY OKRES TRWANIA UMOWY NIE MOŻE BYĆ DŁUŻSZY NIŻ 15 KOLEJNYCH LAT OD DATY WYTWORZENIA PO RAZ PIERWSZY ENERGII ELEKTRYCZNEJ Z ODNAWIALNYCH ŹRÓDEŁ ENERGII.
Powstaje więc pytanie co po tym okresie, jaka będzie następna umowa i na jakich warunkach?
To niestety wynika z obowiązujących przepisów. Co będzie po 15 latach tego nikt nie wie chociaż jestem w tej sprawie nastawiony optymistycznie. Nawet, jeżeli przepisy się nie zmienią, to za 15 lat ceny akumulatorów będą na tyle niskie, że będzie się opłacało magazynować energię i być zupełnie niezależnym od zakładu energetycznego.
Przez 15 lat technologia magazynowonia energii napewno stanieje, ale jest jeszcze jeden zapis w umowie, mówiący o tym, że każdorazowa zmiana przez ustawodawcę współczynnika odbioru oddanej z OZE energii elektrycznej do sieci ZE nie wymaga żadnego aneksu ze strony ZE. Wydaje mi się zmiana następuje automatycznie z dniem obowiązywania ustanowionym w przepisach. I tu znów nie wiadomo co się może zadziać, im ten współczynnik będzie mniejszy tym bardziej trzeba będzie przewymiarować instalację a to niesie za sobą rentowność inwestycji.
Wszystko to prawda. Mnie to jednak nie spędza snu z powiek: ustawodawca w każdej chwili może uchwalić zwiększyć podatek VAT, ZUS lub dołożyć zupełnie nowy podatek i cóż – w takiej rzeczywistości żyjemy. Po cichu liczę na to, że współczynnik z czasem się zwiększy skoro promujemy czystą energię.
Hej, a możesz napisać szczegółowy artykuł na temat twojej instalacji PV ? Ile wydałeś, co brałeś pod uwagę przy wyborze instalatora ? czy kupowałeś osobno panele i osobno montaż ? jakich producentów wybrałeś ? czy lepiej montować panele przy budowie domu czy dodać później ? czy inverter montować w domu na poddaszu, w garażu czy może na zewnątrz ? itd.
Tak. Chcę napisać drugi artykuł, w którym opiszę moją instalację i odpowiem na kolejne wątpliwości. Artykuł o panelach okazał się najbardziej poczytnym artykułem na moim blogu i od dnia publikacji dostałem mnóstwo wiadomości. Wiem więc, co trapi budujących. Postaram się umieścić artykuł w okolicy marca.
Panie Bartoszu. Panele w mojej instalacji zainstalowane zostały na zwykłej blachodachówce. Montaż polegał na użyciu standardowego zestawu montażego składającego się ze szpilek wkręcanych w krokwie i łaty do których następnie przykręca się szyny służące do montażu paneli fotowoltaicznych. Panele fotowoltaiczne znajdują się w pewnej odległości od dachu (u mnie jest to około 10 cm). Generalnie całość musi być odporna na działanie wiatru i solidnie zmotowana. Ogólnie rzecz ujmując muszą być zachowane odległości montażu paneli fotowoltaicznych od kalenicy, dolnej i bocznych krawędzi dachu tak aby zminimalizować ryzyko podwiania panela. Co do samej instalacji to składa się ona z dwóch string-ów skierowowanych na wschód i południe. Kierunek wschodni składa się z 8 paneli a kierunek południowy z 10 paneli fotowoltaicznych. Zastosowane panele fotowoltaiczne to AXITEC AC-300M/156-60S (moc 300Wp, monokrystaliczne). Całkowita moc solarna instalacji to 5.4kWp (2.4kWp-wschód i 3kWp-południe). Do tego zastosowany został inwerter trójfazowy SOLAX X3-5.0T (wejście DC – 6.5kW, wyjście AC – 5kW), karta WiFi służacą do transmisji danych do chmury SolaXCloud.com co umożliwa śledzenie uzysków energii on-line poprzez aplikację producenta na tablet/smartfon. Inwerter zainstalowany jest na ścianie budynku i działa w normalnych warunkach atmosferycznych. Klasa ochronności IP65 (od -25C do +60C). Inwerter jest bezszumowy, gdyż nie ma chłodzenia wentylatorowego. Instalacja została uruchomiona komercyjnie 14.12.2018 i do dzisiejszego dnia (17.01.2019) wyprodukowała 40 kWh energii elektrycznej. Średni koszt instalacji 1kWp to około 4.1 kPLN.
5,4 kWp *4,1kPLN/kWp = 22 kPLN
40kWh/mc oznacza ~1100kWh/rok
670 PLN/rok.
okres zwrotu inwestycji 32 lata….
No nie. Instalacja była uruchomiona między 14.12 a 17.1, czyli w najmniej słonecznym okresie w ciągu roku. Średnio z 1 kWp uzyskasz (rocznie) 950 kWh więc instalacja 5,4 kWp da ok. 5000 kWh rocznie.
Ok, policzmy dokładniej.
1. Dane z kalkulatora.
https://re.jrc.ec.europa.eu/pvg_tools/en/tools.html
Instalacja z trackingiem dwuosiowym, gdzieś w środku Polski (kliknięte na mapie).
Moc „kWp” = 1
Energia odebrana w okresie grudzień – styczeń ~ 35 = kWh.
Energia całkowita 1376kWh.
Z danych z kalkulatora bierzemy tylko proporcję energia zimowa/całkowita, czyli w okresie grudzień-styczeń mamy 35/1376 = 2,5%.
Stąd z danych podanych przez komentatora powyżej (40kWh – zakładam że dokładne, odczytane z licznika) – mamy roczną produkcję 1572 kWh.
Poprzednie oszacowanie 1100kWh wzięło się z innego położenia instalacji.
2. Wycena.
Mamy 1572kWh z 5,4 „kWp”. Przy cenie 0,54zł za kWh mamy 848 zł. Rocznie.
Cena instalacji 22000 zł / 848 zł/rok = 25,94 roku. Nieco mniej niż poprzednie 32, ale wynika z innych założeń dot. instalacji i ceny prądu.
3. Rozważania w zakresie „kWp” vs kWh/rok.
Z kalkulatora rzędu 1100-1400 kWh/rok.
Z deklaracji 950kWh/rok.
Z przykładu podanego powyżej mamy 1572/5,4 = 291 kWh/rok.
Pytanie kto w co wierzy…
Ale tu nie ma w co „wierzyć”. Nie ma tak złych instalacji fotowoltaicznych, aby z 5 kWp dały tylko 1500 kWh na rok. 🙂
1. Nie znamy dokładnej lokalizacji instalacji.
2. Odcinek 1 miesiąca to za mało, aby wyciągać jakiekolwiek wnioski.
To, ile kWh rzeczywiście wygeneruje cała instalacja będzie można ocenić po roku, ale średnia wynosi 950 kWh uzysku z jednego kWp.
@Sławomir Zając
Wiarygodne dane z wiarygodnych źródeł poproszę. W optymistyczne wartości (typu 800-1000kWh/Kwp) ciężko uwierzyć.
Póki co, każdy publikujący dane jest albo:
– zainteresowany odsłonami albo wyświetleniami, albo
– sprzedawcą systemów.
I nie trzeba tu reklamować jakiejś specyficznej firmy – wystarczy dać do zrozumienie, że kto nie robi PV ten przegrywa. Żaden z powyższych nie przyzna, że jest słabo, nawet gdyby było.
Rynek jest zdeformowany przez dotacje. Stopy zwrotu tylko nieznacznie powyżej lokat i obligacji.
Wartości deklarowane trudne do zweryfikowania, o ile się samemu paru tysięcy nie utopi. Żaden sprzedawca nie weźmie odpowiedzialności za faktyczne uzyski.
Panie Sławomirze szukam informacji dotyczacych napieć generowanych przez panele.Bo moc to jest jedna sprawa a napiecie startowe invertera to jest druga sprawa. Czy teoretycznie moze sie zdarzyc ze instalacja nie uruchomi invertera przez powiedzmy tydzien.Panel ma napiecie znamionowe i ma napiecie przy otwartym obwodzie.Teoretycznie nie działa w ciemności . Nie potrafie znalezc informacji jakie napiecie bedzie miał w momencie gdy zrobi sie jasno , nie koniecznie w słoneczny dzien.Jest wschód słonca.Nie pytam o produkcje pradu ,czyli gdy wraz z napieciem bedzie juz konkretne natezenie tego pradu co da nam pewna moc. Mnie interesuje tylko kwestia przekroczenia napiecia startowego falownika , czyli w praktyce rozpoczecie pracy instalacji.
Dzień dobry. Niestety na to pytanie nie znam odpowiedzi. Poproszę znajomego instalatora o wsparcie.
Baterie do magazynowania wyprodukowane energii to również bezpieczeństwo dostaw. Prąd bedziemy mieli zawsze, nawet gdy elektrownia wyłączy dostawy na… tydzień.
Witam i zgadzam się.
Jeżeli możemy sobie na to pozwolić finansowo to trzeba wykonać równoległą instalację off gird i przełączać na nią chociaż jeden string np. 5kW. Z pomocą przełącznika sieć/agregat przełączać zasilanie domu w prąd przemienny.
Koszt około 15-20tyś.zł (3-5kzł inwerter + 10-12kzł bateria litowa 48V 250Ah + osprzęt i osobna linia zasilająca). Doraźnie taniej kupić dobry agregat lecz na dłuższe przerwy to off-gird bezcenny.
Oczywiście można taniej. Inwerter bezpośrednio z Chin, aku ołowiowe i zapewne zmieścimy się w 5kzł.
Pozdrawiam
Myslę, że 5tys. to zbyt optymistyczne założenie. Raczej 10-15 tys. I bez akumulatorów ,bo to bardzo podraża instalację i jest mało funkcjonalne.Sa inwertery off grid/hybrydowe działające bez akumulatorów, z możliwością podpięcia sieci i zapasowego źródła w postaci np. agregatu.
Nadal nie ma to wszystko uzasadnienia ekonomicznego,ale ma (coraz bardziej) uzasadnienie życiowe (względna niezależność energetyczna w sytuacjach kryzysowych)
Witam, świetny wpis.czytam go juz drugi raz. Jakis czas temu rzucilem okiem, teraz powrocilem. Brakuje mi jednak teraz po wiekszym zglebieniu tematu informacji na temat rodzajów paneli na rynku, jakie wybrac i od czego to zależy a takze cen. Przydaloby sie to bardzo. Do tego podobne info na temat falownikow. Byloby z tego fajne podręczne kompendium wiedzy o panelach.
Pzdr.
Dziękuję 🙂 Planuję napisać drugą część w ciągu kilku tygodni i zapewne poruszę w niej niektóre z wymienionych tematów. Cierpliwości 🙂
WItam, tekst podoba mi się. Ale mam zastrzeżenia co do opłacalności. Z moich wyliczeń wynika, że instalacja (przy założeniu braku dopłat) zwraca się dopiero po 25 latach. Obliczenia oparłem na swoim rocznym zużyciu energii 3257 kWh, za które rocznie płacę 1743 zł, co daje średnio145 zł miesięcznie. korzystam obecnie z taryfy antysmogowej. Opłaty stałe wynoszą u mnie 22 zł za miesiąc, zatem do zaoszczędzenia mam 123zł/mc, czyli 1480 zł rocznie ponieważ kiedyś skusiłem się na powietrzną pompę ciepła do wody użytkowej, to przy fotowoltaice będę mógł dodatkowo rocznie zaoszczędzić jeszcze ok 440 zł. Ze względu na tryb życia rodziny, zakładam, że na bieżąco zużyję zaledwie 15% zaś magazynować w sieci będę 85% wyprodukowanej energii. przyjąłem też założenie, że ze względu na tańszy prąd, pewnie będę bardziej niefrasobliwie z niego korzystał i moje roczne zużycie wzrośnie o 15% do 3746kWh. ponieważ większość producentów podaje, że spadek sprawności paneli wynosi ok 20% po 25 latach to przyjąłem roczną wartość 0.8% spadku. do tego dodaję 0.5% spadku rocznie ze względu na zanieczyszczenie i zarysowanie (np piaskiem czy gradem) powierzchni paneli, łącznie rocznie ich sprawność spadnie o ok 1.3 %. Muszę jeszcze przyjąć ważny element: jak wspomniano w artykule, elementy instalacji nie są wieczne, może się popsuć zwłaszcza inwerter. Ponieważ stanowi on dość znaczny koszt całej instalacji to zakładam, że w ciągi 25 lat eksploatacji będę musiał wydać dodatkowo 50 % jej początkowych kosztów na wymianę zużytego sprzętu, czyszczenie paneli, poprawę mocowania, itp. Jeśli ktoś kupuje nowy samochód i policzy, ile wydał w ciągu 25 lat na jego naprawę i konserwację to myślę, że założenie 50% dla paneli nie jest zbyt przesadzone.
Przy takich założeniach wyliczyłem, że aby moja instalacja posiadała jeszcze po 25 latach możliwości produkcyjne pokrywające moje obecne zapotrzebowanie, to muszę dziś kupić 5.3 kWp paneli. Przy takich założeniach aby inwestycja się zwróciła po 25 latach mój arkusz wylicza maksymalny koszt instalacji 29600 zł brutto, czyli 5580 zł/kWp. jest wartość zbliżona do średniej oferty na rynku. Jeśli jednak chciałbym, aby się instalacja zwróciła po 10 latach, to cena za kWp nie powinna przekroczyć 2820 zł/kWp. Takiej ceny nigdzie nie znalazłem. chyba, że może ktoś z czytających może mi polecić firmę, która chwali się 10 letnim zwrotem inwestycji z ceną 2820 za kWp – kupuję w ciemno. dopuszczam też cenę wyższą ale z gwarancją wymiany każdego uszkodzonego elementu w okresie do zwrotu inwestycji. Czy też popełniłem jakiś błąd w obliczeniach? Swój arkusz do obliczenia mogę udostępnić.
Chętnie obejrzę arkusz. Na podstawie powyższych informacji widzę kilka błędnych założeń:
1. „. przyjąłem też założenie, że ze względu na tańszy prąd, pewnie będę bardziej niefrasobliwie z niego korzystał i moje roczne zużycie wzrośnie o 15%”
Słuszne podejście. Tak rzeczywiście jest: posiadanie paneli to tańszy prąd, co powoduje, że przestajemy oszczędzać. Założenie 15% to jednak za dużo. Dlaczego? Pompa ciepła, telewizor, lodówka i inne sprzęty będą pobierały tyle prądu co zawsze, a to one pobierają (procentowo) najwięcej energii w całym domu. Brak oszczędzania wiąże się raczej z niewyłączaniem światła i z tego powodu założyłbym tylko 5%. I owszem, tańszy prąd powoduje, że kupujemy nowe sprzęty elektroniczne, ale wiążę się to z podniesieniem komfortu i nie wiążałbym tego z czasem zwrotu inwestycji.
2. ” do tego dodaję 0.5% spadku rocznie ze względu na zanieczyszczenie i zarysowanie (np piaskiem czy gradem) ”
Dlaczego? Firmy instalujące panele gwarantują (zazwyczaj), że uzysk nie spadnie poniżej 80% w ciągu 20-25 lat, a zanieszczyszczenia są niegroźne (pisałem o tym w tekście). I nawet jeżeli trzeba będzie raz na kilka lat je umyć to ten koszt przecież został uwzględniony niżej.
3. „w ciągi 25 lat eksploatacji będę musiał wydać dodatkowo 50 % jej początkowych kosztów na wymianę zużytego sprzętu, czyszczenie paneli, poprawę mocowania, itp. ”
50% od wszystkich kosztów to zdecydowanie za dużo. Jeżeli zakładamy pesymistyczne podejście to przyjąłbym 100%, ale kosztu samego inwentera + jakieś koszty dodatkowe związane z czyszczeniem lub poprawą mocowania.
4. „5580 zł/kWp. jest wartość zbliżona do średniej oferty na rynku”
Ceny znacznie spadły od ostatnich kilkunastu miesięcy, a nawet moja instalacja kosztowała poniżej 5000 zł za kWp (1,5 roku temu). Oczywiście wiele zależy od użytych komponentów, ale wydaje mi się, że ta średnia kwota jest mimo wszystko zawyżona.
Spróbuję obronić swoje stanowisko, chociaż zaproponowane przeze mnie wartości są oczywiście bardzo indywidualne i każdy może je sobie zakładać według swojej wizji przyszłej eksploatacji.
1. wzrost zapotrzebowania 15% wynika u mnie głównie z tego, że mam pompę ciepła do CWU. sprawdziłem: grzanie wody piecem gazowym czy pompą ciepła kosztuje dokładnie tyle samo, a piec jest bardziej ekologiczny niż prąd z gniazdka. więc pompa stoi. Gdyby nie pompa to można dyskutować. Jednak moim zdaniem nawet bez pompy wzrost zapotrzebowania będzie rósł, bo taka jest ludzka natura.
2. Producenic z pewnością biorą tylko pod uwagę „materiałowe” starzenie się paneli. Nikt nie będzie w oficjalnych materiałach podawał strat wynikających ze zużycia eksploatacyjnego. Podobnie jak szyba samochodu po kilku latach jest porysowana, tak i panele będą. Mój mały turystyczny panel jest bardzo wrażliwy na kurz. wystarczy go przetrzeć i od razu widać różnicę. śmiem twierdzić, że 0.5% jest zbyt konserwatywne, ale nie mam też podstaw aby windować to bardziej w górę.
3. Sprawdziłem cenę Froniusa, ok 6kW 3 fazowego – obecnie jest to ok 7 tys. zł. Zakładam, że w ciągu 25 lat eksploatacji będę musiał go wymienić 1 raz. Do tego dochodzi koszt utrzymania mocowania, np. regulacja, konserwacja, czasem coś zardzewieje. Trudne do określenia, ale koszt ok 10000 zł moim zdaniem trzeba wziąć pod uwagę. to jest inwestycja i ma się zbilansować. Nikt nie inwestuje bez wzięcia pod uwagę kosztów utrzymania czegokolwiek. Oczywiście każdy szacuje według uznania. Jeśli chcemy aby inwestycja się zwróciła wcześniej to ten koszt jest brany pod uwagę proporcjonalnie do czasu zwrotu.
4. Rozmawiałem chyba z 6 dostawcami. jak na razi nie spotkałem oferty poniżej 5 tys. za 1 kWp, ale może zbyt mało się targowałem?
A na jaki adres mogę przesłać swój arkusz?
Ok, rozumiem i dziękuję za wyjaśnienia. Wpisałem wszystkie dane do mojego arkusza i zwrot inwestycji wyszedł mi 18 lat z uwzględnieniem zmian pieniądza w czasie przy wymienionych założeniach. Proszę wysłać arkusz na [email protected]
PS W sprawie cen: nie znam aktualnych cen, ale ze wszystkich stron docierają do mnie informację, że można bez problemu znaleźć (dobre) firmy, które mają ceny poniżej 5000 za 1 kWp. Aż napiszę do firmy od której mam instalację, z prośbą o podanie aktualnych cen.
o nadwyżkach piszesz w odniesieniu miesiąc do miesiąca
ale czy to działa w ten sam sposób dzień do nocy ???
przykładowo:
w dzień produkuję energię a w nocy oczywiście 80% jej odbieram ?
z wyprodukowanych w czasie dnia np. 10kwh w dzień na bieżąco zużywam 10% czyli po powrocie rodziny do domu i aktywnym życiu nocnym odzyskuję z sieci 80% z pozostałych 9kwh które wczesniej oddałem do sieci ?
dobrze to rozumiem ?
Właściwie tak. Nadwyżkę możesz zużyć w ciągu 12 miesięcy. Jeżeli 1 stycznia wyprodukujesz 10 kWh i zużyjesz w dzień 10% to pozostałe 9kWh będzie „odliczane” z kolejnych nocy.
Czy ten okres 12 lat zależy od konkretnej firmy energetycznej czy wynika z ogólnych przepisów ? Bo firma z którą rozmawiałem wstępnie o montażu cały czas mówi o okresie 6 miesięcznym, kiedy się rozliczam i wtedy ewentualna nadwyżka przepada a za niedobór muszę dopłacić.
Zależy od firmy energetycznej. a rozliczanie 6 miesięczne nie ma sensu. W pierwszej połowie roku wyprodukujemy energii za mało więc będziemy ją musieli dokupić, a w drugiej połowie za dużo i po prostu się zmarnuje. Jaka to firma?
Tauron
U nich jest także rok.
Z ich strony https://www.tauron.pl/dla-domu/urzadzenia/fotowoltaika/fotowoltaika-pytania:
„Na wykorzystanie nadwyżek wyprodukowanej energii oraz wprowadzonej do sieci nie wcześniej niż 01.07.2016 Prosument posiada aż 365 dni od daty odczytu rozliczeniowego, po upływie powyższego okresu traci taką możliwość.”
Też spędza mi sen z powiek czy instalować czy nie, no i trafiłem na Twojego bloga
Piszerz o zainstalowaniu paneli u siebie na moc 8 kWp
przy kosztach 350zł
cos nie Pasuje mi ten stosunek, chyba że mówisz o miesięcznych kosztach.???
Do tego chyba trzeba wczesniej podjąć rozmowy ze swoim dostawcą,
bo jak pisze poprzednik Touron ma zasady półropczne (jesli to prawda)
ja jestem w Energa,
u mnie rachunki z ostatnich 8 m-c srednio wychodzą ok. 120zł
to przekłada się na ok. 6,2kWh dziennie i 0,60 groszy za kWh
no i rocznym zużyciem na poziomie 2300kWh czyli panele ok.2,5 kWp
(no i tu nie pasuje mi stosunek twoich paneli do zuzycia, chyba że koszt 350zł to m-c)
Pytanie czy przy małym zuzyciu jak moje nadal inwestycja jest opłacalna?
podpinając dane pod Twój exel nadal zwrot oscyluje w okolicy 10lat.
Podejme rozmowy z wykonawcami i wtedy podzielę się tu swoim doświadczeniem.
Tak, moje rachunki wynosiły ok. 350 zł miesięcznie. Twoja instalacja oczywiście będzie mniejsza. Czy jest to opłacalne? Szczerze mówiąc nie wiem – przy małej instalacji koszt za 1 kWp jest większy. Skontaktuj się z firmami i zobaczymy, jakie otrzymasz oferty.
PS Tauron ma roczne zasady – przed chwilą skomentowałem poprzedni post.
Dla moich potrzeb optymalnie jest to instalacja 3 do 3,3 kWp,
już jestem ciekaw co na to potencjalni wykonawcy.
Ale nawet szacując koszt na poziomie 6000zł za 1 kWp zwrot to odpowiednio 11-13lat
no i co najważniejsze ciągły „zysk” bazująć na 25 letnim okresie.
Bardzo dziękuję za Pana artykuły – niesamowicie ciekawe, poparte ogromną wiedzą. Kupiłam Pana książkę – między innymi też dlatego, że nie czuję się komfortowo korzystając za darmo z tak dużej ilości informacji zdobytych ciężką pracą. Pozdrawiam.
Bardzo dziękuję za miłe słowa i mam nadzieję, że książka Pani się spodoba.
Super artykuł,
czy ktoś może się podzielić doświadczeniem w obracaniu panelami w jednej i dwóch osiach?
Pomijając koszty instalacji, jaki będzie zysk energetyczny, a tym samym potrzeba mniejszej inwestycji początkowej?
Kto ma, i jaka jest cena corocznych przeglądów serwisowych przez ile lat? czy można dogadać cię by taki serwis był w cenie montazu na fakturze?
Hej,
dzięki za artykuł.
W 2019 można odliczyć koszt instalacji od podatku – warto to może uwzględnić w excelu.
Witam,
cieszę się że tu trafiłem 🙂 z góry dziękuje wszystkim za ciekawe dyskusje i konstruktywne spostrzeżenia:)
Jak czytam nie tylko ja mam te same dylematy co do fotowoltaiki- instalować, czy nie? mam już 5 ofert i rozrzut jest od 23000 do 29 000. Moje roczne zużycie to 4500 kWh. W zależności od firmy proponuje mi się instalacje od ok 4,9 do 5,9 kWp. i tu zaczyna się dylemat, po wrzuceniu tych ofert w arkusz Excela.
Zakładałem, że po założeniu fotowoltaiki będę płacił tylko koszt przyłączenia do sieci do ok 150 zł (ENEA) (pomijam koszty napraw, zakładam że instalacja popracuje nawet po gwarancji i się wróci etc.) 🙂
Przeczytałem wiele innych opracowań i generalny wniosek to nie przewymiarować instalacji, ale z Excela wynika że trzeba przewymiarować by nie kupować energii od dystrybutora na bieżąco – ale czy to założenie jest słuszne, przecież nawet jeżeli wyprodukuje energie do 16:00 a zużywać będę później, to czy to nie rozlicza się energii w cyklu rocznym?
Wg wzoru: ile wyprodukowane – ile zużyto = koszt ?
Gdy Ile wyprodukowano > ile zużyto = koszt to tylko opłaty stałe.
Wg Excel przy małej instalacji rzędu 4,9 kWp która w pierwszy roku ma wyprodukować 4750 kWh (założenie 950 kWh z 1 kWp) przy zapotrzebowaniu 4500 kWh rocznie, koszt zakupu energii to ok 470 zł. dlaczego? w kolejnych latach koszty rosą mimo, że nadal produkuje ponad zapotrzebowanie.
Z drugiej strony:
W perspektywie wielu lat gdzie co roku nastąpi spadek efektywności paneli przy instalacji dobranej „na styk” w pewny momencie instalacje przestanie pokrywać zapotrzebowanie, stąd pytanie czy jednak nie przewymiarować instalacji bardziej by mieć zapas, oczywiście kwestia kosztów początkowych instalacji…..
proszę o opinie i rozwianie moich wątpliwości :))
pozdrawiam,
Dzięki za komentarz. W weekend zerknę do arkusza i odpowiem na wszystkie pytania.
„Wg Excel przy małej instalacji rzędu 4,9 kWp która w pierwszy roku ma wyprodukować 4750 kWh (założenie 950 kWh z 1 kWp) przy zapotrzebowaniu 4500 kWh rocznie, koszt zakupu energii to ok 470 zł. dlaczego? w kolejnych latach koszty rosą mimo, że nadal produkuje ponad zapotrzebowanie.”
Musimy kupić energię, ponieważ najwięcej jej wykorzystujemy w nocy, gdy panele nie działają.
Na liczbach:
4,9 kWp oznacza 4655 kWh rocznie (przy założeniu 950 kWh z 1 kWp).
Jeżeli w ciągu dnia wykorzystujemy 30% energii (rozsądne założenie) to:
1396,5 kWh wykorzystamy na bieżąco
3103,5 kWh wieczorem lub w nocy. Z uwagi jednak na to, że za ten prąd musimy uścić opłatę do urzędu energetyki, oznacza to, że panele musiałyby wyprodukować łącznie 3724,2 kWh („na noc”) + 1396,5 („na dzień”), co przekracza założone produkcję w wysokości 4655 kWh. Z tego powodu musimy dokupić energię. Instalacja 4,9 kWp w tym przypadku będzie po prostu za mała.
„w kolejnych latach koszty rosą mimo, że nadal produkuje ponad zapotrzebowanie.”
Wymieniona instalacja nie produkuje ponad zapotrzebowanie. Z uwagi na spadek uzysku i bardzo prawdopodobne wzrosty cen prądu, w kolejnych latach trzeba będzie zapłacić nieco więcej na energię pomimo posiadania paneli.
„W zależności od firmy proponuje mi się instalacje od ok 4,9 do 5,9 kWp”
Nie znając konkretnych ofert: firma oferująca 5,9 kWp ma więcej racji od firmy oferującej 4,9 kWp.
Witam,
bardzo ciekawy post.
kilka pytań odnośnie arkusza excel.
Stały koszt energi – rozumiem że to są wszystkie opłaty na rachunku, które są niezależne od ilość pobranego pradu?(opłaty handlowe skladniki stale itp.)
Zmienny koszt energi
zmienny koszt energi – cena za prąd za miesiąc – stały koszt / ilosc kwh
Dobrze to rozumiem?
Coś za szybko wychodzi mi zwrot inwestycji z tego arkusza. Moje dane cenny brutto
Cena instalacji (za 1 kWp) 5000
Liczba instalowanych kWp 10
Produkcja z 1 kWp 950
Aktualne roczne zużycie prądu 17500
Zmienny koszt energii (za 1 kWh) 0,73
Stały koszt energii (rocznie) 1500
Sugerowany wzrost cen prądu 2%
Spadek efektywności działania paneli 0,8
Wykorzystanie energii w ciągu dnia 60% (mam taryfe tansza od 11 do 17 i 3/4 energi wykorzystuje w tym okresie)
Zwrot wychodzi w 6 lat.
Dobrze to liczę?
Zmienny koszt, stały koszt – zgadza się, tak to należy rozumieć. Natomiast wątpliwości mam tutaj:
a) Zmienny koszt energii (za 1 kWh) 0,73
b) Stały koszt energii (rocznie) 1500
To dużo. Opłaty stałe powyżej 100 zł miesięcznie?
c) Wykorzystanie energii w ciągu dnia 60% (mam taryfe tansza od 11 do 17 i 3/4 energi wykorzystuje w tym okresie)
Skoro tak, to trzeba zmienić koszt 1 kwh w arkuszu na niższy. Jeżeli wpiszemy 0,73, to będzie oznaczało, że obecne rachunki za prąd wynoszą ponad 1000 zł miesięcznie (17500 * 0,73 / 12 + 125), a przy takich rachunkach zwrot z inwestycji będzie szybszy.
Myślę, że można wpisać do arkusza wartość (3/4 * taryfa niższa + 1/4 * taryfa wyższa). Podejrzewam, że wyjdzie zwrot w okolicach 8 lat.
Dzień dobry Panie Sławomirze,
Dziękuję za wyczerpujący materiał, ten jak i większość Pana artykułów.
Ja skupiłem się na tym, gdyż jestem na etapie budowy, dokładnie stan zerowy. Mam gaz blisko działki, niemniej jednak zastanawiam się nad fotowoltaiką + grzaniem przewodami grzejnymi. Koszt mniej więcej 50 000 – 60 000zł ale… odejdą koszty przyłącza gazu, pieca, rur w podłodze etc. Zaproponowano mi instalację 10 kW, Dom 130m2 + dogrzanie garażu. Dach dwuspadowy wschód-zachód. Tu zaczynają się pytania, gdyż nie mam pojęcia jakie będzie zużycie roczne prądu i boję się, czy aby na pewno rachunki za prąd będą bliskie zeru (oczywiście nie mówię o stałych kosztach). Mimo tego przecież gdybym grzałbym gazem wówczas i tak koszta by były. Ma Pan to, w którymś artykule dogłębnie przeanalizowane? Gaz czy pra – głowa pęka.
Pozdrawiam i czekam na kolejne artykuły!
To temat, który poruszę za kilka tygodni. Piszę drugi artykuł o fotowoltaice, w którym postaram się odpowiedzieć na podobne pytania.
Kilka spostrzeżeń:
1. Co prawda nie znam szczegółów dotyczących budynku, ale instalacja 10 kWp może w tym przypadku nie wystarczyć na pokrycie zapotrzebowania na prąd. Lepsza byłaby większa instalacja, ale wtedy wchodzimy w rozliczenie 30/70, co obniża opłacalność inwestycji.
2. Instalacja 10 kWp może okazać się wystarczająca przy pompie ciepła, ale wtedy wchodzimy w wyższe koszty.
3. Z mojego doświadczenia wynika, że jeżeli mamy gaz, to lepiej podłączyć gaz, a w fotowoltaikę zainwestować po 1-2 latach mieszkania w nowym domu. Wtedy instalacja będzie w sam raz.
Niezależnie od decyzji, poczekałbym z fotowoltaiką. Jakie jest zapotrzebowanie na energię i cwu całego budynku? Co jest w projekcie?
Witam,
Według projektu wynika, iż zapotrzebowanie to EP – 93,91 kWh m2/rok. Kolega ma takie rozwiązanie, o którym wspomniałem – jego rachunki roczne to 300zł za prąd. Przedstawił mi rachunki, tym samym robiąc mi totalny mętlik w głowie… Na dociepleniu nie chcę oszczędzić, wręcz przeciwnie wolę aby budowa się wydłużyła, celem zmniejszenia strat na energii. Rekuperację również mam w planie, ale jeszcze nie jest ujęta w projekcie, stąd też po ujęciu jej, zapotrzebowanie roczne na energie spadnie.
Dzień dobry.
Od jakiegoś czasu szukam instalatora, który założyłby panele fotowoltaiczne na moim dachu. Mam już kilka ofert. Problem jest w tym, że nie wiem jak te oferty porównać. U jednego jest taniej a u innego drożej. Ale z drugiej strony przy takiej inwestycji (ok 30 tys zł) powinienem mieć jasno określone ile realnie oszczędności uzyskam przy każdej z opcji, jakie ryzyko powinienem wziąć pod uwagę oraz jaka jest renoma tych instalatorów.
Nie chcę wywalać takich pieniędzy w błoto ani kupować kota w worku i żałować później. Każda oferta bierze jednak pod uwagę inne założenia i po prostu jestem w kropce. Nie mam czasu na zgłębianie wszelkich zawiłości technicznych instalacji fotowoltaicznej.
W związku z tym mam pytanie czy znacie może jakiś serwis internetowy, z którego mógłbym otrzymać oferty od różnych wykonawców ale w tej samej formie, które by były wykonane przy takich samych założeniach, żebym mógł porównać te oferty jedna obok drugiej tak jak np. jest to w internetowych porównywarkach telefonów komórkowych lub kont bankowych ?
Będę wdzięczny za odpowiedź.
Stworzenie takiej porównywarki nie jest możliwe. Praktycznie każda firma korzysta z innych podzespołów (paneli fotowoltaicznych, falownika, które stanowią o większej części kosztu instalacji, ale także choćby zabezpieczeń). To co mogę polecić to sugerowanie się rankingiem TIER 1 w przypadku wyboru paneli fotowoltaicznych – są to firmy, które istnieją długo na rynku, sprzedają duże ilości sprzętu i mają przejrzysty system gwarancyjny. Z falownikami sprawa jest bardziej skomplikowana – nie wszystko jest po stronie falownika, ale też tego jak instalator dobierze moc falownika – czyli nie przewymiaruje go zbyt mocno, bo wtedy instalacja za szybko przestanie produkować energię w przypadku osiągnięcia optimum (maj, temperatura 20*C i dużo słońca). Najpopularniejsze na polskim rynku są falowniki Fronius, później ZeverSolar, Solar Edge, Afore, bardzo mocno w tym roku pojawiają się GoodWe.
Jako uzupełnienie artykułu, widziałbym też temat mikroinwerterów. Jeśli ktoś planuje małą instalację, a później jej rozbudowanie lub nawet nie ma równomiernej połaci dachowej, a kukułki, różne nasłonecznienia to zdecydowanie warto zainteresować się tematem.
Proponuje skorzystać z Excela który udostępnia autora tego bloga. Wystarczy na jego bazie stworzyć kilka dodatkowych zakładek w excelu i wpisać parametry z ofert. Później można to zestawić w jedno zestawienie całościowe i ładnie widać co najbardziej się opłaca (koszt vs zysk). Mogę tez wysłać takiego excela dla zainteresowanych na maila.
W takim razie ja chętnie skorzystam z tego poradnika w Excelu. Prośba o przysłanie na mój adres email.
podaj maila.
Bardzo fajny artykuł ! Gratuluję pomysłu i zaangażowania.
Ponieważ jestem na etapie zbierania ofert i analizy ofert zainteresował mnie szczególnie arkusz kalkulacyjny. Pojawiła się pewna wątpliwość i proszę o jej wytłumaczenie. Chodzi o pozycję:
„Orientacyjne oszczędności roczne z uwzględnieniem zmian pieniądze w czasie”
są one większe po uwzględnieniu korzyści z założeniu lokaty co jest nielogiczne.
„Zysk instalacji fotowoltaicznej w ciągu 25 lat z uwzględnieniem zmian pieniądze w czasie” powinien jeszcze w formule być pomniejszony o „Całkowity koszt instalacji fotowoltaiki oraz energii elektrycznej (włącznie z kosztami stałymi) przez 25 lat” i dopiero podzielony prze liczbę lat (25) .
Czy dobrze rozumuję, czy gdzieś popełniam błąd ?
Proszę o wyjaśnienie.
Pozdrawiam
Rafał
Dziękuję za miłe słowa! A co do wątpliwości: zgadza się! Aż dziwne, że nikt tego wcześniej nie zauważył 🙂
Poprawiłem formułę i umieściłem w artykule aktualną wersję arkusza: https://blog.poradnik-budowlany.com/wp-content/uploads/2018/02/Fotowoltaika_blog.poradnik-budowlany.com_07.2019.xlsx
Dziękuję za zwrócenie uwagi!
Bardzo precyzyjny i dokładny artykuł, który może rozwiać wiele wątpliwości. Upatruję energię słoneczną jako energię przyszłości, dlatego sam zastanawiam się nad takim rozwiązaniem
Nie bardzo rozumiem Pana obliczenia miesięcznego cyklu wyprodukowanej i zużytej energii , skoro wyprodukowałem jej 300kWh , a zużyłem 100kWh , to moja nadwyżka wynosi 260kWh ( po odliczeniu 20% ) , więc dlaczego mam dokupić 40 Kwh ?????
Okazuje się, że w artykule był błąd. Napisałem, że „Załóżmy, że zużywasz 1/3 pozyskanej energii w ciągu miesiąca, a panele wygenerowały 300 kWh w ciągu miesiąca”, a powinno być: „Załóżmy, że zużywasz 1/3 pozyskanej energii w ciągu dnia, a panele wygenerowały 300 kWh w ciągu miesiąca”. I teraz wszystko się zgadza: wyprodukowałem 300 kWh, zużyłem 100 kWh w dzień, a 200 kWh wieczorem/w nocy więc muszę dokupić 40 kWh (20% z 200 kWh).
Bardzo ciekawy artykuł, temat chyba został wyczerpany… Ja przy budowie domu nie wyobrażałem sobie, żeby mogło w nim zabraknąć paneli fotowoltaicznych. Jesteśmy bardzo zadowoleni z wysokości rachunków za prąd jakie płacimy, także warto się zastanowić nad tym rozwiązaniem.
Świetny, bardzo obszerny artykuł. Dobra robota! 🙂
Wszystko się zgadza. Jeśli chodzi o fotowoltaikę to sprawa jest bardzo rozwojowa i zdecydowanie to przyszłość, chociaż ma też swoje drobne wady. Zainteresowanych odsyłam do poniższego tekstu.
(usunięty link)
Doceniam (naprawdę) taki sposób zareklamowania artykułu. Większość firm zajmujących się fotowoltaiką usilnie stara się umieścić na blogu „prawdziwe” i „obiektywne” opinie klientów. Już mam dość codziennego usuwania komentarzy 🙂
Skasowałem jednak link do artykułu, bo artykuł jest napisany pod SEO i nie będzie on przydatny dla moich czytelników. Mimo wszystko daję znać, że chętnie zostawię komentarze firm, które coś wnoszą do tematu. Komentarze i artykuły, które mają tylko na celu wypromowanie danej firmy będą zawsze przeze mnie usuwane.
Witam właśnie zakładam panele na gruncie, moje pytanie jak dla laika przystało po przeczytaniu artykułu – czy jeśli z 10kWh które wyprodukują panele zużyje w ciągu dnia 5kWh to czy bedę mógł wieczorem, kiedy panele nie będą produkowały energi korzystać z tych 5kWh nadwyżki którą odesłałem do sieci? Czy będę musiał zakupić od dostawcy?
Będzie można wykorzystać 80% nadwyżki przy instalacji poniżej 10 kwp, czyli 4 kWh. Jeżeli całkowite wykorzystanie w ciągu doby wynosi 10 kWh (5 kWh w ciągu dnia, 5 kWh wieczorem i w nocy), to w takim przypadku trzeba będzie dokupić 1 kWh od dostawcy.
…mój ,nieco tylko złośliwy, komentarz zwraca uwagę na ekonomię realną. Planowanie kosztów/zysków w horyzoncie > 5 lat to ekonomia nierealna. Co będzie za lat 10,15,20 ? Pod względem polityki,techniki,rozwiązań technologicznych,pieniądza,możliwości zarobkowych etc. ? To już tylko Pan Bóg…
Zajmuję się automatyką przemysłową,elektroniką i IT od tak wielu lat,że aż mi wstyd. Dlatego uważam, że na PV w polskich warunkach,przy istniejących relacjach cen i dochodów jeszcze stanowczo za wcześnie.
Poza tym ostatnio wprowadzone obostrzenia dotyczące instalacji on grid (specyfikacje falowników,certyfikaty etc.) w zasadzie pozostawiają na rynku kilka najdroższych firm (zupełnym przypadkiem z Niemiec i Skandynawii). Przyjazne dla tzw. prosumenta rozwiązania też zdaje się mamy już za sobą.
Reasumując…na dzisiaj to przedsięwzięcie dla fanów vel hobbystów.
P.S.
Przypominam prawo Murphego…jeżeli coś może pójść źle to na pewno pójdzie…
Z drugiej strony obniżono VAT z 23% na 8% przy instalacjach na gruncie.
Czy na PV jest za wcześnie? Cóż, na taką wypowiedź jest… za późno. Boom na fotowoltaikę trwa już od pewnego czasu. Planowanie kosztów i zysków w długim okresie jest możliwe właśnie w Polsce. Żyjemy w bezpiecznym kraju.
„Przypominam prawo Murphego…jeżeli coś może pójść źle to na pewno pójdzie…”. W takim razie nie warto też kupować jakiegokolwiek sprzętu elektronicznego, bo przecież na pewno się szybko zepsuje.
Fotowoltaika opłaca się bardzo. Firmom instalacyjnym i dystrybutorom. Oni otrzymują zapłatę już dziś i z całą pewnością nie jest to zyskowność na poziomie 2%.
Oczywiście, że tak. Gdyby nie była, to nie byłoby aż tylu firm, które tym się zajmują. 🙂
Jako elektronik-projektant i producent odpowiem, że owszem. Projektowane dzisiaj urządzenia elektroniczne powszechnego użytku są konstruowane na czas życia ca. 5 lat.Tak jak AGD czy samochody.
Bezpieczeństwo Polski jako kraju w perspektywie 20-30 lat to wróżenie ze szklanej kuli.
Paradoksalnie to właśnie jest dodatkowy argument ZA instalacją PV i wszelkich innych OZE tyle, że oczywiście w wersji off grid.
Za bezpieczeństwo,niezależność i autonomię też trzeba zapłacić.Jedni tego pragną inni nie.
Dla mnie byłby to zdecydowanie argument ZA (mam wstręt do wszelkich kontaktów z państwem i jego agendami).
W necie są setki wyliczeń za i przeciw OZE.
Niestety większość jest obarczona subiektywnym „chciejstwem”. Na tak lub na nie.
Jest to kwestia psychologii, a nie ekonomiki czy techniki. Tak jak jeżdżenie po centrum Warszawy samochodem typu SUV czy latanie na kongresy dotyczące ratowania świata przed katastrofą klimatyczną prywatnym samolotem.
Bo jeśli walczyć z niedożywieniem świata to dlaczego nie czynić tego smacznie np. w hotelu Ritz w Paryżu ?
Kto bogatemu zabroni…?
Pozdrawiam.
Czy to prawda, że ” grunty, na których zainstalowane są panele fotowoltaiczne, podlegają opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości według stawki właściwej dla gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarcze” (za: https://www.praworolne.info/dzierzawa-i-sprzedaz-dzialek-rolnych-pod-fotowoltaike-426-material.html ) niezależnie od sytuacji? Czy jeśli mam panele na swojej działce, na swoim ogrodzie to też podwyższam podatek? bo jednak ten od druntów pod DG jest dużooo wyższy 🙁
W tej sprawie nie chcę się wypowiadać, bo mogę niechcący wprowadzić w błąd. Warto się zorientować, czy czasem na danym terenie nie ma zwolnienia z tego podatku, tak jak (podobno) jest to we Wrocławiu. Tematu jednak nie drążyłem.
We Wrocławiu jest zwolnienie z podatku od nieruchomości , ale nie dla terenów na którym znajduje sie firma .
Może zdażyć sie i tak ze będą zwolnienia z takowego podatku ale jak urząd bedzie potrzebował pieniędzy to jaka mam gwarancje ze nie wprowadzi takiego podatku. Pamiętam dokładnie słowa pewnego premiera,który twierdzil że własnoręcznie wyrzuci z jego rządu minitra który zaproponuje mu podwyżki podatków. Nie trzeba było czekać długo na rzeczone podatki. Nastąpiło tłumaczenie”zmieniła sie sytuacja gospodarcza” To tyle w kwestii planowania długoterminowego
Bardzo ciekawy blog. Dużo się z niego dowiedziałem, mimo że sporo czytałem nt. fotowoltaiki. Mam zamiar założyć instalację na gruncie i szukam odpowiedzi na pytanie, czy odległość ok 60 m od domu (skrzynki bezpiecznikowej) wpłynie znacząco na straty przesyłowe? Jaki przewód zastosować przy takiej odległości? Gdzie umieścić inwenter, przy skrzynce bezpieczników (w domu), czy przy panelach? Myślę o zastosowaniu paneli Ja Solar Jam60S10-340/MR i falownika Solis 3P6K–G-DC lub 3P8K, zależy czy wybiorę instalację 6 czy 8kWp. Ciekaw jestem co Pan o tym myśli.
Pozdrawiam
Dziękuję za miłe słowa! Nie mam wystarczającej wiedzy na temat instalacji na gruncie. Może ktoś pomoże? Wiem, że wątek obserwuje kilku instalatorów.
Od 7 listopada brak odpowiedzi na zadane pytania, jeżeli powodem jest brak czasu, lub inna ważna przyczyna zrozumiem, ale warto o tym napisać.
Fakt, przeoczyłem jedno pytanie (to z 7.11 jest opinią). Już biorę się do odpowiadania 🙂
Proszę o radę . Zastanawiam sie nad fotowoltaiką. Chcę pozyskiwać prąd na potrzeby własnego zużycia między innymi ogrzewanie domu zimą .
Rachunki za prąd …. 6 miesięcy po 320 zł i 6 miesięcy po 130 zł . Mogę skorzystać tylko z kredytu / dofinansowań na fotowoltaikę nie ma . Tylko 5 tyś z programu MÓJ PRĄD i zwrot podatku . Nie wiem czy pchać się w kredyt , czy jest to dla mnie opłacalne
Proszę o radę. Jaką firmę wybrać do montażu paneli fotowoltanicznych , co myślicie o firmie (cenzura) ?
Zachęcam do przeczytania całego artykułu:
„Jak wybrać firmę, które zajmie się tą inwestycją?
Moje rady są uniwersalne i dotyczą wyboru każdej z technologii, ale przede wszystkim:
– Skontaktuj się z wieloma firmami i otrzymaj co najmniej 3 różne oferty. Tylko w ten sposób będziesz mógł zobaczyć, czy otrzymałeś dobrą czy złą propozycję.”
Z tego powodu usunąłem nazwę firmy z komentarza.
Witam Pana bardzo serdecznie. Artykuł na temat fotowoltaiki przezarombisty – pierwsza klasa. Natomiast dla mnie to w dalszy ciągu matematyka:). Ogrzewam dom 180 m2 ekogroszkiem ( około 5-5,5 t w ciągu roku) i chciałbym wymienić na kocioł c.o. na prąd np. Kospel. Płacę za prąd 220 zł za m-c i chciałbym zakupić panele fotowoltaiczne. Generalnie jesteśmy w domu około 17.00 więc z reguły nas nie ma przez cały dzień. Proszę o radę bo trochę się pogubiłem czy warto mi zakupić panele fotowoltaiczne na prąd.
Dzięki! Dawno nie widziałem słowa „przezarombisty” 😀
Co do obliczeń potrzebuję 2 informacji:
– Jaka jest kaloryczność ekogroszku?
– W jaki sposób jest przygotowywana ciepła woda użytkowa?
ciężko mi powiedzieć bo mam wrażenie , że oszukują, oczywiście moja i nie tylko moja opinia ale przyjmijmy. Mam niby z kopalni chwałowice czyli 27kj ?, a ciepła woda przez sezon zimowy z kotła, a sezon letni bojler 100l na 2+2 . Bojler jest włączony w sezonie letnim przez około przez 3 m-ce na pół godziny na prysznic. pozdro.
Witam.
Super artykuł.
Mam jeszcze pytanie co do kierunku w którym powinna być zamontowana instalacja i pod jakim kątem nachylenia dachu?
Posiadam dom z dachem w 4 kierunkach, z kątem 45 stopni pochylenia.
Na południe bo tak jest chyba najlepiej mogę założyć maksymalnie 5 kWp paneli ale potrzebuję 10kWp dla mojego zapotrzebowania. Czy mogę zamontować resztę paneli po stronie zachodniej?
i jakie będą straty z tego powodu?
Myślę, że lepiej by było założyć po stronie stroni wschodniej. Czas nasłonecznienia jest podobny, ale panele będą pracować w zdecydowanie niższej temperaturze niż po południu i ma to spory wpływ na ich wydajność.
Mam ekogroszek z Chwałowic i powinno być kaloryczność 27, wodę grzeje w bojlerze w zimie groszek, a w lecie na prąd ale tylko pod prysznic i włączam na jakieś pół godziny (to nam wystarcza)
Fajny blog, konkretny, interesujący i zachęcający. Mam jednak własną opinię co do inwestowania w fotowoltaikę. Jeżeli walczymy o czyste powietrze, to dlaczego wciska się odbiorcom indywidualnym te rozwiązanie. Dlaczego firmy handlujące energią nie lobbują w kierunku tworzenia farm panelowych proponując obniżkę za zużytą energię przy wpłacie określonej kwoty na poczet tej inwestycji. Koszt indywidualny dla domu jednorodzinnego jest wysoki. Falownik jest najdroższą częścią, którą każdy musi zapłacić. Nie wymyśliłem nic nowego, gdyż widziałem takie rozwiązanie w Niemczech. Cała wioska korzystała z niższej opłaty i nie było widać paneli montowanych na budynkach. U nas też niektóre Rejony Energetyczne pobudowały hektarowe farmy i korzystają ze słoneczka jednak ceny tylko w górę a zysk rośnie. Chętnie dam te 6000 zł. nawet jeżeli okres opłacalności jest długi. Pozdrawiam serdecznie
Ten artykułu bardzo dokładnie opisuje temat inwestycji we własną mini elektrownie, temat jest obszerny a im więcej wiemy tym łatwiej jest podjąć odpowiednią dla nas decyzję. Nie będę owijać w bawełnę bo widzę że pan Sławek i tak czyta wszystkie komentarze więc napiszę wprost. Jeśli mieszkacie gdzieś na południu Polski to zachęcam by jedną z tych ofert które weźmiecie pod uwagę jeśli zdecydujecie się na panele była oferta naszej firmy (ciach 😉 ) Pozdrawiam 🙂
Ha, doceniam szczerość, ale i tak usuwam nazwę firmy 😉 Zostawiam tylko nazwy tych firm, które się udzielają na blogu i udzielają przydatnych informacji dla moich czytelników. Nie ma ich wiele niestety…
Rozumiem i szanuje takie podejście do tematu. W takim razie postaram się zaglądać częściej… Pozdrawiam 🙂
Temat opłacalności tak dokładnie wyczerpany że szacun 🙂 Ja ostatnio zastanawiałem się na swoim blogu o wyborze najbardziej opłacalnej taryfy dla właścicieli fotowoltaiki: (ciach) będę wdzięczny za ewentualne uwagi 🙂
Dzięki za miłe słowa. Link jednak usuwam, bo to nie jest blog, tylko przyczółek do pozycjonowania strony zajmującej się montażem paneli fotowoltaicznych…
Ja naprawdę z chęcią ugoszczę na blogu firmy zajmujące się fotowoltaikę i nie mam nic przeciwko, aby podawać adres strony internetowej. Jedyny warunek: komentarze muszą być pomocne dla czytelników mojego bloga. Tymczasem 99,9% komentarzy to bardziej czy mniej ukryta reklama danej firmy…
https://forum.trojmiasto.pl/Solary-i-inne-Dofinansowanie-t263568,4,42.html
Jestem obecnie na etapie finalizowania inwestycji w fotowoltaikę. Dodatkowym argumentem dla mnie jest zbliżanie się do wieku emerytalnego. Wiele tu padło słów o opłacalności indywidualnej. Jest też kwestia opłacalności społecznej. To my odpowiadamy za stan w jakim zostawimy świat naszym wnukom. Były projekty elektrowni atomowej, elektrowni i kopalni odkrywkowej Lubin-ścinawa, budowy nowych bloków. Każdy wie, że kropla drąży skałę. Tysiące mikroinstalacji razem daje spory udział w produkcji energii. Wiatraki i pv wylały trochę zimnej wody na wyznawców węgla. Świat powoli oprzytomniał. Znikają wyspy, ba, całe kraje są zagrożone. Te kilka kWp energii to kilka ton CO2 emisji mniej. Przy okazji można też zaoszczędzić. Jako przyszły emeryt planuję zakupić auto elektryczne. Jest już technologia vehicle to grid V2G – auto może stać się domowym akumulatorem energii. U nas jest to dziedzina nowa. Wielu zwąchało łatwy pieniądz i sprzedają marzenia byle „po taniości”. Przed tym przestrzegam – każda inwestycja opiera się na dwóch etapach: wkład a potem zysk. Często to drugie zależy od pierwszego. Rozważamy projekt o długim horyzoncie czasowym, ca 20 lat. Tanie komponenty, niefachowy projekt i wykonanie, szybko wygenerują dodatkowe koszty: serwis, naprawy, spadek wydajności. Cała zabawa w pv okaże się tylko zabawą a szczęśliwi Janusze powiedzą: a nie mówiłem 🙂
Oczywiście. A wirus przeskoczył z łuskowców i nietoperzy (jak mawia włoski lekarz mikrobiolog brakuje tylko jednorożców).
Długi horyzont czasowy w życiu emeryta ? Ciekawe.
I jeszcze ten samochód elektryczny.
Śmierdzi na odległość szpecjalistom od spraw zbytecznych.
Nie trzeba ściągać excela. Można w kilka chwil policzyć online. Kalkulator fotowoltaiczny dostępny jest tutaj [ciach]
A jednak trzeba! Państwa kalkulator wprowadza w błąd: obliczenia i założenia są błędne. Poza tym nie działają linki „o nas” i „kontakt” i nie wiadomo, kto prowadzi ten serwis. Podana cena instalacji w wysokości 6500 zł za 1 kWp oznacza, że po odliczeniu ulg i dotacji Państwa klient zapłaci więcej niż gdyby zamówił usługę u konkurencji i brał pod uwagi ulg!
Usuwam linki, aczkolwiek zostawiam komentarz w ramach ostrzeżenia. Wybierajcie bardzo starannie firmy, które zajmują się instalacjami i nie traćcie czasu na jakieś kalkulatory on-line. Na opłacalność fotowoltaiki wpływa lokalizacja budynku, kąt nachylenia dachu, a nawet nasz styl życia.
czyli głównym założeniem Pana bloga jest żeby było jak najtaniej? Nie liczy się jakość? gwarancja? Rozumiem, że Pana excel bierze pod uwagę „lokalizację budynku, kąt nachylenia dachu, a nawet nasz styl życia” Aktualnie kalkulator wycenia produkty dystrybutora Columbus, ponieważ ma jedną z bardziej rozbudowanych gwarancji oraz wysoką jakość obsługi klienta co zweryfikowaliśmy po opiniach na wielu serwisach społecznościowych, Niestety na te najtańsze oferty spora część osób narzekała z uwagi na absolutny brak opieki klienta, Columbus pozytywnie wyróżnił się na tym polu dlatego jako pierwszy jest u nas wyceniany. W planach mamy porównywać ceny wszystkich polskich dystrybutorów.
Tak się składa, że znam bardzo dobrze ofertę Columbusa. Ceny, które są podawane na stronie są wyższe o co najmniej 1000 zł za JEDEN kWp od cen, które miała ta firma… 3 lata temu. Dla porównania: za instalację o mocy 8 kWp za pośrednictwem tego serwisu zapłaciłbym więcej o 10000 zł niż…3 lata temu. Zaznaczam: to ta sama firma!
Tu nie chodzi o wysoką jakość i gwarancję (tego nie neguję), ale o bardzo wysoką prowizję od sprzedaży.
Dlatego odradzam moim czytelnikom korzystanie z kalkulatorów on-line. One nie mają dostarczyć wiedzy, ale skłonić do zakupu.
PS Doceniam udział w dyskusji. To naprawdę miła odmiana 🙂
Nie dodajemy żadnej prowizji. A z cenami sprzed 3 lat rzeczywiście trzyma pan rękę na pulsie rynku fotowoltaicznego i doskonale zna ofertę Columbusa. Od tego czasu technologia zmieniła się kilkukrotnie. Życzę powodzenia w kreowaniu marki osobistej eksperta z takim podejściem.
Nie trzymam ręki na pulsie rynku fotowoltaicznego, bo to nie taka jest moja rola, ale z pewnych przyczyn jestem blisko oferty Columbusa. 🙂
Pozdrawiam i… proszę uzupełnić zakładki „o nas” i „kontakt. To na pewno zwiększy Państwa wiarygodność.
Sławomirze, nie wiem jak wyglądają ceny w kalkulatorze, bo link został ucięty i trudno odnieść mi się do kwestii „prowizji”, ale Pan ma tutaj trochę racji. Ceny zmieniły się dość mocno w całej branży – ostatnio szczególnie swoją rolę odegrał kurs dolara i wiadome opóźnienia w transportach związane z epidemią. Myślę, że będzie warto przygotować nową odsłonę kalkulatora w czerwcu, gdy sytuacja się unormuje.
Kalkulator pokazał cenę 6500 zł brutto za 1 kWp, czyli 52000 zł za instalację 8 kWp. Czy takie ceny w tej chwili oferujecie?
PS O tym, że kalkulator wycenia produkty konkretnej firmy dowiedziałem się dopiero z komentarza na blogu. Sekcja „o nas” i „kontakt” zostały „naprawione” i nie pojawia się już błąd tylko… linki kierują do strony głównej. Wciąż więc nie wiadomo, kto właściwie stoi za tym kalkulatorem 😉
I na koniec powtórzę, bo od tego się zaczęła dyskusja: nie należy korzystać z kalkulatorów on-line. To strata czasu.
nie bardzo się zgadzam, że fotowoltaika zwraca się może po 10 latach. Płace małe rachunki bo 120 -150zł ale nie mam termy, nie mam indukcji a chciałabym mieć. Gdy założę termę , wymienię kuchnie, zaadoptuje poddasze to moje rachunki będą wynosiły 350 zł -400zł czyli rocznie 4200-4800 PLN. 3 lata i wydam 14 400,00 na prąd a tyle w przybliżeniu wydam na panele fotowoltaiczne po odjęciu dofinansowania i zwrotu z podatku. Więc to się jednak szybciej zwróci, nie wspominając o mojej wygodzie zawsze ciepła woda, piękna płyta 🙂
Ale przy rachunkach za 350 – 400 złotych miesięcznie trzeba mieć instalację powyżej 5 kWp więc nawet z dofinansowaniem wyjdzie kilka tysięcy więcej. Chyba, że jest jakieś dofinansowanie, o którym nie wiem 🙂
„A co, jeżeli nie wykorzystam nadwyżki przez kolejne 12 miesięcy? Zmarnuje się. Po prostu.”
No chyba nie „zmarnuje się”, tylko „my z niej nie skorzystamy”, bo przecież ta nadwyżka w kosmos nie poleci. Skorzysta nasz dostawca energii, a po trochę wszyscy, bo mniej węgla zostanie spalone o tę niewykorzystaną przez nas nadwyżkę.
Jak kogoś stać, to może to być jego cegiełka do poprawy jakości życia całości społeczeństwa.
Na pewno nadwyżka nie rozpłynie się w powietrzu.
Jesteśmy na etapie rozmów warto czy nie warto, opłaca się czy nie. Rozmowy były z kilkoma handlowcami, nie nazwę ich nawet specjalistami…wyuczone formułki, każdy ma lepsze materiały od poprzednika, gwarancje na produkty, bez żadnej rękojmi i odpowiedzialności za sprzedaną instalację , gwarancja zapewnia tylko jak szlag trafi coś z instalacji to producent ma obowiązek to wymienić, producenci zagraniczni, jak mi coś wysiada to muszę czekać na uwzględnienie reklamacji bo niektórzy handlowcy towar sprowadzają dopiero po zawarciu umowy i nie mają u siebie, dla mnie to kpina, mam czekać aż odeślą i ten łaskawie przyśle sprawny… tak wyglądały umowy pozostawione przez 3 panów. Na forach użytkownicy piszą jak to w praktyce wygląda, coś się psuje, dzwonią do „firmy” która sprzedała im instalację, słyszą że są w terenie lub że taką rzecz można samemu wymienić…montując u siebie instalację musisz się na tym znać, jeżeli ktoś się nie zna to logiczne że wzywa elektryka który dokonuje naprawy i inkasuje kasę nawet kilka stówek, w między czasie był przestój…po kilku dniach zjawia się facet który był tak miły przy negocjacjach, sprawdza co się stało i mówi że ta część instalacji utraciła prawo do gwarancji…po 5msc użytkowania…bo ktoś tam dokonał naprawy.
Nie robię inwestycji na słowo honoru więc wertuję internet i szukam informacji u ludzi którzy mają to od kilku lat, no szczerze to mam coraz większe obawy. Faceci którzy zgłaszali się z ofertami mówili że na rynku są od dawna a faktycznie to jeden tylko miał staż ponad 2 lata a reszta świeżaki, każdy zachwalał jak to ich klienci są zadowoleni, radość po roku od montażu to nie to samo co realna opinia posiadacza tego cuda np po 5-8 latach. Chętnie zapoznam się z rzetelną opinią osoby która fotowoltaikę posiada np od 5lat. Czytając fora w temacie to aż tak piknie to nie jest, do zysku mam dystans. Wiem już że trzeba dokładnie czytać umowy, gwarancje producenta to nie to samo co rękojmia sprzedawcy, i tego trzeba dopilnować.
Ekologia jest bardzo ważna, czyste powietrze…ale dać się wyrolować to raczej nikt nie chce.
Autorowi bloga gratuluję zacięcia i pracowitości, przeczytałem z zainteresowaniem, jak i prawie wszystkie komentarze. Jak część osób sam mam dylemat. Znając życie państwo nie da nam zarobić. Czy to prawda, że w Niemczech elektrownie biorą 80% przechowywanej energii? Jeśli tak to spodziewam się, że u nas jest to tylko kwestią czasu, a czas zwrotu drastycznie się wydłuży. Kolejne pytanie, co z utylizacją zużytego sprzętu za „x” lat. Oczywiście nie chciałbym uprawiać czarnowidztwa, ale są to realne zagrożenia, które trzeba wziąć po uwagę.
To czy panele są opłacalne to wszystko zależy jedynie od tego na co kto liczy. Dla mnie jako przedsiębiorcy to jest kompletnie nieopłacalne. Podam przykład . W mojej firmie każda zainwestowana złotówka po roku daje 2zł. Gdybym zainwestował powiedzmy 40 000 tys. w mój interes to po roku mam 80 000zł . Czyli pozostał mi kapitał i dodatkowe 40 000 tys. zł , a to wystarczy mi na 10 lat żeby opłacać prąd. Jednak to nie wszystko . Pozostaje jeszcze inny problem a mianowicie kto będzie płacił za utylizację zużytych paneli . Panele to nie jest racjonalne rozwiązanie problemów energetyki. będzie z tym taki sam problem jak z plastikami.
A tak na poważnie czyli jak dam Panu 100mln to za rok będzie z tego 200mln. Taki interes nie istnieje.
Do tego prąd firmowy jest około 1-1,5 netto za 1kWh więc jest to bardzo opłacalna inwestycja. Małe biuro 5 osób czyli komputery, klimatyzacja oświetlenie to 500-1000kWh na miesiąc czyli po 3-4 latach jest zwrot.
„W mojej firmie każda zainwestowana złotówka po roku daje 2 zł”
Przechodząc do grunt biznesowy: nie jest to prawdą. Po przekroczeniu pewnego pułapu nie jest możliwe osiągnięcie dwukrotności zysku. Gdyby było inaczej, to dzisiaj zainwestowane 1000 złotych, za 15 lat dałoby 32 miliony złotych.
Czy panele zawsze się opłacają? W artykule rozpatruję zakup paneli i odnoszę to do cen energii. Jeżeli mamy wolne kilkadziesiąt tysięcy złotych i szukamy mało ryzykownego rozwiązania, które przyniesie nam wyższe oszczędności niż na przykład lokata, to inwestycja w panele jest dobrym pomysłem. Jezeli jednak mamy inne możliwości inwestycyjne, to oczywiście należy je rozważyć, zawsze jednak biorąc pod uwagę opłacalność i ponoszone ryzyko.
„Pozostaje jeszcze inny problem a mianowicie kto będzie płacił za utylizację zużytych paneli .”
Tak, jest to problem i mogę powiedzieć tylko za siebie: moim zdaniem panele na moim dachu będą służyły do końca mojego życia, a przez ten czas zaoszczędzę na tyle dużo, że bez problemów opłacę ich utylizację. Nie oczekuję od nikogo, że poniesie te koszty za mnie i jestem pewny, że za kilkanaście lat powstanie mnóstwó firm zajmujących się tą dziedziną.
Oczywiście, że fotowoltaika się opłaca – co do tego, to uważam, że nie ma żadnych wątpliwości. Trzeba jednak zaznaczyć, że na jej opłacalność wpływa kilka istotnych czynników, czyli: koszt instalacji, rodzaj dachu, na którym ma być to montowane, ilość zużywanej energii, sprawność i moc zamontowanych paneli oraz wybór instalatora, który odpowiednio zamontuje panele fotowoltaiczne. Od tych zmiennych zależy, w jakim okresie inwestycja się zwróci. Warto poczytać tego bloga przed podjęciem ostatecznej decyzji co do wyboru firmy i konkretnych paneli. Jest tu dużo cennych informacji, którymi warto się kierować. Wybór powinien być odpowiednio przemyślany, gdyż jest to inwestycja na długie lata.
Pełne farmy fotowoltaiczne tworzą w [..], marka z Kielc, doświadczona przede wszystkim. Ogarniają pozwolenia, dotację, obsługują inwestycję długoterminowo. Widzę, że mnóstwo firm się decyduje na elektrownię słoneczną. Życie w tym kraju wymusza działania zmierzające do wygenerowania możliwie największych oszczędności energetycznych. A jak prowadzisz biznes to im szybciej ogarniesz Fotowoltaike, tym lepiej. Przynajmniej przetrwasz kryzys energetyczny, a ten nadchodzi, już właściwie jest za rogiem. Sam nie wiem, co to będzie, ale lepiej mieć Fotowoltaike w tych czasach niż nie.
Gwarancja jest tak zrobiona że wszystko jest z winy innej niż dostawcy. Skro „przepięcie” zwalnia z gwarancji czy „nienormatywna praca sieci AC operatora” lub to jest hit nie może przekroczyć równowartości ceny zapłaconej przez Klienta z tytułu nabycia reklamowanych Urządzeń”. Kupujesz instalacje z zabezpieczeniem przepięciowym ale to cię nie chroni, do tego cena usługi gwarancji jest tak skalkulowana ze zaraz się okazuje ze po 10 latach ceny podzespołów tak skoczyły do góry ze nie starczy na naprawę. Nie licząc roboczo godziny instalatora której stawka nie podlega żadnej regulacji będą ci się w 3 snuć po domu przez 8h i wyliczy 8*3*150zł netto/h i masz 4,5tyś zł mniej bo takie jest koszt.
Proszę zadzwonić do firmy instalacyjnej która wybierzecie i zapytajcie najpierw ile kosztuje u nich wymiana np: falownika marki X o mocy Y – dokładnie takie jaki macie od nich z kalkulacji, zmyślcie dane i lokalizacje. I nagle się okazuje ze z oferty np: moc 5kWh za 23tyś to sam falownik wyceniają na 10-15tyś. A sam jeden panel na 1-2tyś”Promocja” jest na zestaw. Do tego „wysyłają do producenta” co trwa 3-6misięcy taka presja abyś kupił nowy. Gwarancja: do bramy i się nie znamy.
Skoro na zachodzi po kilku latach opłaca się całe farmy paneli stawiać od nowa bo ich wydajność KSIĘGOWA rzędu kilku % jest inna. Sam chciałem kupić używane panel i nagle okazało się ze 5 letni panel ma sprawność dalej te 98% w bardzo słoneczny dzień ale w pochmurny było to 1%. I to nie był test jednego tylu kilku modeli i poli i mono.
Mam takie pytanie, moja ulica jest zasilana z trafo kilka domów jednorodzinnych wszyscy chcemy zainwestować w panele, czy energia wyprodukowana przez wszystkie domy krąży w sieci pomiędzy nami A trafo czy przechodzi na wyższe napięcie czy jak wszyscy chcą produkowac to nie ma odbiorców i falowniki blokują sue
prosze bardzo a wiec : ”W Polsce jest za mało słońca. Nieprawda. W Niemczech są podobne warunki nasłonecznienia, a u nich instalacje fotowoltaiczne mnożą się na potęgę. Moim zdaniem jednak nie warto wierzyć firmom zakładającym instalacje tylko zwrócić sie do osób, które mają panele i poprosić ich o okazanie rachunków za prąd. ”
OPDOWIEDZ POWINNA BRZMIEC .. PRAWDA.
Im dalej od rownika to naslonecznienie jest coraz slabsze za czym idzie mniejsza ilosc dostarczanej energii.
nie ma zadnego cienia watpliwosci, ze jestes w bledzie.
Natomiast w niemczech buduje sie gospodarke nieco innymi metodami i w zasadzie poza tym ze bogate spoleczenstwo wydaje kase na rozne zachcianki jeszcze panstwo robi ciekawe dofinansowanie jakims innym kosztem co moze powodowac oplacalne zrodlo energii z tych niewydajnych w ciagu roku paneli.
„Im dalej od rownika to naslonecznienie jest coraz slabsze za czym idzie mniejsza ilosc dostarczanej energii.
Nie ma zadnego cienia watpliwosci, ze jestes w bledzie.”
Rozumiem. Czyli tylko mi się wydawało, że moje rachunki za energię od czasu założenia instalacji spadły prawie do zera (płacę tylko koszty stałe), a panele od 3 lat działają zgodnie z obliczeniami i niedługo się zwrócą? 🙂
witam mam pytanie czy przy taryfie budowlanej można uruchomić zainstalować fotowoltanike ? czy trzeba mieć już taryfe g11
Dobry wieczór, a ja chętnie dowiem się jakie macie zdanie na temat dachów solarnych? W sensie – całych dachówek, jak ten od tesli czy nasz polski startup Sunroof. Czy to się opłaca? Wszystkie dane, tak patrząc logicznie, pokazują, że tak. Niższa emisja co2, sam dach szybko się „zwraca” bo po kilku latach. Póki co widziałem same pozytywy, ale chętnie zasięgnę szerszej opinii.
Ja nic więcej nie wiem oprócz tego co na stronie czyli zwrot tak jak piszesz po +- 5 latach. Wydaje się całkiem spoko, ale wiem tez se wchodzą na inne rynki. Pytanie czy to dlatego ze w pl ludzi na to nie stac? Oby nie bo idea jak argumenty ktorymi gdzieś w sieci jednak operuja wydają się być logiczne i naprawdę w punkt.
Witam, mam takie pytanie, ponieważ pobrałem ten kalkulator, wprowadziłem wartości i wychodzą jakieś totalne brednie.
Według kalkulatora instalacja zwróci się w 3 lata, a tak naprawdę nie ma szans nawet w 14 lat.
Nie wiem skąd kalkulator bierze te wartości, może ja coś żle wpisuję.
Podałem koszt 5000zł / kWp
Instalacja 16,4 kWp (tyle fizycznie da się położyć)
Roczne zużycie 153 MWh
koszt 1kWh to u mnie 0,40zł brutto
wykorzystanie energii w ciągu dnia 100%
Przy takich założeniach wychodzi zwrot instalacji w 3 lata !!! CHYBA NIE WIEM JAK
Panele są w stanie wygenerować rocznie około 15MWh, co przekłada się na kwotę 6000zł
Koszt instalacji to 82 000zł (według kalkulatora), jak podzielimy to przez roczny zysk (82000 / 6000zł) = 13,6 lat.
Tak że, na zdrowy rozum to jest 14 lat a nie 3 !!! i to nie uwzględniając spadku sprawności paneli.
Jeszcze po 10-12 latach szlak trafi falownik i zwrot mamy za 17-18 lat. Po tym czasie panele będą do wyrzucenia.
Powiedzcie mi co liczę nie tak, ponieważ szukam na siłę tej opłacalności i nigdy mi nie wychodzi.
Czy możesz pokazać wypełniony arkusz? Trzy wątpliwości:
1) Koszt za 1 kWh obejmuje zarówno opłaty stałe, jak i zmienne więc będzie raczej bliższy 0,60 – 0,70 zł.
2) Zużycie 153 MWh – czy nie powinno być 15,3?
3) Wykorzystanie energii w ciągu dnia: 100%. Dlaczego?
Dodam, że koszt instalacji o takiej mocy będzie znacznie niższy.
Witam, dziękuję za odpowiedź.
Wyjaśniam wątpliwości:
1) na fakturze mam 0,29 zł netto /kWh to jest cena za energię bez dystrybucji, dystrybucja oddzielna faktura inny dostawca. PV nie wpłynie na cenę dystrybucji, ponieważ przesył będzie podobny jak nie wyzszy. Po za tym jak zwiększę cenę kWh to zwrot będzie jeszcze szybszy, a już jest nie realnie krótki.
2) Roczne zurzycie to 152 993 kWh (zsumowalem rachunki za 2020)
3) 100% ponieważ założyłem ze tak niewielka ilość energii wyprodukowana przez panele, zluzyje na bieżąco. Tytaj nie byłem pewien czy o to chodzi, ale chyba tak.
Mogę wysłać formularz, tylko proszę email, lub podaje z góry w dół rubryki:
5000zl
16,4 kWp
950 kWh
153000 kWh
0,4 zl
0 zl
2,5 %
0,8 %
100 %
Wychodzi zwrot po 3 latach.
Prawidłowa wartość wyjdzie jak dam wykorzystanie w ciągu dnia 5%, tylko dlaczego nie miał bym wykorzystać 100% skoro ilość wytwarzanej energii przez panele to zaledwie ułamek zapotrzebowania.
Ja to liczyłem bez żadnych kalkulatorów, wiedząc ile zapłacę za instalacje, ile jest w stanie instalacja wyprodukować w ciągu roku, ta ilość razy cena energii(bez przesyłów) i wychodzi średnio, że w ciągu roku panele wyprodukują prąd o wartości 8% kosztów instalacji. To jest najwyższy zwrot przy pełnej sprawności i pełnym wykorzystaniu wyprodukowanej energii. Czyli najbardziej optymistyczna wersja. Średnia wartość będzie na poziomie 5-6%.
Co w moim rozumowaniu jest błędem? Nie mam innych kosztów po za przesyłam, które i tak będą, mogą się delikatnie ruznic bo pobiorę o 15MWh mniej z sieci, a to jest 10%, czyli za przesył zapłacę rachunek o 10% niższy, chociaż wydaje mi się że wcale tak nie będzie bo to co wyprodukuje to i tak pójdzie w sieć i wróci, to nie wiem nawet czy dwa razy za przesył nie zaplace. Nie wiem jak to liczą zakłady energetyczne, nigdy nie widziałem rachunku z instalacją PV, dlatego szukam informacji w internecie i cieszę się że trafiłem na Pana stronę. Będę wdzięczny za wszelkie informacje i udzielone wyjaśnienia. Dziękuję.
Uzupełniłem jeszcze zgodnie z sugestiami, czyli tańsza instalacja i droższy prąd (kWh)
Cena instalacji (za 1 kWp) 4000,0
Liczba instalowanych kWp 16,4
Produkcja z 1 kWp 950,0
Aktualne roczne zużycie prądu 153000,0
Zmienny koszt energii (za 1 kWh) 0,7
Stały koszt energii (rocznie) 0
Sugerowany wzrost cen prądu 2,5
Spadek efektywności działania paneli 0,8
Wykorzystanie energii w ciągu dnia 100
Wychodzi zwrot po 1 roku !!!
W jaki sposób panele, potrafiące wygenerować 15MWh rocznie zarobią 65 600 zł ?
Prąd który wygenerują, przyjmując wartość 0,70zł / kWh będzie warty 10 500 zł a nie 65 600 zł.
Czyli muszą pracować na zwrot jeszcze przynajmniej 6 lat a nie 1 rok jak podaje kalkulator.
Proszę zauważyć że wpisałem bardzo niską cenę instalacji i bardzo wysoką cenę prądu, które są prawie nie realne.
Jeżeli do mojej ceny energii 0,2915zł netto * 1,23 = 0,36zł /kWh + dystrybucja = 0,47zł. Możemy przyjąć nawet 0,50zł dla ułatwienia i biorąc pod uwagę drożejący prąd. Przyjmujemy że koszt 1 kWh to 50gr brutto. Panele produkują 15 000 kWh,
15 000 * 0,50zł = 7500zł brutto – to jest realna oszczędność wygenerowana przez panele w ciągu roku przy optymalnych warunkach i najwyższej sprawności, która to rok rocznie będzie spadać. Tym samym jeżeli prąd będzie drożał, sprawność paneli będzie malała i cały czas będziemy oszczędzać podobną kwotę. Koszt instalacji na poziomie 4000zł brutto za 1kWp, nie spotkałem się z taką ceną, netto owszem, przyjął bym raczej 4500zł brutto. 16,4 * 4500 = 73 800 zł – koszt instalacji brutto.
Łatwo zauważyć że instalacja będzie zwracać się około 10 lat. Do tego założyłem, co wydaje mi się nie prawdą że nie poniosę żadnych kosztów z tytuły wyprodukowania tych 15MWh rocznie, raczej będzie to policzone jako przesył (nie wiem, nie znam się) i okaże się jednak że cena 1kWh nie będzie 50gr a raczej 35 – 40 gr (co założyłem w pierwszych obliczeniach) tym samym okres zwrotu wydłuży się do około 13 lat. Nawet jeżeli udało by się odzyskać zainwestowane pieniądze po 10 latach, to instalacja według producenta po pracuje jeszcze kolejne 10 lat (nie wydaje mi się żeby to chciało chodzić 20 lat bez awarii, ale przyjmijmy taki optymistyczny scenariusz) Wtedy zarobi nam na wymianę tej instalacji na nową, ponieważ ta wymiana raczej będzie konieczna po 20 latach. Reasumując przy bardzo optymistycznych założeniach, po 20 latach jesteśmy finansowo na zero i mamy nową instalację na dachu, która w końcu zacznie zarabiać na siebie. Tylko nie wiem czy mam 20 lat czasu aby na to czekać. Po za tym za 20 lat pewnie Polska będzie usiana farmami i ceny prądu będą niższe, albo będą podatki tak żeby nie dało się na tym zarabiać. To może powiew pesymizmu, ale patrząc na ten kraj to wcale bym się nie zdziwił, że jak to się rozhula, to dowala podatek z którego nie wyjdziesz, bo likwidacja instalacji się nie opłaci jeszcze bardziej. Takie tam moje wyliczenia na temat paneli. Jak ktoś potrafi mnie wyprowadzić z błędu, to bardzo chętnie posłucham. Być może mam gdzieś jakieś ograniczenie, które nie daje mi czegoś zrozumieć i naprawdę jest to opłacalne ale ja tego nie widzę.
Może ktoś z Państwa jest mi w stanie tak dobrać instalację, żeby zaczęła przynosić zyski zanim przestanie działać, czyli w mojej ocenie zwrot powinien nastąpić nie dłużej niż po 5 latach. Z czego wynika, potrzebuję instalacji 16,4 kWp za kwotę około 35 000 zł brutto z montażem. Może realne, ale ja nie spotkałem się z taka ceną. Nie wiem jeszcze ile kosztuje papirologia do tego, czy mogę bez żadnych wyliczeń konstruktorskich dociążyć dach, bez ponoszenia konsekwencji w razie jakiegoś wypadku. Nie zagłębiłem się tak daleko, ponieważ na wstępie mi te wyliczenia nie szły, ale jak ktoś coś wie na temat dodatkowego dociążenia konstrukcji dachu, to też z chęcią się dowiem, jak to wygląda i komu to zgłosić, co trzeba przygotować. Pytań mam cały szereg, ale nie chcę od razu wszystkiego poruszać, ponieważ i tak długie te komentarze mi wychodzą, że aż się czytać nie chce.
Witam,
Czy w ogóle opłaca mi się myśleć o fotowoltaice gdy pracuję w zakładzie energetycznym i mam „zniżkę” na prąd?
W praktyce wygląda to tak, że niby płacę tylko za dystrybucję, ale w rachunkach ciężko się tego dopatrzeć ;).
Ogólnie, ostatni rachunek: zużycie 172 kWh/kW, opłata: energia: 0,2906*172=49,98, dystrybucja: 0,2272*172=39,08, razem 109,84 zł. Do realnej zapłaty 21,98 zł. Nic z tego nie kumam, ale patrząc na liczby to chyba powonieniem odpuścić instalację paneli. Co Pan o tym sądzi?
Małe wyjaśnienie: cen za energię i dystrybucję jest bez VAT’u, natomiast suma już z VAT’em.
od dluzszego czasu mysle o panelach-sporo propozycji otrzymalem -cenowo rozbieznosci duze-od 20000-30000-dom 116m2-zalozenia takie ,ze zapotrzebowanie roczne w granicach 3600kwh +okolo 1000kwh na ciepla wode wiec instalacja powinna miec do 5000kwh-nie moge dojsc w obliczeniach,ktore przeslali instalatorzy jak im wychodzi zwrot inwestycji po 4-5 latach-w rozmowach nic konkretnego nie wyszlo-odsylaja do tabelek ,ktore przedstawili-z takim podejsciem do klienta raczej nie zdobeda mojej uwagi-w sumie nawet nie probowali mi wyliczyc zapotrzebowamnia na energie tylko posilkowali sie tym ,ze sam zalozylem okolo 5000kwh i tak przygotowali oferty-
Warto stawiać na instalacje oparte o mikrofalowniki. Po pierwsze – napięcie w obrębie instalacji nie przekracza 60V = większe większe bezpieczeństwo. Po drugie – wydajność! W przypadku mikroinwerterów każdy moduł
działa niezależnie, przez co w razie awarii jednego z nich reszta
instalacji działa na pełnych obrotach. W przypadku
falownika centralnego wszystkie moduły obniżają wydajność do poziomu
najsłabszego modułu w instalacji (np. tego, który jest uszkodzony,
przybrudzony lub zacieniony).
Warto stawiać na instalacje oparte o mikrofalowniki. Po pierwsze – napięcie w obrębie instalacji nie przekracza 60V = większe większe bezpieczeństwo. Po drugie – wydajność! W przypadku mikroinwerterów każdy moduł
działa niezależnie, przez co w razie awarii jednego z nich reszta
instalacji działa na pełnych obrotach. W przypadku
falownika centralnego wszystkie moduły obniżają wydajność do poziomu
najsłabszego modułu w instalacji (np. tego, który jest uszkodzony,
przybrudzony lub zacieniony).
Świetny artykuł!
„Jeżeli chodzi o opłacalność inwestycji, to ryzyka praktycznie tu nie ma (zwrot z inwestycji jest właściwie w każdej sytuacji), ale jednak jak bardzo ta inwestycja okaże się opłacalna zależy głównie od wzrostów cen prądu w najbliższych latach.” – no właśnie. fotowoltaika.plus ma kalkulator fotowoltaiczny na stronie. Moje obliczenia w połączeniu z krajowymi prognozami krzyczą unisono „montuj te panele”. 🙂
„Jeżeli chodzi o opłacalność inwestycji, to ryzyka praktycznie tu nie ma (zwrot z inwestycji jest właściwie w każdej sytuacji), ale jednak jak bardzo ta inwestycja okaże się opłacalna zależy głównie od wzrostów cen prądu w najbliższych latach.” – no właśnie. fotowoltaika.plus ma kalkulator fotowoltaiczny na stronie. Moje obliczenia w połączeniu z krajowymi prognozami krzyczą unisono „montuj te panele”. 🙂
Świetny artykuł!
Obecnie opłacalność spada dzięki rozwiązaniom złodziejom i socjalistom i z rządu
Obecnie opłacalność spada dzięki rozwiązaniom złodziejom i socjalistom i z rządu
Oczywiście, że jest opłacalna. A jak cena za prąd będzie stale rosła to ta opłacalność będzie tylko większa. Co do firm z jakich usług warto skorzystać to na pewno sprawdźcie sobie Otovo, z tego co porównywałem to mają bardzo dobrą ofertę cenową a przy tym montują tylko panele czołowych producentów.
Oczywiście, że jest opłacalna. A jak cena za prąd będzie stale rosła to ta opłacalność będzie tylko większa. Co do firm z jakich usług warto skorzystać to na pewno sprawdźcie sobie Otovo, z tego co porównywałem to mają bardzo dobrą ofertę cenową a przy tym montują tylko panele czołowych producentów.
Otóż z panelami jest duży problem Jest to sposób na wyciągnięcie kasy z ludzi którzy nie maja w co kasy włożyć! Lubisz gradobicia? panele słoneczne nie lubią ani gradobicia ani śniegu! Jest to problem odzowny przy własnym podwórku panelowym ! O tym się nie mówi! Dodatkowo do utrzymania Fotowoltaiki dolicz koszty wymiany Akumulatorów aby zachować sprawność całego układu tak co 5-7 lat!!! Sprawdź spadek wydajności paneli słonecznych! Kupisz system paneli słonecznych i ma się zwrócić za 25 lat? Jak? Jak koszt wymiany akumulatorów to nieraz bagatela 1500zł-27 tyś zł! Ciągle tracisz a oni zawyżają ceny! Sprawdź jak działa ci wydajnie panel zwykłego małego solarka chińskiego najlepszej jakości 2-3-5 lat max Po tym czasie wymiana akumulatorków. Zarobek oszczędność na Panelach to wielka ściema aby sprzedać drogi produkt którego nawet z niemiec wycofują! Oszuści i naciągacze tyle powiem! Szkoda czasu na to! Robiłem w tej branży ale się przekwalifikowałem aby zachować swoją uczciwość wobec ludzi! Chodzi o to że dużo firm teraz z Panelami weszło celowo na Polski rynek bo chcą ubić nową technologię sprawniejszą panele na bazie Perowskitów! Ta technologia zapewnia ci malowanie farbą i czerpanie enegii nawet z kartki papieru bardziej wydajnie niż zwykły panel! Producenci obawiają się konkurencyjności i utraty władzy na rynku fotowoltaiki więc zawyżają koszty akumulatorów na rynku i oferują obniżone ceny paneli, aby zasypać nasz rynek i ubić polskiego nowego odkrywcę= konkurencję na cały świat! Nie kupujmy dziadostwa za tą cenę co jest na rynku! Kupmy Panele od Polki Nowy produkt ale daje możliwości uzyskania sprawności na poziomie 40% a nie typu najdroższego krzemowego o sprawności 17-18%. Dziś technologia paneli krzemowych nie opłaca się! Kupujesz i wydajesz na starą technologię, po co?
Otóż z panelami jest duży problem Jest to sposób na wyciągnięcie kasy z ludzi którzy nie maja w co kasy włożyć! Lubisz gradobicia? panele słoneczne nie lubią ani gradobicia ani śniegu! Jest to problem odzowny przy własnym podwórku panelowym ! O tym się nie mówi! Dodatkowo do utrzymania Fotowoltaiki dolicz koszty wymiany Akumulatorów aby zachować sprawność całego układu tak co 5-7 lat!!! Sprawdź spadek wydajności paneli słonecznych! Kupisz system paneli słonecznych i ma się zwrócić za 25 lat? Jak? Jak koszt wymiany akumulatorów to nieraz bagatela 1500zł-27 tyś zł! Ciągle tracisz a oni zawyżają ceny! Sprawdź jak działa ci wydajnie panel zwykłego małego solarka chińskiego najlepszej jakości 2-3-5 lat max Po tym czasie wymiana akumulatorków. Zarobek oszczędność na Panelach to wielka ściema aby sprzedać drogi produkt którego nawet z niemiec wycofują! Oszuści i naciągacze tyle powiem! Szkoda czasu na to! Robiłem w tej branży ale się przekwalifikowałem aby zachować swoją uczciwość wobec ludzi! Chodzi o to że dużo firm teraz z Panelami weszło celowo na Polski rynek bo chcą ubić nową technologię sprawniejszą panele na bazie Perowskitów! Ta technologia zapewnia ci malowanie farbą i czerpanie enegii nawet z kartki papieru bardziej wydajnie niż zwykły panel! Producenci obawiają się konkurencyjności i utraty władzy na rynku fotowoltaiki więc zawyżają koszty akumulatorów na rynku i oferują obniżone ceny paneli, aby zasypać nasz rynek i ubić polskiego nowego odkrywcę= konkurencję na cały świat! Nie kupujmy dziadostwa za tą cenę co jest na rynku! Kupmy Panele od Polki Nowy produkt ale daje możliwości uzyskania sprawności na poziomie 40% a nie typu najdroższego krzemowego o sprawności 17-18%. Dziś technologia paneli krzemowych nie opłaca się! Kupujesz i wydajesz na starą technologię, po co?
Myślę, że nadal jest opłacalne korzystanie z fotowoltaiki. Już może nie w takim stopniu jak lata wstecz, ale myślę, ze warto. Po szczegółowych wyliczeniach dla mojego gospodarstwa dalej wychodzi mi korzystnie. Ja montowałem swoją fotowoltaikę w tamtym roku i skorzystałem z firmy TANIE KILOWATY. Po wstępnej, bardzo sensownej rozmowie z przedstawicielem, po zaprezentowaniu różnych opcji i możliwych oszczędności, zdecydowaliśmy się właśnie na tą firmę. Więc polecam korzystać nadal z fotowoltaiki.
Myślę, że nadal jest opłacalne korzystanie z fotowoltaiki. Już może nie w takim stopniu jak lata wstecz, ale myślę, ze warto. Po szczegółowych wyliczeniach dla mojego gospodarstwa dalej wychodzi mi korzystnie. Ja montowałem swoją fotowoltaikę w tamtym roku i skorzystałem z firmy TANIE KILOWATY. Po wstępnej, bardzo sensownej rozmowie z przedstawicielem, po zaprezentowaniu różnych opcji i możliwych oszczędności, zdecydowaliśmy się właśnie na tą firmę. Więc polecam korzystać nadal z fotowoltaiki.
Wszystko tak naprawdę jest kwestią indywidualną. Trzeba wszystko pomierzyć, przeliczyć, zrobić symulacje itp. Najlepiej skonsultować się z doradcą i o wszystko zapytać. Ja po takich kilku rozmowach podjąłem decyzję i zamontowałem te panele przez firmę Invest solar działającą w mojej miejscowości. Jestem zadowolony z tej inwestycji.
Zależy jak dla kogo, dla mnie się opłaciło. Ważne jest wybranie odpowiedzialnej firmy a nie prywatki założonej w dwa dni która z góry liczy na zysk. Korzystałam z krajowego projektu energetycznego i jestem zadowolona ze współpracy.
Zależy jak dla kogo, dla mnie się opłaciło. Ważne jest wybranie odpowiedzialnej firmy a nie prywatki założonej w dwa dni która z góry liczy na zysk. Korzystałam z krajowego projektu energetycznego i jestem zadowolona ze współpracy.
Sprawdz tutaj https://bienergy.pl U mnie było kiedyś tak, że poprzedni dostawca nie miał modułów, zadzwoniłem do Bud-Invest Energy i w dwa dni otrzymałem moduły. Jak coś to warto podpytać też o takie panele.
Spada opłacalność, ale nadal się to opłaca, ceny prądu rosną. Montowaliśmy w tym roku przez firmę taniekilowaty.pl i wszystko nam wyliczyli doradzili i jesteśmy na razie zadowoleni.
Spada opłacalność, ale nadal się to opłaca, ceny prądu rosną. Montowaliśmy w tym roku przez firmę taniekilowaty.pl i wszystko nam wyliczyli doradzili i jesteśmy na razie zadowoleni.
Chciałem przestrzec przed firmą GRUPA PST ROMAN JURKIEWICZ z Wrocławia podczas montażu instalacji w moim domu przez odłączanie N spowodowali spalenie urządzeń które były podłączone do sieci, wyłącznik bezpieczeństwa chcieli zamontować wewnątrz domu , nie mają w zwyczaju sprzątać po sobie.
Widać, że firma zatrudnia ludzi z łapanki mających problemy w komunikacji w j. polski,
Nie chcą pokryć szkód starają się zwalić winę na klienta wmawiając nieprawdziwe historie, że klient sam ingerował w instalację.
Z moich informacji wynika , że takich przypadków było więcej. Moja sprawa skończy się najprawdopodobniej w sądzie, ale może ktoś po przeczytaniu uchroni się przed tymi partaczami.
Chciałem przestrzec przed firmą GRUPA PST ROMAN JURKIEWICZ z Wrocławia podczas montażu instalacji w moim domu przez odłączanie N spowodowali spalenie urządzeń które były podłączone do sieci, wyłącznik bezpieczeństwa chcieli zamontować wewnątrz domu , nie mają w zwyczaju sprzątać po sobie.
Widać, że firma zatrudnia ludzi z łapanki mających problemy w komunikacji w j. polski,
Nie chcą pokryć szkód starają się zwalić winę na klienta wmawiając nieprawdziwe historie, że klient sam ingerował w instalację.
Z moich informacji wynika , że takich przypadków było więcej. Moja sprawa skończy się najprawdopodobniej w sądzie, ale może ktoś po przeczytaniu uchroni się przed tymi partaczami.
Pytanie:posiadam działkę rolna 1,68 ha w terenie odkrytym.
Czy zainstalowalibyscie w takim przypadku tzw farme fotowoltaiczne?
Henryk z Pomorskiego
Pytanie:posiadam działkę rolna 1,68 ha w terenie odkrytym.
Czy zainstalowalibyscie w takim przypadku tzw farme fotowoltaiczne?
Henryk z Pomorskiego
Też miałem ten dylemat, zadzwoń pod ten numer – 500332432, gość ci sporo wyjaśni
Bardzo dobry artykuł. Wspólnie z mężęm zdecydowaliśmy się na założenie paneli fotowoltaicznych oraz pompy ciepła i uważamy, że to była świetna inwestycja. Współpracowaliśmy z firmą https://oze-centrum.pl/ i spokojnie możemy polecić ją każdemu, kto rozważa taką inwestycję. Bezproblemowo, szybko, profesjonalnie.
Bardzo dobry artykuł. Wspólnie z mężęm zdecydowaliśmy się na założenie paneli fotowoltaicznych oraz pompy ciepła i uważamy, że to była świetna inwestycja. Współpracowaliśmy z firmą https://oze-centrum.pl/ i spokojnie możemy polecić ją każdemu, kto rozważa taką inwestycję. Bezproblemowo, szybko, profesjonalnie.
Fotowoltaika jest niedocenionym rozwiązaniem przy dobrym projekcie, odpowiednim doborze mocy instalacji fotowoltaicznej do potrzeb gospodarstwa. U nas zoptymalizowała wydatki ogromnie! Polecam ekipkę z solar squad – szybko, dobrze i tanio.
Dobry artykuł aczkolwiek muszę się doczepić do błędnych twierdzeń w zakresie generowania przez panele prądu bądź też generowania prądu wogole przez jakiekolwiek urządzenie. Otóż to nie jest tak, że energia wyprodukowana musi być zużyta bo inaczej nastąpi katastrofa systemu. Żeby prad plynal (elektrony) to musi być obieg zamknięty, coś musi być podpięte do prądu. Jeśli obieg jest otwarty to prad po prostu nie płynie. Bez względu na to ile słońca pada na panele fotowoltaiczne, ile węgla spała elektrownia czy ile wody napędza turbiny tamy. Żeby to zobrazować jeszcze bardziej proszę popatrzeć na wyłączony kalkulator na baterie słoneczne. Nic się tam nie pali ani nikogo nie kopie prad z nadmiaru „energii”. Kalkulator jest wyłączony, obieg jest otwarty, elektrony nie plyną więc „nie ma pradu” I nie ma obowiązku jego odbierania ani przechowywania.:)
Dobry artykuł aczkolwiek muszę się doczepić do błędnych twierdzeń w zakresie generowania przez panele prądu bądź też generowania prądu wogole przez jakiekolwiek urządzenie. Otóż to nie jest tak, że energia wyprodukowana musi być zużyta bo inaczej nastąpi katastrofa systemu. Żeby prad plynal (elektrony) to musi być obieg zamknięty, coś musi być podpięte do prądu. Jeśli obieg jest otwarty to prad po prostu nie płynie. Bez względu na to ile słońca pada na panele fotowoltaiczne, ile węgla spała elektrownia czy ile wody napędza turbiny tamy. Żeby to zobrazować jeszcze bardziej proszę popatrzeć na wyłączony kalkulator na baterie słoneczne. Nic się tam nie pali ani nikogo nie kopie prad z nadmiaru „energii”. Kalkulator jest wyłączony, obieg jest otwarty, elektrony nie plyną więc „nie ma pradu” I nie ma obowiązku jego odbierania ani przechowywania.:) więc na pytanie „powstaje nadwyżka, która… no właśnie… Co się z nią stanie skoro nie trafi do sieci?” odpowiedź brzmi: nic, nadwyżki nie ma bo prad nie popynie dopóki nie zamkniemy układu. A i wtedy nie ma „obowiązku” obierania całej mocy. W domach mamy z zakładu energetycznego mamy 16kW w taryfie c11. I co jeśli włączymy tylko telewizor o mocy 120W? Coś się dymi w skrzynce?
Dobry artykuł aczkolwiek muszę się doczepić do błędnych twierdzeń w zakresie generowania przez panele prądu bądź też generowania prądu wogole przez jakiekolwiek urządzenie. Otóż to nie jest tak, że energia wyprodukowana musi być zużyta bo inaczej nastąpi katastrofa systemu. Żeby prad plynal (elektrony) to musi być obieg zamknięty, coś musi być podpięte do prądu. Jeśli obieg jest otwarty to prad po prostu nie płynie. Bez względu na to ile słońca pada na panele fotowoltaiczne, ile węgla spała elektrownia czy ile wody napędza turbiny tamy. Żeby to zobrazować jeszcze bardziej proszę popatrzeć na wyłączony kalkulator na baterie słoneczne. Nic się tam nie pali ani nikogo nie kopie prad z nadmiaru „energii”. Kalkulator jest wyłączony, obieg jest otwarty, elektrony nie plyną więc „nie ma pradu” I nie ma obowiązku jego odbierania ani przechowywania.:) więc na pytanie „powstaje nadwyżka, która… no właśnie… Co się z nią stanie skoro nie trafi do sieci?” odpowiedź brzmi: nic, nadwyżki nie ma bo prad nie popynie dopóki nie zamkniemy układu. A i wtedy nie ma „obowiązku” obierania całej mocy. W domach mamy z zakładu energetycznego 16kW w taryfie c11. I co jeśli włączymy tylko telewizor o mocy 120W? Coś się dymi w skrzynce?
Dobry artykuł aczkolwiek muszę się doczepić do błędnych twierdzeń w zakresie generowania przez panele prądu bądź też generowania prądu wogole przez jakiekolwiek urządzenie. Otóż to nie jest tak, że energia wyprodukowana musi być zużyta bo inaczej nastąpi katastrofa systemu. Żeby prad plynal (elektrony) to musi być obieg zamknięty, coś musi być podpięte do prądu. Jeśli obieg jest otwarty to prad po prostu nie płynie. Bez względu na to ile słońca pada na panele fotowoltaiczne, ile węgla spała elektrownia czy ile wody napędza turbiny tamy. Żeby to zobrazować jeszcze bardziej proszę popatrzeć na wyłączony kalkulator na baterie słoneczne. Nic się tam nie pali ani nikogo nie kopie prad z nadmiaru „energii”. Kalkulator jest wyłączony, obieg jest otwarty, elektrony nie plyną więc „nie ma pradu” I nie ma obowiązku jego odbierania ani przechowywania.:) więc na pytanie „powstaje nadwyżka, która… no właśnie… Co się z nią stanie skoro nie trafi do sieci?” odpowiedź brzmi: nic, nadwyżki nie ma bo prad nie popynie dopóki nie zamkniemy układu. A i wtedy nie ma „obowiązku” obierania całej mocy. W domach mamy z zakładu energetycznego 16kW w taryfie c11. I co jeśli włączymy tylko telewizor o mocy 120W? Coś się dymi w skrzynce?
Dobry artykuł aczkolwiek muszę się doczepić do błędnych twierdzeń w zakresie generowania przez panele prądu bądź też generowania prądu wogole przez jakiekolwiek urządzenie. Otóż to nie jest tak, że energia wyprodukowana musi być zużyta bo inaczej nastąpi katastrofa systemu. Żeby prad plynal (elektrony) to musi być obieg zamknięty, coś musi być podpięte do prądu. Jeśli obieg jest otwarty to prad po prostu nie płynie. Bez względu na to ile słońca pada na panele fotowoltaiczne, ile węgla spała elektrownia czy ile wody napędza turbiny tamy. Żeby to zobrazować jeszcze bardziej proszę popatrzeć na wyłączony kalkulator na baterie słoneczne. Nic się tam nie pali ani nikogo nie kopie prad z nadmiaru „energii”. Kalkulator jest wyłączony, obieg jest otwarty, elektrony nie plyną więc „nie ma pradu” I nie ma obowiązku jego odbierania ani przechowywania.:) więc na pytanie „powstaje nadwyżka, która… no właśnie… Co się z nią stanie skoro nie trafi do sieci?” odpowiedź brzmi: nic, nadwyżki nie ma bo prad nie popynie dopóki nie zamkniemy układu. A i wtedy nie ma „obowiązku” obierania całej mocy. W domach mamy z zakładu energetycznego 16kW w taryfie c11. I co jeśli włączymy tylko telewizor o mocy 120W? Coś się dymi w skrzynce?
Ze swojej strony mogę Wam polecić firmę, która zakłada panele- Solar Squad. To prawdziwi profesjonaliści w instalacjach fotowoltaicznych w okolicach Olsztyna. Kilka miesięcy temu sama skorzystałam z ich oferty i jestem bardzo zadowolona
1. To nieprawda, że „Jeżeli elektrownia wyłączy prąd to nie będziesz miał w domu prądu pomimo założonej instalacji. I nic się z tym nie da zrobić.” Jest jedna możliwość założenia w domu urządzenia UPS. Drugie na całym świecie podłącza się w domkach agregaty prądotwórcze, aby wytwarzały prąd gdy „elektrownia nie dostarcza i to jest bezpieczne. Po trzecie można kupić falownik dostosowany do podłączenia baterii z systemem EPS, oczywiście trzeba kupić również baterie.
2. Kupno baterii wiąże się ze zgłoszeniem do „elektrowni” co się wiąże z bezprawnym zwiększeniem mocy przyłączeniowej.
3. Dyskutowanie o fotowoltaice przez osoby nieposiadającej jej lub nie zaangażowanych zawodowo w nią, jest jak dyskusja o wychowaniu dzieci przez ludzi nie posiadających dzieci.
1. To nieprawda, że „Jeżeli elektrownia wyłączy prąd to nie będziesz miał w domu prądu pomimo założonej instalacji. I nic się z tym nie da zrobić.” Jest jedna możliwość założenia w domu urządzenia UPS. Drugie na całym świecie podłącza się w domkach agregaty prądotwórcze, aby wytwarzały prąd gdy „elektrownia nie dostarcza i to jest bezpieczne. Po trzecie można kupić falownik dostosowany do podłączenia baterii z systemem EPS, oczywiście trzeba kupić również baterie.
2. Kupno baterii wiąże się ze zgłoszeniem do „elektrowni” co się wiąże z bezprawnym zwiększeniem mocy przyłączeniowej.
3. Dyskutowanie o fotowoltaice przez osoby nieposiadającej jej lub nie zaangażowanych zawodowo w nią, jest jak dyskusja o wychowaniu dzieci przez ludzi nie posiadających dzieci.
1. To nieprawda, że „Jeżeli elektrownia wyłączy prąd to nie będziesz miał w domu prądu pomimo założonej instalacji. I nic się z tym nie da zrobić.” Jest jedna możliwość założenia w domu urządzenia UPS. Drugie na całym świecie podłącza się w domkach agregaty prądotwórcze, aby wytwarzały prąd gdy „elektrownia nie dostarcza i to jest bezpieczne. Po trzecie można kupić falownik dostosowany do podłączenia baterii z systemem EPS, oczywiście trzeba kupić również baterie.
2. Kupno baterii wiąże się ze zgłoszeniem do „elektrowni” co się wiąże z bezprawnym zwiększeniem mocy przyłączeniowej.
3. Dyskutowanie o fotowoltaice przez osoby nieposiadającej jej lub nie zaangażowanych zawodowo w nią, jest jak dyskusja o wychowaniu dzieci przez ludzi nie posiadających dzieci.
Informacje zawarte w artykule dotyczą „starego” systemu rozliczenia. Kalkulacje wg. wprowadzonego w 2022 systemu net-billing są dużo bardziej skomplikowane
Informacje zawarte w artykule dotyczą „starego” systemu rozliczenia. Kalkulacje wg. wprowadzonego w 2022 systemu net-billing są dużo bardziej skomplikowane
Ja mogę po dwóch latach stwierdzić, że panele fotowoltaiczne są korzystnym rozwiązaniem (domek 70m2), ale na pewno bardzo istotna jest jakość – my korzystaliśmy z usług firmy ABAK.
Jestem zdania, że warto najpierw w to zainwestować, aby później zyskać. Ja mam panele od firmy solar squad już drugi rok i jestem bardzo zadowolona. Nic się nie dzieje, są solidne, perfekcyjnie zainstalowane – polecam
Warto kupić, ale wstępnie warto też zrobić dobry research na temat firm. Ja jestem zadowolony z usług firmy solar squad także jakby ktoś z okolic Olsztyna potrzebował fotowoltaiki, serdecznie polecam. Szybko, sprawnie, bez problemów. Jestem bardzo zadowolony.
Warto kupić, ale wstępnie warto też zrobić dobry research na temat firm. Ja jestem zadowolony z usług firmy solar squad także jakby ktoś z okolic Olsztyna potrzebował fotowoltaiki, serdecznie polecam. Szybko, sprawnie, bez problemów. Jestem bardzo zadowolony.
Dzięki Solar Squad, teraz moje mieszkanie jest w pełni zasilane energią słoneczną. Jestem bardzo zadowolona z ich profesjonalizmu i szybkiej obsługi.
Ja polecę panele od Solar Squad, są łatwe w montażu i instalacji, dzięki czemu proces zamontowania systemu fotowoltaicznego był szybki i bezproblemowy. Polecam
Instalacja fotowoltaiczna od Solar Squad była zrealizowana sprawnie i terminowo, niezakłócając mojego codziennego życia. Polecam ich
Ja polecam firmę solar squad. Kompleksowa oferta! Obejmuje nie tylko montaż, ale również doradztwo, serwis oraz pomoc w uzyskaniu dotacji. Dzięki temu cały proces instalacji paneli był dla mnie bezstresowy
Widzę, że już po urlopie – ile płacą za pisanie sponsorowanych komentarzy?
Oplaca sie
Oplaca sie
Oplaca sie