320 Udostępnień

Dlaczego warto rozważyć budowę domu szkieletowego?

Myślę, że budujący najczęściej decydują się na budowę w tej technologii z 3 powodów:

  • Krótki czas budowy,
  • Energooszczędność,
  • Ekologia.

Prawidłowo zaprojektowany i wybudowany dom szkieletowy będzie nam służył przez całe dziesięciolecia. To mit, że domy szkieletowe są narażone na wichury, że są łatwopalne. Dobrze wybudowany dom szkieletowy jest tak samo dobry i wytrzymały jak dom murowany.

Ten wstęp jest konieczny, aby było jasne, że nie mam nic przeciwko samej technologii. Dawno jednak nie miałem tak dużego mętliku w głowie podczas opracowywania artykułu…


Wiele razy na blogu narzekałem na chaos informacyjny. Podczas planowania budowy domu spotkasz się z dziesiątkami sprzecznych informacji na każdy temat. Moim celem jest uporządkowanie całej wiedzy w taki sposób, abyś mógł samodzielnie podjąć wiele decyzji związanych z ogrzewaniem domu, wentylacją, fotowoltaiką itd. i na blogu znajdziesz wiele artykułów, w których szczegółowo opracowuję dany temat. Jeżeli jesteś na moim blogu po raz pierwszy, zachęcam do zapoznania się ze spisem treści.

Mniej więcej rok temu postanowiłem zająć się tematyką domów szkieletowych. Chciałem dogłębnie poznać temat, aby przekazać Wam rzetelne informacje na temat tej technologii.

Fajnie się złożyło, bo na początku roku zacząłem pomagać mojej czytelniczce w przygotowaniach do budowy domu szkieletowego oraz wyborze wykonawców i mogłem przekonać się jak źle wygląda ten rynek w Polsce.

W dzisiejszym artykule omówię kilka mitów dotyczących domów szkieletowych oraz pokażę zalety i wady tej technologii. Będzie o:

  • Czasie budowy domu szkieletowego,
  • Stosowaniu płyt OSB,
  • Paroizolacji,
  • Pustce wentylacyjnej,
  • Ruszcie instalacyjnym,
  • Dyfuzji,
  • Akumulacji ciepła.

Dowiesz się także, czy wybudowanie domu szkieletowego jest tańsze od domu murowanego.

Zaprezentuję także dwa prawidłowe przekroje przegród w domu szkieletowym.

 

Zapraszam do czytania!

 

Bardzo dziękuję Mariuszowi Paluszkowi z kanału Moc Drewna, Szymonowi Koronkiewiczowi oraz Mariuszowi Kikolskiemu za wsparcie merytoryczne podczas pisania tego artykułu!

W artykule znajdziesz linki do wartościowych materiałów, które rozszerzą wiedzę przekazaną w tym artykule.

 

DOM SZKIELETOWY – kilka wyjaśnień na początek.

W Polsce najczęściej buduje się domy murowane składające się z 2 głównych warstw: ściany konstrukcyjnej (np. ceramika, silikat, beton komórkowy, keramzyt) i termoizolacji (wełna, styropian). Dwie warstwy mają różne zastosowania: konstrukcja odpowiada za przenoszenie obciążeń, a termoizolacja odpowiada na ograniczenie przenikania ciepła przez ścianę.

Konstrukcję domu szkieletowego stanowi materiał, który wypełnia się termoizolacją więc jedna „warstwa” zawiera dwa materiały o różnym przeznaczeniu.

Wniosek 1: Nazwa „Dom szkieletowy” nic nie mówi o tym, z jakich materiałów będzie wybudowany dom (konstrukcja takiego domu może być np. stalowa), chociaż oczywiście najczęściej myślimy w tym kontekście o konstrukcji drewnianej.

Wniosek 2: Dom szkieletowy nie jest domem drewnianym! Kilka firm reklamuje w ten sposób tę technologię, bo brzmi to bardziej „eko”, ale to nieprawda. Skoro ściany w domu szkieletowym są wypełnione materiałem termoizolacyjnym, który zabiera najwięcej przestrzeni, to nie można twierdzić, że tak wybudowany dom będzie drewniany. Prawdziwym drewnianym domem jest np. dom z bali. Spotkałem się też wielokrotnie z opinią, że dom szkieletowy jest zdrowszy od domu murowanego. Nieprawda. Każdy prawidłowo wybudowany dom jest zdrowy.

 

Domy szkieletowe – czas budowy

Dom szkieletowy może powstawać stopniowo na budowie lub zostać dostarczony na budowę pod postacią prefabrykatów. Konstrukcja domu szkieletowego razem z wstawieniem okien i drzwi powstaje błyskawicznie, często w kilka (prefabrykat) lub kilkanaście dni.

Konstrukcja domu powstaje więc bardzo szybko, ale budowa domu składa się z kilka etapów: fundamenty, konstrukcja, dach, instalacje, wykończenie.

Dziwnym trafem przy podawaniu czasu budowy domu murowanego, podaje się całkowity czas budowy, włącznie z fundamentami, natomiast przy podawaniu czasu budowy domu szkieletowego, mówi się o samej konstrukcji dodając gdzieś z boku, że „domy szkieletowe buduje się na przygotowanych wcześniej fundamentach„. Przygotowanie ław fundamentowych lub płyty fundamentowej zabiera tyle samo czasu przy każdej technologii! Na etapie fundamentów nie oszczędzamy więc czasu – oszczędzamy głównie podczas stawiania całej konstrukcji.

Po wzniesieniu konstrukcji mamy kolejne etapy: instalację elektryczną i wodno-kanalizacyjną. Te etapy postępują nieco szybciej przy domu szkieletowym z uwagi na łatwość ułożenia instalacji. Dodatkowo czas budowy domu murowanego wydłuża się przez konieczność zachowania pewnych przerw technologicznych.

Ile czasu zajmie budowa od zera do przeprowadzki? Ostrożnie mogę przyjąć, że budowa domu szkieletowego zajmie ok. 3-4 miesięcy krócej niż budowa takiego samego domu murowanego co daje  co najmniej 6 miesięcy od prac ziemnych do przeprowadzki przy małym domu.

To oczywiście bardzo szacunkowe wartości, bo jest kilkaset czynników wpływających na czas i koszt budowy. Jak wygląda projekt budynku? Jakie materiały zostaną użyte? Jak będzie wykończony dom? W jaki sposób będzie prowadzona budowa? Dom murowany także można wybudować szybko: dom o powierzchni np. 100 m2 możesz wybudować i wykończyć (!) w ciągu 10 miesięcy od rozpoczęcia prac ziemnych. Sekretem jest budowa nieskomplikowanego domu, jasno sprecyzowane oczekiwania dotyczące domu i jego wykończenia i wybór dobrej ekipy, która wybuduje dom od A do Z.

 

Czy zatem warto wybierać technologię budowy domu szkieletowego tylko z uwagi na krótki czas budowy?

Z jednej strony skrócenie budowy o 3-4 miesiące to bardzo dużo – każdy przecież chce się wprowadzić jak najszybciej a obserwowanie tego, jak dom powstaje w kilka lub kilkanaście dni jest świetnym uczuciem 🙂

Z drugiej strony, sama budowa domu jest tylko i aż zwieńczeniem wszystkich przygotowań do budowy. Zauważ, że nawet jeżeli już masz działkę, musisz zorganizować wszystkie mapy, pozwolenia, kredyt, wykonać przyłącza, zdecydować się na projekt, uzyskać pozwolenie na budowę – to wszystko zabiera wiele miesięcy. Przypuśćmy, że od dawna marzyłeś o budowie domu i dokładnie w chwili czytania tego artykułu myślisz: „Dobra, wystarczy już tego czytania, budujemy się!”. 🙂  Jeżeli do domu murowanego przeprowadzisz się po 24 miesiącach od tej decyzji, a do domu szkieletowego po 20-21 miesiącach, to szczerze mówiąc nie jestem pewny, czy 3-4 miesiące różnicy powinny zaważyć na wyborze technologii. No, ale sprawę zostawiam do rozważenia przez Ciebie 🙂

 

Niski koszt budowy domu szkieletowego?

Domy szkieletowe pokazywane są jako ekologiczne, energooszczędne, nowoczesne i tanie rozwiązania:

Po kolei:

  • Ekologia. Domem ekologicznym może być nazwany np. dom z bali. Dom szkieletowy nie jest ekologiczny. Jeżeli ktoś chce udowodnić, że dom szkieletowy jest eko, to niech uświadomi sobie, że domy murowane są wykonane z bloków wapienno-piaskowych (silikat, beton komórkowy) lub z naturalnej gliny z dodatkami (pustak ceramiczny), a więźba dachowa jest przecież drewniana. Albo więc każdy dom jest ekologiczny, albo… żaden.
    • Mariusz Kikolski: Ekologia jest związana z odpowiednimi proporcjami energii pierwotnej zużytej do budowy domu, komfortem panującym w domu, mającym wpływ na zdrowie mieszkańców, oraz trwałością domu. Tak więc dom z bala nie będzie ekologiczny, jeśli nie przetrwa okresu potrzebnego na wyrośnięcie drzew potrzebnych na budowę tego który go zastąpi. Nie będzie ekologiczny, jeśli po kilkudziesięciu latach, w balach będą zarodniki grzyba i drewno będzie próchnieć. Ostatnio popularne budownictwo ze słomy też nie musi być ekologiczne. W klimacie suchym taki dom nie będzie narażony na zagrzybienie, a w innych warunkach może zagrażać zdrowiu mieszkańców. Wracając do domów z bala, to już w publikacjach z XVIII wieku zauważono jak negatywny wpływ ma wycinanie lasów, tylko na potrzeby budowy domów, dlatego zaczęto propagować inne rozwiązania.
  • Energooszczędność. Od kilku lat zrobiła się moda na energooszczędność, ale to słowo już nie ma żadnego znaczenia. Teraz większość domów jest energooszczędnych, a za rok wszystkie domy we wszystkich technologiach będą takie z uwagi na standard WT2021, który wymusi ograniczenie strat ciepła w nowych budynkach. Mitem jest więc to, że dom szkieletowy jest tańszy w utrzymaniu od domu murowanego.
  • Nowoczesność. Przeczytałem gdzieś, że osoby budujące domy murowane są zaślepione starodawnym systemem budownictwa 🙂 Ta „nowoczesność” to tylko pusty slogan marketingowy.

 

Podkreślam, że nie krytykuję samej technologii, ale sposób jej przedstawiania. Dobrze wybudowany dom szkieletowy jest po prostu OK. Nie ma tu żadnych cudów 🙂

A co z niskim kosztem budowy domu szkieletowego? Być może liczysz na to, że budowa takiego domu będzie znacznie tańsza od budowy domu murowanego. Niestety muszę Cię rozczarować: prawidłowo wybudowany dom szkieletowy raczej nie będzie tańszy od prawidłowo wybudowanego domu murowanego.

Dlaczego tak podkreślam słowo „prawidłowy”? Dlatego, że dom szkieletowy można wybudować na wiele, nie zawsze właściwych sposobów.

 

Technologia szkieletowa

I przechodzimy do najważniejszej kwestii: w jaki sposób prawidłowo wybudować dom szkieletowy?

Myślę, że większość osób budujących dom nie chce wchodzić w szczegóły dotyczące technologii budowy domu. To naturalne. Oddajemy sprawę wykonawcom i wierzymy, że oni znają się na swojej pracy. Niestety każdy wykonawca domu szkieletowego proponuje inne rozwiązania techniczne (!), przez co:

  • Nie wiemy, które proponowane rozwiązanie jest prawidłowe i który wykonawca ma rację.
  • Nie możemy w żaden sposób porównać ofert wykonawców!

 

To jest ogromny problem! Jeden wykonawca potrafi wyśmiać rozwiązania, które inny wykonawca stosuje od lat, a trzeci wykonawca skrytykuje oba rozwiązania. Nie spotkałem się z czymś takim przy domach murowanych: owszem, i tu występują pewne konflikty, ale dotyczą one zwykle drobiazgów. Przy domach szkieletowych, różnice zdań dotyczą spraw fundamentalnych.

 

O co chodzi?

Zacznę od wyjaśnienia kilku pojęć, aby gładko wprowadzić w temat.

 

Dyfuzja pary wodnej czyli problem z wilgocią.

W domu tworzy się wilgoć. Gotujemy, pierzemy, myjemy się. Sama wilgoć nie jest niebezpieczna, a jej zdecydowana większość opuści dom przez wentylację. Pozostałą, niewielką część wilgoci złapie podłoga, ściany i strop.

Przypuśćmy, że masz budynek wymurowany z cegły. Nie jest otynkowany, nie jest ocieplony: sama goła cegła. W domu jest ciepło, na zewnątrz jest zimno.

Podczas użytkowania takiego budynku cegła wchłonie część pary wodnej, której nie pozbyła się wentylacja. Para wodna będzie kierowała się przez cegłę na zewnątrz budynku z uwagi na m.in. niższe ciśnienie na zewnątrz budynku. Jeżeli para wodna bezpiecznie „przejdzie” w całości przez cegłę i skropli się (skondensuje, zmieni stan skupienia z gazowego na ciekły) po zewnętrznej stronie, to cała wilgoć odparuje bez szkody dla materiału budowlanego ani dla mieszkańców.

Jeżeli jednak część wilgoci zacznie się kondensować w środku materiału, i nie zdąży ona odparować, to zwiększa to niebezpieczeństwo gromadzenia się wilgoci w kolejnych miesiącach i latach.

A wilgotny materiał to:

– Lepsze przewodzenie ciepła czyli większe rachunki za ogrzewanie.

– Ryzyko uszkodzenia danego materiału.

– Świetna pożywka dla grzybów!

 

Dlatego tak istotne jest niedopuszczenie do gromadzenia się wilgoci w przegrodach budynku.

Jak można ograniczyć to ryzyko i uniemożliwić kondensację wilgoci w przegrodzie?

Można to zrobić stosując materiały, które ograniczą przedostawanie się pary wodnej.

To, jak dany materiał jest odporny na parę wodną określa względny współczynnik oporu dyfuzyjnego pary wodnej (μ). μ = 1 oznacza, że materiał stawia bardzo mały opór dla pary wodnej, taki, jak warstwa stojącego niczym nie wzburzanego powietrza o grubości jednego metra.

μ = nieskończoność oznacza, że przez dany materiał wilgoć nie przenika (np. szkło piankowe), a μ = 1000 oznacza, że dany materiał jest 1000 razy mniej przepuszczalny dla pary wodnej.

Powinniśmy więc od strony wewnętrznej naszej ściany z cegły zastosować materiał o jak największym μ, aby utrudnić parze wodnej przedostanie się wilgoci z wewnątrz domu.

Parametr μ nie ma jednostki, on opisuje tylko materiał i nie bierze pod uwagę jego grubości.

Grubość danego materiału uwzględnia parametr Sd.  Współczynnik ten odpowiada grubości warstwy powietrza, która stawiałaby taki sam opór, jak materiał o danej grubości.

Sd = μ * d (m)

Przykład 1: Pewna wełna mineralna o grubości 20 cm ma μ = 3.

Sd wełny wyniesie 3 * 0,2 m  = 0,6 m.

Przykład 2: Pewna folia paroizolacyjna o grubości 0,2 mm ma μ = 500000.

Sd folii wyniesie 500000 * 0,002 m  = 1000 m.

Współczynnik dyfuzji dla danego materiału jest najczęściej stały (wyjątkiem są aktywne paroizolacje) i nie zależy od temperatury, wilgotności powietrza lub ciśnienia atmosferycznego.  Jednostką Sd jest metr [m].

Każdy materiał budowlany przepuszcza parę wodną. Każdy! W domach szkieletowych stosuje się folię paroizolacyjną, aby nie dopuścić wilgoci do przegrody. Ta nazwa trochę wprowadza w błąd, bo ona także przepuszcza parę wodną, chociaż znacznie, znacznie wolniej. Folie takie są czasami nazywane „opóźniaczami pary”. Nie można więc w pełni zablokować dyfuzji pary wodnej, ale można zminimalizować jej wpływ tak bardzo, że nie poczyni żadnych szkód.

Zastosowanie właściwego materiału jest sprawą kluczową. Na rynku jest wiele folii paroizolacyjnych, a wszyscy producenci przechwalają się tym, że ich folie charakteryzują się wysoką paroszczelnością. To, co napisze producent lub sprzedawca na stronie internetowej nie ma jednak żadnego znaczenia i traktuj teksty typu „doskonałe zabezpieczenie przed wilgocią”,wysoce paroizolacyjna folia dla wymagających inwestorów” lub „zaawansowana technologicznie folia” jak teksty wyłącznie marketingowe, a nie informacyjne. Szukaj parametrów technicznych w deklaracjach właściwości użytkowych wyrobu. Nie zawsze będzie to łatwe – wielu producentów ukrywa te dokumenty, bo po prostu ich wyroby nie spełniają deklarowanych właściwości, a czasami w dokumentach po prostu brakuje informacji o parametrze Sd. Jeżeli więc kupujesz folię w ciemno, to możesz kupić taką, która do niczego się nie nadaje. Są np. na rynku folie paroizolacyjne o grubości 0,2 mm, które tak naprawdę są wykonane z tolerancją 40%, co oznacza, że ich grubość miejscami wynosi tylko 0,12 mm! Są na rynku „Ekonomiczne paroizolacje dla mniej wymagających inwestorów„, ale jak wczytasz się w opis produktu, to okazuje się, że co prawda producent chwali się wysoką paroszczelnością, ale pisze także, że folia nie ma żadnych deklarowanych parametrów jakościowych…

Wracam do naszego przykładu.

Jeżeli otynkujemy naszą ścianę od wewnątrz o wyższym parametrze Sd od cegły, a następnie pomalujemy ścianę farbą o wyższym parametrze Sd od tynku, to będzie to już niezła bariera dla wilgoci. Duża część wilgoci zatrzyma się na farbie i ściana odda wilgoć w okresie obniżonej wilgotności powietrza, a pozostała przejdzie przez kolejne warstwy przegrody.

Jeżeli zrobilibyśmy odwrotnie i pomalujemy dom farbą o niższym Sd od tynku, to wilgoć przejdzie przez farbę i zatrzyma się na tynku. Przy ogrzewanym i dobrze wentylowanym domu wilgoć powinna odparować, ale jeżeli nie zdąży, to może dojść do odparzania tynku.

 

Pamiętaj, że nadal rozważamy pewien przypadek teoretyczny: mamy otynkowaną i pomalowaną ścianę od wewnątrz, ale nie mamy żadnej termoizolacji, ani gotowej elewacji. To ważne, ponieważ wilgoć jest także na zewnątrz więc zastosowanie wyłącznie paroizolacji o wysokim Sd nie będzie wystarczające.

Sama dyfuzja to nie jedyny kłopot, z którym należy się zmierzyć. Mamy jeszcze tak zwaną temperaturę punktu rosy. To jest temperatura, w której rozpoczyna się proces skraplania pary wodnej. O tym, jaka to temperatura świadczy m.in. temperatura ściany, wilgotność powietrza, ciśnienie powietrza, temperatura powietrza na zewnątrz i wewnątrz.

Oznacza to, że temperatura punktu rosy jest różna przez cały rok i może występować zarówno na powierzchni ściany, jak i w jej środku. Przegroda składa się z zazwyczaj z kilku części, np. z tynku zewnętrznego, styropianu, kleju, materiału konstrukcyjnego, tynku wewnętrznego i farby, a każdy element ma różną temperaturę w różnych okresach. Jeżeli temperatura przegrody zrówna się z temperaturą punktu rosy, to nastąpi skroplenie pary wodnej. I znowu – jeżeli para wodna skondensuje się na zewnętrznej stronie ściany, to nic nie powinno się złego stać, a jeżeli w środku przegrody, to wilgoci z czasem może przybywać. A wilgoć oznacza szybszą ucieczkę ciepła (wilgotne materiały mają wyższe współczynniki przewodzenia ciepła) i – co gorsze – zwiększone prawdopodobieństwo pojawienia się zarodników grzybów.

Oba czynniki tłumaczą dlaczego izolujemy ściany domu murowanego od zewnętrznej strony. Ocieplona ściana od wewnątrz obniżyłaby temperaturę konstrukcji, a punkt rosy przesunąłby się na zewnątrz.

 

Całe to wyjaśnienie było potrzebne do tego, abyś zrozumiał, że prawidłowe wybudowanie domu szkieletowego jest o wiele trudniejsze od domu murowanego. W przypadku domu murowanego ogólnie problem z wilgocią jest mniejszy. Poprawnie zaizolowany dom wełną będzie spełniał swoje zadanie – wełna ma niski opór dyfuzyjny. Poprawnie zaizolowany dom styropianem także (styropian nie niszczeje pod wpływem wilgoci), ale o styropianie jeszcze będę pisał na końcu artykułu.

Mariusz Kikolski: Wilgoć kondensuje się w domach murowanych ocieplonych styropianem. Często takie domy są zagrzybione. Najczęściej powodem jest źle dobrana grubość styropianu do przekroju. Zazwyczaj wystarczy zapewnić odpowiednią grubość aby przesunąć punkt rosy poza mur, aby wypadał w styropianie, który jest bardziej odporny na wilgoć. Różnica jest także taka, że dom murowany nie jest organiczny, co robi różnicę w szybkości zagrzybienia przegrody.

 

W domach szkieletowych bardzo ważne jest niedopuszczenie do kondensacji pary wodnej w przegrodzie. Sama konstrukcja jest bardziej narażona na wilgoć niż w domach murowanych, a dodatkowo dochodzi jeszcze problem związany z akumulacją ciepła. Domy murowane mają wysoką akumulację ciepła. Oznacza to, że w przypadku braku zasilania lub awarii źródła ciepła dom murowany jeszcze długo będzie trzymał ustaloną temperaturę. Dom szkieletowy ma niską akumulacyjność więc szybko się wychłodzi. Skoro temperatura w domu się obniży, to przesunie się punkt rosy i grozi to kondensacją pary wodnej!

 

To jednak nie wszystko. Wilgoć znajduje się także w powietrzu na zewnątrz i także przed nią musimy zabezpieczyć nasz dom. Jeżeli w domu damy wyłącznie folię paroizolacyjną o wysokim SD wewnątrz budynku i nie zablokujemy napływu wilgoci od zewnątrz, to wilgoć będzie wchodziła z zewnątrz, przechodziła przez całą konstrukcję i osadzała się tuż przed folią paroizolacyjną (patrząc od zewnątrz budynku) i nieszczęście gotowe. W takiej sytuacji już lepiej byłoby zrezygnować z jakiejkolwiek paroizolacji! Jeszcze trudniej jest gdy mamy dom klimatyzowany. Powietrze w domu z klimatyzacją często jest wysuszone. Mamy więc w domu np. temperaturę 20 stopni i wilgotność względną 45%, a na zewnątrz 30 stopni i wilgotność względną 70%. W takiej sytuacji wilgoć jeszcze bardziej „chętnie” będzie chciała wtargnąć do naszego domu.

Wnioski i spostrzeżenia:

– Podczas budowy domu należy zminimalizować ryzyko dostania się wilgoci do środka przegrody. Wilgoć może dostać od wewnątrz i od zewnątrz, a jednym z rozwiązań jest użycie materiałów o wyższym Sd po stronie wewnętrznej i niższym Sd po stronie zewnętrznej przegrody, aby para wodna bez problemu opuściła przegrodę. Wilgoć może także się pojawić, jeżeli część przegrody osiągnie temperaturę punktu rosy. Rozwiązaniem jest np. zwiększenie izolacji zewnętrznej i przesunięcie dzięki temu temperatury punktu rosy na zewnątrz konstrukcji. Dobór materiałów nie jest prosty. Na dobór ma nawet usytuowanie domu względem kierunków świata: ściana po stronie południowej, nasłonecznionej, zapewne nie będzie potrzebowała takich rozwiązań jak ściana po stronie północnej.

– Kluczowy jest odpowiedni dobór materiałów. Jeżeli ścianę zaizolowaną wełną, czyli materiałem o niskim oporze dyfuzyjnym przykryjemy tynkiem akrylowym o wysokim oporze dyfuzyjnym, ryzykujemy skraplaniem pary wodnej tuż pod tynkiem, co spowoduje niszczenie wełny.

– To pokazuje, jak bardzo ważny jest dobry projekt budowlany.. Nie wolno po prostu zastosować jakichkolwiek materiałów i liczyć na to, że będzie dobrze. To, jakie parametry będą miały poszczególne elementy przegrody wymaga obliczeń. Z tego powodu wymagaj od projektanta podania parametru Sd w projekcie budowlanym. Jeżeli kupimy pierwszą lepszą folię w markecie, to może się okazać, że będzie ona pełnić rolę wyłącznie dekoracyjną.

– W projekcie powinny być rozpisane parametry Sd każdego materiału budowlanego i ich współczynniki przenikania ciepła. Jeżeli w Twoim projekcie masz zapisane, aby użyć „wełny o grubości 20 cm” i „folii paroizolacyjnej” i brakuje przy tym dodatkowych parametrów, to zwróć się do projektanta z prośbą o uzupełnienie. O tym, co powinien zawierać dobry projekt budowlany piszę w moim poradniku, który jest bezpłatnie dołączany do każdej zakupionej książki „Jak się wybudować i nie zwariować”.

– Wykonawca powinien użyć materiałów budowlanych o parametrach wynikających z projektu. Jeżeli wykonawca zapewnia materiały, to sprawdź (Ty lub kierownik budowy), czy dostarczone materiały są zgodne z projektem. To, że wykonawca używa żółtej folii i twierdzi, że to paroizolacja nie wystarczy!

– Nic po naszych staraniach, jeżeli w domu nie będzie działała prawidłowa wentylacja. Wentylacja odpowiada za odprowadzenie ok. 97% wilgoci.

– Szczególnie narażone na wilgoć są kuchnia, łazienki, wc i pralnia i te pomieszczenia należy dodatkowo zabezpieczyć np. hydroizolacją akrylową (folią w płynie), aby zwiększyć opór dyfuzji pary wodnej.

Jeżeli chcesz budować dom szkieletowy i dowiedzieć się więcej o przepływach wilgoci i ciepła w domach szkieletowych, to bardzo zachęcam do obejrzenia filmu przygotowanego przez Szymona Koronkiewicza! To 80 minut solidnej wiedzy. Aż żałuję, że film pojawił się już po napisaniu przeze mnie artykułu, miałbym łatwiej przy jego pisaniu. 🙂 Naprawdę polecam!

OBEJRZYJ FILM

 


A jeżeli chcesz dobrze przygotować się do budowy Twojego domu, zapoznaj się z moją ksiązką „Jak się wybudować i nie zwariować”, którą doceniło już ponad 2500 czytelników!

Z książki dowiesz się:

  1. Jak oszacować koszty budowy domu. Jakie znaczenie ma Twoja sytuacja finansowa?
  2. Na co uważać przy szukaniu działki pod budowę?
  3. Czy wybrać projekt z katalogu czy indywidualny?
  4. Jak wybrać dobrego projektanta?
  5. Jak wybrać rzetelnego kierownika budowy?
  6. Jak znaleźć najlepszych wykonawców do każdego etapu budowy?
  7. Jak negocjować?
  8. Co powinna zawierać dobra umowa?
  9. Kto powinien kupować materiały budowlane: Ty czy wykonawca?
  10. Jak kontrolować wykonywane prace i co robić, jeżeli zauważysz błędy?
  11. Jak wybrać dobry kredyt hipoteczny?
  12. Jak zaplanować budowę?

Zapoznaj się z książką: link.

Możesz zapoznać się z opiniami dotyczącymi książki na blogu lub w serwisie lubimyczytac.


Najczęstsze błędy przy budowie domu szkieletowego

 

Brak odpowiedniej paroizolacji

Aby ściana była dobrze zabezpieczona przed wilgocią, stosuje się paroizolację o odpowiednim Sd. Paroizolacja musi być bardzo starannie zamontowana, szczelnie ze sobą połączona i pod żadnym pozorem nie może być podziurawiona i poprzerywana! Tymczasem często w budynku szkieletowym mamy paroizolację podziurawioną podejściami wody, przejściami na kable elektryczne itp. Czasami wręcz można spotkać się z „oszczędnościami” i używaniem… żółtej folii malarskiej.

To błąd! Folia malarska nie chroni przed wilgocią, a przez każdą dziurę będzie swobodnie przechodziła para wodna. Zawsze stosuj folię o wysokim parametrze Sd wynikającym z projektu budowlanego.

Brak przestrzeni instalacyjnej

Skoro  instalacje dziurawią folię paroizolacyjną, to wszystkie instalacje, puszki, kable, podejścia wody powinny znaleźć się przed folią paroizolacyjną (patrząc od wewnątrz budynku). Taka przestrzeń zabiera nieco miejsca, ale dzięki temu nie niszczymy folii paroizolacyjnej i mamy prosty dostęp do każdego elementu instalacji.

Przykłady nieprawidłowego układu warstw znajdziecie na wielu różnych stronach internetowych. Nie mogę umieszczać cudzych zdjęć, ale wyobraź sobie przekrój przegrody, która od wewnątrz ma:

  • Płytę gipsowo-kartonową
  • Paroizolację
  • Konstrukcję i izolację cieplną.

Gdzie są instalacje? Zwykle instalacji nie ma narysowanych na rysunku, a oczywiście instalacje znajdą się w izolacji. A to oznacza mniejsza grubość izolacji i mostki cieplne w miejscach instalacji oraz podziurawioną paroizolację…

Spotkałem się także z takim rozwiązaniem, patrząc od wewnątrz:

  • Okładzina ścienna
  • Folia paroszczelna
  • Wełna skalna 50 mm – ocieplenie wypełniające ruszt instalacyjny
  • Ruszt instalacyjny 50 x 45 mm
  • Konstrukcja i dalsze elementy przegrody.

Tutaj co prawda wykonawca zaproponował ruszt instalacyjny, ale folia izolacyjna jest przed rusztem (patrząc od wewnątrz), czyli ponownie folia jest podziurawiona przez instalacje!

 

Swoją drogą spotkałem się z opinią, że ściany zewnętrzne w domach szkieletowych są cieńsze i dzięki temu, w porównaniu z technologią murowaną, pozwalają uzyskać ponad 10% powierzchni użytkowej więcej przy zachowaniu jednakowych wymiarów zewnętrznych. Prawidłowy przekrój przegrody i przestrzeń instalacyjna zwiększają grubość ścian więc powierzchnia użytkowa jest podobna przy obu technologiach.

 

Nieprawidłowe rozwiązania elewacyjne

Jeżeli na ścianie zewnętrznej zamontujemy materiał o wysokim współczynniku Sd, to wilgoć zostanie w środku przegrody. Z tego powodu elewacja powinna być otwarta dyfuzyjnie. Spotykanym rozwiązaniem jest folia paroprzepuszczalna (wiatroizolacja) i paroprzepuszczalne poszycie ściany.

Problemem jest wykończenie elewacji. Jeżeli dasz tynk bezpośrednio na poszycie, to:

  • Przy uszkodzeniu tynku woda opadowa i wilgoć będą miały dostęp do konstrukcji,
  • Przy nieszczelności połączenia tynku ze stolarką drzwiową i okienną, obróbkami blacharskimi – także.

Rozwiązaniem jest zastosowanie pustki wentylacyjnej, która niestety rzadko jest obecna w przekrojach ścian przedstawianych przez wykonawców. Dlaczego? To rozwiązanie zwiększa koszty budowy.

Jak działa taka pustka wentylacyjna? Pustka elewacyjna jest między elewacją, a konstrukcją ściany. Wilgoć, która przejdzie przez elewację, skropli się w takiej pustce i zostanie „wydmuchana” na zewnątrz budynku. Proste, acz skuteczne rozwiązanie.

 

Niektórzy proponują zamiast pustki wentylacyjnej zastosowanie styropianu ryflowanego. Nie jestem przekonany do tego rozwiązania (co nie znaczy, że jest błędne!). Styropian ryflowany ma rowki przez który może być odprowadzana wilgoć więc też pełni funkcję wentylacji. Kłopot w tym, że po montażu te rowki znajdują się za styropianem (patrząc od zewnątrz), czyli za izolacją. Skoro rowki mają za zadanie odprowadzenie wilgoci i ta przestrzeń jest wentylowana powietrzem zewnętrznym, to taki styropian nie ma odpowiednich właściwości termoizolacyjnych. Wilgoć więc jest zapewne dobrze odprowadzana, ale cała ściana gorzej chroni dom przed stratą ciepła.

 

Stosowanie płyt OSB i MFP na zewnątrz budynku

Bardzo często proponowane i stosowane rozwiązanie przez wykonawców. Płyta OSB ma wysoki opór dyfuzyjny, nie jest odporna na wilgoć i niszczeje pod jej wpływem więc jeżeli są zastosujemy na zewnątrz budynku, to będą kłopoty. Pewnym rozwiązaniem jest stosowanie płyty OSB wyłącznie jako nośnik tynku, ale wtedy należy zastosować pustkę wentylacyjną (patrząc od zewnątrz: tynk, płyta OSB, pustka wentylacyjna). Nie jestem przekonany, że to dobre rozwiązanie – wilgoć przedostaje się także od zewnątrz więc i tak zamontowana płyta w końcu zniszczeje.

Dlaczego firmy tak ochoczo stosują płyty OSB? Podejrzewam, że z uwagi na niską cenę i nieświadomość inwestorów…

Często polecanym rozwiązaniem jest zamiana płyty OSB na MFP. Płyta MFP jest bardziej odporna na wilgoć, ale ma równie wysoki opór dyfuzyjny i nie jest zalecana.

Mariusz Kikolski – Płyta OSB ma opór podobny do MFP. To OSB 3 ma około 6 razy większy opór. Jednak OSB i MFP nie są do zastosowań zewnętrznych. Na zewnątrz jest OSB 3 lub MFP P5, a tu już jest różnica.

 

Użycie styropianu

Przyznaję, że z tym materiałem mam największy problem. Wśród osób z branży można się spotkać zarówno z opinią, że styropian na elewacji w domach szkieletowych jest OK, ale również, że styropian ma wysoki opór dyfuzyjny i powinno się stosować wełnę, która ma niski opór dyfuzyjny. Z drugiej strony wełna jest droższa i trudniej ją ułożyć poprawnie i niszczeje pod wpływem wilgoci. Wiele osób poleca użycie celulozy. Na ten temat jeszcze nie mam wyrobionego zadania. Być może nie jestem obiektywny, ponieważ sam mam dom murowany zaizolowany styropianem, więc na końcu artykułu oddam głos Szymonowi Koronkiewiczowi.

 

PRAWIDŁOWE PRZEKROJE ŚCIAN DOMU SZKIELETOWEGO

Poniżej pokazuję dwa przykładowe, prawidłowe przekroje ścian.

Rysunki oraz wszystkie opisy przygotował Mariusz Kikolski – bardzo dziękuję!

Przekrój 1

Jeden z najprostszych przekrojów, z podwójną deską pionową.

 

  1. Deska elewacyjna
  2. Podkładki dystansowe z drewna. Należy zostawić przerwy od desek, około 5 mm.
  3. Łata
  4. Kontrłata 23-24 mm (minimum), punkty 2-4 to przestrzeń wentylowana
  5. Wiatroizolacja – płyta konstrukcyjna o Sd nie przekraczającym 0,5 m. Jeśli nie będzie tu płyty konstrukcyjnej, to konstrukcja musi być usztywniana innymi metodami, jak na przykład zastrzały. Płytą konstrukcyjną o dobrych parametrach Sd są płyty gipsowe typ EH.
  6. Izolacja
  7. Słup 45×195-50×200
  8. Taśma aluminiowa, chroniąca przed gryzoniami.

 

  1. Paroizolacja. Sd powyżej 10 m. Okazuje się, że w tym przypadku nie trzeba dawać drogiej folii o bardzo dużym oporze dyfuzyjnym.
  2. Łaty poziome rusztowania, docieplenia wewnętrznego. Rozstaw co 600 mm przy podwójnej płycie, lub co 400 mm przy pojedynczej.
  3. Przestrzeń instalacyjna i izolacja.
  4. Podwójna płyta gipsowa. Pierwsza warstwa wyłącznie przykręcana, a druga dodatkowo szpachlowana na łączeniach.

 

Przekrój 2. Podobny do poprzedniego, jednak tym razem z elewacją tynkowaną. Kiedyś w Norwegii popularne były tylko elewacje drewniane, ponieważ inne systemy były wadliwe i groziły zalewaniem ścian. Znają tu bardzo częste przypadki gnicia ścian w USA, które stosują systemy EIFS (popularny styropian na szkieletach należy do tego wadliwego systemu). Od kilkunastu lat jednak jest opracowany dobry system z zachowaniem elewacji wentylowanej i tynki na szkieletach w Norwegii są coraz bardziej popularne.

  1. Tynk wraz siatką oraz klejem
  2. Płyta cementowa. W ostatnim czasie spotyka się również płytę siniat aquabord, która jest płytą gipsową, zbrojoną włóknem szklanym (4 miesiące może wisieć bez tynku). Dół płyt jak i wszystkie miejsca newralgiczne, dobrze jest zabezpieczać listwą kapinosową wraz siatką, która zostanie połączona ze siatką zbrojącą.
  3. Pasy gumy karbowanej służące jako dylatacja. Zapobiegają zbieraniu się wody i wysadzaniu płyt gdy ta woda zamarza. Stosowanie jest opcjonalne i zależy od zaleceń producenta płyt lub na własną odpowiedzialność. Jeśli tynk jest szczelny, a górne wyloty przestrzeni wentylacyjnej usytuowane tak, że woda deszczowa nie dostanie się za płytę, to gumy mogą być zbyteczne.
  4. Kontrłata. Szersza niż w poprzednim wydaniu. Spotykam, gdy za kontrłaty w takim wypadku, służy deska tarasowa impregnowana.
  5. Membrana paroprzepuszczalna.
  6. Płyta. Jeśli nie jest konstrukcyjna, to musi być zastosowana konstrukcyjna obok paroizolacji lub zastrzały w konstrukcji. Sd wraz z membraną nie może przekraczać 0,5 m. W Polsce gdy dom jest drewniany to są większe ograniczenia związane z odległością od granicy działki i budynków sąsiada. Gdy tą płytą będzie gips ppoż, oraz elewacja jak w tym przekroju, to taki dom musi być traktowany jako murowany i odległości też będą mniejsze.
  7. Listwa aluminiowa, zabezpieczająca przed gryzoniami
  8. Izolacja

  1. Słupy 45×195-50×200
  2. Paroizolacja
  3. Płyty gipsowe podwójne
  4. Podwalina
  5. Łaty rusztu wewnętrznego. Przy podwójnej płycie rozstaw co 600 mm, a przy pojedynczej co 400 mm
  6. Izolacja

Mariusz Kikolski: Ruszt wewnętrzny ma kilka celów. Ogranicza mostki termiczne spowodowane innymi parametrami drewna i izolacji. Paroizolacja nie jest dziurawiona podczas montażu instalacji elektrycznej i wodnej. Nie ma wtedy błędów przy jej uszczelnianiu. Paroizolacja jest cofnięta i dzięki temu zabezpieczona przed dziurawieniem w przyszłości przez mieszkańców wieszających obrazy i zdjęcia na ścianach

 

WAŻNE. Powyższe przekroje są tylko pewnym przykładem. Pamiętaj proszę, że kluczowy jest odpowiedni projekt budowlany, a dobór materiałów budowlanych i ich parametrów musi uwzględniać m.in. lokalizację Twojego budynku, nasłonecznienie i usytuowanie względem stron świata.

 

Czy zdecydowałbym się na budowę domu szkieletowego?

W tej chwili… raczej nie.

Na początku artykułu napisałem, że prawidłowo wybudowany dom szkieletowy jest tak samo dobry i wytrzymały jak dom murowany. Zdanie to podtrzymuję. Nie obawiam się tego, że dom mi odleci i spali się. Uważam, że w domu szkieletowym bardzo dobrze by mi się mieszkało.

Nie obawiam się też spadku wartości takiego domu. Być może dom szkieletowy będzie trudniej sprzedać niż dom murowany, ale to kwestia podejścia do sprzedaży 🙂 Ludzie najpierw kupują oczami. Jeżeli dom komuś się spodoba i będzie funkcjonalny, to informacja o użytej technologii nie powinna zniechęcić nikogo do zakupu. Podejrzewam też, że za te kilkanaście lat technologia szkieletowa będzie traktowana na równi z domami murowanymi.

Cieszy to, że podczas budowy domu szkieletowego oszczędzamy czas – budowa idzie szybko i unikamy przerw technologicznych. Jeżeli miałbym działkę i chciał się wybudować jak najszybciej, to dom szkieletowy byłby dobrym rozwiązaniem.

To dlaczego jestem raczej na nie?

Dlatego, że po wielu miesiącach czytania o domach szkieletowych, rozmowach z wykonawcami i specjalistami upewniłem się, jak trudno jest wybudować taki dom w Polsce.

– Brakuje projektantów, którzy znają się na tej technologii.

– Trudno znaleźć doświadczonego wykonawcęm

– Trudno znaleźć kierownika budowy lub inspektora nadzoru budowlanego, który zna tę technologię.

Idealnie by było, gdyby to projektant zaproponował układ przegrody, a wykonawca miał tylko zrealizować projekt. W przypadku domów murowanych sprawa jest prosta, ale w szkieletowych:

– Trudno znaleźć projektanta, który zna się na budowie domu szkieletowego. Zazwyczaj projektant zostawia wybór technologii wykonawcy.

– Każdy wykonawca proponuje swoje rozwiązania. Skoro projektant nie wie, które rozwiązania są prawidłowe więc pozostawia wybór… inwestorowi! Mógłby jeszcze nam pomóc doświadczony kierownik budowy, ale jak takiego znaleźć?

I to jest OLBRZYMI problem. Inwestor nie musi się znać na technologii i powinien współpracować z osobami, które się znają.

Niestety – przy domach szkieletowych jest to bardzo utrudnione.

Na początku artykułu napisałem, że pomagam mojej czytelniczce w przygotowaniu do budowy domu szkieletowego (pozdrawiam Joannę 🙂 ). Na 10 ofert wykonawców każda zawierała inne przekroje przegrody! Gdy po kilku miesiącach udało się stworzyć projekt budowlany, którego wykonawcy mają się trzymać, okazało się, że połowa wykonawców i tak nie zaglądała do projektu, wciąż proponując cały czas te same, błędne rozwiązania.

Frustrujące.

Okazuje się także, że bardzo trudno znaleźć odpowiedniego kierownika budowy, inspektora nadzoru budowlanego. A mówimy o budowie w Warszawie! Obawiam się, że w mojej okolicy nie znalazłbym nikogo, kto zna się na budowie takich domów.

Jeżeli chciałbym prawidłowo wybudować dom szkieletowy, to obawiam się, że jego koszt byłby wyższy od kosztu domu murowanego. A skoro w domu murowanym także mieszka mi się dobrze to… po co przepłacać? 🙂

Dodając to, że podczas budowy domu szkieletowego wymagana jest duża staranność, dochodzą problemy z wilgotnością drewna (przy budowie domu musi być użyte odpowiednie, certyfikowane drewno!), a w życiu mam dosyć stresów :), jestem w tej chwili na nie. Pomijając to, że nie zamierzam się drugi raz budować 🙂

Mam ogromną nadzieję, że mój artykuł pomógł Wam podjąć dobrą decyzje dotyczącą wyboru technologii Waszego domu.

 

Dziękuję Mariuszowi Kikolskiemu oraz Mariuszowi Paluszkowi za pomoc przy napisaniu tego artykułu. Dziękuję także Szymonowi Koronkiewiczowi od którego dostałem olbrzymią dawkę wiedzy! Polecam jego kanał „Samodzielna budowa domu szkieletowego na fundamencie crawl space”: https://www.youtube.com/channel/UCbHxyI3L_g-mr9VIAXgThEA

Polecam także kanał Pana Mariusza Paluszka, a na początek takie dwa filmy do obejrzenia:

https://www.youtube.com/watch?v=okR9uLDjCww – o stosowaniu płyt OSB

https://www.youtube.com/watch?v=u3koedEbmKE – o prawidłowym przekroju ściany szkieletowej.

 

Jeszcze o styropianie

I na koniec jeszcze na temat styropianu.

Oddaję głos Szymonowi Koroniewiczowi:

Tak wygląda ściana z cegły dla styropianu. Cegła 20 cm, styropian 10 cm.

Punkt rosy występuje w środku styropianu. Styropian jest odporny na rozwój pleśni i grzybów zatem woda nie stanowi dla niego problemu, ale taki punkt rosy to znaczące osłabienie tynków, które są notorycznie penetrowane przez wodę. Co więcej punkt rosy w styropianie znacząco osłabia właściwości termiczne takiego styropianu. Występuje wtedy kiedy na dworze masz -15 stopni 80% wilgotności, czyli wtedy kiedy najbardziej potrzebujemy uchronić dom przed uchodzeniem z niego ciepła. To taki ciekawy paradoks, że w przypadku ocieplania domu styropianem właściwości ocieplenia SŁABNĄ wraz z tym jak maleje temperatura.

Zróbmy mały eksperyment. Co by było, gdybyśmy dodali w domu z cegły ocieplanym styropianem paroizolację?

W domu 22 stopnie 50% wilgotności, na dworze -15 stopni 80% wilgotności: Zobacz rysunek.

Punktu rosy brak. Zatem ocieplenie działa dokładnie tak jak powinno.

Odwróćmy teraz tę sytuację dla lata:

W domu 25 stopni (klimatyzacja) 50% wilgotności, na dworze 30 stopni 80 % wilgotności: Zobacz rysunek.

Okazuje się, że w zimie NIE MASZ problemu osłabienia przepływów ciepła w styropianie. Latem nawet przy ostrej klimatyzacji nie masz problemu z wilgocią w ścianie. To nie musi być paroizolacja, to może być dowolny materiał o SD = 20 (w naszej przykładowej ścianie).

TEN SAM PROBLEM dotyczy absolutnie każdego typu budownictwa, ponieważ nasz dom ZAWSZE stoi w opozycji do tego do czego dąży natura. Styropian nie gnije, bo jest materiałem nie gnijącym. Jeśli zastosujesz zbyt cienką warstwę styropianu, punkt rosy wystąpi zbyt blisko tynku i tynk zacznie kruszeć. Dostatecznie gruba warstwa styropianu powoduje wystąpienie punktu rosy w jego środku. Tynk bezpieczny, dom bezpieczny, tyle że ocieplenie nie działa tak jak powinno.

To ja się w tym momencie pytam o kilka rzeczy. Styropian jest przebijany kołkami. Pod styropianem jest kilkumilimetrowa warstwa powietrza. Jak styropian montujesz na ścianie masz zazwyczaj kilka pacnięć klejem i na to styropian. Zatem styropian nie przylega idealnie do ściany. Kołki przebijają styropian i wbijają się w ścianę. Jaką masz gwarancję, że wilgoć w postaci płynnej nie będzie dosłownie ściekała po tych kołkach do tej przestrzeni powietrznej? W 99,9% przypadków nie jest to problem, kropelka ścieknie wsiąknie w ścianę i rozproszy się po jej wnętrzu. Ale temat jest też niezauważany. Co więcej kołki którymi przebijasz styropian nie przylegają do niego idealnie. Częstokroć tworzą mostki termiczne, w których niewielkie ilości powietrza przesuwają punkt rosy w kierunku domu. Dlatego zazwyczaj stosuje się bardzo grube warstwy styropianu.

Jak to wygląda przy wełnie?

Lato parametry jak wyżej klima w domu: Zobacz rysunek.

Zima parametry jak wyżej: zobacz rysunek.

Jak widzisz w wełnie NIE WYSTĘPUJE punkt rosy. Wilgotność przy jej krawędzi zewnętrznej znacząco wzrasta ale nie na tyle by stanowiło to problem. Oczywiście wszystko zależy od rodzaju wełny itd. natomiast efekt może być na pierwszy rzut oka sprzeczny z tym czego byś się spodziewał.

Styropian ze względu na to że jest opornikiem dla pary zawsze stanowi dla niej barierę i dlatego ta wilgoć powoduje kondensację w nim samym. Wełna jest lepsza, bo nie powoduje wystąpienia skroplin. UWAGA! Zwróć uwagę na wykres zimowy. ŚCIANA W DOMU jest tym czym paroizolacja jest w domach szkieletowych TO JEST TO SAMO ZJAWISKO. Ściana osłabia przenikanie pary tak że wilgotność na zewnątrz jest znacznie mniejsza niż w domu. I TO POWODUJE że wełna jest bezpieczna.

Czy szukasz dobrej działki budowlanej?

Obejrzyj film i zapoznaj się z moim kursem on-line!

Szczegóły na www.jaksiewybudowac.pl

 

I to tyle na dzisiaj 🙂 Zapisz się do newslettera, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach.

Polecam także przeczytanie mojej książki, aby uniknąć wielu problemów podczas budowy. A jeżeli jesteś ciekawy, co się może stać, jeżeli nie będziesz staranny przy wyborze wykonawcy to przeczytaj moją historię o tym, jak sam nie stosowałem się do moich rad i jak źle na tym wyszedłem: Jak dałem się nabrać wykonawcy?

55 zł
49 zł
75 zł

 

 

 

320 Udostępnień