Drewniany, murowany, szkieletowy czy inny?

Dom z drewna, dom szkieletowy, a może dom murowany?

Z czego właściwie zbudować dom? Większość osób decyduje się na budowę domu murowanego z prostego i zrozumiałego powodu: bo tak się budują wszyscy ich znajomi.

Ale przecież murowany dom można wybudować z przeróżnych materiałów budowlanych i na różne sposoby. Często widzę na forach pytania budujących typu: „Z czego mam wybudować dom? Co będzie lepsze i tańsze?” i potem obserwuję 100 odpowiedzi wymieniających dosłownie wszystkie możliwe materiały budowlane, które są dostępne na rynku 🙂 Jak się w tym odnaleźć skoro prawie każdy poleca materiał, z którego sam budował?

Jeszcze część osób zastanawia się nad budową domu w innej technologii (innej niż większość). Wybór jednak nie jest prosty. Zapewne zetknąłeś się już z pojęciami takimi jak dom drewniany, dom szkieletowy, dom kanadyjski, dom skandynawski, dom z bali czy też prefabrykowany. A może natknąłeś się także na projekty domów z gliny i słomy lub na domy ryglowe? Dlatego odpowiedź na pytanie: „z czego się budować?” wymaga nieco czasu nie tylko z powodu liczby dostępnych możliwości, ale także dlatego, że na temat każdej technologii krąży wiele mitów i łatwo tu o nieporozumienia i przekłamania.

Trudno na ten temat znaleźć obiektywne artykuły w czasopismach i w internecie. Rynek budowlany to ogromne pieniądze. W jakiej innej branży jeden prywatny klient może zostawić jednorazowo kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych? Jesteśmy łakomym kąskiem…  I z tego powodu producenci przeróżnych materiałów budowlanych prześcigają się w reklamowaniu swoich produktów jako „zdrowe„, „naturalne”, „ciepłe” i tak dalej. Aż można uwierzyć, że tylko przy użyciu reklamowanych materiałów będziemy mieli zawsze ciepło i to przy niskich rachunkach za ogrzewanie, a w dodatku dom sam będzie regulował wilgoć i zapewniał komfort życia mieszkańcom przez całe dziesięciolecia.

Proponuję nieco inne podejście do sprawy.

W tym artykule pokażę:

– jakie mamy możliwości wybudowania domu
– oraz jakie są zalety i wady niektórych technologii budowy domu.

Omówię też nieco temat akumulacji ciepła i współczynnika przewodzenia ciepła oraz powalczę z przeróżnymi mitami na temat niektórych materiałów budowlanych.

A przede wszystkim postaram się udowodnić, że pytanie „z czego stawiać dom” jest pytaniem źle postawionym, zwłaszcza jeśli nie idzie za nim namysł nad naszymi potrzebami. Opowiem też o tym, jak złym pomysłem jest słuchanie wykonawców lub zmienianie materiałów budowlanych na własną rękę. 🙂

Dlatego warto przede wszystkim zdać sobie sprawę, że:

Praktycznie każdy rodzaj domu, który zostanie prawidłowo wybudowany ze stosowanych w budownictwie materiałów i według dobrze przygotowanego i przemyślanego projektu będzie nam służył przez lata. Każdy rodzaj domu można wybudować poprawnie i jeżeli projekt i wykonanie będzie OK (co nie jest oczywiste!!) to będzie ciepło, zdrowo, bezpiecznie i komfortowo. I nie ma to wielkiego znaczenia, czy jest to dom drewniany czy dom prefabrykowany, szkieletowy, murowany, jak i każdy inny. Wybór materiału wpływa oczywiście na koszt budowy, jej szybkość oraz wygląd budynku i o tym także będę pisał w tym artykule.

Nie przywiązuj więc zbyt dużej wagi do tego, co mówią inni. Nie ma znaczenia, że ktoś przy domu drewnianym narzeka na wysokie rachunki za ogrzewanie lub komuś przy domu murowanym zaczęła wychodzić pleśń w jadalni – takie rzeczy oznaczają tylko tyle, że to konkretny dom został wybudowany nieprawidłowo i nic więcej.

Jeszcze jedno zastrzeżenie: wybudowałem dom murowany jak większość budujących domy Polaków. Również zdecydowana większość osób, którym pomagałem, budowała domy w tradycyjnej technologii (piszę tradycyjnej i wszyscy wiedzą, o co mi chodzi, choć przecież budowa domów murowanych to dość krótka tradycja, która niemal całkowicie wyparła dawniejszą w Polsce tradycję stawiania domów z drewna). Niemniej nie jestem uprzedzony wobec technologii szkieletowej czy jakiekolwiek innej. Widać, że ten segment rynku dynamicznie się rozwija, choć cały czas jest on względnie nieduży. Na potrzeby tego artykułu przeprowadziłem trochę rozmów z ludźmi obytymi w temacie i zebrałem sporo materiałów, które pozwalają mi formułować poniższe opinie. Zapraszam też gorąco wszystkich do komentowania pod artykułem i przedstawiania swoich doświadczeń z domami murowanymi i nie-murowanymi 🙂

Za chwilę opowiem więcej, ale…

…ale najpierw chcę bardzo podziękować za wasze zaangażowanie. 🙂 Mój poprzedni artykuł o tym, „co byś zmienił gdybyś budował się drugi raz” okazał się absolutnym hitem. W ciągu 24 godzin odwiedziło go prawie 30000 osób (wow!), a wpis do tej pory udostępniło ponad 130 osób. Przy okazji kilkadziesiąt osób kupiło moją książkę – poradnik budowlany 🙂 To mnie niesamowicie motywuje do dalszej pracy. Bo tak to działa – im więcej otrzymuję od was pozytywnej energii i im bardziej widzę, że to, co robię spotyka się z waszym zainteresowaniem, tym więcej rzeczy chcę robić, bo po prostu widzę, że to co robię ma sens. Cieszę się tym bardziej, że mój blog ma dopiero rok. A plany są ambitne: niedługo umieszczę kosztorys wykończenia domu lub mieszkania, chcę uruchomić kanał na youtubie, wrócić po przerwie do organizacji webinarów oraz przygotować kurs na temat wyboru działki i projektu. Jeżeli chcesz być na bieżąco, to zapisz się na mój newsletter. 🙂

I wracam do głównego tematu:

Z czego można wybudować dom?

Kilka wyjaśnień na początek, aby nieco uporządkować pewne sprawy. Otóż do wyboru mamy (między innymi):

Domy murowane. Możesz wybudować dom ze ścianą jedno, dwu lub trójwarstwową – wszystkie możliwości opiszę w kolejnym artykule.

Domy drewniane. To domy do budowy których użyto głównie drewna (np. dom z bala). „Dom drewniany” jest jednak pojęciem nieco umownym. O ile dom z litego drewna jest takim domem, to czy jeszcze jest nim dom z bali warstwowych, które są w środku wypełnione materiałem termoizolacyjnym? Z tego powodu nie za bardzo bym się przejmował, jak się dany dom nazywa, tylko z czego i w jaki sposób jest wybudowany.

– Domy szkieletowe. Są oparte na konstrukcji, która jest wypełniona innym materiałem. Przyjęło się twierdzić, że taki dom oznacza konstrukcję drewnianą, ale konstrukcja może być równie dobrze np. stalowa. I dlatego ściśle rzecz biorąc dom w technologii szkieletowej, nawet o konstrukcji drewnianej, nie oznacza tego, że będzie to „kanadyjczyk” – jeżeli konstrukcja zostanie wypełniona np. murem z cegły to uzyskamy dom ryglowy.

Domy w systemie (stylu/technologii) kanadyjskim, amerykańskim, skandynawskim, szwedzkim, niemieckim…  To różne określenia dotyczące technologii szkieletowej, w której drewniana konstrukcja jest wypełniona izolacją cieplną. Taki (dobrze) wybudowany dom będzie także nam oczywiście służył przez lata, ale z uwagi na to, że jego ściany zawierają tylko ok. kilkanaście procent drewna to moim zdaniem trudno mówić o nim, że jest drewniany. I tak jak przy domu drewnianym, nie przejmowałbym się za bardzo nazwą danego typu domu. Problem jest taki, że polskie przepisy nie określają tego, jakie wymagania ma spełniać dom w danej technologii i przez to na rynku panuje wolna amerykanka i każda firma ma swoje patenty na wybudowanie domu szkieletowego. Nie szukajmy więc „kanadyjczyka„, ale przede wszystkim skoncentrujmy się na znalezieniu projektanta i wykonawcy, którzy mają doświadczenie w projektowaniu domów szkieletowych i zapewnią technologię dopasowaną do naszych potrzeb i do naszej lokalizacji.

Domy prefabrykowane. W tym przypadku cały dom lub jego część zostanie zmontowana np. na hali produkcyjnej, przywieziona na budowę i dopiero potem montowana. Przyspiesza to czas budowy. Uwaga: to, że dom jest prefabrykowany nie oznacza konkretnej technologii: dom prefabrykowany może być zarówno wybudowany z drewna, jak i murowany. To może być zarówno „kanadyjczyk”, jak i dom skandynawski czy też dom wybudowany z betonu komórkowego. O tym, czy taki sposób oznacza oszczędności i przyspieszenie czasu budowy, będę pisał niżej.

Możliwości jest jak widać dużo. Poza tym przecież wszystko to jest nieco płynne i umowne: w sprzedaży są różnego rodzaju „domy drewniane”, ale moim zdaniem trudno użyć tej nazwy dla domu wybudowanego ze ścian, które składają się z kilkunastu procent drewna, a który zostanie wybudowany na betonowym fundamencie. Z drugiej strony dom murowany także nie jest murowanym w 100% z uwagi na (drewnianą) więźbę dachową.

Słowem, każdy przyszły inwestor budujący swój dom staje przed panującym w tej dziedzinie "bałaganem".

Dlatego z uwagi na mnogość rozwiązań i nieprecyzyjne nazewnictwo proponuję po prostu skoncentrować się na tym, jaki efekt chcesz osiągnąć. I jeżeli miałbym teraz zakończyć artykuł i coś podpowiedzieć to przedstawiłbym następujące podejście do tego problemu:

– Przede wszystkim spójrz na warunki zabudowy lub na miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego swojej działki. Może się okazać, że jedyną możliwością będzie wybudowanie na niej np. murowanego parterowego domu… Jeżeli nie masz jeszcze działki, to w pierwszej kolejności zorientuj się, co możesz wybudować w okolicy, która cię interesuje.  (O możliwościach i ograniczeniach związanych z miejscowym planem i warunkami zabudowy pisałem w artykule o tym, co jest ważniejsze: projekt czy działka budowlana?

– Rozważ budowę domu z bali, domu ryglowego lub innego o niecodziennej elewacji przede wszystkim wtedy, gdy po prostu ci się takie podobają. Decyzję o tym, jaką technologią go wybudujesz (lite drewno, klejone, warstwowe) podejmiesz później, po konsultacjach.

Rozważ budowę domu szkieletowego, gdy zależy ci na szybkiej budowie i na możliwości późniejszej rozbudowy domu. Taki dom możesz wykończyć tak, jak chcesz i – jeżeli chcesz – będzie on nie do odróżnienia od domu murowanego.

Rozważ budowę domu murowanego, gdy jesteś pewny w jakim chcesz zamieszkać i nie przewidujesz jego rozbudowy i nie masz nic przeciwko nieco dłuższemu czasowi budowy (mowa o o budowie dłuższej o co najmniej 6 miesięcy do roku od budowy technologią szkieletową). Rozważ taką budową, gdy będziesz mieć łatwość ze skorzystania z doświadczeń znajomych, którzy się już budowali.

– Podejmij decyzję o tym, czy ma być to dom prefabrykowany (i w jakiej części) dopiero po rozważeniu w jakim domu chcesz mieszkać (czyli jak ma wyglądać, jakie mają być w nim pomieszczenia, jak będzie wyglądało w nim życie itd.). Dopiero gdy poznasz swoje potrzeby, zobaczysz czy taki dom jest w stanie je spełnić. Wcześniej moim zdaniem nie warto sobie tym zawracać głowy 🙂

Który dom jest najtańszy w budowie? Murowany, drewniany, szkieletowy?

Pewnie spotkałeś się ze stwierdzeniami typu: „Dom szkieletowy może być tańszy o X% od domu murowanego” lub „dom z bali jest droższy od domu murowanego” albo „dom szkieletowy to 1500zł/m2, a dom murowany 2500zł/m2”. Bardzo łatwo uwierzyć w takie prawdy objawione. Wiem to, bo sam ciągle napotykam je na każdym kroku i nawet niekiedy chce mi się w to wierzyć 🙁

Ale prawda jest taka, że zrobienie takiego porównania jest bardzo trudne. Przede wszystkim dlatego, że rodzajów możliwości postawienia domu jest od groma i odpowiedź na pytanie: „Co jest tańsze: dom drewniany czy dom murowany” będzie tak samo proste jak odpowiedź na pytanie: „Co pali mniej: Mercedes czy Lexus”. 🙂 Bez podania konkretnych modeli, silników, roku produkcji i rodzaju paliwa po prostu nie da się na takie pytanie odpowiedzieć. Z domami jest podobnie: może się okazać, że dom wymurowany jednowarstwowo będzie droższy od domu szkieletowego, który jednak będzie droższy od domu wymurowanego w technologii dwuwarstwowej. A może będzie odwrotnie? Aby rzetelnie porównać wszystkie technologie trzeba by wziąć pod uwagę:

– Identyczny projekt. To oznacza identyczną bryłę, układ pomieszczeń, powierzchnię, kubaturę. Nie wolno porównywać (co widuję często) podobnych do siebie domów. Nie raz widziałem porównania postawienia domu drewnianego i podobnego domu murowanego. Po analizie okazywało się, że rzeczywiście są „podobne”, z tym że dom murowany był o 5% wyższy, 7% szerszy, 9% dłuższy… Nie jest możliwe nawet porównanie ofert dwóch firm stawiających domy szkieletowe bo każda z firm używa nieco innej technologii i materiałów, a wybudowane przez nich domy mają po prostu inne parametry.

– Identyczny projekt to także ta sama przenikalność cieplna dla wszystkich przegród (o tym jeszcze będę pisał) oraz takie samo zapotrzebowanie na ciepło całego domu. Co z tego, że np. dom drewniany będzie o 5% tańszy od domu murowanego skoro jego eksploatacja może być o 20% droższa?

– Koszt wykonania. A różnice bywają ogromne! Może się okazać, że wybudowanie murowanego domu na północy Polski będzie tańsze od identycznego domu z bali, ale już na południu może być zupełnie inaczej z uwagi na większą liczbę wykonawców znających się na drewnie.

Jaki zatem mam wybudować dom?

– Jeżeli zastanawiasz się w jaki sposób ograniczyć koszty budowy i dlatego np. zastanawiasz się nad domem szkieletowym, to pamiętaj, że zawsze największe oszczędności czekają w projekcie. Dom na planie prostokąta, bez balkonów, lukarn i bez skomplikowanego dachu będzie zawsze tańszy w budowie niezależnie od wybranej technologii i materiału budowlanego.

– Jeżeli masz problem z podjęciem decyzji a warunki zabudowy lub miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dają ci duży wybór to wybuduj dom w takiej technologii jak sąsiedzi – będziesz miał łatwiej. Dzięki sąsiadom otrzymasz kontakt do sprawdzonych wykonawców, kierowników budów, hurtowni materiałów budowlanych itp. Jeżeli zdecydujesz się na np. budowę domu szkieletowego w miejscu, gdzie stoją same domu murowane, to trochę zostaniesz pozostawiony samemu sobie 🙂

– Jeżeli rozważasz wybudowanie domu w technologii, której nie znasz, to nie podejmuj decyzji na podstawie artykułów i wypowiedzi innych użytkowników. Odwiedź 2-3 budowy. Pojedź do wybudowanego w ten sposób domu, porozmawiaj z mieszkańcami, wypytaj o problemy, które wystąpiły podczas budowy, o zalety i wady zamieszkiwania i upewnij się, że wszystko jest OK. Jeżeli nie masz na to czasu i ochoty to zostań przy tym, co jest znane.

– Jeżeli masz już gotowy projekt czy nawet koncepcję domu (wystarczy nawet ona) wyślij ją do różnych firm budujących domy z prośbą o ofertę (możesz zastrzec osiągnięcie określonych parametrów cieplnych, by nadesłane oferty były porównywalne). Dzięki temu chociaż pobieżnie porównasz różne technologie i koszty wykonania.

Czy ułatwiłem ci chociaż nieco podjęcie decyzji? Naprawdę mam nadzieję, że tak 🙂 Jeżeli czytałeś moje inne artykuły to wiesz, że podkreślam na każdym kroku jak ważne jest poznanie swoich oczekiwań. Jeżeli więc zaczniesz myśleć o tym, w jakim domu chciałbyś mieszkać (Dom parterowy? Piętrowy? Ile pomieszczeń? Jakich? Jaki metraż? Z garażem bryle budynku czy poza? Otwarta kuchnia czy zamknięta? Jaka wysokość pomieszczeń? I tak dalej…) to przekonasz się, że pytanie „z czego budować” jest tak naprawdę drugorzędne.

Na co wpływa wybór materiału budowlanego?

No dobra, ale przecież wybór jakiejś technologii jednak ma jakieś znaczenie, prawda?

Wybór technologii i co za tym idzie, stosowanego materiału budowlanego, wpływa na koszty budowy i przyszłe koszty eksploatacji domu. To, w jaki sposób zostanie wybudowany twój dom musi być przemyślane i np. powiązane ze sposobem ogrzewania twojego domu (patrz rozdział o akumulacji ciepła). Niektóre materiały budowlane wpływają nawet na sam wygląd domu  (niektóre z nich „zmuszają” do budowy domu o wymiarach, które są wielokrotnością rozmiarów danego materiału). Część rzeczy, które dotyczą wszystkich technologii omówię dzisiaj, natomiast za tydzień opiszę materiały budowlane stosowane do budowy domów murowanych. Zbyt często widzę pytania na temat „co wybrać: porotherm, ytong czy h+h”. Uporządkuję wiedzę, pokażę, w jaki sposób można wybudować dom murowany (ściana jedno-, dwu- czy trzywarstwowa?) i poruszę temat nieco bardziej techniczne: Współczynniku przewodzenia ciepła λ (lambda), współczynniku przenikania ciepła (U) i oporze cieplnym (R). Ale o tym na tydzień 🙂

MATERIAŁ BUDOWLANY A KOSZTY BUDOWY I OGRZEWANIA DOMU

Przypuśćmy, że chcesz wybudować dom, który będzie cię kosztował 4000 zł rocznie za ogrzewanie i przygotowanie ciepłej wody użytkowej. Czy zdecydowałbyś się dopłacić 100 000 złotych podczas budowy, aby rachunki zmniejszyć czterokrotnie? Może i tak, a może i nie, ale miałbyś WYBÓR.

W praktyce budujący nie ma wyboru. Zazwyczaj wygląda to tak:

– Kupujesz gotowy projekt lub zamawiasz projekt indywidualny, w którym już jest narzucony jakiś materiał budowlany. Projektant mówi, że możesz zmienić ten materiał na inny i że jego zmiana w projekcie będzie bezpłatna.

– Pytasz więc znajomych, kierownika budowy lub wykonawców o to, z czego się budować. Decydujesz się na jakieś rozwiązanie i zaczynasz budowę.

W ten sposób buduje się większość domów i… jest to bardzo złe podejście! Często jest tak, że otrzymany projekt jest tylko jakąś dokumentacją, dzięki której uzyskamy pozwolenie na budowę .

Jeżeli z takiego projektu nie wynika np. czym będzie ogrzewany dom, jakie będzie zapotrzebowanie na ciepło i przygotowanie ciepłej wody użytkowej, to oznacza, że po prostu nie wiesz, ile będzie kosztowała eksploatacja domu. I w drugą stronę: jeżeli projektant tego także nie wiedział i nie obliczył, to nie mógł zaproponować optymalnych rozwiązań. Rolą projektanta jest obliczenie najlepszego stosunku kosztów postawienia danej przegrody (ściany, stropu itp.) do jej parametrów. O ile jest jasne, że nie ma sensu dawać np. metr styropianu na ściany, tak, jak nie ma sensu zakładać 4 swetrów zimą, to już to, czy lepiej dać 12 cm czy 15 cm styropianu, wymaga analizy projektu i obliczeń.

To, że w projektach gotowych zwykle jest umieszczony „jakiś” materiał budowlany, aby tylko projekt był zgodny z przepisami, a projektant adaptujący te zmiany zatwierdza, to kolejny duży błąd! To właśnie projektant powinien podjąć ostateczną decyzję na temat tego, z czego będzie budowany dom, a nie budujący. Co dziwne, także projekty indywidualne potrafią tak wyglądać…  A jeżeli projekt nie zawiera tych danych, to inwestor jest pozostawiony często samemu sobie i zmienia materiał budowlany i grubość ocieplenia według własnego uznania lub na podstawie forów czy opinii wykonawcy…  A przecież tak nie powinno być: my, inwestorzy, stawiający swój pierwszy dom, się przecież na tym nie znamy i nie musimy znać. A słuchanie innych, cóż…  każdy dba przede wszystkim o swój interes: wykonawca poleci ci materiał, który zna i z którego buduje od lat.

Co może się stać, jeżeli zdecydujesz się na materiał zaproponowany przez wykonawcę?

1) Mogą wzrosnąć koszty budowy domu i to z kilku przyczyn. Wykonawca najczęściej nie zna aktualnych cen i może się okazać, że po prostu przepłacisz. Poza tym liczy się całkowity koszt budowy. Co z tego, że użyjesz tańszego materiału skoro będziesz musiał dać więcej drogiego ocieplenia? Trzeba to policzyć, a tego wykonawca nie zrobi.

2) Mogą wzrosnąć koszty ogrzewania domu.

3) Mogą wystąpić problemy techniczne. Może akurat zmiana materiału w tym konkretnym miejscu spowoduje za jakiś czas np. pękanie tynków? Czy wykonawca weźmie za tą zmianę odpowiedzialność?

I dlatego już na etapie projektu powinno być jasne, z czego będzie budowany dom, a wykonawca powinien trzymać się projektu. Z tego powodu

zawsze wybieraj wykonawcę pod projekt. Nigdy nie zmieniaj projektu, aby zadowolić wykonawcę lub ułatwić mu życie.

Ale wiecie, teraz to i ja jestem mądry 🙂 Gdy ponad 8 lat temu podczas rozmów z naszym projektantem (zdecydowaliśmy się na projekt indywidualny) najważniejsze dla nas było to, jakie funkcje ma spełniać dom, jakie ma mieć pomieszczenia i jaki metraż. W ogóle nie zajmowałem się wtedy tym, ile będę płacił za eksploatację i nie zadałem sobie pytania, czy zmiana materiału budowlanego ma w ogóle znaczenie i wpłynie na koszty budowy. Zdecydowałem się na dom murowany, bo wszyscy tak się budowali i wyszedłem z założenia, że skoro mam projekt indywidualny, to będzie on zoptymalizowany. Nie, nie był. I chociaż jestem bardzo zadowolony z mojego domu i z całej budowy, to tak naprawdę nie wiem czy nie mógłbym zaoszczędzić jeszcze paru groszy lub teraz płacić nieco mniej za ogrzewanie. I widzę, że większość domów jest budowanych w ten właśnie sposób: projektant zrzuca odpowiedzialność na biednego inwestora, a inwestor próbuje w ekspresowym tempie dokształcać się i czytać o tym, czym się różni pustak ceramiczny od keramzytobetonu. Tak nie powinno być.

No dobra, a jak jest z tą „energooszczędnością”? Przyjęło się uważać, że niektóre domy są energooszczędne, bo koszt ich ogrzania będzie niewielki. Tyle, że… bez uwzględnienia tego CZYM będzie dany dom ogrzewany i GDZIE będzie się znajdował nie można stwierdzić, jaki będzie koszt ogrzewania. Po prostu. Zazwyczaj więc wszystkie tekstu typu: „Wybudujemy ci dom energooszczędny” są tylko reklamą firmy i niczym więcej. Jeżeli ktoś składa takie obietnice, to dopilnuj, aby już w samym projekcie było uwzględnione źródło ogrzewania i obliczone zapotrzebowanie na ciepło. Bez tego to… no wiesz sam, jak to jest z reklamami 🙂 Pamiętaj także, że każdy dom może być energooszczędny i tak naprawdę to słowo ma z roku na rok coraz mniejsze znaczenie.

MITY NA TEMAT MATERIAŁÓW BUDOWLANYCH

Spotkałem się z wieloma argumentami za używaniem konkretnych materiałów budowlanych. Dobrze wiedzieć, które z nich są błędne, szczególnie, że używają ich zwykle przedstawiciele firm oferujących konkretne rozwiązania. Lepiej się na takie „argumenty” zawczasu uodpornić. Pamiętaj, że rynek budowlany to ogromne pieniądze, a pokazywanie zalet swojego produktu i wyolbrzymianie wad produktów konkurencji jest niestety na porządku dziennym. Widzę to także na moim blogu – codziennie usuwam komentarze „przemycające” nazwy konkretnych firm. Zakładam się, że pod tym artykułem też ktoś spróbuje umieścić komentarz typu: „Wow. Świetny artykuł. Dużo racji. Dużo o tym myślałem i zdecydowałem się na budowę domu drewnianego dzięki firmie XXX i jestem bardzo zadowolony z jakości, szybkości, profesjonalizmu i porządku, jaki po sobie zostawili, a Pan taki i taki to bardzo sympatyczny gość. ” 🙂

Tak więc ostrożnie. Możesz na przykład spotkać się z opiniami, że warto wybudować dom z tego i z tego ponieważ…

– …łatwiej się z niego buduje

To oczywiście ma znaczenie gdybyś się budował „własnymi rękami” 🙂 Jeżeli jednak wybór materiału ma ułatwić pracę wykonawcy to pytanie jest następujące: ile TY na tym zaoszczędzisz?

– …będzie energooszczędnie

Lubują się przy tych określeniach głównie firmy stawiające domy szkieletowe lub prefabrykowane. A prawda jest taka, że każdy dom może być energooszczędny. Po prostu.

– …będziesz miał zdrową ścianę.

Czy to oznacza, że ściany wybudowane z innych materiałów będą niezdrowe? Nie dajmy się zwariować 🙂 Możesz wybudować dom ze wszelkich materiałów dopuszczonych do obrotu i zgodnie z ich przeznaczeniem i (o ile projekt i wykonanie będzie bez zarzutu) będziesz żył w swoim domu bezpiecznie i zdrowo.

(Przy okazji: najbardziej kuriozalny komentarz na stronie zajmującej się domami z drewna brzmiał: ” W krajach gdzie budownictwo z drewna jest szeroko rozpowszechnione, statystyczny mieszkaniec tych domów żyje kilkanaście lat dłużej….„). Ech…

Jedna uwaga: spotkałem się z informacją, że płyty OSB ze względu na zawartość formaldehydu powinny być oszczędnie stosowane we wnętrzu pomieszczeń. Jeżeli planujesz budowę domu szkieletowego z płytą OSB to proponuję zgłębić ten temat – z moich informacji wynika, że opinie są podzielone, a ja nie mam takiej wiedzy, aby jednoznacznie powiedzieć, która strona ma rację.

– …ściana będzie oddychała

Spotkałem się z opinią, że ściana oddycha ponieważ odbiera nadmiar wilgoci z pomieszczeń, którą niejako automatycznie oddaje, gdy w pomieszczeniach jest za sucho.  To ma niby zapewnić automatyczną regulację wilgoci, odpowiedni mikroklimat i komfort mieszkańców. To nieprawda. Za utrzymanie odpowiedniej wilgoci odpowiada wentylacja. Ściany, owszem, mogą przejąć część wilgoci, ale jest to tak mała ilość, że nie ma wpływu na komfort mieszkańców. To jednak, że ściany przejmują część wilgoci powoduje, że cała konstrukcja ściany powinna być dobrze przemyślana (i wracamy znowu do projektanta 🙂 ). Przykładowo: jeżeli masz wełnę szczelnie zamkniętą między dwoma płytami karton-gips to wilgoć (para wodna) z czasem dojdzie do wełny, która po wielu latach może po prostu zamoknąć. Jeżeli jesteś ciekawy tego tematu to poczytaj o dyfuzji pary wodnej (lub poczekaj tydzień na mój nowy artykuł).

– …ma lepszą lambdę więc będziesz płacił mniej za ogrzewanie

Być może. Ale to trzeba policzyć i o tym też będę pisał za tydzień 🙂 Może się okazać, że materiał jest cieńszy i pomimo niższej lambdy cała ściana będzie miała niższą przenikalność cieplną. A może zmiana materiału pociągnie ze sobą zmianę innych materiałów o gorszych parametrach? Przenikalność cieplna jednego materiału nie ma znaczenia – liczy się całkowita przenikalność przegrody.

– …będzie taniej.

A to już zdecydowanie trzeba policzyć. 🙂 Należy wziąć pod uwagę całkowity koszt przegrody (może się okazać, że tańszy materiał wymaga grubszego styropianu i cała oszczędność znika) razem z wykonaniem (być może wymurowanie domu z innego materiału będzie droższe, kto wie?)

– …jest lżejszy więc koszty związane z transportem będą niższe

To możliwe, ale akurat koszty związane z transportem materiałów to tylko ułamek ceny postawienia całego domu i ten argument – chociaż prawdziwy – nie powinien o niczym przeważyć. Poza tym przy stawianiu swojego domu być może uda ci się wynegocjować w niektórych składach, aby dostarczyli materiał w cenie?

– …jest bardziej wytrzymały, solidny, lepszy

Oczywiście między materiałami występują różnice, ale one się zacierają przy domu jednorodzinnym. Branie droższego materiału niż ten, który jest w projekcie tylko dlatego, że jest bardziej wytrzymały to wyrzucanie pieniędzy w błoto. I nie daj się przekonać argumentem typu: „budujesz się tylko raz więc wybuduj się porządnie” bo w ten sposób można uzasadnić absolutnie każdą decyzję na budowie. Daj lepsze zbrojenie, droższe okna, lepszy beton, grubsze ocieplenie (przecież nie zaszkodzi), a pieniądze się skończą w połowie wykończeniówki. Naprawdę nie ma sensu przepłacać.

 …lepiej akumuluje ciepło.

I to wymaga dłuższego opisu:

MATERIAŁ BUDOWLANY A AKUMULACJA CIEPŁA

Pomyśl sobie, że leżysz w pełnym słońcu przy basenie. Jest ciepło, opalasz się i nagle słońce zakrywają chmury. Od razu odczuwasz, że jest chłodniej, prawda? Woda w basenie jednak cały czas trzyma tę samą temperaturę i będzie ją trzymała jeszcze przed długi czas.

Woda więc bardzo dobrze akumuluje ciepło. Można też powiedzieć, że woda ma dużą bezwładność cieplną, tzn. pomimo ograniczenia źródła ciepła jej temperatura będzie dość wolno spadała (co oczywiście działa też w drugą stronę – jeżeli słońce zacznie mocno świecić to temperatura wody będzie się rosła powoli).

Z materiałami budowlanymi jest tak, że każdy z nich lepiej lub gorzej akumuluje ciepło, a to, czy to jest wadą czy zaletą zależy od konkretnej sytuacji.

Przykład: wyobraź sobie jakiś rekreacyjny dom. Wpadasz do niego na weekendy: przyjeżdżasz w piątek o 18 i wyjeżdżasz w niedzielę o 17. Jeżeli dom został wybudowany z materiału, który kiepsko akumuluje ciepło (czyli ma małą bezwładność cieplną) to w sezonie grzewczym przyjedziesz o 18, rozpalisz w kominku i już po chwili będziesz miał w domu ciepło. To dlatego, że materiał budowlany nie przejmie stworzonego ciepła więc „cała para” pójdzie w ogrzanie powietrza i mebli. W niedzielę przed wyjazdem wygasisz płomień i po niedługim czasie w domu będzie znowu zimno.

A co, jeżeli dom zostałby wybudowany z materiału, który dobrze akumuluje ciepło? Jeżeli przyjedziesz w piątek o 18 i rozpalisz w kominku to w domu będzie ciepło zapewne dopiero po kilku godzinach, tzn. dopiero gdy mury, strop i fundament przejmą ciepło. Podczas ogrzewania takiego domu pójdzie też o wiele więcej drewna. Jeżeli w niedzielę przed wyjazdem wygasisz płomień w kominku to dom będzie trzymał temperaturę jeszcze przed długi czas bo mury będą powoli oddawać zebrane / zakumulowane ciepło. W tym przypadku materiał, który dobrze akumuluje ciepło nie zda egzaminu: ogrzanie domu będzie trwało długo, będzie bardziej kosztowne, a część pieniędzy na ogrzanie domu po prostu się zmarnuje.

A jak będzie z domem, w którym mieszkamy na co dzień? Jakie to ma znaczenie?

  1. Jeżeli dom ma małą akumulację ciepła to wszystko byłoby w porządku dopóki działałoby ogrzewanie. W przypadku awarii dom wychłodzi się bardzo szybko (chyba, że mamy dom zbliżony do pasywnego). Z tego powodu niektórzy budujący decydują się zamontować drugie źródło ogrzewania na wypadek wystąpienia takiej sytuacji, np. kominek.
  2. Mała akumulacja powoduje też to, że w gorące dni w dom się szybciej nagrzeje. Przecież ciepło nie tylko wydostaje się z domu w zimne dni, ale także dostaje się do środka w gorące 🙂 Jeżeli budynek miałby dużą akumulację to przez noc zdąży się wychłodzić, a zanim w dzień znowu się nagrzeje może minąć nawet kilka godzin.
  3. Ściany z drewna (z bali) dobrze akumulują ciepło. Ściany oparte na szkielecie – słabo. Ściany murowane – zależy z jakiego materiału (o tym jeszcze będę pisał za jakiś czas), ale ogólnie: nieźle. Trzeba jednak pamiętać, że każdy dom tak naprawdę lepiej lub gorzej akumuluje ciepło chociażby dzięki fundamentom. Można także wybudować dodatkowe ściany wewnętrzne z innego materiału, aby zwiększyć bezwładność cieplną budynku – spotkałem się z takim rozwiązaniem.
  4. To, czy dla ciebie będzie lepsza dobra czy zła akumulacja zależy m.in. od źródła ogrzewania i trybu życia. Wyobraź sobie, że pracujesz w domu i ogrzewasz dom wyłącznie w nocy za pomocą ogrzewania elektrycznego korzystając z taniej taryfy. Zależy ci na tym, aby dom ogrzał się w nocy na tyle, na ile to możliwe po to, aby w dzień oddawał ciepło przed dłuższy czas więc wybierzesz materiały, które dobrze akumulują ciepło. Jeżeli jednak codziennie jeździsz do pracy to niska akumulacja może być zaletą ponieważ dom nie będzie ogrzewany wtedy kiedy cię nie ma. I znowu wracamy do tego, że najważniejsze są twoje oczekiwania 🙂

MATERIAŁ BUDOWLANY A AKUSTYKA

A tu będzie krótko. Niektóre materiały lepiej przenoszą dźwięki, a niektóre gorzej. (A to ci odkrycie… :)). Osoby mieszkające w domach drewnianych czasami narzekają na to, że dźwięki bardzo dobrze przenoszą się przez strop i ściany. To, czy to będzie ci przeszkadzać czy też nawet na to nie zwrócisz uwagi zależy tylko od ciebie. I dlatego moim zdaniem przed podjęciem jakiekolwiek decyzji w sprawie wyboru odpowiedniej technologii powinieneś po prostu odwiedzić kilka domów i zobaczyć, poczuć i usłyszeć jak w nim się mieszka. Moim zdaniem nie powinieneś wyciągać wniosków na podstawie komentarzy osób, które mogą mieć zupełnie inne oczekiwania od twoich.

PODSUMOWANIE – CO WIĘC WYBRAĆ?

Naprawdę chciałby zakończyć ten artykuł stwierdzeniem, że dom taki i taki będzie najlepszy i najtańszy.  Czasami po napisaniu artykułu takiego jak ten, mam takie wątpliwości i małe wyrzuty sumienia, że właściwie niczego nie wyjaśniłem, a tylko bardziej zagmatwałem. 🙂

Z tego powodu bardzo chciałem przedstawić chociaż pobieżne porównanie kosztów wybudowania domu murowanego, drewnianego czy też szkieletowego, aby móc pokazać wam jakieś liczby, ale po kilku godzinach poddałem się. Jest tak dużo różnych rozwiązań, tak dużo materiałów, że to jest właściwie nie do ogarnięcia. Dlatego uważam, że podstawą jest poznanie swoich oczekiwań, a następnie dobry projekt. Jeśli naprawdę dobrze poznamy swoje potrzeby dotyczące czasu budowy, wyglądu domu, kosztów budowy, to odpowiedź przyjdzie sama.

Zauważ, że nikt nie powie ci, jaką optymalną powierzchnię powinien mieć np. salon. To pytanie zadał mi kilka dni temu jeden z czytelników (Serdecznie pozdrawiam! Swoją drogą zdobycie do mnie numeru telefonu okazało się łatwiejsze niż myślałem 🙂 ). Na to pytanie odpowiesz tylko ty, a odpowiedź zależy od potrzeb twoich i twojej rodziny. Wybór, w jakim domu chcesz zamieszkać, jest trudny, ale bez znajomości swoich oczekiwań będzie ci po prostu znacznie trudniej.

I na koniec jeszcze jedno wyjaśnienie: dlaczego najwięcej osób decyduje się na budowę domu murowanego skoro można wybudować dom w innej technologii i będzie także ok? Cóż, nieraz na blogu pisałem o tym, ile mitów krąży wokół wentylacji grawitacyjnej i mechanicznej, pomp ciepła, piecy na ekogroszek i paneli fotowoltaicznej  Zwykle takie mity rozpowszechniają osoby, które coś od kogoś usłyszały i podają dalej niesprawdzone informacje. I dlatego często słychać, że domy inne niż murowane są mniej solidne, że rozwalą się po większej wichurze, że są łatwopalne i tak dalej. To wszystko mity, ale dość dobrze zakorzenione w naszym społeczeństwie….

Więc żeby było jasne:

– Dom drewniany, szkieletowy i murowany są bezpieczne. Nie, dom szkieletowy nie przewróci się po wichurze, a dom z bali nie zapali po jednej zapałce (często się napotykam na takie stwierdzenia…)

– Przewagą domów murowanych jest dostępność sprawdzonych materiałów i wykonawców znających się na rzeczy. Wadą: długi czas budowy.

– Przewagą domów szkieletowych jest szybki czas budowy i łatwość rozbudowy oraz to, że przy tej samej powierzchni zewnętrznej mają w środku więcej miejsca niż przy domu murowanym (dzięki węższym ścianom). Wadą: mała dostępność wykonawców i kierowników budów, którzy naprawdę znają się na rzeczy. Wadą może być także trudność przy ewentualnej odsprzedaży, ale to już zależy od lokalizacji.

– Przewagą domów drewnianych jest ich wygląd i – myślę, że mogę użyć tego słowa – „klimat” 🙂 Wadą: mała dostępność wykonawców oraz trudność w uzyskaniu drewna dobrej jakości. Wysoka jakość drewna jest tu absolutnie kluczowa – drewno musi być odpowiednio przygotowane i zawierać odpowiednią ilość wilgoci.

– Przewagą innych technologii jest… cóż… Jest tyle różnych materiałów i sposobów budowy, że chyba nikt nie jest w stanie dokładnie poznać każdej z nich. Ja w każdym razie nie jestem i daleko mi do bycia ekspertem w każdej dziedzinie. Jeżeli jesteś zainteresowany czymś mniej standardowym to zawsze licz całkowity koszt budowy i upewnij się, jakie parametry uzyska wybudowany budynek. Jeżeli stawiasz cały dom za pomocą jednej firmy (np. z prefabrykatów) to dopilnuj, aby wszystkie obietnice (np.  zapotrzebowanie domu na ciepło) były wpisane do umowy oraz zaangażuj do kontroli rzetelnego kierownika budowy, który miał przyjemność wiele razy nadzorować budowy w tej samej technologii.

Na dzisiaj to tyle. Chciałem w tym artykule poruszyć jeszcze kilka innych tematów, ale zdecydowanie byłoby za dużo jak na jeden wpis. 🙂 Dlatego zaprszam do przeczytania kolejnego artykułu o współczynniku przewodzenia ciepła λ (lambda), współczynniku przenikania ciepła (U), oporze cieplnym (R) oraz o dyfuzji pary wodnej

 

I pamiętaj: zapisz się do newslettera, aby być na bieżąco 🙂

Sławomir Zając

Chcesz wybudować dom i potrzebujesz pomocy?

Zostaw komentarz lub napisz: slawomir.zajac@poradnik-budowlany.com

6 Komentarze

  1. Cześć, świetny artykuł 🙂 właśnie osobiście mam dylematy co wybrać – ale dzięki temu „poznałem się” na technologiach takich jak szkiletowe, silikaty, betony komórkowe i inne rzeczy. Jeszcze kilka miesięcy nauki przede mną i potem można powiedzieć – będę mniej wiecej wiedział co i jak budować.

    Swoją drogą warto dodać, że niestety wadą szkieletów jest to, że ciężko postawić je bez kredytu (którego my nie akceptujemy w żadnej postaci) – budowa idzie (a w zasadzie zapie….) tak szybko, że musisz mieć calość (powiedzmy 250.000) na SSZ od razu. Przy „tradycyjnych” łatwiej zarządzać przepływem kasy (większe przestoje, aby zarobić na kolejny etap) – np poczekać przez zimę na zamknięcie i odbudować w tym czasie rezerwę. Oczywiście wszystko z zachowaniem rezerw finansowych itd. Jeszcze rozważam, czy lepiej budować z mniejszym zapasem i zarabiać w trakcie budowy, czy składać na większą kwotę i robić szkielet. Paradoksalnie okazuje się, że przy najmniej u mnie mniejsze znaczenie ma technologia, a większe przepływ kasy 🙂

    1. Piotrze, dobrze dobrany kredyt nie jest złym rozwiązaniem. Kredyt można spłacić wcześniej więc nic nie stoi na przeszkodzie by postawić dom z kredytu, a potem szybko go spłacić nie oddając przy tym bankowi góry pieniędzy 🙂

  2. Super porady 😉 Myślę, że dla kogoś początkującego w tym temacie będą bardzo pomocne 😉

  3. Chyba najważniejszy jest projekt jak i hurtownia z materiałami. Dzięki za ten artykuł ja dopiero zaczynam budowę, od poniedziałku robotnicy wchodzą. Właśnie odebrałem materiały z (ciach nachalnej reklamie) I zaczynam… Trzymajcie kciuki 🙂

  4. Każda konstrukcja domu posiada swoje wady i zalety jak i zwolenników. Bardzo ciekawy artykuł i merytoryczny, widać że dużo czasu poświęciłeś na napisanie wszystkiego. Osobiście jestem zwolennikiem domów murowanych i fajnym plusem takich domów jest często w okresie letnim jest w nich chłodniej niż przy innych konstrukcjach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *